Reklama

Śmiech to nie grzech

ZIP to poluźnione kucyki

2017-05-17 09:44

Andrzej W. Wodziński
Niedziela Ogólnopolska 21/2017, str. 49

W Polsce teraz mamy ZIP – Zintegrowany Informator Pacjenta. Jest to cenna baza wiedzy o pacjencie. Każdy, kto ma założone konto na stronie NFZ, może dokładnie prześledzić swoją historię choroby, przepisane leki, wydane skierowania i zalecenia lekarskie. Zdarzają się też, oczywiście, zabawne pomyłki, wynikające z bałaganiarstwa lub wadliwego systemu informatycznego. Ostatnio najbardziej zaskakujący przypadek receptowy dotyczył mężczyzny, któremu przepisano lek dopochwowy. Skargę zgłosił także pacjent, który dowiedział się, że ma wykonaną protezę zębową, tymczasem może pochwalić się pełnym własnym uzębieniem. Urzędnicy najczęściej kwestionują realizację recepty na dany lek. Jeden z pacjentów zgłosił im, że lekarz nie wystawił mu takiej recepty, inny chory – że nie był we wskazanej w systemie aptece. ZIP to dostęp do informacji nie tylko o leczeniu. Pacjent może sprawdzić także, ile kosztował go pobyt w szpitalu, a kobiety dowiedzieć się, na ile wyceniane są poród siłami natury czy cesarskie cięcie. Zazwyczaj chorzy są bardzo zdziwieni, gdy dowiadują się, że dwudniowa hospitalizacja to koszt kilku tysięcy zł. ZIP ma jeszcze jeden walor. Gdy pomógł nam kiedyś antybiotyk na zapalenie ucha, a nie pamiętamy jego nazwy, możemy to łatwo sprawdzić.

Historia, która miała miejsce w latach 90. XX wieku w jednej z rejonowych warszawskich przychodni zdrowia, nie mogłaby się dziś zdarzyć. Otóż do kierownika przychodni zgłosił się 30-letni przystojny mężczyzna, który przedstawił się jako lekarz ginekolog i wyszedł z propozycją wynajęcia mu w przychodni prywatnego gabinetu. Kierownik podpisał z nim umowę na wynajem gabinetu, w duchu ucieszył się, że w przychodni będzie ginekolog, co prawda prywatny, ale lepszy rydz niż nic. Idylla trwała ok. roku, aż pewnego dnia gabinet odwiedziła prawdziwa pani doktor ginekologii, nie jako pacjentka – wpadła, jak to koleżanka po fachu mieszkająca obok, do pracującego kolegi. Zapytała „kolegę” o coś żargonem medyczno-zawodowym, a ten zaczął coś pleść od rzeczy, co wzbudziło podejrzenie pani doktor, że ma do czynienia z „przebierańcem”. Swoimi wątpliwościami podzieliła się z kierownictwem przychodni, a ono z policją i prokuraturą. Dalej wiadomo – sąd itd. O ile pamiętam sprawę, to ów „medyk rewizor” kilka razy zdawał na medycynę, jednak bez sukcesu, a później był pielęgniarzem w stołecznym szpitalu. Co ciekawe, żadna z jego kilkuset pacjentek nie złożyła zażalenia na jego „leczenie o znamionach znachorstwa”. To sprawiło, że dostał wyrok w zawieszeniu i jakąś karę finansową.

Reklama

Przyszła matka z córką do lekarza i poskarżyła się, że córka ma straszny wytrzeszcz oczu. Lekarz zbadał dziewczynkę i wypisał receptę. Gdy wyszły z gabinetu, matka była ciekawa, co lekarz napisał na recepcie, bo słowem się nie odezwał. Otworzyła złożoną receptę i przeczytała: „PROSZĘ POLUŹNIĆ KUCYKI!”.

* * *

Andrzej W. Wodziński
Poeta, pisarz, dziennikarz, satyryk, w przeszłości pracownik PR stołecznych teatrów i dziennikarz Polskiego Radia w redakcji rozrywki i satyry

Mamy złoto!

2018-02-17 15:17

wpolityce.pl

Na dużej skoczni w Pjongczangu Kamil Stoch obronił tytuł i po raz trzeci w karierze został mistrzem olimpijskim!

wikipedia.pl
Kamil Stoch w Bischofshofen (2017)

Kamil Stoch mistrzem olimpijskim! Polak uzyskał w dwóch skokach 135 i 136,5 metra. Drugie miejsce zajął Niemiec Adreas Wellinger. Na trzecim miejscu podium stanął Norweg Robert Johansson.

Na dużej skoczni w Pjongczangu Kamil Stoch obronił tytuł i po raz trzeci w karierze został mistrzem olimpijskim! 10. był Dawid Kubacki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: Muzyczna Droga Krzyżowa

2018-02-18 21:03

luk / Kraków (KAI)

Po raz kolejny krakowscy wierni będą mieli okazję wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. 11 marca w kościele Redemptor Hominis w Krakowie tradycyjne podczas nabożeństwa rozważania zastąpią utwory muzyki klasycznej.

Graziako

Pomysł koncertu o charakterze pasyjnym wywodzi się z Łodzi. Na grunt krakowski przeniosła go Kinga Mastalerz. W Łodzi muzyka podczas nabożeństwa była puszczana z płyt. - Pomyślałam sobie, że o wiele większe wrażenie i duchowe przeżycia przyniosłoby wykonywanie utworów na żywo – wspomina.

W organizację muzycznego nabożeństwa odprawianego w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie włącza się od 5 lat ponad 100 muzyków i wokalistów. Kolejnym stacjom Męki Pańskiej towarzyszą przede wszystkim klasyczne utwory muzyczne.

Pojawiają się również nowoczesne akcenty, na przykład w postaci wokalizy z filmu "Dziewiąte wrota" i pieśni góralskich. - To unikalna możliwość, aby wejść w siebie i na podstawie wyjątkowego tła muzycznego budować własne rozważania o cierpieniu Chrystusa – opisuje Mastalerz.

W tym roku o oprawę muzyczną zadbają trzy krakowskie chóry, orkiestra, zespoły instrumentalne i soliści, w tym Karin Wiktor-Kałucka czy Tomasz Jarosz. – Całość dopełni bogata aranżacja świetlna, która sprawi, że będzie to nie tylko wspaniałe widowisko, ale także zachęta do tego, by zadumać się nad sensem trudnych momentów w swoim życiu – podkreśla Mastalerz.

Muzyczna Droga Krzyżowa rozpocznie się 11 marca o godz. 20:00 w kościele Redemptor Hominis w Krakowie (ul. Stelmachów 137). Co istotne świątynia ta charakteryzuje się wyśmienitą akustyką, gdyż została zaprojektowana przez Tomasza Koniora, który jest autorem projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem