Reklama

Sacroexpo 2018

Mamy mamę

Joanna Kulmowa
Edycja kielecka 21/2003

Najlepsze u mamy
jest to,
że ją mamy.
Mamy ją swoją, nie cudzą.
Nie inną.
Zawsze tę samą.
I żeby nie wiem co się stało,
mama zostanie mamą.
Tylko jedna mama na zmartwienia.
Tylko jedna na dwójkę z polskiego.
Tylko jedna od bójki z najlepszym kolegą.
Jedna od bólu zęba
i od przeziębienia.
Nie na sprzedaż.
Nie do zamiany.
Nasza
wszędzie i przez cały czas.
Więc najlepsze u mamy jest to,
że ją mamy
i że mama ma właśnie nas.

W tym tygodniu obchodzić będziemy uroczysty dzień. Nie jest to święto kościelne, ani państwowe, a jednak wyróżnia się spośród innych dni. Dzień 26 maja to Dzień Matki - to święto osoby, której najwięcej w życiu zawdzięczamy - to, że w ogóle żyjemy.

"Ty takiej nie pamiętasz. Była przecież młodą, piękną dziewczyną. A potem, kiedy wiedziała, że już jesteś, tak ostrożnie z tobą chodziła, aby ci krzywdy nie uczynić. Liczyła dni, kiedy się urodzisz. Krępowała się ludzi, wolała być sama. Przygotowała ci wszystko. W kościele klękała przed obrazem Częstochowskiej i rozmawiała z Nią jak matka z Matką. Ty jesteś szczęśliwa, bo masz na ręku Syna. Ja też będę miała dziecko, ale Matko, Ty jesteś Boska, więc Cię proszę: Jeśli to będzie syn, to niech będzie dobry i mądry, trochę do Twego podobny. Jeśli to będzie dziewczynka, to niech będzie ładna i dobra, trochę do Ciebie podobna. (...) Potem czekała na twój pierwszy uśmiech, na twoje pierwsze słowo, na twoje pierwsze kroki. Cieszyła się, gdy ludzie jej mówili: «Taki do mamy podobny». Potem był pierwszy dzień w szkole, pierwsza piątka, pierwsza wycieczka do lasu, pierwsza spowiedź, Pierwsza Komunia św., pierwsze wakacje, pierwszy list do mamy.
Dzisiaj urosłeś. A ona? Jej lat przybyło. Nie jest taka piękna jak wtedy. Każdy kłopot z tobą zostawiał jej uparcie nową zmarszczkę na twarzy; ręce jej stwardniały, to wszystko także przez ciebie. Jest twoja i więcej kochana, bo zawsze dobra. Gdy wrócisz dzisiaj do domu, będzie czekać z niedzielnym obiadem. Gdy wniesiesz piach z ulicy, to uklęknie i zetrze z podłogi. Nie wiem kim jesteś - rolnikiem, lekarzem, urzędnikiem, księdzem, sekretarzem czy generałem. Ale wszystko - to, kim jesteś i co masz - to od niej. Nic za to od ciebie nie chce; owszem, czasem cierpliwie czeka, czy powiesz jej choć raz, choć duży jesteś: «Dziękuję ci, mamo; kochana jesteś, mamo»".
(Fragment kazania ks. bp. Józefa Zawitkowskiego, Warszawa 19 sierpnia 1984 r.)
(Oprac. Krzysztof Krzywicki)

Nysa: pijani mężczyźni uszkodzili XVIII-wieczny krzyż z rzeźbą Jezusa

2018-05-21 16:06

pgo, opolska.policja.gov.pl / Nysa (KAI)

Do 8 lat więzienia grozi dwóm mieszkańcom Nysy podejrzanym o zniszczenie XVIII-wiecznej rzeźby sakralnej, do którego doszło w zeszłym tygodniu. 37- i 40-latek, których zatrzymała policja, przyznali się do uszkodzenia zabytku znajdującego się w kościele św. Dominika. Obaj sprawcy byli nietrzeźwi – mieli blisko po 3 promile alkoholu w organizmie.

Archiwum autora

Policjanci pracujący na miejscu ustalili, że uszkodzenie XVIII-wieczny krzyża z rzeźbą Jezusa powstało poprzez uderzenie ostrym przedmiotem. W wyniku tego część zabytkowej rzeźby została odcięta. Mundurowi zabezpieczyli pozostawione przez sprawców ślady i ustalili rysopis podejrzewanych.

Okazali się nimi 37- i 40-letni mieszańcy Nysy. Przy nich to mundurowi zabezpieczyli maczetę, która została najprawdopodobniej użyta w kościelnej kruchcie. Mężczyźni byli nietrzeźwi – mieli niemal po 3 promile alkoholu w organizmie.

Obaj usłyszeli zarzut dotyczący zniszczenia zabytku, do którego przyznali się. Za takie przestępstwo grozi kara do 8 lat więzienia. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.

„W związku ze zniszczeniem przez wandali krzyża, który znajdował się w przedsionku kościoła św. Dominika, dzisiaj o g. 16.15 odprawione będzie nabożeństwo przebłagane z adoracją krzyża” – ogłosiła z kolei na swojej stronie parafia św. Dominika w Nysie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Częstochowa: neoprezbiterzy odprawili prymicje w redakcji „Niedzieli”.

2018-05-22 11:27

Marian Banasik

Częstochowa: neoprezbiterzy odprawili prymicje w redakcji „Niedzieli”

Neoprezbiterzy archidiecezji częstochowskiej we wtorek 22 maja odprawili w siedzibie redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie Mszę św. prymicyjną w intencji pracowników tygodnika i jego dzieł.

Mszy św. przewodniczył ks. Mariusz Bednarek. Natomiast homilię wygłosił ks. Wojciech Biś, który przed studiami w seminarium pracował w redakcji „Niedzieli”.

Ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli” witając neoprezbiterów na początku Mszy św. przypomniał słowa św. Jana XXIII, który w „Dzienniku duszy” napisał: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy”. - Te słowa Świętego Papieża dobroci wybraliście sobie jako program waszego życia. To bardzo ważne zadanie kapłańskie, by modlić się za lud wam powierzony – mówił ks. Frukacz.

- Jan XXIII w drodze do kapłaństwa zapisał jeszcze inne słowa „Bóg jest wszystkim, ja jestem niczym”. Wszystko co jest w naszym życiu jest dziełem Boga. Również Jan Paweł I mówił o sobie „ja jestem prochem, na którym tylko Bóg potrafi pisać, aby się okazało, że wszystko jest uczynione ręką Boga a nie moją”. Ta świadomość musi towarzyszyć kapłanom w ich posłudze. To Pan posyła i On decyduje. Sługa jest tym, kim Pan może się posłużyć. Sługa pozostaje w cieniu a o Panu trzeba głosić – kontynuował ks. Frukacz.

W homilii ks. Wojciech Biś nawiązał do słów św. Jakuba „śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie”. - To zdanie zaskakujące. A my chcielibyśmy odwrotnie, żeby to smutek zamienił się w radość. Pan Bóg chce chronić nas przed takim śmiechem, który jest jedynie zakładaniem maski i jest ucieczką przed problemami oraz przed radością pozorną – mówił ks. Biś.

- Żyjemy w świecie mediów społeczniościowych i jesteśmy narażeni na pokusy, by kształtować własny wizerunek nie koniecznie zgodny z prawdą. Na facebooku możemy zamieścić wszystko. Możemy mieć tysiąc znajomych, a tak naprawdę być ludźmi samotnymi. Możemy robić piękne selfie i uśmiechać się, ale czy to będzie prawdziwy uśmiech, szczery. Jest pokusa, że możemy udawać – kontynuował neoprezbiter.

- Bóg nie chce, abyśmy udawali radość i mieli przyklejony uśmiech. On chce, aby twoja radość była prawdziwa, głęboka i pełna – podkreślił ks. Biś i pytał jak doświadczyć takiej radości ?

- Św. Jakub pisze: „Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was”. Uniż się przed Panem i nie stawaj na palcach, aby stwarzać jakieś pozory. Bogu wystarczysz taki, jaki jesteś. Bogu wystarczy twoje życie takie, jakie teraz jest. On jest w tym, co jest teraz w twoim życiu, w tym co jest dzisiaj – odpowiedział ks. Biś i dodał: „Boża radość to nie jest sztuczny optymizm, ale coś bardzo głębokiego. Może się okazać, że w smutku i przygnębieniu będziesz bardziej szczęśliwy, jeśli przyjmiesz to, co jest teraz w twoim życiu”.

Dziękując za Mszę św. prymicyjną Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli” powiedziała: „Jesteście obdarowani, bo kapłaństwo to dar i tajemnica”.

Lidia Dudkiewicz przypomniała również słowa abp. seniora Stanisława Nowaka, który nauczał, że „kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca”.

„Gest prostracji, leżenia krzyżem na posadzce katedry w czasie święceń oznacza całkowitą gotowość na podjęcie służby. Tutaj odnajdujemy najgłębszy sens duchowości kapłańskiej. Jesteśmy dla wiernych jakby posadzką. Trzeba upaść na twarz przed sercem i istotą kapłaństwa” – przypomniała słowa arcybiskupa seniora Lidia Dudkiewicz.

- Natomiast obecny pasterz Kościoła częstochowskiego abp Wacław Depo uczy, że „kapłaństwo to nie przynależność do klasy uprzywilejowanej, ale wolna zgoda na służbę” - cytowała redaktor naczelna „Niedzieli” słowa abp Depo.

- Z pozycji człowieka modlącego się wszyscy powinniśmy przyjmować zadania naszego życia. Życzę, żebyście na kolanach dźwigali sprawy Boże – życzyła neoprezbiterom Lidia Dudkiewicz.

Z nowymi kapłanami archidiecezji częstochowskiej spotkał się również ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, który im życzył wierności.

Nowych 9 kapłanów archidiecezji częstochowskiej otrzymało święcenia kapłańskie 19 maja w Bazylice Archikatedralnej w Częstochowie, z rąk abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego.

Dewizą posługi nowych kapłanów archidiecezji częstochowskiej są słowa: słowa: „Człowiek nigdy nie jest tak wielki jak wtedy, gdy klęczy” z „Dziennika duszy” św. Jana XXIII.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem