Reklama

Franciszek ochrzcił 26 dzieci

2016-01-10 12:29

st, kg (KAI) / Watykan / KAI

Losservatore Romano

Zgodnie z wieloletnim zwyczajem w święto Chrztu Pańskiego, wypadające w tym roku 10 stycznia, papież ochrzcił w watykańskiej Kaplicy Sykstyńskiej 13 dziewczynek i 13 chłopców. Nastąpiło to podczas Mszy św. pod jego przewodnictwem.

Ojciec Święty zauważył w homilii, że tak jak w 40 dni po Jego narodzeniu Maryja i Józef przynieśli małego Jezusa do świątyni, aby ofiarować Go Bogu, tak samo dziś rodzice przynieśli swoje dzieci tutaj, prosząc dla nich o chrzest, a więc o wiarę. Pragną w ten sposób przekazać im wiarę, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, niczym łańcuch, w ciągu wieków. Te dzieci z kolei, kiedy dorosną, same będą prosiły o to samo: o wiarę, którą daje nam chrzest, dla swoich dzieci, czyli wnuków obecnych dziś w Kaplicy Sykstyńskiej rodziców. W ten sposób przekazywana jest wiara - dodał Franciszek.

Zaznaczył następnie, że Kościół, przekazując rodzicom świecę chrzcielną, poleci im strzeżenie wiary swych dzieci. „Nie zapominajcie, że największym dobrem, jakim możecie obdarzyć swoje dzieci, jest wiara, troska o to, by jej nie zatraciły, by się rozwijała. Tego wam dziś życzę w tym radosnym dla was dniu, abyście byli zdolni do sprawienia, żeby wasze dzieci wzrastały w wierze, aby to właśnie wiara była największym dziedzictwem, jakie otrzymują” – powiedział papież.

I - podobnie jak w latach poprzednich - dodał, że jeśli któreś z dzieci zapłacze, bo jest głodne, matka powinna je bez skrępowania nakarmić.

Reklama

Wraz z papieżem Eucharystię koncelebrowali prefekt Domu Papieskiego abp Georg Gänswein i jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski.

Dotychczas w Niedziele Chrztu Pańskiego Franciszek ochrzcił (łącznie z dniem dzisiejszym) 91 niemowląt; również jego poprzednicy udzielali w tym dniu tego sakramentu: Benedykt XVI ochrzcił 120 dzieci, a św. Jan Paweł II - 687. Ponadto wszyscy ci papieże udzielali tego sakramentu wraz z komunią i bierzmowaniem w Wielką Sobotę każdego roku i dotyczyło to osób dorosłych i dzieci kilkunastoletnich.

Tagi:
chrzest Franciszek

Papież do rumuńskich sierot

2018-02-20 17:21

RV / Watykan (KAI)

Na wiele pytań jedynie Bóg może udzielić odpowiedzi. My możemy tylko patrzeć, słuchać, cierpieć i płakać - powiedział papież Franciszek na rozpoczęcie spotkania z rumuńskimi dziećmi przebywającymi w sierocińcach. 30-osobowa grupa dzieci i młodzieży 4 stycznia wzięła udział w audiencji, podczas której Ojciec Święty odpowiedział na sześć przygotowanych przez nich pytań. Ich treść watykańskie biuro prasowe opublikowało wczoraj.

Mazur/episkopat.pl

„Dlaczego moja mama mnie porzuciła, czy to moja wina? Dlaczego, mimo że po latach ją odnalazłem, ona nadal mnie nie akceptuje? - zapytał 21-latek. Ojciec Święty przyznał, iż w czasie tego pytania z jego oczu popłynęły łzy. Zapewnił chłopca o miłości, jaką z pewnością darzy go matka, ale nie umie jej jednak z wielu powodów okazać.

Papież podkreślił, że to nie jest kwestia winy, ale ogromnej słabości dorosłych, spowodowanej niejednokrotnie wielkim ubóstwem i wieloma innymi niesprawiedliwościami społecznymi, które przygniatają małych i biednych, a także ubóstwem duchowym. Duchowe ubóstwo zatwardza serca i prowadzi do tego, co wydaje się niemożliwe, do porzucenia własnego dziecka przez matkę. To owoc ubóstwa materialnego i duchowego, owoc złego, nieludzkiego systemu społecznego, które nie pozwala odnaleźć właściwej drogi.

Mówiąc o słabości i wrażliwości Franciszek, starał się również odpowiedzieć na pytanie dotyczące porzucania przez rodziców chorych dzieci.

Zauważył, że niektórzy dorośli nie mają wystarczającej siły, aby pokonać swoją słabość. To kobiety i mężczyźni z ich limitami, grzechami i niemocą, które w sobie noszą i być może nie mieli wystarczająco szczęścia i sami nie otrzymali pomocy, kiedy byli mali. „Z tymi słabościami idą dalej przez życie – mówił papież, gdyż nie znaleźli bliskiej osoby, która wzięłaby ich za rękę i nauczyła wzrastać i być silnymi, aby móc przezwyciężyć te słabości”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bratanek Montiniego: Paweł VI prywatnie był "niezwykle przystępny i serdeczny"

2018-02-21 15:52

tom (KAI) / Watykan

W naszej rodzinie zawsze byliśmy świadomi wielkości mojego wuja - zaznaczył Fausto Montini, syn Ludovica, brata Pawła VI. W rozmowie z Radiem Watykańskim powiedział: "Teraz, gdy zostanie przedstawiony całemu światu katolickiemu jako święty, potwierdza to, ale jest to także bardzo ekscytujące".

GRZEGORZ GAŁĄZKA
Paweł VI

Urodzony 28 września 1897 koło Brescii w północnych Włoszech Giovanni Battista Montini, przyszły papież, był jednym z trzech synów miejscowej rodziny mieszczańskiej.

"Przyjaciele i rodzina leżeli mu głęboko na sercu. Równocześnie, w pewnym sensie, miał w sobie coś z brytyjskiego ducha: samokontrolę i żywotność" - powiedział Fausto Montini. Przypomniał, że dwoma najlepszymi przyjaciółmi Pawła VI byli kardynałowie: Sergio Pignedoli - pierwszy przewodniczący Sekretariatu dla Niechrześcijan i Giulio Pietro Bevilacqua - wcześniej proboszcz parafii św. Antoniego w Brescii. "To były pogodne duchy, ironiczne i radosne a papież został wyrzeźbiony z tego samego drewna" - zaznaczył rozmówca rozgłośni watykańskiej.

"Pamiętam zdanie z listu, który jako młody ksiądz w Rzymie napisał do rodziny w 1922 roku, gdy umierał Benedykt XV: «Wracam właśnie z Bazyliki św. Piotra, bowiem w Bazylice św. Piotra chodzi również o to, aby się modlić!». To była jego ironia" - wspominał bratanek papieża Montiniego.

Zauważył, że Paweł VI nigdy nie był popularny. "Cienkim ostrzem reformował na wielką i małą skalę, z Soborem i Kurią Rzymską, czasem w sposób widoczny a czasem bez wielkiego rozgłosu, odłożył papieską tiarę, skrytykował Indeks Ksiąg Zakazanych. Niektórzy mieli mu za złe to, że w czasach szybkiego rozwoju społecznego nie opierał się mocniej na katolickich tradycjach XIX wieku" - zaznaczył Fausto Montini.

Jego zdaniem Paweł VI był papieżem, który kochał powierzony mu lud. "Ze swej strony całkowicie oddał się ludowi Bożemu i wzajemnie - jestem przekonany, że równie całkowita była miłość okazywana mu przez większość tegoż ludu" - powiedział bratanek. Według niego krytyka Pawła VI była czasem przesadzona. "Powiedziałem mu kiedyś, że widzę tyle złośliwości wokół niego a on przerwał mi i powiedział: «Nie, nie, sądzę, że widzisz to ze swojego punktu widzenia, ale ja dostrzegam tu wiele dobrego" - dodał F. Montini.

Wyraził przekonanie, że publiczną cześć, jaką otaczano Pawła VI, pokazał najlepiej jego powrót z pielgrzymki do Ziemi Świętej. Przypomniał, że to G. B. Montini był pierwszym papieżem, który zaczął podróżować po świecie, a pierwsza z tych pielgrzymek apostolskich zaprowadziła go do miejsc posługi Jezusa w Izraelu i Palestynie. Było to w dniach 4-6 stycznia 1964, gdy trwał jeszcze II Sobór Watykański.

"Tamta pierwsza podróż wstrząsnęła całym chrześcijańskim światem i nie tylko. Papież wyruszył z Watykanu, udając się prosto do Ziemi Świętej, i to w czasie, gdy pojawiły się tam ogromne problemy o charakterze politycznym. Pamiętam relacje telewizyjne, gdy był w Jerozolimie, otoczony tłumami, wyglądało to, jakby składali mu hołd, a my, członkowie rodziny, baliśmy się o jego zdrowie. Gdy powrócił do Rzymu, była już noc i pamiętam zdjęcia z telewizji, samolot wylądował na lotnisku Ciampino, a stamtąd papież udał się do Watykanu. Na ulicach, którymi przejeżdżał, znajdowały się nieprzebrane rzesze ludzi" - wspominał Fausto Montini i dodał: "Podobnie było, gdy zmarł w sierpniu 1978 r. a jego ciało wieziono później z Castel Gandolfo do Watykanu“.

W miniony czwartek 15 lutego, na zakończenie zamkniętej sesji pytań i odpowiedzi z duchowieństwem Rzymu Franciszek powiedział, że będzie to „święty rok” dla Pawła VI. Przypomniał, że stosunkowo niedawno świętymi zostali dwaj Biskupi Rzymu: Jan XXIII i Jan Paweł II. „Paweł VI zostanie ogłoszony świętym w tym roku, a Benedykt i ja jesteśmy na liście oczekujących, módlcie się za nas” – powiedział papież Bergoglio żartem podczas spotkania w bazylice św. Jana na Lateranie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Częstochowa: noclegi dla bezdomnych u pallotynów

2018-02-22 10:01

jk / Częstochowa (KAI)

Ostry mroź daje się we znaki wszystkim. Szczególnie groźny jest dla osób bez dachu nad głową. Od środy 21 lutego do zelżenia mrozów stołówka dla osób bezdomnych działająca w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia czynna jest całą dobę. Przed ten czas jest możliwość napicia się gorącej herbaty i zjedzenia ciepłego posiłku, a także przenocowania. Organizatorzy chcą uwrażliwić mieszkańców Częstochowy, by mijając głodnych i nieubranych na ulicach, wskazać im kierunek, gdzie mogą uzyskać pomoc.

TD

Ponadto członkowie Fundacji ufam Tobie gotowi są, by w gdy tylko zajdzie taka potrzeba, wyruszyć z ciepłymi posiłkami do miejsc, w których koczują osoby bezdomne. „My wszyscy siedzimy w ciepełku swojego domu, ale chcemy pomyśleć też o tych, którzy tego domu nie mają i dla których dni są bardzo trudnym czasem” – tłumaczy ks. Andrzej Partika. Proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego tłumaczy, że nie można dopuścić, by ktoś zamarzł tylko w tego powodu, że nie wiedział, iż jest możliwość przyjścia w ciepłe miejsce, zjedzenia rozgrzewającego posiłku czy przenocowania.

Synoptycy prognozują, że przed nami kilka bardzo mroźnych nocy. Temperatury mają spaść nawet do ok. 20 stopni poniżej zera.

Akcja nocnych patroli organizowanych przez pallotynów odbywa się już nie po raz pierwszy. W zeszłym roku przez długi czas każdej nocy rozwozili ciepłe posiłki do osób, które nie chciały opuścić swojej kryjówki, ale także namówili niektórych bezdomnych, żeby zamiast nocować prowizorycznych szałasach lub pustostanach, przejechali do Doliny i tutaj pozostali aż do zelżenia mrozów. W pierwszym takim patrolu towarzyszyła im kamera Tygodnika Katolickiego "Niedziela. Film można obejrzeć na stronie: tv.niedziela.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem