Reklama

Ślady stóp

2018-10-31 08:30

Marianna Mucha
Edycja toruńska 44/2018, str. V

Marianna Mucha
Bp Andrzej Suski i ks. Krzysztof Winiarski z siostrami bp. Jana Chrapka przy tablicy pamiątkowej

W toruńskiej parafii Księży Michalitów pw. św. Michała Archanioła odsłonięto tablicę upamiętniającą śp. bp. Jana Chrapka, michalitę, biskupa pomocniczego diecezji toruńskiej w latach 1994-99

Idź przez życie tak, aby ślady twoich stóp przetrwały cię” – te znane słowa bp. Jana Chrapka zostały umieszczone na szczycie tablicy wmurowanej w ścianę świątyni na Rybakach. Przypomniał je także odprawiający Eucharystię biskup senior Andrzej Suski, przyjaciel bp. Jana, z którym jako ordynariusz blisko współpracował w trakcie jego 5-letniej posługi w Toruniu. Bp Andrzej we wstępie do Mszy św. zauważył, że bp Jan szedł przez życie w taki sposób, że jego ślady przetrwały w sercach wielu, którzy mieli okazję się z nim spotkać.

Ślad służby

Te słowa znalazły swoje rozwinięcie w homilii. Ksiądz Biskup, nawiązując do słów Jezusa, podkreślił, że człowiek jest wielki wtedy, gdy służy innym. Słowa te pasują także do bp. Jana Chrapka. Bp Andrzej wskazał, że w ciągu swojego życia bp Chrapek niestrudzenie służył ludziom, nie bojąc się trudnych sytuacji, z którymi nieraz do niego przychodzono. Wielokrotnie prosił bp. Andrzeja o interwencję, gdy ktoś potrzebował pomocy. Miał w sobie ducha społecznika. Jako ordynariusz diecezji radomskiej zaczął od działalności charytatywnej, którą uważał za ważną przestrzeń pracy Kościoła. Organizował pomoc zwłaszcza ludziom, którzy po okresie transformacji znaleźli się w ciężkiej sytuacji życiowej.

Ślad modlitwy

Wzruszającą historią związaną z bp. Chrapkiem podzielił się obecny proboszcz parafii michalickiej ks. Krzysztof Winiarski. Wydarzenie to miało miejsce w latach 70. XX wieku. Mieszkająca na toruńskim Podgórzu pani Magdalena trafiła do szpitala na operację woreczka żółciowego. Jej mąż miał ogromne pragnienie, by w tym czasie w intencji żony została odprawiona Msza św.

Reklama

Wraz z czteroma synami pieszo przeszli przez most na Wiśle do kaplicy Ojców Michalitów (kościół na Rybakach wtedy jeszcze nie był wybudowany). Gdy zadzwonili na furtę klasztorną, otworzył im właśnie ks. Jan Chrapek. Odprawił Mszę św., a przy ołtarzu jako ministranci służyli czterej synowie pani Magdaleny. Operacja się udała. Najstarszy z czworga synów pani Magdaleny, którzy wtedy służyli do Mszy św., aktualnie pracuje w Watykanie, jest to abp Jan Romeo Pawłowski, z mianowania papieża Franciszka od 2015 r. delegat ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Rodzina abp. Pawłowskiego do dziś jest bardzo wdzięczna bp. Janowi, nosząc w sercu ślad jego modlitwy.

Ślad życia

Aktu odsłonięcia tablicy poświęconej bp. Chrapkowi dokonały 21 października przybyłe na uroczystość dwie jego rodzone siostry – s. Agnieszka i s. Barbara. Obie należą do zgromadzenia sióstr michalitek. Wyraziły wzruszenie i wdzięczność za upamiętnienie działań brata oraz radość z tego, że ślady stóp bp. Jana trwają – choćby w postaci już ok. 40 rozwijających się dzieł charytatywnych i edukacyjnych, które noszą jego imię.

Bp Jan Chrapek zginął tragicznie w wypadku samochodowym 17 lat temu, w 2001 r., w wieku zaledwie 53 lat. Mógłby służyć Kościołowi jeszcze przez wiele lat. Jednak dzięki drodze, jaką obrał w swoim życiu, mimo iż nie było ono długie, ślady jego stóp go przetrwały.

Tagi:
tablica pamiątkowa bp Jan Chrapek

Nowogardzka pamięć o Orlętach Lwowskich

2018-12-05 11:10

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 49/2018, str. I-II

Ks. Robert Gołębiowski
Uroczysta Msza św. odpustowa sprawowana przez bp. prof. Henryka Wejmana

W jubileuszowym roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości wspominamy bohaterów narodowych, którzy z heroizmem walczyli o wolność, przypieczętowując ją nierzadko męczeństwem, gehenną zsyłki, długoletnim przebywaniem w łagrach i więzieniach. Wspominamy ich ofiarę życia, bo stworzyła ona fundament budowania niepodległej Polski. W sposób szczególny w naszej archidiecezji miejscem, do którego przybywają od lat ci, którzy w życiorysach swoich i rodziców wpisane mają tak fundamentalne słowa, jak: Syberia, Wołyń, Katyń, Kresy Wschodnie, jest Nowogard i funkcjonujące tutaj sanktuarium św. Rafała Kalinowskiego.

Każdego roku w liturgiczne wspomnienie tego bohatera – męczennika przybywają do nowogardzkiego sanktuarium wierni naznaczeni męczeńską historią naszej Ojczyzny. Miejsce to nabrało tak szczególnego charakteru przez długoletnią posługę ks. kan. Kazimierza Łukjaniuka, syna Kresów Wschodnich, w którego egzystencję rodziny mocno wpisały się szczególnie wydarzenia wołyńskie. Wrażliwe, patriotyczne serce ks. Kazimierza od zawsze pragnęło, aby pamięć o wielorakim męczeństwie narodu polskiego, począwszy od II Rzeczypospolitej aż po tragizm krwawych prześladowań komunistycznych, nie pozostała bez echa. Rozwijający się tutaj kult patrona parafii św. Rafała Kalinowskiego oraz liczne modlitewne spotkania zarówno Sybiraków, Wołyniaków i Kresowiaków sprawiły, że Metropolita Szczecińsko-Kamieński powołał do życia sanktuarium św. Rafała Kalinowskiego. Mieszkający licznie jeszcze w Nowogardzie i okolicach Sybiracy tworzą przy parafii swoje terytorialne koło, a ich inicjatywy mające zazwyczaj początek w sercu ks. kan. Kazimierza przyczyniły się do tego, że we wnętrzu świątyni, jak i na przykościelnym placu powstała swoista historia martyrologii i męczeństwa naszego narodu. Świadczą o tym liczne tablice pamiątkowe, obeliski i krzyże upamiętniające wydarzenia i bohaterów, którzy oddali swe życie za niepodległą Polskę.

Odpustowej Sumie 20 listopada, w dzień św. Rafała Kalinowskiego, przewodniczył bp prof. Henryk Wejman w asyście kilkunastu kapłanów z ks. kan. Kazimierzem Łukjaniukiem na czele. Byli obecni również: ks. prał. Jan Mazur, ks. kan. Zdzisław Brzozowski, ks. kan. Józef Pindel, ks. kan. Henryk Stanulewicz i kapłani z dekanatów: nowogardzkiego, maszewskiego i łobeskiego. Eucharystię swoją obecnością zaszczycili także dyrektor Archiwum Państwowego w Szczecinie prof. US dr hab. Krzysztof Kowalczyk, Jerzy Mużyło – prezes Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć, dr Krzysztof Szczur – prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Szczecin, kilkanaście pocztów sztandarowych Sybiraków, kombatantów oraz szkół nowogardzkich, a także szczecińskiego Gimnazjum nr 7. Celebracja Najświętszej Ofiary miała swoje odniesienie do ofiary Orląt Lwowskich, którym poświęcona została tablica pamiątkowa. Główny Celebrans uroczystości w wygłoszonym słowie Bożym pochylił się najpierw nad znaczeniem miłości ofiarowanej nam przez Chrystusa, a która uobecnia się podczas każdej Eucharystii. W tym kontekście przypomniał najważniejsze rysy postaci św. Rafała, akcentując jego heroizm, który najbardziej ukazany został podczas zsyłki na Syberię. Ksiądz Biskup niezwykle mocno zaakcentował życie męczennika, które staje się dla naszego współczesnego pokolenia ważnym wzorcem do naśladowania. Przed błogosławieństwem prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Krzysztof Szczur wręczył Księdzu Biskupowi Statuetkę Orląt Lwowskich jako dowód wdzięczności dla kapłanów archidiecezji, tak mocno przypominających o historii Kresów i modlących się za tych, którzy oddali tam męczeńsko swe życie.

Niezwykle wzruszającym momentem nowogardzkiej uroczystości było odsłonięcie i poświęcenie tablicy Orląt Lwowskich, która upamiętnia męczeństwo ponad 2,5 tys. młodych ludzi. Mówił o tym dr Krzysztof Szczur, przypominając, jak wielkimi bohaterami byli ci młodzi ludzie i jak wiele uczynili dla miłości Ojczyzny. Warto dodać, że członkowie Stowarzyszenia przez dwie godziny przed Mszą św. odczytali nazwiska wszystkich Orląt, którzy oddali swe życia za wolność Ojczyzny. Ksiądz Biskup dokonał poświęcenia tablicy, jak również kolejnych herbów miast utraconych na Wschodzie, których było w sumie 44. W sanktuaryjnym kościele w Nowogardzie powoli tworzy się galeria tych herbów miast, skąd pochodzą mieszkańcy naszej zachodniopomorskiej ziemi. Uczestnicy odpustowej Mszy św. jeszcze długo po jej zakończeniu stali przy tablicy Orląt, składali kwiaty, zapalali znicze i w głębokiej zadumie dziękowali Bogu za tak wspaniale młode, pełne patriotyzmu pokolenie ówczesnych Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław nie chce szkoły dla niepełnosprawnych?

2019-02-13 13:51

Agnieszka Bugała

Czy Wrocław zlikwiduje jedyną w mieście szkołę dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną? Los Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 przy ul. M. Lutra 6 wydaje się być przesądzony.

Agnieszka Bugała

„Jesteśmy jedyną placówką we Wrocławiu, która w swojej ofercie ma oddziały (w sumie 24) na każdym poziomie edukacyjnym - od klasy I do VIII - dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym oraz dodatkowo dwie grupy rewalidacyjne dla uczniów niepełnosprawnych w stopniu głębokim” – czytamy w Liście Otwartym rodziców i nauczycieli. Co się dzieje we Wrocławiu?

W poniedziałek odbyło się spotkanie z przedstawicielami Urzędu Miasta, które nie pozostawiło złudzeń: miasta nie stać na płacenie za wynajem pomieszczeń w Ewangelickim Centrum Diakonii i Edukacji i do tej pory nie wybudowało nowego, ani nie przystosowało istniejącego budynku, w którym mógłby funkcjonować Ośrodek. Sytuacja jest dramatyczna. Miasto z tytułami, chwalące się sukcesami na tylu polach, nie widzi potrzeby i nie przeznacza pieniędzy w budżecie na zapewnienie godnego miejsca dzieciom niepełnosprawnym. Rodzice i nauczyciele pracujący w Ośrodku zapowiedzieli walkę o ocalenie szkoły. Napisali List Otwarty do Prezydenta Wrocławia i Rady Miasta opisując szczegółowo sytuację, przed którą ich postawiono. Zamieszczamy pełen tekst listu:

Wrocław, 12.02.2019 r.

Szanowny Pan Prezydent Jacek Sutryk

Szanowne Panie Radne i Panowie Radni Rady Miejskiej Wrocławia

List otwarty

Zwracamy się z prośbą o pomoc i podjęcie skutecznych działań dotyczących sytuacji Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego nr 1 dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną we Wrocławiu (dalej w treści SOSW nr1) znajdującego się przy ul. ks. M. Lutra 6 (w pomieszczeniach dzierżawionych od Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji do 31 sierpnia 2019 r.). Oczekujemy zaniechania podjęcia uchwały przez Radę Miasta Wrocławia dotyczącej "zamiaru zaprzestania działalności SOSW nr 1", czyli w efekcie jego likwidację oraz przedstawienie konkretnych planów dotyczących przeniesienia lub budowy nowego ośrodka. Dlaczego Miasto chce się pozbyć dynamicznie funkcjonującej placówki, której konieczność istnienia nie jest przez nikogo kwestionowana ? Decydując o "zaprzestaniu działalności SOSW nr 1" pozostawia zaledwie jedną szkołę specjalną prowadzoną przez Gminę Wrocław. W centrum Europy (gdzie niewątpliwe znajduje się Wrocław) samorząd miejski nie może pozbywać się problemów związanych z dziećmi niepełnosprawnymi, spychając te problemy na organizacje pozarządowe. W sytuacji tu opisywanej jako jedyną opcję "do wyboru" ukazano nam "zaszczepienie" oddziałów klasowych w całości do Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. M. Lutra. Warto nadmienić, że już obecnie spotykamy się z żądaniami ze strony rodziców uczniów rekrutujących do naszej szkoły aby to była szkoła publiczna utrzymywana i prowadzona przez samorząd, a nie organizacje pozarządowe. Przekonuje się nas, że "nic się nie zmieni i nadal pozostaniemy w tych świetnych warunkach", niestety warunki lokalowe, do których staraliśmy się przez minione lata przystosować i pracować w nich jak najlepiej dla naszych podopiecznych - nie są świetne! Są wysoce niewystarczające, cały czas liczyliśmy właśnie na to, że dużo się zmieni, gdy Miasto przeniesie nas do samodzielnego budynku przystosowanego do potrzeb dzieci z niepełnosprawnością. Liczba istniejących placówek na terenie Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra powoduje bardzo ograniczony dostęp do pomieszczeń typu stołówka, plac zabaw, boisko. Ogranicza się dzieciom pierwotną i tak niewystarczającą, bazę lokalową. Są zmuszeni do korzystania z dwóch budynków, zbyt małej liczby i nieprzystosowanych toalet. Uczniom brakuje prawidłowo dostosowanej sali gimnastycznej, pomieszczeń na sale do terapii, szatnie. Wszystko to w przypadku dzieci z wielorakimi zaburzeniami i dysfunkcjami ruchu ogromnie utrudnia im uczestniczenie w organizowanych zajęciach i zaspokajanie podstawowych potrzeb. Wobec dużej liczby placówek prowadzonych przez Fundację ECDiE istnieje duże zagrożenie i obawa, że powstająca nowa szkoła nie będzie objęta należytym nadzorem i dostateczną uwagą. Na sesji Rady Miejskiej w dniu 11 października 2018 r. zauważyliście Państwo, że "od kilku lat obserwuje się zwiększanie się liczby wydawanych przez publiczne poradnie psychologiczno - pedagogiczne orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego z uwagi na niepełnosprawność intelektualną i niepełnosprawności sprzężone". Zamknięcie naszej placówki zdecydowanie pogorszy stan jakości kształcenia specjalnego w tak dużym mieście jak nasze. Na wspomnianych spotkaniach z gronem pedagogicznym i z rodzicami poinformowano zebranych, że Miasto brało pod uwagę dwie lokalizacje (przy ul. Jedności Narodowej 117, oraz Zachodniej 2) do ewentualnego przeniesienia naszego ośrodka, jednak według urzędników oba rozwiązania okazały się niemożliwe, bo ponoć zbyt kosztowne. Przez 15 lat w polityce Miasta nie było miejsca na zajęcie się potrzebami dzieci niepełnosprawnych. Planowana decyzja o "zamiarze zaprzestania działalności SOSW nr 1" dramatycznie ograniczy dzieciom niepełnosprawnym dostęp do specjalistycznego kształcenia. Pozostanie jedyna placówka prowadzona przez Gminę Wrocław - Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy nr 10, przy ul. Parkowej 27, która nie ma możliwości przyjęcia dzieci z SOSW nr 1. Niezrozumiała dla rodziców i nauczycieli jest sytuacja, że w mieście, którego budżet wynosi ponad 4 mld rocznie nie znalazły się w przeciągu ostatnich kilkunastu lat fundusze na ochronę najsłabszych – czyli niepełnosprawnych dzieci. Od ponad 40 - stu lat stanowimy placówkę oświatową, prężnie rozwijającą się, przechodzącą potrzebne przemiany dla podniesienia jakości, tworzącą sprzyjające środowisko rozwoju dla uczniów o szerokim spektrum niepełnosprawności, a także przyjazną atmosferę wspierającą ich rodziny. Z roku na rok przybywa nam uczniów, obecnie jest ich 191. Jesteśmy jedyną placówką we Wrocławiu, która w swojej ofercie ma oddziały (w sumie 24) na każdym poziomie edukacyjnym - od klasy I do VIII - dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym oraz dodatkowo dwie grupy rewalidacyjne dla uczniów niepełnosprawnych w stopniu głębokim. SOSW nr 1 jest ceniona przez rodziców, którzy poszukują właśnie u nas miejsca na opiekę, edukację i wszechstronny rozwój w przyjaznych bezpiecznych warunkach, swoich niepełnosprawnych dzieci. Wielokrotnie uznawano podejmowane przez nas przedsięwzięcia na rzecz dzieci niepełnosprawnych i ich rodzin. Doceniano również nasz wkład w poszerzanie wiedzy dolnośląskich nauczycieli związanych z wychowaniem i edukacją dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych poprzez organizowanie Konferencji Szkoleniowo - Metodycznych. Przyjmowaliśmy słowa uznania, pochwały i nagrody zarówno dla Dyrektora, jak i pracowników Ośrodka. Nasi uczniowie osiągają wielkie sukcesy biorąc udział w różnych konkursach, turniejach i olimpiadach (w tym Olimpiadach Specjalnych Polska). Na spotkaniu w dniu 11 lutego 2019 r. z przedstawicielami Departamentu Edukacji - paniami Ewą Szczęch i Jolantą Bednarską, reprezentującymi władze Miasta Wrocławia, nie przedstawiono gronu pedagogicznemu żadnych propozycji oprócz "zamiaru przygotowania uchwały dotyczącej zaprzestania działalności SOSW nr 1" i głosowania nad nią podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 21 lutego 2019 r. Uważamy, że normy cywilizacyjne w środku Europy wymagają zapewnienia warunków normalnego funkcjonowania tej szczególnej z przyczyn społecznych i zdrowotnych placówce, a w konsekwencji zapewnienia naszej placówce osobnego budynku, w którym nasze dzieci mogłyby nadal osiągać optymalny rozwój. Społeczność uczniów niepełnosprawnych jest mała, ich głos przez to jest słabo słyszalny. To jak „zdrowa” część społeczeństwa traktuje osoby niepełnosprawne świadczy o kulturze i poziomie cywilizacyjnym danej społeczności. Mamy nadzieję, że razem z Państwem osiągnęliśmy ten poziom. Mając na uwadze dobro uczniów i ich rodzin, prosimy o zapewnienie naszym dzieciom możliwości stabilności w edukacji, w szkole prowadzonej przez Gminę Wrocław, która będzie miała swoją stałą siedzibę i autonomię. Z poważaniem Rodzice oraz grono pedagogiczne SOSW nr 1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Bassetti: lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci

2019-02-15 19:40

pb (KAI/L’Osservatore Romano) / Rzym

Lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci - takie przekonanie wyraził kard. Gualtiero Bassetti po spotkaniu z dwoma ofiarami wykorzystywania seksualnego, jakich dopuścili się księża. Jedna z osób, z którymi spotkał się przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej, była niepełnoletnia.

wikipedia.org

Słuchając opowieści o ich cierpieniu tych osób, arcybiskup Perugii utwierdził się w przekonaniu, że u podstaw wykorzystania seksualnego leży nadużycie władzy. Zaznaczył też, że Kościół musi być bardziej rygorystyczny w doborze kandydatów do kapłaństwa, korzystając przy ich selekcji z osiągnięć nauk humanistycznych. Lepiej jest bowiem, jak podkreślił, „mieć mniej księży i zakonników, niż narażać życie osoby małoletniej”.

W listopadzie ub.r. włoski episkopat ustanowił przy swym sekretariacie generalnym Krajowe Biuro Ochrony Małoletnich. Obecnie dokonano nominacji jego Rady Prezydialnej. Przewodniczy jej abp Lorenzo Ghizzoni z Rawenny, a koordynatorką została prawniczka Emanuela Vinai. Przewiduje się także powołanie grona doradców Biura, którego zadaniem jest wspieranie ochrony dzieci i bezbronnych dorosłych w diecezjach, instytutach życia konsekrowanego i stowarzyszeniach życia apostolskiego, stowarzyszeniach kościelnych itd.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem