Reklama

Seminarium – szkoła Chrystusa

2017-06-08 11:29

Rozmawia al. Mateusz Wojda
Edycja zamojsko-lubaczowska 24/2017, str. 4-5

Archiwum WSD
Ks. Michał Maciołek

Jubileusz 25-lecia istnienia diecezji skłania ku refleksji. Na uwagę zasługuje też formacja tych, którzy zostawili wszystko i poszli za Jezusem. O formacji w seminarium duchownym i jego roli w życiu diecezji z ks. Michałem Maciołkiem, kanclerzem Kurii Diecezjalnej rozmawia al. Mateusz Wojda

AL. MATEUSZ WOJDA: Księże Kanclerzu, od kilku lat posługuje Ksiądz w Kurii Diecezjalnej. Czy może Ksiądz powiedzieć z tej perspektywy, jaką rolę w życiu diecezji i diecezjan pełni seminarium diecezjalne?

KS. MICHAŁ MACIOŁEK: – Moja perspektywa spojrzenia na diecezjalne seminarium duchowne jest przede wszystkim kapłańska, to znaczy, że – chyba jak każdy ksiądz – patrzę na seminarium najpierw jako na miejsce i czas bardzo ważne dla mnie osobiście. Jest to spojrzenie z wielkim sentymentem i wdzięcznością. Tu przecież dojrzewało także moje powołanie, tu podejmowałem fundamentalne życiowe decyzje, tu realizowały się kolejne etapy mojej formacji i tu kształtowała się we mnie wizja przyszłego kapłaństwa. Taka perspektywa pozostaje do końca życia i rzutuje na inne spojrzenia, które niewątpliwie z czasem też się kształtują, bo, już jako ksiądz, będąc np. kanclerzem kurii diecezjalnej, spogląda się na seminarium jeszcze trochę inaczej.
Teraz już bardziej rozumiem rolę i znaczenie seminarium w życiu Kościoła diecezjalnego. Bardziej rozumiem troskliwą i wymagającą miłość, jaką otacza seminarium biskup diecezjalny czy przejęcie, z jakim podchodzą do seminarium inne osoby, zdające sobie sprawę z doniosłości tego miejsca. Jestem przekonany o ogromnym znaczeniu seminarium dla życia diecezji – zarówno w wymiarze teraźniejszości (wychowawcy seminaryjni, diakoni i pozostali alumni mają wiele możliwości, by wpływać na duchowy rozwój diecezji, chociażby przez modlitwę czy zaangażowanie w dzieło krzewienia powołań do służby w Kościele), jak też w perspektywie przyszłości (to nie jakiś slogan, ale najgłębsza prawda, że seminarium, a właściwie seminarzyści, są nadzieją Kościoła diecezjalnego i gwarancją jego żywotności).
Myślę, że takie właśnie jest spojrzenie na seminarium większości kapłanów i diecezjan, choć nie można nie zauważać również postawy mniejszego zainteresowania, słabszego rozumienia misji seminarium czy nawet obojętności wobec niego i Kościoła w ogóle, u jakiejś grupy diecezjan. Odkrywa to ważny obszar wymagający modlitwy i ewangelizacyjnego oddziaływania także dla seminarzystów.

– Przez wiele lat posługiwał Ksiądz w naszym seminarium: najpierw jako dyrektor ekonomiczny, potem jako prefekt i ostatnio jako wicerektor. W tym roku obchodzimy jubileusz 25-lecia WSD. To stosunkowo krótki okres, niemniej jednak nasze seminarium odwołuje się do bogatej historii seminarium zamojskiego i lwowskiego. Jak Ksiądz określiłby tożsamość obecnego seminarium?

– Jeśli chodzi o tożsamość seminarium, to przejawia się ona nade wszystko w tożsamości alumnów i kapłanów, którzy z tego miejsca wychodzą do posługi duszpasterskiej. Każde seminarium duchowne powinno być na pierwszym miejscu „szkołą Chrystusową”, w której – jak mówił kiedyś do młodych Jan Paweł II – w osobistym kontakcie ucznia z Mistrzem realizuje się najważniejsza działalność człowieka, czyli duchowa praca nad sobą. Bycie rzeczywistością, w której dokonuje się osobiste i wspólnotowe spotkanie z Mistrzem i Nauczycielem, Jezusem Chrystusem – ten rys seminarium powinien przekraczać wszelkie inne uwarunkowania: historyczne, kulturowe, związane z tradycją czy zwyczajami. Te inne uwarunkowania nie są bez znaczenia i zasługują nawet na pielęgnowanie, by wyznaczały pewną charakterystykę konkretnego seminarium, o ile nie zacierają podstawowej misji seminarium – kształtowania człowieka na podobieństwo Chrystusa Dobrego Pasterza, kształtowania w człowieku powołanym serca na wzór Serca Jezusowego.
Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej historycznie czerpie z bogactwa duchowego seminarium archidiecezji w Lubaczowie (ta spuścizna nawiązuje z kolei do archidiecezji lwowskiej) i seminarium archidiecezji lubelskiej. Specyficzne spotkanie tych tradycji nastąpiło w roku 1992, gdy powstała diecezja zamojsko-lubaczowska i w dotychczasowym gmachu seminarium lubaczowskiego, który stał się siedzibą seminarium nowej diecezji, zamieszkali wychowawcy i alumni lubaczowscy, lubelscy i lwowscy. Było to niezwykłą okazją do dzielenia się doświadczeniami, duchowościami, osobowościami, wiedzą i gorliwością w naśladowaniu Jezusa Chrystusa. Mogę o tym zaświadczyć osobiście, bo w tym szczególnym historycznym momencie byłem jednym z alumnów naszego seminarium – wywodzącym się akurat z tradycji lubaczowskiej. Ta sytuacja dała jednocześnie początek długiemu procesowi wykuwania się specyficznej charakterystyki alumnów i kapłanów nowo powstałej diecezji zamojsko-lubaczowskiej – ten proces ciągle trwa. Jesteśmy młodą diecezją i młodym seminarium. Przed nami odpowiedzialna misja zaczerpnięcia ze wszystkiego, co przynoszą różne tradycje i mądrego wykorzystania tego, co najwartościowsze. Ważna jest w tej dziedzinie praca biskupów, kapłanów, w szczególności wychowawców seminaryjnych i samych alumnów.

– Był Ksiądz ponadto wykładowcą historii filozofii w seminarium. Dlaczego w ogóle filozofia jest włączona w program studiów w seminarium?

Włączenie wykładu filozofii do programu studiów seminaryjnych, czy ogólniej mówiąc do formacji teologicznej, dokonało się u samych początków istnienia zorganizowanych struktur, w ramach których realizowało się przygotowanie intelektualne przyszłych kapłanów. Powstawanie pierwszych seminariów duchownych wiąże się np. z osobą św. Karola Boromeusza, a więc są to czasy po Soborze Trydenckim. Ale już dużo wcześniej wielu duchownych kształciło się na uniwersytetach. Tutaj formacja filozoficzna miała fundamentalne znaczenie. Zanim student podjął naukę na wydziale prawa, medycyny czy teologii, musiał obowiązkowo przejść kurs filozofii na wydziale artium czyli sztuk, czyli – jak byśmy dziś powiedzieli – na wydziale filozofii.
Kontynuacja tego toku kształcenia przyszłych kapłanów, zakładającego solidny fundament filozoficzny pod gmach wiedzy teologicznej, jest wyrazem bardzo odpowiedzialnego starania, by przekazać najcenniejszą wiedzę teoretyczną i praktyczną, dorobek starożytnej filozofii greckiej z dziedziny logiki, metafizyki, psychologii, etyki itd. Pozwala to mieć, przynajmniej w jakimś wymiarze, pewność, że tak wykształcony człowiek będzie umiał bez lęku i kompleksów wejść w dialog z najważniejszymi zagadnieniami, które charakteryzują myśl ludzką i wyrażają refleksję człowieka nad światem materii i ducha.
Filozofia, szczególnie ta w wydaniu klasycznym, nawiązująca do osiągnięć starożytnej i średniowiecznej metafizyki i logiki, zawsze była też nieocenionym narzędziem metodologicznym, dostarczała odpowiedniej terminologii i pomagała określić właściwą perspektywę w podejściu do rzeczywistości. To wszystko wydaje się nadal bardzo potrzebne i aktualne, zwłaszcza wobec wielkiej różnorodności podejść do spraw kształcenia czy wychowywania we współczesnym świecie. Filozofia, choć nie jest łatwą dziedziną, przygotowuje umysł i serce człowieka na poznawanie rzeczywistości we wszystkich jej wymiarach. Warto i trzeba skorzystać z tego cennego narzędzia, również na drodze przygotowania do posługi kapłańskiej, w której wymiar intelektualny nie może być nigdy lekceważony.

Tagi:
jubileusz seminarium

Z historii Biblioteki WSD w Drohiczynie

2018-02-22 10:40

Al. Maciej Koszewski
Edycja podlaska 8/2018, str. VII

„Nie książek, ale prawd – to mi przewodniczyć zwykło na piśmie…” – z niezmienną podniosłością od 1851 r. brzmi głos Norwida, przypominając nam, że prawda jest celem nauki czy sztuki. Tylko wówczas ma swoją rację bytu książka, gdy służy poszukiwaniu odpowiedzi na drzemiący w nas niepokój – pragnienie odkrycia prawdy

Monika Kanabrodzka
Kadra pracowników Biblioteki WSD, od lewej: Mateusz Roguski – kierownik biblioteki, Maciej Koszewski, Daniej Konik, Justyna Niewiarowska, Mateusz Krasowski, ks. Dariusz Kucharek – dyrektor biblioteki

Miejscem, które w sposób szczególny służy poszukiwaniu i kontemplacji Prawdy w seminarium jest na pierwszym miejscu kaplica, miejsce osobistego doświadczenia odwiecznego Logosu w eucharystycznym sakramencie spotkania. Przestrzenią, która służy umocnieniu i ubogaceniu tegoż jest właśnie studium, które bez książek, bez doświadczeń i poszukiwań innych, czasem bezwzględnie przewyższających nasze rozumienie świata i Boga, mogłoby zamienić się w bezowocne dumanie, nieuporządkowane i niebezpieczne. Biblioteka seminaryjna jest więc tą instytucją, której celem nie jest gromadzenie książek, ale umożliwienie każdemu, kto zawita do naszych progów z nurtującym go problemem, znalezienie narzędzi, źródeł, myśli, które ostatecznie doprowadzą go do Prawdy.

Dzieje drohiczyńskich bibliotek to historia tragiczna. Z dawnych bibliotek – zwłaszcza jezuickiej – nie pozostał w dzisiejszym zbiorze nawet ślad. Jedyna książka, która przetrwała sowieckie plądrowanie, znajduje się w zbiorach Muzeum Diecezjalnego, jako swoista relikwia dawnej świetności Drohiczyna. Podobny los spotkał bibliotekę Gimnazjum biskupiego – wiemy ze wspomnień pierwszego rektora ks. Władysława Hładowskiego, że po II wojnie światowej nie pozostał po tych zbiorach ślad. Ówczesny administrator apostolski zwrócił się do kapłanów pracujących w diecezji o dary w postaci podstawowych lektur. Czasopisma sam zobowiązał się prenumerować na własny koszt. Jednym z pierwszych darów był „Słownik łacińsko-polski” pod redakcją Bobrowskiego, którego brakujące 40 kolumn z I tomu alumni przepisali na maszynie. Wiele książek – głównie łacińskich podręczników teologicznych, kodeksów prawa kanonicznego, leksykonów i książek teologicznych po francusku i niemiecku ofiarował bibliotece ks. Michał Krzywicki. Jego następca – bp Władysław Jędruszuk również oddawał bibliotece wiele – ówcześnie nowych wydawnictw z SIW „Znak” czy PAX-u. Do roku 1972 zbiory liczyły 10 tys. tomów książek i czasopism.

Zdecydowany rozkwit biblioteka zawdzięcza ks. dr. Ludwikowi Olszewskiemu, który sprawował funkcję jej dyrektora w latach 1972-90. Ks. Olszewski rozpoczął akcję systematycznego zakupu nowości z wielu wydawnictw polskich i zagranicznych. Wraz z szeroko zakrojoną akcją zakupów ruszyła międzybiblioteczna wymiana dubletów, które zdarzały się w wyniku licznych darowizn. Kiedy w 1990 r. ks. Olszewski zdawał urząd dyrektora biblioteki, księgozbiór liczył już ponad 30 tys. tomów. Ks. Olszewski stworzył też – dzięki uporowi i mozolnej pracy – katalog kartkowy, który mimo że już dziś mamy elektroniczny, nadal stoi w czytelni, przypominając o spartańskim wysiłku włożonym w opis każdej książki na małych karteczkach katalogowych.

Kolejni dyrektorzy biblioteki kontynuowali zakupy nowości wydawniczych, zwłaszcza nieodzownych w procesie studiów. Gromadzono również literaturę poświęconą historii i dziejom Drohiczyna, Ziemi Podlaskiej i jej bohaterom. W tym aspekcie odznaczył się i nadal wyróżnia biskup senior Antoni Pacyfik Dydycz, który większość swoich prywatnych książek, a znaczna ich część to książki dotyczące nowożytnej historii, przekazuje do księgozbioru biblioteki.

W 2003 r. dyrektorem biblioteki został ks. dr Jarosław Przeździecki, który zainicjował proces komputeryzacji i tworzenia katalogu komputerowego. 24 maja 2004 r. biblioteka została przyjęta do Federacji Bibliotek Kościelnych. W tymże roku władze państwowe z Białegostoku oddały bibliotece 404 książki skonfiskowane w 1960 r., które rzekomo godziły w ustrój PRL. O zwrot „zakazanych” publikacji upominali się od samej konfiskaty rektorzy WSD.

Obecny dyrektor biblioteki ks. dr Dariusz Kucharek doprowadził do uaktualnienia naszego katalogu komputerowego i udostępnienie go w ramach FIDES-u na stronie internetowej www.katalog.fides.org.pl. Ordynariusz Tadeusz Pikus również wpisał się na listę darczyńców naszej biblioteki poprzez dar, liczący ok. 3 tys. tomów zbiór pism rosyjskojęzycznych (prace teologiczne, rosyjska literatura piękna, filozofia, dzieła ks. Mienia). Biblioteka stale się rozwija, by niezmiennie pomagać szukać prawdy każdemu, kto zapuka do jej drzwi, a możliwość taką mają nie tylko klerycy czy kapłani z diecezji, ale również wszyscy chętni. Każdy w bibliotece otrzyma pomoc, czy to ze strony kleryków, czy naszej bibliotekarki – pani Justyny.

Biblioteka WSD w Drohiczynie, tel.: (85) 655 78 08 (centrala), e-mail: bibliotekawsd@poczta.onet.pl, katalog on-line: www.katalog.fides.org.pl ,godziny pracy biblioteki: pon-pt od 8.00 do 16.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zobaczyć historię Kapelana Wyklętych

2018-02-22 14:36

Maria Fortuna-Sudor

Przedpremierowa prezentacja filmu "Gurgacz. Kapelan Wyklętych" odbędzie się 1. marca, o godzinie 19:00 w krakowskim kinie Kijów. Pokaz filmu jest częścią oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" 2018.


Ks. Władysław Gurgacz, jezuita, był kapelanem Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej. Nie był typowym żołnierzem; choć nosił mundur i ukrywał się w lasach, nie używał broni. Ratował zbłąkane dusze, prowadził ludzi do Boga, był powiernikiem i ojcem dla młodych chłopców, którzy musieli się stać mężczyznami i stanęli przed wyborami z gatunku tych, od których zależy życie i śmierć. Przejmująca świadomość, że ta historia wydarzyła się naprawdę, trafia widza w samo serce...

„Gurgacz. Kapelan Wyklętych” to przejmujący obraz na styku dokumentu i fabuły. Archiwalne fotografie, zapiski kapłana, świadectwa przeplatają się ze scenami fabularnymi, w których znakomitą kreację kapelana Wyklętych stworzył Wojciech Trela. Najnowsze dzieło Dariusza Walusiaka to nie tylko filmowy zapis historii. To przede wszystkim poruszająca opowieść o wolności, poświęceniu dla ideałów i głębokiej wierze.

O powstającym filmie pisaliśmy na łamach Niedzieli Małopolskiej. Już wtedy twórcy przekonywali, że warto poznać historię niezłomnego kapelana – jezuity. Wojciech Trela przekonywał: - Ten film może nam Polakom uświadomić, że żyjemy w pięknym, niepowtarzalnym kraju, który jest w sercu Europy. Kraju, którego istnienie zawdzięczamy także takim bohaterom jak ks. Władysław Gurgacz.

Z kolei Dariusz Walusiak podkreślał fakt, że ks. Gurgacz to jeden z tych polskich kapłanów, którzy hasło „Bóg. Honor. Ojczyzna” wcielali w życie, bez względu na grożące im za to konsekwencje. Zauważał: - - W historii walki o niepodległość Polski mamy wielu takich duchownych. Nie zabrakło ich także pośród Wyklętych. Ks. Gurgacz jest tu jednak wyjątkową postacią. On już na początku swej drogi kapłańskiej, w obliczu zbliżającej się II wojny światowej, klęcząc przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej złożył siebie w ofierze. Pragnął w ten sposób odkupić winy narodu polskiego. To droga męczennika, wiernego sługi Jezusa Chrystusa. Podczas procesu ksiądz atakowany przez propagandę komunistyczną, oczerniany w prasie, nie uległ swym oprawcom. W ostatnim słowie powiedział: „Na śmierć pójdę chętnie. Cóż jest zresztą śmierć? To tylko przejście z jednego życia w drugie. A przy tym wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę.”

Myślę, że to film dla każdego Polaka. Bilety na pokaz można kupić na stronie kina Kijów: http://kupbilet.kijow.pl/MSI/mvc/pl/details/4211?sort=Flow&date=2018-03-01&dateStart=0

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Trwa kongregacja Ruchu Światło - Życie

2018-02-24 14:56

o. Stanisław Tomoń

Pod hasłem „Młodzi w Kościele” na Jasnej Górze trwa 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu „Światło-Życie”. Tegoroczne spotkanie trwa w dniach 23-26 lutego z udziałem ponad tysiąca osób. Kongregacja, odbywająca się na Jasnej Górze, jest czasem poświęconym na przygotowanie do kolejnego roku pracy formacyjnej, która rozpocznie się latem.

Niedziela TV

W tym roku w czasie Kongregacji rozważane jest pytanie o przyszłość ruchu, który postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa, a dziś gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła. Papież Franciszek podkreśla, że młodzi są nadzieją Kościoła, stąd ruch stanął przed wyzwaniem, jak w swoim charyzmacie odnaleźć siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych.

Zobacz zdjęcia: Oaza melduje się

„Ta coroczna Kongregacja Ruchu Światło-Życie, w tym roku już 43., związana jest z prezentacją nowego tematu na najbliższy rok formacyjny. W tym roku właśnie tym tematem będą słowa: ‘Młodzi w Kościele’ – one nawiązują do hasła tegorocznego Synodu Biskupów w Rzymie: ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania’ – mówi ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie – Po to się gromadzimy, żeby odpowiadać sobie na to pytanie – jak zachęcać młodych ludzi do bycia w Kościele. Ewangelia jest zawsze atrakcyjna dla ludzi młodych, ona pociąga ludzi młodych, daje przestrzeń, pewną perspektywę, nadzieję. Problemem natomiast jest znalezienie odpowiedniego języka komunikacji z młodymi, bo zmieniają się czasy , zmienia się sposób przekazu pewnych treści, i trzeba znaleźć adekwatne do tych czasów słowa, środki, aby Ewangelię głosić młodym”.

Tradycyjnie do sanktuarium przybyli moderatorzy i animatorzy z Polski i zagranicy - Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i Białorusi. Po raz pierwszy jako delegat ds. Ruchu Światło-Życie z ramienia Episkopatu, w Kongregacji bierze udział bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diec. koszalińsko-kołobrzeskiej. Jak podkreśla biskup-delegat, inspiracja do tegorocznej Kongregacji jest podwójna: „Pierwsza to jest przygotowywany Synod Biskupów, który będzie poświęcony młodym ludziom – ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania” (15. Zgromadzenie Zwyczajnego Synodu Biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka, odbędzie się w październiku 2018 r. w Rzymie – przyp. BPJG). To jest jakby wyjście naprzeciw. Natomiast druga inspiracja, to patrzymy, jakie są w tej chwili proporcje członków Ruchu Ś-Ż – okazuje się, że jest po 50%. Kiedyś mówił się, że Ruch Ś-Ż to ruch dzieci i młodzieży, dzisiaj te proporcje wyrównały się, to znaczy 50% to są dzieci i młodzież, a 50% to już Ruch dojrzały, czyli rodzinna gałąź - Domowy Kościół. Dobrze, że on się rozwija, że ci ludzie, którzy są ukształtowani w tej formacji dziecięcej, młodzieżowej, kontynuują swoją obecność w Ruchu, i czerpią z charyzmatu właśnie w tej gałęzi rodzinnej, natomiast nie przybywa tak szybko dzieci i młodzieży. I trzeba sobie postawić pytanie, skąd to się bierze. Sam Synod Biskupów to też jest sygnał, że to nie jest problem nasz – krajowy, polski, ale jest to też ogólnoświatowy problem obecności młodego pokolenia w Kościele. Jest ich mniej, rzeczywiście. Nawet, jeśli przyjmują sakrament bierzmowania, to widzimy tę dziwną tendencję do zerwania później ze wspólnotą Kościoła. Ale nie można tylko ubolewać, tylko wiedzieć problem, ale trzeba szukać rozwiązania, szukać antidotum”.

Jak mówi Jolanta Szpilarewicz, odpowiedzialna główna Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, aby zaprosić młodych do uczestnictwa w życiu Kościoła, „potrzebne są wydarzenia – i te ewangelizacyjne, głoszenie Słowa Bożego, zaproszenie młodych. Tutaj te środowiska mają szansę zapraszać młodych. Ważne jest też oddziaływanie w szkole – młodzi do młodych najprędzej docierają, więc i formowanie młodych, aby oni mieli odwagę, śmiałość, by znali konkretne sposoby, jak wychodzić do swoich rówieśników i zapraszać ich na tę drogę. To zawsze pozostaje jako droga uniwersalna. Oczywiście są też środki bardziej nowoczesne – Internet otwiera bardzo duże przestrzenie, by zapraszać młodych”.

W programie dorocznego spotkania przewidziane są m.in. wykłady, spotkania modlitewne, świadectwa, a także błogosławieństwo nowo przyjętych członków. Sobotniej Mszy św. o godz. 14.15 w bazylice jasnogórskiej przewodniczyć będzie bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diec. warszawsko-praskiej, a w niedzielę i poniedziałek w Kaplicy Matki Bożej Eucharystie celebrować będzie bp Krzysztof Włodarczyk, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie.

Podczas spotkania na Jasnej Górze po raz pierwszy zostanie zaprezentowana piosenka Marty i Darka Madejskich pt. „Młode serca”, która wygrała w konkursie na piosenkę roku formacyjnego 2018/2019 Ruchu Światło-Życie. „U nas jest zwyczajem, że na każdy rok pracy formacyjnej, niezależnie od stałego programu formacyjnego, wybieramy znak roku, piosenkę roku. W tym roku piosenkę skomponowali nasi ludzie z Ruchu Ś-Ż , na podstawie Ewangelii św. Marka i homilii Ojca Świętego Franciszka. Piosenka nosi tytuł ‘Młode Serca’” – informuje ks. Marek Sędek.

Na pytanie, jakich owoców spodziewa się po tegorocznej Kongregacji, moderator generalny ks. Marek Sędek odpowiada: „Taka Kongregacja to przede wszystkim nabranie ‘nowego ducha’. Nasze spotkanie to nie tylko rozważanie, nie tylko referaty, ale i modlitwa, podtrzymywanie więzi. Zjeżdżamy się tu z całej Polski, ale nie tylko – bo są też z zagranicy, z Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech, Białorusi, mamy też listy jedności z Filipin i Chin. Więc jest to dla nas takie spotkanie jedności. A czego się spodziewam? Przede wszystkim odnowienia nowej gorliwości. Chcemy przekazywać tradycję Kościoła, ale przekazywanie tradycji to nie znaczy przekazywanie popiołu, tylko to znaczy rozpalanie ognia, który ciągle z Kościele płonie i ma płonąć”.

„Ruch Światło-Życie przede wszystkim jest propozycją, aby kroczyć z Chrystusem przez życie, żeby w Nim odnajdywać fundamenty dla budowania, tak jak to Jan Paweł II mówił, projektu na swoje życie. I właśnie temu chce służyć Ruch Światło-Życie. Chcemy różnymi nowymi inicjatywami, pomysłami towarzyszyć młodym w ich podejmowaniu decyzji życiowych, i towarzyszyć im przede wszystkim ze słowami Chrystusa” – podkreśla moderator generalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem