Reklama

Z prasy zagranicznej

2019-01-16 11:02

pr
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 41

Emir sfinansował budowę kościoła

Patriarcha maronicki Libanu kard. Béchara Boutros Rai poświęcił na początku 2019 r. kościół pw. św. Jana Ewangelisty. Znajduje się on w Kesrouan w centrum Libanu. Niezwykłe w tej informacji jest to, że budowę kościoła sfinansował emir muzułmańskiego Kataru Tamim ben Hamad al-Thani. Podczas konsekracji emira reprezentował ambasador emiratu w Libanie Mohammad Hassan Jaber al-Jaber.

America

Chrześcijanie dominują w Kongresie USA

Chrześcijańscy politycy są nadal dominującą grupą zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie. Jak policzył Pew Research Center, 88 proc. deputowanych w obu izbach przyznaje się do różnych denominacji chrześcijańskich. W pewnym sensie chrześcijanie są nadreprezentowani, ponieważ w całym społeczeństwie USA do chrześcijaństwa przyznaje się tylko 71 proc. obywateli. Na drugim biegunie jest stosunkowo nowa kategoria afiliacji religijnej, którą stosują socjolodzy w badaniach. To tzw. nones, czyli ludzie wierzący, ale nieprzyznający się do żadnej konkretnej religii. Wśród dorosłych Amerykanów tę odpowiedź w badaniach religijności wybiera 23 proc. respondentów. Teoretycznie w Kongresie ta grupa ma tylko jedną przedstawicielkę – demokratyczną senator z Arizony. Inną ciekawostką i znakiem czasu jest fakt, że w Kongresie USA zasiada już trójka muzułmanów. Do tej pory ta grupa religijna miała – i to od niedawna – jednego przedstawiciela. Nie trzeba dodawać, że wszyscy ci muzułmańscy politycy należą do Demokratów. Republikanie są albo chrześcijanami – 99,2 proc., albo żydami – 0,8 proc. Główną siłą wśród republikanów są protestanci. Katolików jest więcej wśród demokratów. Statystyka porównawcza wynosi 26 do 35. Do katolicyzmu przyznaje się 26 proc. republikanów i 35 proc. demokratów. Sumując, przyznający się do łączności ze Stolicą św. Piotra politycy stanowią 30,5 proc. kongresmenów. Ta proporcja jest mniej więcej stała w ostatnich kilkunastu latach. Warto przypomnieć, że 60 lat temu wynosiła zaledwie 20 proc.

Potęgą wśród kongresmenów są absolwenci kolegiów jezuickich. Co 10. pobierał naukę w uczelni kierowanej przez duchowych synów św. Ignacego Loyoli.

Reklama

CRUX

Czas próby dla katolików w Finlandii

Czas próby przeżywa mała trzódka fińskich katolików. W całej Finlandii jest ich ok. 15 tys., z czego tylko połowa to rdzenni Finowie, a reszta to imigranci pochodzący z aż 100 krajów świata.

26 grudnia poważnemu wypadkowi samochodowemu uległ pasterz diecezji helsińskiej – 71-letni bp Teemu Sippo. Doznał poważnych obrażeń głowy i trafił do szpitala, gdzie pomału – wszyscy mają taką nadzieję – odzyskuje zdrowie. To jednak nie koniec nieszczęść. Kościół w Finlandii przeżywa ciężki kryzys finansowy. Powodują go przede wszystkim rygorystyczne regulacje prawne. Nakładają one na diecezję helsińską obciążenia, których nie jest ona w stanie unieść: wysokie podatki oraz konieczność wypłaty posługującym księżom – jest ich 32 – takich samych wynagrodzeń, jakie mają pracownicy prywatnych firm. Ksiądz, nawet gdyby chciał, nie może otrzymywać niższej pensji. To wszystko sprawia, że w najbliższym czasie trzeba będzie zlikwidować 3 z 8 parafii, które istnieją w Finlandii, i ograniczyć działania duszpasterskie. Podejmowanie tych koniecznych, ale bardzo bolesnych decyzji jest mocno utrudnione, gdy zarządca Kościoła lokalnego pozostaje w szpitalu.

Mail Online

Ofensywa gender na antypodach

Praca domowa dla chłopców: ubrać się w spódniczkę i przyjść do szkoły. Dla dziewczynek zadanie domowe jest odwrotne: przyjść ubraną jak chłopak. W kolejnym dniu na tapecie znajdą się elementy ubioru właściwego dla różnych religii. To nie przygotowania do zabawy karnawałowej, ale „poważny” program edukacyjny, który w lutym br. zostanie wprowadzony, na razie w 10 szkołach, w australijskim stanie Perth. Program ma uczyć – a jakże – poszanowania dla przedstawicieli odmiennych płci i orientacji seksualnych oraz religii. Te zabawy z ubiorami są dla młodszych klas. W grupach dzieci starszych nauczyciele będą prowadzić poważniejsze lekcje i tłumaczyć pojęcia: „one-night stands,” „hook-ups” i „booty calls”. Pod tymi terminami kryją się niektóre współczesne zachowania seksualne. Program promuje australijskie ministerstwo rodziny. Cóż powiedzieć? Chyba tyle, że aż strach się bać.

The National

Ściszanie minaretów

Nowy burmistrz Jerozolimy podejmuje walkę ze zbyt głośnymi nawoływaniami do modlitwy, które płyną z głośników umieszczonych na minaretach. Moshe Lion traktuje to jako sprawę priorytetową i zamierza ją uregulować już na początku swojego urzędowania. W tym celu chce wymienić głośniki na minaretach na takie, które będą miały ograniczoną moc nagłaśniającą. Na dodatek izraelska policja będzie mogła ściszać systemy nagłaśniające w sytuacji, gdy będą zbyt głośne. Muzułmanie, którzy stanowią 20 proc. populacji Izraela, oczywiście protestują, że działania burmistrza godzą w ich prawa do wolności religijnej. Burmistrz ma jednak wsparcie większości mieszkańców Jerozolimy, którzy skarżyli się na uciążliwość dźwięków płynących 5 razy dziennie z minaretów – budzą one ich także w nocy.

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czary mary czy ciary bez miary?

2019-03-22 22:23

Agata Pieszko

Od 22-24 marca u Paulinów na ul. św. Antoniego będzie trwało Triuduum Maryjne z okazji 5. rocznicy ustanowienia Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. W tym czasie w sanktuarium odbędzie się cykl konferencji pt. "Zrujnowana czy odbudowana świątynia?", które poprowadzą Ojciec Paulin Adam Czuszel oraz Debora Sianożęcką-psycholog.

Agata Pieszko
Debora Sianożęcka podczas konferencji Triduum Maryjnego

Dzisiejsze wydarzenia Triduum Maryjnego rozpoczęły się Drogą Krzyżową. Piękny początek-bo któż, jak nie Maryja najbardziej rozumiał miłość ukrzyżowaną? Następnie wierni mogli uczestniczyć we Mszy Świętej z homilią opartą na rozważaniach 1. Listu do Koryntian. Ten list uświadomił i utwierdził nas w tym, że żyjemy w świecie ludzi cielesnych, a nie duchowych. Trawi nas więc grzech i podziały, a przecież Jezus mówi: "Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi".(Mt 12,25). Niestety wiele między nami sporów. Ojciec Adam zwracał uwagę na to, jak próbujemy zagłuszyć je dobrami tego świata, uprawiając "jakieś czary mary" i zaklinając rzeczywistość, a tak naprawdę w zamian otrzymujemy "ciary bez miary" widząc, w jakim świecie żyjemy. Pozornie powinno nam się żyć lepiej-przecież medycyna rozwija się błyskawicznie, a na wyciągnięcie ręki mamy wszelkie dobra! Jednak w Warszawie przyjmuje się standardy dezawuujące rodzinę, ludzie nie potrafią się zatrzymać, goniąc za zyskiem, a w miastach burzy się domy z fundamentami, żeby stawiać nowe drapacze chmur. "Czym się karmisz?"-pytała Debora Sianożęcka podczas konferencji po Mszy Św-"Bo jeżeli karmisz tylko ciało, to Twoja dusza bez swojego pokarmu obumrze".

"Kościół, który przestaje się budować, zanim zostanie ukończony, zamienia się w ruinę. To samo dzieje się z ludźmi, którzy myślą, że osiągnęli pewien pułap życia chrześcijańskiego i już nad sobą nie pracują"-mówił o. Adam. W poniedziałek (25.03) w Sanktuarium wrocławskich Paulinów o godz. 17:30 odbędą się Klęczki Jasnogórskie, a po nich Msza Św., której będzie przewodniczył abp Józef Kupny.

Zapraszamy do uczestnictwa w Triduum Maryjnym oraz wieńczącej je Mszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem