Reklama

Nowy Testament

Po renowacji – jak nowa

2018-09-04 13:45

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 36/2018, str. V

Piotr Lorenc
Podczas procesji

Jak tu nie ufać Matce Bożej. Dzień przed zaplanowaną procesją lało jak z cebra. Rano w dniu uroczystości również niebo było zasnute chmurami i co kilka chwil padał deszcz. A wieczorem wypogodziło się i bez trudu, przy ładnej pogodzie, udało się w uroczystej procesji wprowadzić do kapliczki przy ul. Dąbrowskiej w Sosnowcu-Porąbce wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej.

Była to o tyle ważna sprawa, gdyż parafia na terenie której znajduje się kapliczka, nosi właśnie wezwanie Matki Bożej Częstochowskiej. A wprowadzenia dokonano w wigilię uroczystości. Obraz wrócił po gruntownej renowacji. Konserwatorka odnawiająca wizerunek oszacowała go na minimum 160 lat. Warto zaznaczyć, że obraz trafił do także odnowionej w tym roku i odpowiednio zabezpieczonej kapliczki.

Reklama

– Gdy w tym roku wytyczyliśmy nową trasę procesji Bożego Ciała, jeden z ołtarzy znajdował się przy wspomnianej murowanej kapliczce przy ul. Dąbrowskiej. Postanowiliśmy bliżej się przyjrzeć i kapliczce i wyposażeniu. Okazało się, że we wnętrzu ukryty jest prawdziwy skarb – ponad 160-letni wizerunek naszej Patronki. Z jednej strony bardzo nas to ucieszyło, z drugiej – zatroskało, bowiem obraz wymagał natychmiastowej interwencji konserwatora. Decyzję podjęliśmy bez wahania i obraz udało się uratować. Przy okazji wyremontowaliśmy kapliczkę, której stan też nie był najlepszy – powiedział ks. Edward Darłak, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Sosnowcu-Porąbce.

Historia kapliczki jest o tyle ciekawa, gdyż jak podają historycy, została zbudowana przez wójta Chłonda prawdopodobnie w drugiej połowie XIX wieku. A motywem było upamiętnienie przejazdu króla Jana III Sobieskiego dawnym szlakiem krakowsko-będzińskim. W latach 70. XX wieku próbowano ją wyburzyć, gdyż przeszkadzała w budowie nowej trasy szybkiego ruchu, jednak na skutek interwencji ówczesnego proboszcza ks. Tadeusza Michalskiego została ocalona. I tak przetrwała do chwili obecnej. Dodajmy, że z tyłu kapliczki, frontem do trasy szybkiego ruchu, ustawiony został w 2000 r., przez śp. ks. Piotra Miklasińskiego, kilkumetrowy, milenijny krzyż, upamiętniający także wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II w 1999 r. w Sosnowcu.

Tagi:
Matka Boża Częstochowska

Jasna Góra: uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej okazją do wdzięczności Maryi za Jej obecność w dziejach Narodu

2018-08-22 16:46

it / Jasna Góra (KAI)

Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej to okazja do wdzięczności Maryi za Jej obecność w dziejach naszego Narodu i promieniowanie Jasnej Góry na całą naszą Ojczyznę - podkreśla przeor częstochowskiego klasztoru. Zaprasza na główne uroczystości odpustowe, 26 sierpnia, które z udziałem Episkopatu Polski odbędą się o godz.11.00. To jedno z najważniejszych świąt w Sanktuarium, na które przybywają także kolejne tysiące pielgrzymów pieszych.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

O. Marian Waligóra przypomina, że „uroczystość ma charakter wdzięczności za to, czego doświadczamy jako ludzie wierzący i jako naród żyjący na polskiej ziemi”. - Chcemy dziękować za to, że Maryja oręduje za nami – podkreśla jasnogórski przeor.

Zwraca uwagę, że „możemy mieć różne wzorce wśród ludzi, takich czy innych przywódców, możemy podziwiać tych, którzy służyli Polsce, ale pamiętajmy, że najgłębszym wzorem służby człowiekowi jest sam Chrystus”. – Na tym wzorze na pewno się nie zawiedziemy - dodaje o. Przeor.

Zauważa, że Polacy przynoszą na Jasną Górę nie tylko własne sprawy, ale także sprawy życia społecznego czy politycznego. - Przynosimy tutaj swój patriotyzm i chcemy naszą miłość do Ojczyzny konkretyzować na wzór Maryi a Ona uczy nas, jak mamy być zapatrzeni w Chrystusa - mówi o. Waligóra.

Uroczystości na Jasnej Górze co roku poprzedza Nowenna do Matki Bożej Jasnogórskiej. Jest to praktyka, którą paulini pielęgnują od wieków. Przez dziewięć kolejnych wieczorów, począwszy od 17 sierpnia, na jasnogórskim Szczycie odprawiana jest też Msza św. zwana nowennową. W tym roku specjalnie przygotowane na tę okazję kazania głosi biskup pomocniczy arch. częstochowskiej Andrzej Przybylski.

- Nowenna to szczególny czas modlitewnej sztafety przygotowujący nas do uroczystości. To czas modlitwy wraz z Częstochową – podkreśla jasnogórski przeor. Dodaje, że jest to też „specjalny czas dla Jasnej Góry, paulinów tu posługujących”. - Gromadzimy się wtedy ze wspólnotą paulińską i dziękujemy podczas Eucharystii za to wszystko, co dzieje się na Jasnej Górze. Naszą modlitwą razem z Maryją, dziękujemy za to co jest darem dla pielgrzymów i dla nas samych – zauważa o. Marian Waligóra.

Jego zdaniem nowenna to także czas odczytywania na nowo roli i znaczenia Maryi dla naszego pokolenia. - Rozważania nowennowe zawsze są pewną aktualizacją tego daru, jakim jest Maryja dla Kościoła i dla nas. To jest czas pogłębiania naszej duchowości maryjnej, po to, by uświadomić sobie na nowo jak wielkim jest Ona darem. Ale też chcemy uczyć się od Niej, jak być darem dla innych - twierdzi jasnogórski przeor.

- Ona jest Tą, która prowadzi do Chrystusa, sama nazywa siebie Służebnicą Pańską. Ona jest najgłębszym wzorem służby Bogu i to jest ten wzór, który możemy zabrać z Jasnej Góry - dodaje.

Zdaniem o. Przeora w pogłębianiu pobożności maryjnej mogą nam pomóc ci, którzy „wszystko postawili na Maryję”. Przede wszystkim św. Jan Paweł II, kard. Stefan Wyszyński i kard. August Hlond. - Ta ich maryjna duchowość, dotknięcie Jasnej Góry przez ich posługę i pokazanie roli Jasnej Góry w historii naszego narodu jest wskazaniem, gdzie my, jako Polacy, mamy szukać ukojenia, umocnienia i prostowania naszych dróg do Chrystusa. Ci wielcy Polacy podprowadzali nas do uwielbiania Maryi, ale też i pójścia drogą Maryjną w naszym życiu - powiedział o. Waligóra.

Główna Suma odpustowa z udziałem Episkopatu Polski odprawiona zostanie na jasnogórskim szczycie w niedzielę, 26 sierpnia o godz. 11.00. Mszy św. przewodniczyć ma Prymas Polski, abp Wojciech Polak. W jej trakcie ponowione zostaną Jasnogórskie Śluby Narodu, których autorem jest Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.

Eucharystię poprzedzi o godz. 10.00 misterium: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” w wykonaniu Jasnogórskiego Kwartetu Wokalnego „Cantus” i uczniów Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Matki Bożej Jasnogórskiej z Częstochowy.

- Zapraszam do udziału w uroczystościach. Byśmy jako wspólnota ludzi wierzących i żyjących na polskiej ziemi razem modlili się dziękując za obecność Maryi, która z Jasnej Góry promieniuje na całą naszą Ojczyznę i z tego miejsca przypomina, że jest naszą Królową, która uczy nas królowania przez służbę Bogu i nam samym – powiedział przeor częstochowskiego klasztoru.

Na odpust Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej przybędą kolejne tysiące pieszych pielgrzymów. Już teraz wchodzą mniejsze grupy odprawiających rekolekcje w drodze, głównie z metropolii katowickiej i częstochowskiej. Pierwsze duże kompanie wejdą na szczyt jasnogórski, 24 sierpnia. Wtedy przybędzie m.in. Piesza Pielgrzymka Łódzka. W wigilię święta, 25 sierpnia, do Częstochowy przybędzie m.in. Piesza Praska Pielgrzymka Pomocników Maryi Matki Kościoła, Piesza Pielgrzymka Diecezji Tarnowskiej, a także Pielgrzymka na Rolkach z Warszawy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Czy duszpasterze stracili młodzież, czy młodzież straciła duszpasterzy?

2018-09-12 10:43

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 37/2018, str. VIII

kanamlodych.pl

Tyle powiewów Ducha Świętego kieruje Kościół w stronę młodych. Przed nami święto patrona polskiej młodzieży – św. Stanisława Kostki. W październiku ma się odbyć synod biskupów na temat młodych. Ale Duch Święty „wieje” również w nasze wewnętrzne niepokoje, w których nosimy pytania o obecność młodych w Kościele.

Duch przenika wszystko i mocno wierzę, że pragnie tą troską o młodzież przeniknąć przede wszystkim nasze wspólnoty parafialne. Wiatr zwykle zmienia kierunek. Myślę, że jedna zmiana przydałaby się nam na pewno. Mniej powinniśmy się zastanawiać, co takiego jest w świecie, co zagraża młodym, a więcej powinniśmy myśleć o tym, czego brakuje nam w Kościele, że młodych nie przyciągamy. I choć świat się diametralnie zmienia, warto czasem sięgnąć do sprawdzonych metod.

Przyjaciel młodzieży św. Jan Bosko nie zasłynął wielką dydaktyką, czy też pełnymi rozgłosu spotkaniami i koncertami na arenach sportowych. Miał za to wielkie przekonanie, że najskuteczniejszym środkiem dotarcia do młodych jest po prostu obecność z młodymi. Tę asystencję wychowawczą rozumiał jako proces pracy organicznej w środowisku młodzieżowym. Tu niczego nie da się osiągnąć pojedynczą akcją – trzeba stale być blisko młodych. Być to najpierw słuchać. Nie zaczynać od oceny, od krytyki, od narzucania własnego planu działania, ale zacząć słuchać. Tylko uważne słuchanie może być skutecznym źródłem odkrycia tego, czego oczekują młodzi i jakie mają problemy, z którymi chcą przyjść do Pana Boga.

Drugi warunek to czas dla młodych, i to taki na mur beton. Wbrew pozorom mało kto ma dzisiaj czas dla młodych. Zapracowani rodzice, przemęczeni nauczyciele. Pozostaje czasem tylko komputer i koledzy z ulicy. Jeśli młodzi mają pewność, że w parafii ktoś na nich czeka, jest o konkretnej godzinie do ich dyspozycji i chce ich szczerze posłuchać, to powoli zaczną przychodzić. Pamiętam z czasów duszpasterskiej pracy z młodymi, że jedną nieobecność musiałem czasem nadrabiać miesiącami. Wystarczyło, że raz nie było mnie na spotkaniu, a już niektórzy mieli wątpliwości, czy warto przyjść, bo może znów mnie nie będzie. Im bardziej i częściej nasze plebanie i my sami jesteśmy otwarci na młodych, tym chętniej będą się pojawiać. Oczywiście, że młodzi muszą też wiedzieć, że przyjść warto. Wbrew pozorom młodym szybko nudzą się dobre ciasteczka i kawa, smaczna pizza i coca-cola. Młodzi są mądrzy i zostają tam, gdzie naprawdę warto, gdzie oferta jest sensowna i głęboka. Również ta religijna i formacyjna.

Choćby tyle przypomnień wystarczy, żeby zrobić sobie rachunek sumienia z duszpasterstwa młodych. Na jego podsumowanie warto sobie szczerze odpowiedzieć, kto kogo bardziej stracił: czy duszpasterze stracili młodzież, czy też młodzież straciła dobrych duszpasterzy?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii

2018-09-19 21:17

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela
Łukasz Kobiela, autor albumu i Bartosz Kapuściak

„August Hlond 1881–1948”, to temat spotkania, które odbyło się 19 września w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Spotkanie było połączone z promocją albumu autorstwa Łukasza Kobieli pt. „August Hlond 1881–1948”.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Stowarzyszenie Pokolenie, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej. Spotkanie poprowadził red. Marian Florek.

Zobacz zdjęcia: O kard. Hlondzie w "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Edward Nowak z Watykanu, były sekretarz Kongregacji ds. Świętych, ks. Inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, podprzeor klasztoru jasnogórskiego, ks. Wiesław Wójcik, przedstawiciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, Łukasz Kobiela, autor albumu i przedstawiciel Stowarzyszenia „Pokolenie”, dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału katowickiego IPN, Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu pamięci Narodowej oddział w Katowicach, poseł Lidia Burzyńska (PiS), Krzysztof Witkowski, dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie oraz członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr Arturem Dąbrowskim, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie z prezes Marią Banaszkiewicz, przedstawiciele świata kultury z muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów Januszem Yanina Iwańskim oraz pracownicy redakcji „Niedzieli”.

- Nie można wyobrazić sobie kard. Stefana Wyszyńskiego i pontyfikatu św. Jana Pawła II bez sługi Bożego kard. Augusta Hlonda. Jego teologia narodu, jego wiara w zwycięstwo Maryi i wielka idea „Zielonych Świąt Słowian”, o czym pisał ks. prof. Czesław Bartnik, były obecne w działalności i nauczaniu prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II – mówił na początku spotkania ks. red. Mariusz Frukacz z „Niedzieli” i dodał: „Nie można też wyobrazić sobie jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę bez kard. Hlonda”.

Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Katowicach, prowadzący rozmowę z autorem na temat publikacji pytał m. in. o pobyty kard. Augusta Hlonda w Częstochowie - Tych pobytów było bardzo dużo, choćby z racji zebrań Konferencji Episkopatu Polski. Szczególnym wydarzeniem z udziałem kard. Hlonda był I Synod Plenarny w 1936 r. i Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, 8 września 1946 r. – odpowiedział Łukasz Kobiela, autor albumu.

- Tamto wydarzenie było wielką manifestacją przywiązania narodu polskiego do wiary, religii, ale także do Ojczyzny – dodał autor.

Łukasz Kobiela podkreślił również, przedstawiając sylwetkę kard. Hlonda, że to był duchowny, który doceniał wartość prasy katolickiej - Założył „Gościa Niedzielnego”, którego pierwszym redaktorem naczelnym został ks. Teodor Kubina, późniejszy biskup częstochowski i założyciel „Niedzieli” . Kard. Hlond był również zaangażowany w budowanie Akcji Katolickiej – mówił Kobiela.

Podczas spotkania nie zabrakło trudnych pytań o stosunek kard. Hlonda do polityki - Nie separował się i nie unikał tematów społecznych. Był wielkim patriotą. Uważał, że jedyną polityką jaką uprawia, to jest polityka zawarta w „Ojcze nasz” – mówił autor albumu.

Na pytanie o kontekst opuszczenia kraju przez kard. Hlonda, po wybuchu II wojny światowej Łukasz Kobiela przypomniał, że prymas Hlond opuścił Polskę 4 września 1939 r. - Wcześniej władze polskie naciskały na wyjazd kard. Hlonda z Poznania do Warszawy. Potem z Warszawy prymas Polski udawał się coraz bardziej na wschód. Jednak po konsultacjach z przedstawicielami rządu i z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Filippo Cortesi prymas Hlond zdecydował się na wyjazd do Rzymu, aby stamtąd, choćby przez Radio Watykańskie informować o sytuacji w okupowanej Polsce – mówił Kobiela.

- Potem przebywał w Lourdes i w opactwie benedyktyńskim w Hautecombe. Aresztowany 3 lutego 1944 r. przez gestapo i wywieziony do Paryża, odrzucił propozycję współpracy. Był więziony w Bar-le-Duc (Normandia), a następnie w Wiedenbrück (Westfalia), skąd został uwolniony 1 kwietnia 1945 r. przez armię amerykańską. Po krótkim pobycie w Paryżu i Rzymie, 20 lipca 1945 r. wrócił do Polski – kontynuował autor książki.

- Kard. Hlond był inwigilowany przez Niemców w czasie okupacji, a potem po wojnie był traktowany przez komunistów jako wróg ideologiczny. Sprawą kard. Hlonda zajmowała się m. in. Julia Brystiger, dyrektor departamentu V i III Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - podkreślił Łukasz Kobiela i dodał: „Prymas Hlond nie miał złudzeń co do władzy komunistycznej. W PRL – u wiele zrobiono, żeby dezawuować i umniejszać rolę prymasa Hlonda. Był przemilczany przez wiele lat”.

Pytany o wybór kard. Wyszyńskiego na prymasa Polski, jako następcy kard. Hlonda autor przypomniał, że „ważne w tym względzie są listy ks. Antoniego Baraniaka, sekretarza prymasa Hlonda do kard. Tardiniego, w których przekazał wolę prymasa Hlonda o mianowanie bp. Wyszyńskiego prymasem Polski”.

Na zakończenie spotkania ks. Wiesław Wójcik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej wyraził wdzięczność za przywracanie pamięci o kard. Auguście Hlondzie. Natomiast abp Edward Nowak podkreślił, że ważne są takie spotkania w kontekście procesu beatyfikacyjnego prymasa Hlonda.

- Cieszę się, że takie tematy możemy podejmować w auli naszego tygodnika. To historie kiedyś zakazane, a dziś przywracane pamięci – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Swoją wdzięczność za „taki niepokój twórczy” wypowiedział również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski – Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii w całej prawdzie – powiedział abp Depo i poprowadził modlitwę o beatyfikację sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

Album „August Hlond 1881–1948” zawiera blisko 700 fotografii, w tym 400 dotąd niepublikowanych, nie tylko samego Prymasa, ale także związanych z nim miejsc i wydarzeń. Oprócz opisów zdjęć, publikacja opatrzona jest także biografią kard. Augusta Hlonda.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po wybuchu II wojny światowej udał się na emigrację. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes. W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski. Zmarł 22 października 1948 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem