Reklama

Miłosierdzie ewangelizacji

2018-04-11 14:49

O. Damian Cichy SVD
Edycja częstochowska 15/2018, str. V

congerdesign/pixabay.com

Jako misjonarz Zgromadzenia Słowa Bożego w tym roku dane mi było wygłosić wielkopostne rekolekcje w jednej z mniejszych parafii archidiecezji częstochowskiej – w Toporowie. Wspólnie z tamtejszym długoletnim proboszczem ks. Marianem Morgą ustaliliśmy, że w związku z ciągle żywymi kontrowersjami na temat adhortacji aktualnego Ojca Świętego Franciszka tegoroczne konferencje byłoby dobrze oprzeć o właśnie jego nauczanie.

Od nawrócenia do ewangelizowania

Jako że kiedyś pracowałem w Paragwaju, bywając często w Argentynie (ojczyźnie o. Jorge Bergoglia), a w ostatnich latach uważnie śledzę naukę tego latynoskiego Papieża, zdecydowaliśmy się na temat „Od nawrócenia do miłosiernego ewangelizowania według papieża Franciszka”. Specyficznie rozumiane nawrócenie dotyczyło nie tyle grzechu, ile naszego skostnienia, zepsucia, a nawet duchowych paranoi. Natomiast misyjno-miłosierne głoszenie Dobrej Nowiny zeszło z piedestału przywileju dla wybranych misjonarzy ad gentes w objęcia prostych katolickich rodzin, wspólnot i parafii. Ponieważ aż 95% wiernych parafii św. Franciszka z Toporowa i okolic wzięło udział w wielkopostnych rekolekcjach, wyraźnie wyczułem ich otwarcie się na Kościół powszechny i argentyńskiego Pasterza, który zna zapach owiec swoich, a do tego chętnie mówi o miłosierdziu.

Dzisiaj, kiedy radosne okrzyki „Alleluja” ogłaszają wszem i wobec, że Chrystus Zmartwychwstał, powinniśmy się jednak krytycznie zapytać, czy my w ten bezprecedensowy fakt wierzymy. A jeśli tak, to jak głęboko? Papież Franciszek stwierdza bowiem, że najistotniejszą charakterystyką chrześcijanina winna być „wiara, która działa przez miłość (por. Ga 5, 6)”. Podkreśla też, że „zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara” (1 J 5, 4).

Reklama

W swojej książce „Otwarty umysł, wierzące serce” Ojciec Święty często wraca do tego tematu i prosi, aby o wierze mówić jako o orężu, jak o skutecznej broni, która w trudnym kontekście dzisiejszego życia pozwala oddzielić plewy od ziarna. To ta prawda zasadniczo powinna dodawać nam tylko pewności, że w dzisiejszym morzu często zbyt emocjonalnych opinii, wraz ze Zmartwychwstałym będziemy jednak w stanie rozeznać, co jest czym i kto jest kim.

Dzieła miłości względem bliźniego

Założyciel mojego Zgromadzenia, św. Arnold Janssen, zawsze twierdził, że „największym dziełem miłosierdzia wobec ludzi jest głoszenie im słowa Bożego”. I tak jest. Ludziom w krajach misyjnych można nie wybudować wszystkich szkół i szpitali, ale nie można im nie głosić zmartwychwstałego i miłosiernego Chrystusa. Jakże te słowa współgrają z myśleniem papieża Franciszka, który naucza: „Dzieła miłości względem bliźniego są najdoskonalszym zewnętrznym wyrazem wewnętrznej łaski Ducha”. A to przecież na tego Ducha właśnie wszyscy czekamy tuż po chwalebnym zmartwychwstaniu Pana i niedzieli Jego miłosierdzia. Niewyobrażalnym bowiem jest głębokie przeżywanie rekolekcji, Wielkiego Tygodnia, zmartwychwstania i białej niedzieli bez miłosiernego czynu, czyli konkretnego uzewnętrznienia otrzymanych w tym czasie łask. Z drugiej strony, takie przekuwanie nauki Chrystusa w konkretne ewangelizacyjne dzieła, i to we własnych rodzinach, wspólnotach i parafiach nie jest niczym łatwym. Warto jednak sięgnąć do adhortacji papieża Franciszka „Evangelii Gaudium”, gdyż jej realizm z góry zakłada, że: „misyjne serce jest świadome swoich ograniczeń... i wie, że musi wzrastać w zrozumieniu Ewangelii i rozeznawaniu dróg Ducha” (EG 45).

Miłosierdzie w codziennej ewangelizacji

Jak rozeznać w duchu chrześcijańskim rozliczne sprawy tego świata? Propozycją papieża Franciszka jest, aby to czynić w duchu misyjnym i miłosiernym. I tak np. wielkie dylematy aktualnego Kościoła, jak chociażby wątpliwa jedność chińskich katolików, powinna być wzmacniana pomimo trwających aktów prześladowania. Tylko wzajemne wybaczenie i miłosierdzie są szansą na powstanie największego azjatyckiego Kościoła. Czyż ten misyjny sen nie jest wart paru ustępstw? Podobnie sprawy, powiedziałbym średniej wagi, jak np. wyjątkowe udzielanie Komunii św. niektórym wiernym będącym w drugim związku. Papież Franciszek dostrzega za św. Janem Pawłem II (por. FC 34) tzw. prawo stopniowości w życiu wiernych, czyli ich regres lub postęp w pragnieniu „bycia” dobrym, a nawet świętym. Tych ludzi właśnie w duchu miłosierdzia trzeba umieć odróżnić od innych, którzy tylko chcą „mieć”. Czyż takie niewątpliwie trudne zadanie nie powinno stać się misją współczesnego Kościoła? I na koniec przykład misyjnego i miłosiernego rozeznawania spraw pozornie małych, jak te które zastałem w Toporowie. Ile trzeba wysiłku i środków włożyć w zaproszenie, przygotowanie i zmotywowanie 500 wiernych i 40 ministrantów? Ponieważ pierwszy raz spotkałem się z tak umisyjnioną parafią i pozytywnymi komentarzami, że to najlepsza inwestycja, mam prawo przypuszczać, że są to m.in. owoce Roku Miłosierdzia i nauczania aktualnego Piotra w Rzymie. Miłosierdzie w codziennej ewangelizacji jest więc tak samo potrzebne jak sprawna administracja, skuteczne prawo czy inne aktywności naszego katolickiego, tj. powszechnego Kościoła.

Tagi:
ewangelizacja

Ewangelizują na warszawskich uczelniach

2019-02-20 11:36

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 8/2019, str. VI-VII

Uśmiechnięci, nie wstydzący się wiary i zawsze gotowi do działania – tacy są członkowie Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo. Obecnie jest ich 150, ale w organizowanych przez nich wydarzeniach rocznie uczestniczy tysiące studentów

Archiwum ASK SD
Konferencja z o. Adamem Szustakiem z cyklu „Sympatia Miłość Małżeństwo” na Uniwersytecie Warszawskim, maj 2018 r.

Powiedzieć, że na spotkaniu z aktorem Dariuszem Kowalskim jedna z największych sal Audytorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim była zapełniona do ostatniego miejsca, to nic nie powiedzieć. Choć na aulę wpuszczono o 100 osób więcej niż było siedzących miejsc, to i tak wielu studentów zostało przed drzwiami.

Część szczęśliwców, która dostała się do środka, przeżyła na wstępie mały wstrząs. – Kiedy na początku spotkania Dariusz Kowalski wyciągnął Pismo Święte i powiedział, że właśnie w tej Księdze znajdziemy wszystko, co jest potrzebne do dobrego życia, to wśród słuchaczy zapanowała kompletna cisza – opowiada „Niedzieli” Dominika Meller z Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo (AKS SD), które zorganizowało spotkanie. – Wiele osób spodziewało się, że będzie to anegdotyczne wystąpienie serialowego Janusza Tracza z „Plebanii”. Tymczasem usłyszeli na tyle poruszające świadectwo wiary i miłości, że nikt nie wyszedł przed czasem – wspomina Meller. A prezes stowarzyszenia Piotr Ziemecki dodaje, że podobnych konferencji Soli Deo organizuje kilka rocznie.

Rok przełomu

Jeszcze więcej studentów warszawskich uczelni niż na spotkanie z Dariuszem Kowalskim przyszło na konferencje z ks. Piotrem Pawlukiewiczem czy na sympozjum ze znanym m.in. z łam „Niedzieli” ks. Markiem Dziewieckim. A kiedy w 2018 r. do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego miał przyjechać o. Adam Szustak, to członkowie Soli Deo – wiedząc jak dużo osób chce posłuchać dominikanina – zarezerwowali aż cztery sale. W dwóch z nich wstawili telewizory, aby przeprowadzić internetową transmisję na żywo.

– Z naszych obliczeń wynika, że każdego roku co najmniej 6 tys. studentów bierze udział w organizowanych przez Soli Deo konferencjach, warsztatach, Mszach św. i nabożeństwach – mówi Ziemecki i podkreśla. – Gdyby nie Soli Deo takich spotkań w ogóle by nie było. Od 30 lat jesteśmy bowiem jedyną organizacją katolicką działającą na wyższych uczelniach.

ASK SD powstało w roku przełomu ustrojowego. 28 lutego 1989 r. odbyło się spotkanie studentów na Politechnice Warszawskiej, w trakcie którego podjęto decyzję o złożeniu wniosku o rejestrację katolickiego stowarzyszenia. Formalności prawne w Sądzie Rejonowym udało się dopełnić w lipcu. Zaś pierwsze walne zgromadzenie odbyło się w październiku’89. Tak przedstawia się geneza historyczno-prawna powstania stowarzyszenia, jednak korzeni Soli Deo trzeba szukać wiele lat wcześniej w akademickim kościele św. Anny.

Samemu Bogu

Lata 80. XX wieku to był bardzo ponury czas w naszym kraju. Na wyższych uczelniach nie mogły działać organizacje studenckie autonomiczne od komunistycznych władz. Jedynymi wyspami wolności były katolickie świątynie. U św. Anny w Warszawie duszpasterzem akademickim był ks. Józef Maj. Jedną z jego inicjatyw były konwersatoria zatytułowane „Jak być chrześcijaninem dzisiaj?”. Przychodziło na nie regularnie ok. 40. studentek i studentów. Część z nich – gdy stary reżim zaczął rozluźniać totalitarny gorset – stała się potem działaczami Niezależnego Stowarzyszenia Studentów. Inna grupa uczestników konwersatorium wyszła z pomysłem stworzenia Soli Deo.

– Pamiętam, że w tej sprawie przyszli do mnie Wojtek Matyjasik i Piotrek Gryca. Powiedzieli, że reprezentują grupę kilkudziesięciu osób zdecydowanych powołać studenckie stowarzyszenie o wyraźnym profilu katolickim. A więc takie, które nie będzie zajmowało się działalnością polityczną, tylko skupi się na prezentowaniu zasad wiary i moralności wypływających z nauczania Kościoła – opowiada „Niedzieli” ks. prał. Maj i dodaje. – Młodzi ci byli zafascynowani osobą prymasa Wyszyńskiego, stąd w nazwie organizacji znalazły się słowa z jego herbu „Soli Deo” (Samemu Bogu – przyp. at).

Kapłan pomysł studentów przedstawił kard. Józefowi Glempowi i bp. Alojzemu Orszulikowi. Episkopat zgodził się na powstanie stowarzyszenia, a ks. Józef Maj został jego pierwszym kapelanem, dzisiaj jest kapelanem honorowym.

Koła, sekcje i zespoły

Rola księdza w stowarzyszeniu ograniczała się do bycia jedynie łącznikiem z Kościołem. Natomiast odpowiedzialność za wszelkie inicjatywy podejmowane przez Soli Deo brali na siebie jego członkowie. – Studenci od początku mocno się tego domagali – wspomina ks. Maj i wyjaśnia. – Dzięki temu Soli Deo wyraźnie odróżnia się od akademickich duszpasterstw. Ale moim zdaniem spowodowało to również to, że nie są organizacją ogólnopolską.

Obecnie Soli Deo działa na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz na sześciu największych warszawskich uczelniach: Politechnice Warszawskiej, Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Szkole Głównej Handlowej, Uniwersytecie Warszawskim, Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. – Na każdej z tych uczelni są nasze koła terenowe – mówi Piotr Ziemecki i wyjaśnia, że działalność stowarzyszenia opiera się na sekcjach i zespołach. – To w tych miejscach, bez względu na swoją przynależność do kół, członkowie Soli Deo mogą realizować swoje pomysły oraz rozwijać się duchowo i osobiście – mówi prezes AKS SD.

Do najbardziej znanych wydarzeń organizowanych przez stowarzyszenie na stołecznych uczelniach należą m.in.: Laboratorium Miłości, Droga Wojownika, Boska Ty czy Chrześcijańskie Forum Młodych, którego gośćmi ostatnio byli: Maciej Koper – twórca witryny Przeznaczeni.pl, Maciej Gnyszka – założyciel Towarzystw Biznesowych i biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk.

Poza dużymi konferencjami ze znanymi ludźmi Soli Deo organizuje też szereg innych spotkań. Formacji osobistej służą np. „Reflektory”. Są to cotygodniowe spotkania, które od dwóch lat odbywają się w bazylice Świętego Krzyża. Wcześniej spotykano się w św. Annie i Res Sacra Miser.

W tym roku akademickim gośćmi „Reflektorów” są siostry i bracia zakonni z różnych zgromadzeń. Stowarzyszenie pomaga także w oprawie Mszy św. i nabożeństw. W Adwencie i Wielkim Poście organizuje rekolekcje wyjazdowe, a w wakacje np. wyjazdy na Lednicę. Organizacją tych wydarzeń zajmuje się sekcja formacyjna. Do zadań sekcji organizacyjnej należy zaś przygotowywanie m.in. wyjazdów do innych miast, obozów i balów.

– Choć nasze spotkania są bezalkoholowe, to bawimy się na nich znakomicie – mówi Aleksandra Plucińska, która do Soli Deo wstąpiła w październiku 2015 r., a już pół roku później współorganizowała Chrześcijańskie Forum Młodych. – Jestem typem społecznika. Przychodząc na studia chciałam działać. Lecz chciałam też robić to w gronie ludzi, dla których ważne są wartości chrześcijańskie. Znalazłam ich w Soli Deo. Dzisiaj oni są moją drugą rodziną i wiem, że będą to przyjaźnie na całe życie – mówi. Skąd taka pewność? – Przykładem są nasi poprzednicy – odpowiada Plucińska.

Perłowy jubileusz

Przez 30 lat działalności przez szeregi Soli Deo przewinęło się ok. 5 tys. osób. Wielu z nich jest dzisiaj powszechnie znanych. Dariusz Figura, który w 1989 r. brał udział w pracach komitetu założycielskiego na politechnice, jest radnym Warszawy. Do stowarzyszenia należeli też obecny minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński oraz jeden z najbardziej znanych ekonomistów w kraju Dariusz Winek. Pisarz katolicki i publicysta Zbigniew Kaliszuk był prezesem Soli Deo. W stowarzyszeniu poznał swoją przyszłą żonę Małgorzatę Korzekwę-Kaliszuk, która teraz działa w CitizenGo.

Lista osób znanych, które w przeszłości działały w katolickim stowarzyszeniu, złożyłaby się na ciekawą książkę. Ale dla obecnych członków nie tzw. kariery poprzedników są najważniejsze. – Spotykamy się z nimi i widzimy, że ich przyjaźnie przetrwały, że udało im się zbudować wspaniałe rodziny – mówi Aleksandra Plucińska.

Najbliższą okazją do wspólnego spotkania byłych i obecnych członków Soli Deo będą obchody 30. rocznicy powstania stowarzyszenia (2 marca br.) – Zaczniemy Mszą św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela, a potem odbędzie się bal na Politechnice Warszawskiej – mówi prezes Piotr Ziemecki i na koniec dodaje. – Papież Franciszek zachęcał młodych, aby zeszli z kanapy. Wszystkich studentów, którzy nie chcą dalej spędzać czasu na kanapie tylko działać zapraszam do Soli Deo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archidiecezja lubelska: dane nt. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych

2019-03-18 14:52

dab / Lublin (KAI)

Do Kurii Metropolitalnej w Lublinie zgłoszono dziewięć przypadków przestępstw duchownych przeciwko VI przykazaniu Dekalogu z osobą małoletnią. Mówimy o latach 1990-2018. Cztery z omawianych przypadków dotyczą dzieci poniżej 15. roku życia, pięć to przestępstwa przeciwko małoletnim pomiędzy 15-18. rokiem życia – powiedział w rozmowie z KAI ks. dr Adam Jaszcz.

wikipedia.org

Jak zauważył rzecznik archidiecezji lubelskiej, duchowny, który dopuścił się przestępstwa wobec małoletniego poniżej 15. roku życia, jest zagrożony podwójną karą. Jedną ze strony prawa kanonicznego, co ważne także wówczas, gdy ofiara nie ukończyła 18. roku życia, drugą ze strony prawa państwowego. Kara, jaką przestępca ponosi w jednym systemie, nie zwalnia ani nie zastępuje kary wymierzonej w innym.

- Mówiąc o przestępstwach udowodnionych, na jednego skazanego duchownego przypadała jedna osoba pokrzywdzona, w jednym przypadku dwie. W dwóch przypadkach zapadł wyrok skazujący w porządku świeckim. W jednym przypadku prokuratura nie wszczęła postępowania z racji na przedawnienie. W porządku kanonicznym dwóch duchownych dekretem Kongregacji Nauki Wiary zostało przeniesionych do stanu świeckiego. W innych przypadkach Stolica Apostolska nakładała sankcje według ciężkości przestępstw. Z omawianych dziewięciu przypadków, dwóch duchownych już nie żyje. Pozostali pozostający w kapłaństwie, poza wydalonymi ze stanu duchownego, mają zakaz pracy z małoletnimi. Jeśli wykonują jakieś funkcje, czynią to wyłącznie wśród osób dorosłych – wyjaśnia ksiądz rzecznik.

Przedstawione dane dotyczą prawie trzech dekad. - W latach 1990-2018 łącznie 639 mężczyzn przyjęło święcenia prezbiteratu, zasilając szeregi kapłańskie archidiecezji lubelskiej. Obecnie przynależy do niej 925 księży. We wspólnocie kapłanów, poświęcających swoje życie duszpasterstwu i pracy z najmłodszymi, każdy przypadek nadużycia jest jak krwawiąca rana, która długo się zabliźnia – tłumaczy ks. Jaszcz.

Rzecznik archidiecezji lubelskiej dodał, że dane te zgodnie z wytycznymi zostały na jesieni przesłane do sekretariatu KEP i stały się przedmiotem badań opublikowanych jako dane statystyczne nt. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez duchownych w Kościele katolickim w Polsce.

To nie koniec działań archidiecezji lubelskiej w sprawie problemu wykorzystywania seksualnego. - W pierwszych dniach kwietnia spotkają się w Lublinie połączone zespoły ds. ochrony dzieci i młodzieży z trzech diecezji: lubelskiej, siedleckiej i sandomierskiej. Właśnie te diecezje tworzą metropolię lubelską. Zespoły będą pracować nad intensyfikacją prewencji w pracy duszpasterskiej z osobami małoletnimi w metropolii lubelskiej. Ważnym impulsem są wskazania płynące z ostatniego spotkania przewodniczących Episkopatów z papieżem Franciszkiem – dodaje ks. Jaszcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chór "Con Spirito" w Krakowie-Łagiewnikach

2019-03-18 23:45

ks. Mateusz Szerwiński

Marzena Jachimowicz
Oprócz samego śpiewania w sanktuarium, modlitwy i spacerów po krakowskim rynku, chór zwiedził także kopalnię soli w Wieliczce i wykonał 3 utwory w kaplicy św. Kingi

W dniach 16-17 marca br. chór „Con Spirito” z parafii pod wezwaniem Ducha Świętego uczestniczył w wyjeździe do Krakowa, którego głównym punktem było śpiewanie na niedzielnej Eucharystii o godz. 7.00 w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Była to Msza święta transmitowana przez TVP 1.

Oprócz samego śpiewania w sanktuarium, modlitwy i spacerów po krakowskim rynku, chór zwiedził także kopalnię soli w Wieliczce i wykonał 3 utwory w kaplicy św. Kingi (na zdjęciu). Chórem od początku jego powstania - czyli od 5 lat - dyryguje pani Małgorzata Szumska. Fakt, iż działający stosunkowo krótko chór ma w swoim repertuarze już ponad 100 poważnych utworów sakralnych, świadczy o wielkiej pasji muzycznej jego członków i dobrej atmosferze, która zachęca do systematycznej pracy wokalnej. W najbliższym czasie chór „Con Spirito” będzie można usłyszeć jeszcze podczas Festiwalu Muzyki Pasyjnej (31 marca, kościół św. Jana Bosko w Lubinie), a także na zakończenie Roku Jubileuszowego w sanktuarium maryjnym w Rokitnie, 18 czerwca br. Chętnych, by śpiewać w chórze i uczestniczyć w niezapomnianych muzycznych przygodach zapraszamy na próby w każdą środę o godz. 19.00 do Auli Jasnogórskiej przy ul. Bułgarskiej 30 w Zielonej Górze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem