Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

3xP: pasja, prawda, pokora

2017-08-02 09:45

Rozmawia ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 32/2017, str. 27

Marianna Gurba/śdm

Z Brygidą Grysiak – dziennikarką TVN 24, laureatką nagrody „Ślad” – rozmawia ks. Mariusz Frukacz

KS. MARIUSZ FRUKACZ: – „Ślad” jest nagrodą dziennikarzy dla dziennikarzy i innych ludzi mediów. Przyznaje ją Kapituła uformowana w 2001 r., po śmierci bp. Jana Chrapka, przez grono wybitnych dziennikarzy i ludzi mediów. Czym dla Ciebie jest ta właśnie nagroda?

BRYGIDA GRYSIAK: – Ogromnym wyróżnieniem, wyzwaniem i wezwaniem do tego, żeby łączyć, a nie dzielić, budować mosty, a nie mury. Nie podsycać w ludziach lęku, ale pomagać zrozumieć siebie nawzajem. To bardzo symboliczna statuetka. Dostrzegłam to dopiero wtedy, kiedy sama wzięłam ją do ręki. Dwie dłonie, które prawie się dotykają, jakby chciały się spotkać, przywitać, pojednać. Moim zadaniem, jako dziennikarza, jest pomóc im w tym spotkaniu, powitaniu, pojednaniu.

– Żyjemy w czasach, w których media odgrywają bardzo ważną rolę. Co jest dla Ciebie ważne w pracy dziennikarskiej? Jakimi wartościami kierujesz się na co dzień?

– Studentom zawsze powtarzałam: 3xP – pasja, prawda, pokora. Dziś dodałabym jeszcze to, czego uczy nas Ewangelia, czyli miłość i poszanowanie dla drugiego człowieka, także, a może przede wszystkim dla tego, z którym się nie zgadzamy, którego często nie rozumiemy. Tego nam dziś brakuje, również w środowisku dziennikarskim. Musimy to zatrzymać. Musimy zatrzymać nienawiść. Można i warto się spierać, to naturalne, ale nie możemy tego robić z pogardą i nienawiścią, zwłaszcza my – ludzie, którzy deklarują przywiązanie do wartości chrześcijańskich.

– Jesteś autorką książek o św. Janie Pawle II. Dla wielu ludzi ten święty Papież jest wzorem i w pewien sposób duchowym doradcą na ścieżkach ich życia. Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z Janem Pawłem II? Kim dla Ciebie jest Papież Polak?

– Dorastałam z Janem Pawłem II, jak wielu z nas. Podczas pierwszej pielgrzymki do Polski witałam go w brzuchu mojej mamy (śmiech). Ale tak naprawdę zaczęłam go słuchać i rozumieć dopiero wtedy, kiedy chorował i umierał. Otworzył mi oczy – na Jezusa, na drugiego człowieka, na sens cierpienia, na siłę miłosierdzia. Wiele mu zawdzięczam.

– W swojej pracy dziennikarskiej poruszasz tematy dotyczące świętości ludzkiego życia. Jesteś autorką książek o dramatycznych wyborach kobiet, o ich odwadze. W swoich książkach dotykasz także problemu cierpienia ludzi. Jak dzisiaj mówić młodemu człowiekowi o problemach życia, świętości życia, obecności cierpienia? Co chcesz przekazać przyszłym mamom, sama będąc mamą?

– Myślę, że młodzi ludzie mają dosyć mówienia. Oni potrzebują świadków, potrzebują widzieć, że to, o czym mówimy, jest na serio, że ma głęboki sens. Dlatego cieszę się, kiedy mogę opowiedzieć – na ekranie czy w książce – o ludziach takich, jak dzielne matki w „Wybrałam życie”; jak Jureczek Halski i jego rodzina w „Kochają mnie do szaleństwa”; jak jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski, który mówi, że nie ma nic lepszego do roboty, jak naśladować Jezusa, i oddaje swoje mieszkanie uchodźcom z Syrii, a sam przeprowadza się do biura; jak dr Helena Pyz, która porusza się na wózku inwalidzkim, a mimo to od 30 lat leczy w Indiach chorych na trąd. Wreszcie jak s. Małgorzata Chmielewska, która powtarza, że to, iż mamy dwie ręce i dwie nogi, to nie nasza zasługa, tylko zadanie. I ceruje świat, żyjąc z biednymi, bezdomnymi i tymi, których świat spycha na margines. Bogu dziękuję, że każdego dnia spotykam ludzi lepszych ode mnie, od których mogę się uczyć.

Tagi:
rozmowa

Ekumenicznie w Genewie

2018-06-20 14:48

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Ojciec Święty Franciszek odbędzie 21 czerwca 2018 r. pielgrzymkę ekumeniczną do Genewy, głównie w celu odwiedzenia Światowej Rady Kościołów, która w tym roku obchodzi jubileusz 70-lecia istnienia – powstała w 1948 r. Przez swoją wizytę Franciszek pragnie wyrazić uznanie Kościoła katolickiego dla wkładu, który ŚRK wniosła do międzynarodowego ruchu ekumenicznego. Jest to również pielgrzymka wdzięczności za bogatą i owocną współpracę, którą Kościół katolicki rozwija z ŚRK od ponad półwiecza. Główne punkty wizyty to modlitwa ekumeniczna w kaplicy ŚRK, prowadzona przez przedstawicieli ŚRK, z udziałem katolików.

Włodzimierz Rędzioch

Ojciec Święty wygłosi przemówienie i udzieli zgromadzonym błogosławieństwa. Podczas jubileuszowej sesji komitetu centralnego ŚRK Franciszek skieruje specjalne przesłanie ekumeniczne. Wizyta zakończy się Mszą św. z udziałem przeszło 40 tys. uczestników – katolików ze Szwajcarii i pielgrzymów ze świata oraz przedstawicieli innych Kościołów i wspólnot kościelnych. Papież odwiedzi również Instytut Ekumeniczny w Bossey, ok. 17 km za miastem, który jest ważnym centrum studiów i formacji ekumenicznej należącym do ŚRK. Obok tych głównych punktów programu zaplanowane jest również kurtuazyjne spotkanie z prezydentem Konfederacji helweckiej oraz przedstawicielami władz.

Z ks. dr. Andrzejem Choromańskim – kapłanem diecezji łomżyńskiej, teologiem i ekumenistą, od 2014 r. pracownikiem Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Czym jest Światowa Rada Kościołów?

KS. DR ANDRZEJ CHOROMAŃSKI: – Zgodnie ze swoją bazą doktrynalną Światowa Rada Kościołów jest wspólnotą Kościołów, które wyznają wiarę w Trójcę Świętą oraz w Jezusa Chrystusa jako Boga i Człowieka i starają się wspólnie dążyć do pełnej i widzialnej jedności Kościoła, o którą modlił się Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy (zob. J 17, 21). ŚRK skupia obecnie 350 Kościołów reprezentujących różne tradycje chrześcijańskie – takie jak tradycja prawosławna, anglikańska oraz wiele odłamów protestantyzmu – i jest największą na świecie organizacją ekumeniczną, która reprezentuje ok. 600 mln chrześcijan na wszystkich kontynentach. ŚRK nie jest ani nie zamierza być Kościołem Jezusa Chrystusa na ziemi ani żadnym „super-Kościołem” złożonym z kościołów członkowskich; jest ona po prostu pewną strukturą ekumeniczną o charakterze światowym, która ma za zadanie promocję różnych form współpracy między Kościołami członkowskimi oraz ich ekumenicznymi partnerami w celu doprowadzenia do całkowitego zjednoczenia wszystkich chrześcijan.

– Pracuje Ksiądz w Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan, dlatego jest Ksiądz osobą najbardziej kompetentną, by wyjaśnić, jakie są stosunki między Kościołem katolickim i Światową Radą Kościołów. Jak te stosunki układają się w ciągu ostatnich dziesięcioleci, tzn. od Soboru Watykańskiego II?

– Rzeczywiście, od czterech lat pracuję w Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan, w której jestem odpowiedzialny m.in. za nasze relacje z ŚRK. Od czasów Soboru Watykańskiego II stosunki Kościoła katolickiego w ŚRK bardzo się rozwinęły. Obejmują one obecnie wiele form współpracy i przynoszą pozytywne rezultaty.

Szczególnej dynamiki nabrały one za obecnego pontyfikatu. Franciszek zachęca wszystkich chrześcijan do tzw. ekumenizmu wspólnej drogi, który oznacza modlitwę – tę wspólną i tę jedni za drugich – wzajemną pomoc między Kościołami oraz współpracę wszędzie tam, gdzie Kościoły mogą robić coś razem dla dobra społeczeństwa i całej planety, nie będąc jeszcze w pełni zjednoczone. Taka wizja ekumenizmu jest również bliska ŚRK i z tej racji nasze relacje wciąż się rozwijają i pogłębiają.

– Kiedy powstała i jakie są zadania wspólnej grupy roboczej?

– Wspólna grupa robocza powstała w 1965 r. jako jeden z pierwszych owoców ekumenicznych Soboru Watykańskiego II. Jako że Kościół katolicki nie jest członkiem ŚRK, rada ma na celu

podtrzymywanie i monitorowanie stałej współpracy między dwoma partnerami. Po Zgromadzeniu Ogólnym ŚRK w Busan (Korea Południowa) w 2013 r. grupa, w swojej zreformowanej formie, rozpoczęła dziesiątą już fazę współpracy, której koniec przewidziany jest na 2021 r. Obecnie grupa przygotowuje dwa dokumenty o charakterze duszpasterskim. Pierwszy z nich dotyczy współpracy ekumenicznej w dziedzinie promocji pokoju i rozwiązywania konfliktów, drugi zaś – współpracy na rzecz migrantów i uchodźców.

W ciągu przeszło pięćdziesięciu lat istnienia wspólna grupa robocza podejmowała wiele zagadnień ważnych dla Kościołów, jak np. młodzież, rodzina, edukacja, pokój, sprawiedliwość społeczna, ochrona stworzenia i inne. Powstało wiele cennych dokumentów i raportów. Niestety, są one wciąż za mało znane i przede wszystkim za mało wcielane w życie przez Kościoły. Mówimy tu o bardzo złożonej i trudnej kwestii recepcji dokumentów ekumenicznych w kontekście lokalnym życia Kościołów.

– Jakie są najważniejsze pola współdziałania Kościoła katolickiego i Światowej Rady Kościołów?

– Wiele dykasterii Kurii Rzymskiej oraz różne organizacje katolickie współpracują w różnych dziedzinach z ŚRK. Dzisiaj współpraca ta dotyczy szczególnie takich obszarów, jak: wspólne działania na rzecz prześladowanych chrześcijan w różnych miejscach świata, współpraca na rzecz pokoju – szczególnie w sytuacjach konfliktów czy wojen – wspólne programy pomocy uchodźcom i migrantom, ochrona środowiska, edukacja i formacja ekumeniczna duchownych i świeckich liderów chrześcijańskich i inne.

Jeżeli chodzi o naszą papieską radę, to współpraca ta obejmuje różne działania, których bezpośrednim celem jest promocja jedności między Kościołem katolickim i Kościołami zrzeszonymi w ŚRK. Obejmuje to dialog ekspertów na tematy doktryny i moralności, które wciąż nas dzielą, współpracę w dziele ewangelizacji i misji, współpracę w dziedzinie edukacji i formacji ekumenicznej czy też wspólne przygotowywanie materiałów na doroczny tydzień modlitw o jedność chrześcijan.

– Kościoły protestanckie coraz bardziej oddalają się od nauki Kościoła katolickiego dotyczącej moralności, etyki i małżeństwa. Jaki ma to wpływ na stosunki ekumeniczne?

– Po Soborze Watykańskim II dialog ekumeniczny koncentrował się na zagadnieniach doktrynalnych, takich jak sakramenty (szczególnie chrzest i Eucharystia), rola duchownych w strukturze i misji Kościoła, rozumienie Kościoła jako takiego i warunków jego jedności etc. W tych kwestiach osiągnięto znaczące zbliżenie stanowisk. Jedną z zasadniczych kwestii spornych wciąż pozostaje posługa duchowna, szczególnie po wprowadzeniu przez niektóre wspólnoty kościelne ordynacji kobiet na księży i biskupów.

W ciągu mniej więcej dwóch dekad pojawiły się nowe problemy w dialogu ekumenicznym dotyczące całej sfery moralności. Wchodzą tu w grę takie zagadnienia, jak początek i koniec ludzkiego życia (aborcja i eutanazja, samobójstwo), małżeństwo i rodzina (kolejne związki osób już rozwiedzionych oraz związki jednopłciowe). Ocena moralna tych zjawisk jest różna w różnych Kościołach, a dialog ekumeniczny w tych dziedzinach jest trudny. Niemniej jednak zagadnienia te są podejmowane i to na szczeblu zarówno dialogu międzynarodowego, jak

i w wielu dialogach ekumenicznych na poziomie poszczególnych krajów. Brak wspólnej nauki w dziedzinie moralnej jest nową i poważną przeszkodą na drodze do jedności, która musi mobilizować Kościoły do intensyfikacji dialogu, a nie do zamykania oczu na kwestie sporne.

– Na zakończenie chciałbym zadać pytanie, które stawia sobie wiele osób: dlaczego Kościół katolicki nie należy do ŚRK?

– Sprawa przynależności Kościoła katolickiego do ŚRK jest tak stara jak sama rada – pojawiła się ona już w czasie jej zakładania. Z wielu powodów Kościół katolicki zdecydowanie odmówił wówczas swego udziału w ŚRK. Według dominującej wówczas eklezjologii typu jurydycznego uważano bowiem, że widzialne granice Kościoła katolickiego w pełni pokrywają się

z granicami Kościoła Chrystusa na ziemi, a jedyną metodą na przezwyciężenie podziałów miał być powrót „heretyków” (protestantów) i „schizmatyków” (prawosławnych) do Kościoła katolickiego. Trzeba również pamiętać, że w tamtej epoce sam ruch ekumeniczny, który narodził się i rozwija głównie wśród protestantów, miał także swój mocny rys antykatolicki.

Kwestia powróciła w nowej optyce w czasie Soboru Watykańskiego II, który otworzył Kościół katolicki na ruch ekumeniczny. Przeprowadzono wówczas istotne konsultacje wśród teologów i ekumenistów w tej sprawie. Po poważnym rozeznaniu zagadnienia postanowiono, że Kościół katolicki nie będzie aplikował o formalne członkostwo w radzie, ale podejmie współpracę przez wspólną grupę roboczą, udział w niektórych komisjach ŚRK (Wiara i Ustrój, Komisja ds. Misji i Ewangelizacji, Komisja ds. Edukacji i Formacji Ekumenicznej) oraz uczestnictwo we wspólnych projektach, takich jak Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan i inne wspólne inicjatywy.

Można wymienić dwa typy powodów, dla których Kościół katolicki wybrał taką drogę. Po pierwsze, chodzi o kwestie praktyczne, takie jak liczba członków katolickich w różnych strukturach ŚRK czy też kwestia sposobu podejmowania decyzji. Kościół katolicki, który uważa się za jeden i ten sam Kościół na całym świecie, liczy ok 1,2 bln członków, czyli ok. dwa razy więcej niż wszystkie Kościoły zrzeszone w ŚRK. Wejście tak ogromnego Kościoła do ŚRK musiałoby prowadzić do znaczących zmian w samej koncepcji rady oraz w jej funkcjonowaniu.

Z punktu widzenia doktryny pozostaje wciąż kwestia samorozumienia się Kościoła katolickiego i jego jedności, szczególnie zaś miejsca papieża w Kościele. Zgodnie z nauką Soboru Watykańskiego II Kościół katolicki wierzy, że Chrystus założył jeden Kościół, którego „pełna” aktualizacja i kontynuacja na ziemi znajduje się w Kościele katolickim, który zachował pełnię prawdy objawionej i środków zbawienia. Do tego Kościoła, którego widzialne granice nie pokrywają się z granicami mistycznymi, przynależą w różny sposób wszyscy chrześcijanie, również ci, którzy otrzymali chrzest w innym Kościele czy we wspólnocie kościelnej. Paradoks sprzecznej z wolą Bożą sytuacji podzielonego chrześcijaństwa polega właśnie na tym,

że w łonie jedynego Kościoła Chrystusowego na ziemi znajdują się również ci chrześcijanie, którzy nie są z nim jeszcze w pełnej jedności widzialnej. Poza tym Kościół wierzy, że biskup Rzymu jako następca św. Piotra otrzymał od Chrystusa szczególną odpowiedzialność za jedność Kościoła. Papież jest głową nie jednego z wielu Kościołów chrześcijańskich, ale jedynego i niepodzielnego w swej istocie Kościoła Chrystusowego. Trudno byłoby widzieć go jako jednego z wielu przywódców Kościołów chrześcijańskich.

Pomimo tych zastrzeżeń ewentualne członkostwo Kościoła katolickiego w ŚRK nie możne być wykluczone a priori, lecz wydaje się, że nie jest ono obecnie rozważane przez żadną ze stron. Koncentrujemy się na rozwijaniu i pogłębianiu dobrze układającej się współpracy oraz na wspólnym podejmowaniu wyzwań obecnego czasu. Zgodnie z dewizą papieskiej pielgrzymki do Genewy chcemy „iść, modlić się i pracować razem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przesłanie widzących z Medjugorie

2018-06-23 09:05

Salve TV

Kim są "widzący" z Medjugorie? Jak zaczęły się objawienia? Co mówiła do nich Matka Boża? Jak wyglądała?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusze kapłańskie w Domu Księży Emerytów w Częstochowie

2018-06-25 17:20

Ks. Mariusz Frukacz

„W sakramencie święceń Chrystus przyniósł nam nie tylko jakąś łaskę, ale On dał nam samego siebie” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 25 czerwca przewodniczył Mszy św. w kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Częstochowie, z racji jubileuszy kapłanów obchodzących 70-lecie, 60-lecie i 50-lecie swoich święceń kapłańskich.

Ks. Mariusz Frukacz
Ks. Mariusz Frukacz

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. ks. prał. Czesław Mendak dyrektor Domu Księży Emerytów oraz kapłani jubilaci.

W uroczystościach wzięli udział m. in. siostry ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia pracujące w Domu Księży Emerytów.

Ks. Mariusz Frukacz

- Warto dbać o dobrą pamięć, która jest świadomością przebytej drogi i radością z osiągniętych celów. Każdy jubileusz wpisuje się w budowanie takiej dobrej pamięci. Jubilaci dzisiaj dziękują za to, że w duchu wiary mogą oglądać owoce swojej pracy kapłańskiej - mówił na początku Mszy św. ks. prał. Czesław Mendak.

Rozpoczynając Mszę św. abp Depo podkreślił, że „każde wejście w tajemnice jubileuszowe jest rodzajem zawierzenia. Jest to pragnienie zawierzenia Bogu we wszystkim” - Tajemnica kapłaństwa jest tajemnicą Serca Jezusa – dodał abp Depo.

Ks. Mariusz Frukacz

W homilii metropolita częstochowski cytując słowa antyfony: „Moje serce cieszyć się będzie z Twojej pomocy Panie, będę śpiewał Bogu, który obdarzył mnie dobrem” podkreślił, że „są one w duchu Magnificat” - W tym samym duchu chcemy dzisiaj dziękować Bogu za lata wiernej służby kapłańskiej i uczyć się na nowo myślenia i życia zgodnego z duchem Ewangelii. Tego uczy nas Maryja rozważając w sercu wielkie rzeczy Boga – mówił metropolita częstochowski.

Arcybiskup przypomniał, że „Eucharystia głęboko i nierozerwalnie złączona jest z sakramentem kapłaństwa.”

- Świat uczy nas kroczenia własnymi drogami jakiejś samowystarczalności. Te drogi są nieraz wprost wolnością od Chrystusa i wolnością od Jego Kościoła – kontynuował arcybiskup.

- W sakramencie święceń Chrystus przyniósł nam nie tylko jakąś łaskę, ale On dał nam samego siebie. I poświęcił w ofierze samego siebie, aby każdy kto w Niego uwierzy i Jemu zawierzy nie zginął, ale miał życie wieczne – podkreślił abp Depo i dodał: „Na tej drodze potrzebna jest zawsze łaska wiary, która nie jest rodzajem samoubezpieczenia na życie, lecz łaską osobistego spotkania i przylgnięcia do Chrystusa.”

Metropolita częstochowski przypomniał, że „pierwszym zadaniem kapłana jest być człowiekiem wiary, ale nie wiary określonej jako zespół informacji, a nawet dogmatów, ale osobistych związań z Chrystusem” - A to oznacza trudne nieraz zobowiązania. Są nimi: wierność łasce na co dzień, posłuszeństwo, które nie jest ślepym posłuszeństwem, ale wnikaniem w wolę Boga, czystość serca i dyspozycyjność w służbie Kościoła – dodał metropolita częstochowski.

- To nie są zadania ponad siły człowieka. Wszystko jest na miarę ludzkiego serca, które zdolne jest odpowiedzieć Bogu na całe życie, do końca, a nie na próbę – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski podał również przykład, że kiedyś zaproszono na jubileusz kapłański bardzo dobrego aktora i zadano mu, żeby przeczytał psalm 23. Kiedy odczytał te piękne słowa, to wtedy rozległy się brawa. Potem podszedł do mikrofonu sam jubilat i z pamięci mówił te same słowa. Kiedy skończył nastała głęboka cisza. Nikt nie klaskał. Zapytano się, dlaczego była tak różnica pomiędzy deklamacją a wypowiedzeniem tych słów psalmu przez samego jubilata. Jedna odpowiedź była bardzo znacząca, bo aktor odczytał tekst w sposób mistrzowski, ale wykonał rolę, a jubilat wypowiedział tekst, bo on spotkał Pasterza. I mówił swoim przeżyciem spotkania i przylgnięcia do Pasterza.

- Życzę każdemu z Was nowego dotknięcia Chrystusa. I odpowiedzenia na pytanie, które Chrystus postawił: Czy kochasz mnie więcej? I życzę odpowiedzi: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Ty jesteś moim Pasterzem na życie i na wieczność – mówił arcybiskup, który także podziękował pracującym w Domu Księży Emerytów siostrom: „Wiele spraw, które się tutaj dokonuje jest tajemnicą waszych serc i waszych rąk.”

Przed końcowym błogosławieństwem w imieniu jubilatów podziękował ks. Adam Bartkiewicz - Każdy z nas biegnąc myślą do początków życia kapłańskiego mógłby powiedzieć słowami ks. Jana Twardowskiego: „Kto wezwał? Kto przywołał? Skąd sny co tu przygnały? Przed własną tajemnicą przyklękam taki mały...” – podkreślił ks. Bartkiewicz.

- Tylko wtedy kapłańskie życie jest szczęśliwe, kiedy w sercu kapłana palio się ofiarny płomień – kontynuował ksiądz jubilat.

Jubileusze święceń kapłańskich obchodzili: ks. Marian Wojtasik (70. rocznicę kapłaństwa), ks. Adam Bartkiewicz, ks. Kazimierz Karoń, ks. Wacław Kuflewski (60. rocznicę kapłaństwa) oraz ks. Jan Zdulski (50. rocznicę kapłaństwa).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem