pielgrzymi, pielgrzymi, pielgrzymi...

Przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Każdy z nas, gdy wyrusza na pielgrzymi szlak – dziękczynny, pokutny – niesie w sercu zakłopotanie, zatroskanie, ból czy wielką radość. Szlak pielgrzymi: jasnogórski, kaliski, łagiewnicki, niepokalanowski, różanostocki, tuchowski, ludźmierski, pacławski, leśniowski... każdy jest ten sam.

Zobacz

22-29 października - Tydzień Misyjny

Siłaczka z „Home of Peace”

Jednym z najważniejszych darów, które możemy otrzymać, jest odnalezienie swojego miejsca w życiu i swojego powołania

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Biały Kruk 2

Dobre dla Śląska – dobre dla Polski

2017-06-21 10:04

Rozmawia Wiesława Lewandowska

O przywracaniu właściwego znaczenia słowom „wspólnota samorządowa” i o Śląsku XXI wieku z Jerzym Polaczkiem rozmawia Wiesława Lewandowska

Jerzy Polaczek

Polub nas na Facebooku!

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – W 2018 r. Katowice będą gospodarzem najważniejszego globalnego forum poświęconego światowej polityce klimatycznej – 24. sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych (UNFCCC) w sprawie zmian klimatu (COP24), wraz z 14. sesją Spotkania Stron Protokołu z Kioto (CMP14). Czy to znaczy, że na kojarzonym zazwyczaj z wyjątkowo dużą emisją zanieczyszczeń przemysłowych Śląsku (to pytanie z podtekstem polityczno-społecznym) klimat się poprawił?

JERZY POLACZEK: – Poprawia się. Z pewnością nadal nie tylko symboliczne znaczenie ma to, że pomimo wielu lat ciągłej redukcji wydobycia węgla w Polsce – a więc przede wszystkim na Śląsku – i ograniczania zatrudnienia w górnictwie dzisiaj na tym małym kawałku Górnego Śląska pracuje połowa górników zatrudnionych w całej Unii Europejskiej. A zatem jest to jak najbardziej dobre miejsce do prezentowania polskich uwarunkowań polityki klimatycznej. Warto również pokazać Europie, że w tym najtrudniejszym „klimatycznie” miejscu Polski już bardzo wiele się zmieniło na skutek odpowiednich działań proekologicznych i społecznych.

– Jak wiele?

Reklama

– Można śmiało i obiektywnie stwierdzić – i to bez żadnych politycznych podtekstów – że klimat na Śląsku i środowisko naturalne codziennego życia człowieka są tu lepsze niż choćby w Krakowie, gdzie smog od wielu lat wydaje się nieprzezwyciężalny... A wziąwszy pod uwagę trudny punkt wyjścia tutejszych zabiegów proekologicznych – czyli skutki historyczne przemysłu górniczego, hutniczego i chemicznego, które tkwią do dziś w śląskiej ziemi, na składowiskach poprzemysłowych odpadów – trzeba by podkreślić nie tylko konieczność trwałych działań państwa i samorządów terytorialnych, ale także wagę systematycznego budowania świadomości społecznej. Tego rodzaju nauczanie „ekologiczne” prowadzi od lat Kościół na Górnym Śląsku, przekonując wiernych do proekologicznych zachowań, np. segregowania śmieci, niepalenia w piecach plastikowymi odpadami itp.

– Można więc powiedzieć, że edukacja i świadomość ekologiczna mają dziś na Śląsku wyjątkowo konkretny kształt?

– Sądzę, że tak. A to dlatego, że musimy się tu wciąż odnosić do bardzo szkodliwych skutków, również zdrowotnych, pozostałych po czasach PRL-u, w których człowiek był tylko trybikiem systemu pracy i w których za nic miano środowisko naturalne człowieka jako dobro wspólne. Dzisiaj, zarówno przez inwestycje środowiskowe państwa, jak i przez sumę polityk lokalnych miast Śląska i Zagłębia, zauważalnie poprawia się stan środowiska naturalnego.

– Przez co konkretnie?

– Na terenach rekultywowanych po zniszczeniach przemysłowych mamy nie tylko zieleń, ale też służące mieszkańcom różnego rodzaju instytucje komercyjne, kulturalne. Ludziom pamiętającym dawne czasy takie zmiany przynoszą wielką ulgę w życiu codziennym. A najważniejsze, że umiemy w sposób praktyczny – na Śląsku zawsze cechował nas trochę większy pragmatyzm – przełożyć dzisiejsze ekologiczne cele i ambitne hasła na zadania dnia powszedniego, czyli np. na rzetelną segregację odpadów, na naturalną dbałość o własne obejście i otoczenie, systematyczną rewitalizację terenów poprzemysłowych. Warto jednakże dodać, że na Śląsku wyjątkowo małą popularnością cieszą się radykalne hasła tzw. zielonych, bo – co zrozumiałe – Ślązacy cenią sobie swój „brudny” węgiel, który stanowi ich rację bytu.

– W jaki sposób cały wielkoprzemysłowy Śląsk radzi sobie z większymi systemowymi działaniami proekologicznymi?

– Kluczowa kwestia to kontynuacja ogromnego i skomplikowanego procesu likwidacji zagrożeń płynących ze składowisk różnych odpadów chemicznych, hutniczych oraz ze skutków wydobywania węgla kamiennego – czyli szkód górniczych. Jest to ogromne wyzwanie, z którym pojedyncze miasta na Śląsku sobie nie poradzą.

– Stąd pomysł systemowo-administracyjnego ujednolicenia śląskiej aglomeracji?

– I te względy m.in. trzeba brać pod uwagę, choć zaproponowane rozwiązanie będzie z pewnością korzystne nie tylko dla śląskiego środowiska naturalnego. Nowym otwarciem na przyszłość jest podjęta przez rząd premier Beaty Szydło i przyjęta przez Sejm prawie jednogłośnie ustawa o stworzeniu związku metropolitalnego w województwie śląskim. To przykład polityki konkretu, realnie odniesiony do nowoczesnego myślenia o Górnym Śląsku XXI wieku. To jest wreszcie konkluzja wieloletniej dyskusji i budowania niełatwego konsensusu w ramach społeczności przekraczającej 2 mln mieszkańców.

– Wreszcie?!

– Wreszcie, bo przecież już w latach 2006-07 pierwszy rząd PiS zainicjował tego rodzaju debatę „metropolitalną”. Zaprosił do niej środowiska samorządowe i akademickie, aby wypracować model nowoczesnego przejęcia przez samorządy części zadań publicznych, bez potrzeby budowania nowej zbiurokratyzowanej struktury samorządowej. Niestety, rząd PO-PSL o tym „zapomniał”, na osiem lat zaniechano też kontynuacji przygotowanych dekadę temu przez nasz rząd założeń ustrojowych nowoczesnej metropolii w województwie śląskim. Dziś mamy wreszcie dedykowaną specjalnie dla województwa śląskiego ustawę. I jest to dla Śląska i Polski naprawdę dobre rozwiązanie.

– Dlaczego dla Śląska dobre, ale dla innych wielkich aglomeracji już niekoniecznie?

– Dlatego, że o ile np. w aglomeracji warszawskiej dominującą rolę w relacji do sąsiednich gmin odgrywa miasto stołeczne, o tyle w aglomeracji katowickiej istnieje większa równowaga między tworzącymi ją miastami. To rozwiązanie ma zatem większą szansę sprawniej służyć integracji równorzędnych wspólnot samorządowych w prowadzeniu ponadlokalnych przedsięwzięć. Chodzi tu zwłaszcza o nowe zadania, które dzięki ustawowym narzędziom – dzięki powołaniu Związku Metropolitalnego – będą zmierzać do kształtowania przyszłości Śląska w bardziej nowoczesny sposób niż ten, który znamy z przeszłości, czyli wyłącznie w kategoriach górniczo-przemysłowych.

– Śląsk nie musi być wyłącznie „czarny”, choć przy swoim węglu pozostanie?

– Nie musi. Jesteśmy już na dobrej drodze. Dziś ważne jest to, że Śląsk czuje bardzo realne wsparcie obecnego rządu. Atmosferę i moc swego rodzaju obustronnej przychylności można było odczuć podczas największej w Europie pielgrzymki męskiej do Piekar Śląskich, w której w tym roku uczestniczył prezydent Andrzej Duda. Jako piekarzanin z urodzenia dawno nie pamiętam takich żywych i naturalnych oklasków na powitanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Takie wydarzenia są społecznym barometrem.

– Ludzie na Śląsku najlepiej wiedzą, że aby móc optymistycznie patrzeć w przyszłość, trzeba solidnie pracować. Jakie mają dziś widoki na to, że będą mogli spokojnie żyć i pracować?

– Obecny rząd stara się robić wszystko, by mieszkańcy na Śląsku mogli ze spokojem patrzeć w przyszłość. Jednym z takich konkretnych działań jest właśnie ustawa o utworzeniu śląsko-zagłębiowskiej metropolii, dzięki czemu będzie możliwe usprawnienie zarządzania obszarem tej ogromnej, choć rozproszonej administracyjnie aglomeracji – trzeba tu przypomnieć, że zdecydowana większość mieszkańców metropolii zamieszkuje miasta na prawach powiatu grodzkiego, nie istnieje więc w tym miejscu Polski 3-stopniowy podział administracyjny – integrowanie wielu istotnych ze społecznego punktu widzenia zadań poszczególnych samorządów. Szczególnie ważne dla przyszłości będą te likwidujące różnice w poziomie życia. Choćby to, że możliwa i łatwa stanie się wreszcie kompleksowa integracja i poprawa jakości transportu publicznego, co ma kluczowe znaczenie w prowadzeniu polityki prorozwojowej, bo pomoże nie tylko wydatnie ograniczyć zanieczyszczenie powietrza spalinami, ale także wesprze reanimację podupadłej w ostatnich kilku latach śląskiej oferty przewozowej. Jednym z ważniejszych celów rozwiązania metropolitalnego jest zniwelowanie różnic w poziomie bezrobocia między poszczególnymi częściami metropolii; obecnie bezrobocie w Katowicach wynosi ok. 3 proc., a np. w Bytomiu prawie 14 proc.

– Od pewnego czasu, w związku z unijnymi naciskami na likwidację górnictwa węglowego, nad Górnym Śląskiem wisi groźba wielkiego bezrobocia. Czy i w jakim stopniu to niebezpieczeństwo zostało zażegnane w związku z PiS-owską „dobrą zmianą”?

– Trzeba tu przypomnieć, że sytuacja na Śląsku zastana przez obecny rząd była od 2014 r. stanem kodeksowej upadłości dwu największych pracodawców – Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego. W ciągu półtora roku jednak udało się odwrócić ten bardzo negatywny scenariusz: zarówno Kompania Węglowa, jak i Jastrzębska Spółka Węglowa odzyskują równowagę, która pozwala w perspektywie najbliższych lat zrealizować ich zaległe zobowiązania (podatkowe i bankowe). Faktem jest jednak, że polskie Ministerstwo Energii mierzy się dziś z problemem niemającym precedensu w całej Europie. Poniekąd nie ma wyjścia, ponieważ chodzi tu o najistotniejsze kwestie polityki energetycznej państwa, głównie o bezpieczeństwo energetyczne, którego jedynym gwarantem są dla Polski obecnie własne zasoby węglowe.

– Czy jednak na pewno można powiedzieć, że rodziny górnicze mogą dziś z większym niż półtora roku temu optymizmem patrzeć w przyszłość?

– Od wielkich protestów górników na początku 2015 r. – a jak sięgam pamięcią, tak wielkiego wzburzenia społecznego na Śląsku nie było od dawna – na pewno sytuacja społeczna oraz stan podmiotów gospodarczych wyraźnie się poprawiły. Wartością samą w sobie jest to, że konieczne zmiany realizowane są tu w warunkach spokoju społecznego. Ponadto sądzę, że znani z solidności i uczciwości ludzie Śląska bardzo sobie cenią aktywną rolę państwa w zwalczaniu wszelkich nadużyć podatkowych, zwalczanie przez aparat skarbowy tzw. karuzel podatkowych itp. Znaczący jest na Śląsku pozytywny skutek wpływu programu rządowego „Rodzina 500+”; prezydenci miast metropolii katowickiej zwracają uwagę na to, że gwałtownie spadła liczba dzieci objętych dotowaniem szkolnych obiadów, co pozwala samorządom dofinansować inne zadania ze sfery opieki społecznej. A w związku z udogodnieniami, jakie niesie ze sobą ustawa metropolitalna dla Śląska, wierzę, że w ofercie kierowanej do mieszkańców przez samorządy pojawi się również wiele nowych „dobrych zmian”.

– O tym właśnie warto by chyba nieco podebatować przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi...

– Moim zdaniem, w Polsce musimy wrócić do podstaw samorządności; trzeba pilnie przywrócić właściwe znaczenie słowom „wspólnota samorządowa”. To przecież ustrojowa definicja tego, czym powinien być samorząd terytorialny dla mieszkańców.

– I pewnie ma Pan nadzieję, że Śląsk da w tej mierze przykład reszcie kraju?

– Jestem pewien, że dobry przykład i tym razem pójdzie właśnie ze Śląska, choć oczywiście ten nasz tutejszy świat nie jest idealny...

– I tym razem?

– Tak. Dlatego że samorządność i jej znaczenie ustrojowe mają na Górnym Śląsku pewien dodatkowy specyficzny, pozytywny rys, wynikający z historii tej ziemi. Otóż Druga Rzeczpospolita już w 1920 r. dzięki ustawie o nadaniu statutu organicznego dla ówczesnego województwa śląskiego dała szerokie prerogatywy tutejszej społeczności lokalnej, i to się dobrze sprawdziło. A właśnie w tym roku, po raz drugi w minionym stuleciu, głosowaliśmy w parlamencie wolnej Polski nad ustawą dedykowaną specjalnie tej właśnie części kraju. Jako polityk jestem szczęśliwy, że dane mi było prowadzić w Sejmie ten historyczny dla naszej śląskiej ziemi projekt. Jest on myśleniem o przyszłości, jest wyrazem polityki jako troski o dobro wspólne, ale przede wszystkim jest działaniem na rzecz dobrej przebudowy całego kraju.

* * *

Jerzy Polaczek
Polityk, prawnik, samorządowiec, poseł na Sejm III, IV, V, VI , VII i VIII kadencji, w latach 2005-07 minister transportu, pomysłodawca i założyciel Centrum Kreowania Liderów „Kuźnia”, członek Opus Dei.

Niedziela Ogólnopolska 26/2017 , str. 36-37

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Działy: Polityka

Tagi: polityka

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Bardzo ważne w życiu parafialnym są tajemnice światła Różańca Świętego, bo wtedy jaśnieje światło naszej wspólnoty. »
Bp Marek Solarczyk

Reklama

Kalendarz ścienny 2018


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas