Reklama

VII Noc Konfesjonałów - w 180 kościołach

2016-03-23 17:08

am, mip / Warszawa / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Chcemy dotrzeć do osób będących na pograniczu wiary i niewiary - powiedział KAI ks. dr Grzegorz Adamski, koordynator Nocy Konfesjonałów. Wraz z początkiem Wielkiego Tygodnia rozpoczyna się kolejna edycja tej ogólnopolskiej akcji społecznej, zapoczątkowanej 7 lat temu w Szczecinie. W tym roku nocna spowiedź odbędzie się w 180 kościołach, także zagranicą, a hasłem inicjatywy będą słowa "Światło Miłosierdzia".

Noc Konfesjonałów to społeczna akcja, która od 7 lat organizowana jest podczas Wielkiego Tygodnia, najczęściej w nocy z piątku na sobotę, choć w niektórych miejscach z nocnej spowiedzi można skorzystać także w inne dni Wielkiego Tygodnia. Spowiedziom towarzyszą modlitwy, czuwania, adoracje i nauki pomagające w przygotowaniu do sakramentu spowiedzi.

W tym roku Noc Konfesjonałów odbędzie się w 180 kościołach - na terenie wszystkich polskich diecezji, a także zagranicą - w parafii Miłosierdzia Bożego w Manchesterze.

Wśród polskich miast największy wybór miejsc nocnej spowiedzi będą mieli wrocławianie - w tym mieście w akcji bierze udział aż 14 kościołów. Na drugim miejscu jest Kalisz - 9 kościołów, na trzecim Lublin i Warszawa - tam nocna spowiedź będzie możliwa w 8 kościołach.

Reklama

Celem akcji jest dotarcie do osób będących na pograniczu wiary i niewiary. - Chcemy dotrzeć do osób, które dały się ponieść wirowi pracy, pogoni za dobrami oferowanymi przez współczesne czasy, w konsekwencji oddalając się od wspólnoty Kościoła. Noc Konfesjonałów stara się być miłosiernym wyczekiwaniem na każdego, kto pragnie powrócić z wygnania grzechu - mówi ks. dr Grzegorz Adamski.

Kapłan dodaje, że Noc Konfesjonałów przyciąga uwagę nie tylko tych wiernych, którzy na spowiedź nie mają czasu za dnia. - Noc daje możliwość spowiedzi w spokoju i ciszy, bez pośpiechu, w atmosferze modlitewnego czuwania - wyjaśnia duchowny.

Akcja cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem, szczególnie ze strony ludzi świeckich, a w tej grupie zwłaszcza wśród młodych, w przedziale 16-35 lat. - Bardzo często księża w swoich parafiach organizują tę akcję, widząc potrzebę wypływającą ze strony wiernych - mówi ks. Adamski. Jak dodaje, "ludzie coraz częściej są zabiegani i skupieni na sprawach związanych z przygotowaniem materialnym świąt, w ostatniej chwili zauważają, że nie załatwili jeszcze spraw duchowych". Właśnie wtedy szukają spowiedników.

Noc Konfesjonałów jest także odpowiedzią na potrzeby związane z migracją. - Na święta przybywa wielu naszych rodaków z emigracji, z państw, w których pracują. Wracają na kilka dni do domów i chcą skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania. Ta akcja jest właśnie odpowiedzią na to zapotrzebowanie - informuje ks. Adamski.

Noc Konfesjonałów to nie tylko spowiedzi, ale także wcześniej poprzedzające ją działania marketingowe w przestrzeni publicznej. Np. w Szczecinie - gdzie powstała inicjatywa - młodzież w Niedzielę Palmową rozdawała pod centrami handlowymi kalendarzyki spowiedzi. Informacja o tym, jak przygotować się do spowiedzi, znajduje się także na stronie internetowej wydarzenia.

W wielu miastach pojawiły się już plakaty przypominające o duchowym wymiarze świąt. Organizatorzy chcą w ten sposób przypomnieć ludziom, że święta to nie tylko zakupy, odświętne stroje czy szczególne pokarmy, ale przede wszystkim przestrzeń duchowa.

Zadowolenie z cieszącej się coraz większym zainteresowaniem wielkopostnej akcji wyraził sam papież Franciszek. Z inicjatywy papieża w diecezjach całego świata odbywa się podobna akcja o nazwie „24 godziny dla Pana”, polegająca na całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu i czuwaniu w konfesjonałach.

Akcja najczęściej organizowana jest w nocy z piątku na sobotę, ale w zależności od poszczególnych kościołów, z nocnej spowiedzi będzie można także skorzystać także w inne dni Wielkiego Tygodnia.

Pierwsza edycja Nocy Konfesjonałów zorganizowana została dla uczczenia piątej rocznicy śmierci św. Jana Pawła II w 2010 r. W pierwszym roku w inicjatywie wzięły udział jedynie trzy świątynie, w ubiegłym roku było ich już ponad 160.

Otwarte konfesjonały dostępne są nie tylko dla mieszkańców dużych miast. Z nocnej spowiedzi mogą skorzystać także mieszkańcy m.in. Trzebini, Będzina, Debrzna czy Krzanowic. Do tej pory udział w siódmej edycji zgłosiło 159 kościołów.

Lista znajduje się na stronie www.nockonfesjonalow.pl. Serwis internetowy oraz aplikacja na smartfony umożliwiają szybkie znalezienie najbliższego kościoła wraz z wyznaczeniem trasy do wybranej świątyni.

Tagi:
noc konfesjonałów

Coraz więcej parafii w Nocy Konfesjonałów

2017-04-14 15:17

pk / Szczecin / KAI

12 kościołów w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej wzięło udział w 8. edycji Nocy Konfesjonałów. To właśnie ze Szczecina wyszła idea nocnej spowiedzi z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek.

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Koordynator polskiej Nocy Konfesjonałów ks. Grzegorz Adamski z parafii pw. św. Rodziny w Szczecinie podkreśla, że to bardzo dobry czas na refleksje i wyciszenie, a więc też właściwe przygotowanie do spowiedzi. Są też tacy, którzy odkładają spowiedź i przygotowują się do niej po wielu latach właśnie podczas Nocy Konfesjonałów.

- Ta akcja jest popularna także wśród ludzi, których na początku nie wzięliśmy pod uwagę czy nie zauważyliśmy - podkreśla ks. Adamski. - Często korzystają z akcji osoby wracające z emigracji, które na ostatnią chwilę przyjeżdżają do kraju i nie miały okazji skorzystać z sakramentu pojednania podczas rekolekcji. To dla nich dobry czas, żeby przystąpić do spowiedzi.

W ubiegłym roku w Polsce wzięło w niej udział ponad 180 kościołów, w tym to 212 parafii. Noc Konfesjonałów została zapoczątkowana w 2007 roku w Chicago i Nowym Jorku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra św. Piotra darem Chrystusa dla Kościoła

Benedykt XVI - papież
Niedziela Ogólnopolska 10/2006, str. 3

Włodzimierz Rędzioch
Figura św. Piotra

Liturgia łacińska celebruje święto Katedry św. Piotra. Chodzi o bardzo starą tradycję, której świadectwa mamy w Rzymie już pod koniec IV wieku, będącą wyrazam wdzięczności Bogu za misję powierzoną apostołowi Piotrowi i jego następcom. „Katedra” to dosłownie tron biskupa stojący w kościele będącym matką diecezji, z tej racji nazwany właśnie „katedrą”. Stanowi symbol władzy biskupa, w szczególności jego „magisterium”, to znaczy ewangelicznego nauczania, którego jako następca Apostołów ma on strzec i przekazywać dla dobra całej wspólnoty chrześcijańskiej. Kiedy biskup bierze w posiadanie Kościół partykularny, który został mu powierzony, to - w mitrze na głowie i z pastorałem w ręku - zasiada na katedrze. Z tego miejsca będzie przewodził, jako nauczyciel i pasterz, pielgrzymce wierzących, w wierze, nadziei i miłości.

Co było zatem „katedrą” św. Piotra? Wybrany przez Chrystusa jako „skała”, na której zbuduje Kościół (por. Mt 16, 18), rozpoczął swoją posługę w Jerozolimie po Wniebowstąpieniu Pana i po Zesłaniu Ducha Świętego. Pierwszą „siedzibą” Kościoła był Wieczernik; jest prawdopodobne, że w tej sali, gdzie również Maryja, Matka Jezusa, modliła się razem z uczniami, było specjalne miejsce, zarezerwowane dla Szymona Piotra. Następnie siedzibą Piotra stała się Antiochia, miasto położone nad rzeką Orontes, w Syrii, w ówczesnych czasach trzecia metropolia imperium rzymskiego, po Rzymie i Aleksandrii w Egipcie. Pierwszym biskupem tego miasta, ewangelizowanego przez Barnabę i Pawła, gdzie „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11, 26), był Piotr. Martyrologium Rzymskie przed reformą kalendarza odnotowywało również specjalne obchody Katedry św. Piotra w Antiochii. Stamtąd Opatrzność poprowadziła Piotra do Rzymu, gdzie zakończył swój bieg w służbie Ewangelii męczeństwem. Dlatego siedziba w Rzymie, która otrzymała największy zaszczyt, przyjęła na siebie również posługę, jaką Chrystus powierzył Piotrowi, aby był w służbie wszystkich Kościołów partykularnych, celem budowania i jedności całego Ludu Bożego.

Siedziba w Rzymie została w ten sposób uznana za siedzibę następców św. Piotra, zaś „katedra” Biskupa Rzymu reprezentuje katedrę Apostoła, któremu Chrystus kazał paść całą swoją owczarnię. Potwierdzają to najstarsi Ojcowie Kościoła, jak na przykład św. Ireneusz, biskup Lyonu, który w swoim traktacie Przeciw herezjom opisuje Kościół w Rzymie jako „największy i najstarszy, uznawany przez wszystkich; … założony i zbudowany w Rzymie przez dwóch najczcigodniejszych Apostołów, Piotra i Pawła”; i dodaje: „Z tym Kościołem, z racji jego najznakomitszego pochodzenia, musi zgadzać się Kościół powszechny, to znaczy wierni, którzy gdziekolwiek się znajdują” (Przeciw herezjom, III, 3, 2-3).

Włodzimierz Rędzioch
Ołtarza Katedry, który jest oświetlony na tę okazję świecami

Tertulian z kolei stwierdza: „Ten Kościół w Rzymie, jakże jest błogosławiony! Sami Apostołowie wlali w niego swoją krew, całą doktrynę” (Napomnienia dla heretyków, 36). Katedra Biskupa Rzymu reprezentuje nie tylko jego posługę wspólnocie rzymskiej, ale również jego misję przewodzenia całemu Ludowi Bożemu.
Celebrowanie święta Katedry św. Piotra oznacza zatem przypisywanie jej wielkiego znaczenia i wymiaru duchowego oraz uznawanie jej za uprzywilejowany znak miłości Boga, odwiecznego i dobrego Pasterza, który chce zgromadzić cały swój Kościół i prowadzić go po drogach zbawienia. Spośród wielu świadectw Ojców chciałbym przytoczyć świadectwo św. Hieronima, pochodzące z jego listu do Biskupa Rzymu, szczególnie interesującego, gdyż zawarte jest w nim bezpośrednie odniesienie właśnie do „katedry” Piotra, przedstawiające ją jako pewny fundament prawdy i pokoju. Św. Hieronim tak pisze: „Postanowiłem zasięgnąć rady katedry św. Piotra, gdzie znajduje się ta wiara, którą wysławiał Apostoł; przychodzę teraz, aby prosić o pokarm dla mojej duszy tu, gdzie przedtem otrzymałem szatę Chrystusa. Nie idę za innym prymatem, jedynie za Chrystusowym; dlatego jestem w jedności z twoim błogosławieństwem, to znaczy z katedrą Piotra. Wiem, że na tej skale jest zbudowany Kościół” (Listy I, 15, 1-2).

Drodzy Bracia i Siostry, w absydzie Bazyliki św. Piotra, jak wiecie, znajduje się monument poświęcony katedrze Apostoła, dzieło Berniniego, zrealizowane w formie wielkiego tronu z brązu, podtrzymywanego przez figury czterech Doktorów Kościoła, dwóch zachodnich, św. Augustyna i św. Ambrożego, oraz dwóch wschodnich, św. Jana Chryzostoma i św. Atanazego. Zapraszam Was, abyście się zatrzymali przed tym wymownym dziełem, które dziś możemy podziwiać, udekorowanym licznymi świecami, i pomodlili się w sposób szczególny w intencji posługi, jaką Bóg mi powierzył. Wznosząc wzrok ku witrażowi z alabastru, który otwiera się światłem wprost na katedrę, przyzywajcie Ducha Świętego, ażeby zawsze podtrzymywał swym światłem i swoją mocą moją codzienną posługę całemu Kościołowi. Za to, jak i za Wasze pobożne skupienie, z całego serca Wam dziękuję.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Prezydent Duda: To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

2018-02-22 20:20

wpolityce.pl

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Pary Prezydenckiej z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej

To dla mnie wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo; to harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

- powiedział w czwartek w Wiśle prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.

Prezydent podkreślił, że tegoroczne spotkanie z harcerzami jest szczególne, ponieważ przypada w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także w Roku Harcerstwa.

To rok, który jest dla całego naszego narodu, dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, dla całego naszego społeczeństwa, rokiem niezwykle ważnym, w którym upamiętniamy i wspominamy, i jeszcze raz dziękujemy, składamy hołd wszystkim tym, dzięki którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, także polskim harcerzom - zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślił, że to harcerze są spadkobiercami wielkiej idei, o której mówił twórca polskiego harcerstwa, Andrzej Małkowski.

Andrzej Małkowski, pytany o to, jaka jest różnica pomiędzy harcerstwem a skautingiem (…), uśmiechnął się i powiedział, że harcerstwo, to skauting plus niepodległość. I to właśnie dlatego ten rok (…) jest także rokiem polskiego harcerstwa” - tłumaczył prezydent.

Prezydent mówił, że Polska jest wdzięczna harcerzom za walkę o niepodległość.

Zawsze byli, zawsze stawali na wezwanie, nigdy nie zawiedli swojej ojczyzny i za to także, jako prezydent Rzeczypospolitej, dzisiaj, w tym właśnie roku 100-lecia odzyskania niepodległości chciałem wam wszystkim gorąco podziękować - mówił.

Jest dla mnie wielką radością, że w Polsce istnieje harcerstwo - powiedział prezydent. Tłumaczył, że sam był harcerzem - jak podkreślił - w bardzo ważnych latach swojego życia, podczas których dojrzewał i dorastał do tego, żeby stać się pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej.

To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem, obok tego, czego nauczyłem się w domu - przyznał.

Nie ma żadnej wątpliwości, że harcerstwo jest tym niezwykle ważnym miejscem wychowania młodzieży do dorosłości, współpracy, solidarności, współdziałania i wszystkiego tego, co buduje, kreuje, tworzy wspólnotę. Jednocześnie jest miejscem, w którym młodzież otrzymuje niezwykłą dawkę wartości patriotycznych, bo takie jest właśnie polskie harcerstwo. Nieważne, jak która z organizacji harcerskich się nazywa - oświadczył Andrzej Duda.

Dzień Myśli Braterskiej ma przypominać założycieli skautingu Roberta Baden-Powella i jego żonę Olave - 22 lutego przypadają ich urodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem