Reklama

Bp Dec powołał Kapitułę Kolegiacką w Kłodzku

2016-08-16 10:28

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Biskup świdnicki Ignacy Dec 15 sierpnia, dokonał podniesienia kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku do godności Kolegiaty, a tym samym ogłosił powołanie do istnienia Kapitułę Kolegiacką pw. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i św. Franciszka Ksawerego w Kłodzku. Uroczystości erygowania Kapituły odbyły się w trakcie Sumy odpustowej.

Wyniesienie kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku do godności Kolegiaty i powołanie przy nim Kapituły Kolegiackiej to nawiązanie do bogatej historii Kłodzka – mówił podczas Eucharystii biskup świdnicki. Przypomniał, że w XIV wieku w Kłodzku, w miejscu obecnego kościoła, była kolegiata na Górze Zamkowej. Ufundował ją pierwszy arcybiskup metropolita praski Arnost z Pardubic, sprowadzając na te ziemie kanoników zakonu augustiańskiego.

Zobacz zdjęcia: Kapituła Kolegiacka w Kłodzku

W składzie czternastoosobowej kapituły znaleźli się: prepozyt kapituły ks. Julian Rafałko z Kłodzka, dziekan kapituły ks. Jan Tracz z Międzylesia oraz kanonicy gremialni: ks. Andrzej Adamiak (Góra Igliczna), ks. Sławomir Augustynowicz (Głuszyca), ks. Wojciech Dąbrowski (Kamieniec Ząbkowicki), ks. Tadeusz Fitych ( Kudowa-Zdrój), ks. Jan Maciołek (Domaszków), Ks. Edward Rostkowski ( Kudowa-Zdrój), ks. Aleksander Trojan (Długopole Dolne). Natomiast kanonikami honorowymi zostali mianowani: ks. Włodzimierz Dimitrow (Ścinawka Średnia), ks. Jan Patykowski (Ludwikowice Kłodzkie), ks. Marian Prochera (Wilkanów), ks. Zdzisław Wojtowicz (Wojbórz), ks. Dariusz Sakaluk ( Polanica-Zdrój).

W dekrecie powołującym Kapitułę bp Dec napisał: „Powodowany troską o rozwój Diecezji Świdnickiej, a szczególnie o należyte sparowanie kultu Bożego w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Kłodzku, świadomy roli, jaką w dziejach kościołów lokalnych odgrywały kapituły kolegiackie, eryguję z dniem 15 sierpnia 2016 r., w uroczystość Wniebowzięci NMP Kapitułę Kolegiacką Wniebowzięcia NMP i św. Franciszka Ksawerego w Kłodzku przy kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP, który staje się tym samym Kolegiatą”.

Reklama

- Jestem przekonany, że nowa Kapituła będzie odgrywała ważną rolę w życiu religijno-społecznym całej Ziemi Kłodzkiej – podkreślał bp Dec. Kapituła, to zgromadzenie duchownych, nazywanych kanonikami, ustanowionych przy kościele katedralnym lub kolegiacie. Ich zadaniem jest sprawowanie uroczystych liturgii w kościele kolegiackim, ponadto wykonywanie zadań zleconych przez prawo lub biskupa diecezjalnego – mówił hierarcha.

Instalacja nowej kapituły odbędzie się 3 grudnia podczas uroczystej Eucharystii, we wspomnienie liturgiczne św. Franciszka Ksawerego, który jest patronem Towarzystwa Jezusowego (Jezuitów) prowadzących od XVII wieku przy kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny parafię, a także patronem miasta Kłodzka.

W diecezji świdnickiej istnieją już powołane do istnienia: 8 maja 2005 r. Świdnicka Kapituła Katedralna oraz erygowana 15 września 2010 r. Kapituła Kolegiacka w Wałbrzychu.

Tagi:
kapituła Kłodzko

Będzie spór o to, kto będzie miał szybsze stopy

2018-03-07 11:22

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 10/2018, str. IV

Mija właśnie 45 lat od ustanowienia gorzowskiej Kapituły Katedralnej. Była to pierwsza kapituła powołana w naszej diecezji po 1945 r. O jej utworzenie usilnie zabiegał bp Wilhelm Pluta, dając temu gronu kapłanów szczególne zadania do spełnienia w diecezji

Archiwum Aspektów
Uroczysta instalacja Kapituły w katedrze gorzowskiej, 6 marca 1973 r.

Odwiedzając stare katedry, zobaczymy wokół nich niewielkie domy, często bardzo podobne do siebie. Nazywa się je kanoniami. Były to mieszkania kanoników katedralnych, którzy żyjąc w bezpośrednim sąsiedztwie katedry i biskupa, wspierali go swoją radą i modlitwą. Dbali także o piękno służy Bożej w kościele biskupim. Choć wokół gorzowskiej katedry nie ma kanonii, to jednak jest zespół kapłanów, którzy podtrzymują wielowiekową tradycję Kościoła.

Odrobina historii

Początków kapituł należy doszukiwać się w gronie kapłanów, którzy wspierali biskupa w jego obowiązkach. Z drugiej strony początki kapituł wiążą się także ze zwyczajem wspólnego zamieszkiwania duchownych miasta biskupiego. Od IV wieku życie takie zaczyna być normowane przepisami przez biskupów. Duchowni ci żyli według określonych kanonów, stąd określenie życie kanonicze. Ten sposób życia duchownych różnił się jednak od tych, które podejmowali mnisi zobowiązani do zachowywania określonych ślubów. W XI wieku podjęto próbę zreformowania dotychczasowych form życia wspólnego duchownych. Księży żyjących bez ślubów i obowiązku wspólnego zamieszkiwania, ale związanych wspólnym zadaniem określano mianem „canonici saeculares”. Z nich wyłoniła się późniejsza kapituła katedralna. Konkordat wormacki (1122 r.) przyznał kapitułom prawo wyboru biskupa, co potwierdził Sobór Laterański II w 1139 r. W ten sposób kanonicy stali się najbliższymi współpracownikami biskupa, wspierającymi go radą w rządzeniu diecezją i administrowaniem jej dobrami. Największy swój rozkwit kapituły przeżywały w XIII i XIV wieku. Cieszyły się daleko idącą autonomią oraz własną wewnętrzną organizacją. Po biskupie zajmowały pierwsze miejsce w diecezji.

Sobór Trydencki (1545-63) ograniczył rolę kapituł katedralnych, podporządkowując je biskupom. Wydany w 1917 r. Kodeks Prawa Kanonicznego wyliczając zadania i funkcje kapituły, postanowił, że stanowią one senat i radę biskupa, wspierając go radami w kierowaniu diecezją oraz zastępując biskupa w rządzeniu diecezją podczas wakansu stolicy biskupiej. Ich zadaniem była także troska o uroczysty kult liturgiczny w kościele katedralnym.

Zadania kapituły

Istotne zmiany w życiu Kościoła przyniósł Sobór Watykański II. Tenże o kapitułach katedralnych wypowiedział się w następujący sposób: „Do współpracowników biskupa w zarządzie diecezją zaliczają się również ci kapłani, którzy tworzą jego senat i radę, jak kapituła katedralna, zespół konsultorów lub inne rady, zależnie od warunków różnych miejsc lub ich charakteru”. Obecny Kodeks Prawa kanonicznego z 1983 r. mówiąc o kapitułach, tak określa ich rolę: „Kan. 503: Kapituła kanoników, katedralna lub kolegiacka, jest kolegium kapłanów, którego zadaniem jest sprawowanie bardziej uroczystych czynności liturgicznych w kościele katedralnym lub kolegiackim. Kapituła katedralna wypełnia ponadto zadania zlecone jej przez prawo lub przez biskupa diecezjalnego”. Znaczenie i godność kapituły katedralnej w diecezji podkreśla fakt, że „Erekcji kapituły katedralnej, dokonywanie w niej innowacji oraz zniesienie są zarezerwowane Stolicy Apostolskiej” (kan. 504).

W stronę kapituły

28 czerwca 1972 r. Stolica Apostolska bullą „Episcoporum Poloniae” ustanowiła stałą organizację kościelną na ziemiach zachodniej i północnej Polski. Wówczas Administracja Apostolska Gorzowska została podniesiona do rangi biskupstwa. W dokumencie tym postanowiono, by w nowych diecezjach ustanowione zostały normalne kapituły katedralne. Pierwszy biskup gorzowski Wilhelm Pluta bardzo zabiegał, aby takie grono w naszej diecezji powstało jak najszybciej. Starania o powołanie kapituły podjął w Rzymie już w listopadzie 1972 r., a więc kilka miesięcy po kanonicznym utworzeniu diecezji. Bp Pluta szczególnie dużo musiał się nachodzić koło tej sprawy, bo decyzje zostały podjęte niezwykle szybko. Dużą zasługę miał tu abp Pietro Palazzini, sekretarz Kongregacji ds. duchowieństwa, który bardzo życzliwie odniósł się do starań bp. Pluty. Stosowna bulla została przygotowana w ciągu kliku dni (a musimy pamiętać, że pergaminowy dokument pisało się ozdobnym pismem ręcznie). Bulla „Katedralne Kolegia” została ogłoszona 28 listopada, a wysłana 1 grudnia 1972 r.

Z faktu ustanowienia kapituły radości nie krył sam bp Pluta. Miał on od samego początku ważne zadania dla gorzowskich kanoników. Jednak wyraźnie wskazywał, że nie tyle o zewnętrze szaty chodzi, co bardziej o cnoty i świadectwo życia. – Ja widzę w Kapitule przede wszystkim grupę księży o dzielnych sercach, a nie księży obdarowanych honorami i odznaczeniem, jak to kiedyś pojmowano. Widzę grono duszpasterzy, którzy mają gotowość i odwagę iść tam, gdzie by się ich może zabiło i gdzie by się im wyrywało serca z ciekawości, dlaczego byli i skąd mieli taką odwagę – bp Pluta.

Wewnętrzna organizacja

Bulla papieża Pawła VI ustanawiająca kapitułę w Gorzowie stanowiła, że kolegium kanoników będzie się składać z trzech godności: prepozyta, dziekana oraz proboszcza. Prepozyta w tradycji kościelnej często nazywano także archiprezbiterem. Obok nich kapituła składa się z 9 kanoników, spośród których dwóch pełni funkcję teologa i penitencjarza.

W grudniu 1972 r. bp Pluta zwrócił się do kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski, a jednocześnie posiadającego specjalne pełnomocnictwa od Stolicy Apostolskiej dla organizacji życia kościelnego w Polsce, o przyznanie kanonikom gorzowskim przywilejów noszenia strojów kanonickich. 22 grudnia 1972 r. prymas specjalnym indultem upoważnił kanoników do noszenia następujących oznak: dystynktorium, czyli medalionu w formie krzyża greckiego z historycznym wizerunkiem Matki Bożej Rokitniańskiej; mucetu czarnego z guzikami i obszywkami fioletowymi; fioletowego pasa na czarnej sutannie ozdobionej fioletowymi guzikami; rokiety, czyli komży z czerwonym podbiciem.

Uroczysta instalacja

Zwołanie pierwszego spotkania Kapituły i jej uroczysta instalacja nastąpiła 6 marca 1973 r. w Gorzowie. Najpierw wyznaczeni księża zebrali się w kaplicy pałacu biskupów gorzowskich, gdzie zostały im wręczone dekrety nominacyjne na kanoników. W skład pierwszej kapituły weszli następujący księża: ks. prał. Józef Michalski, oficjał Sądu Biskupiego w Gorzowie – ustanowiony dziekanem Kapituły; ks. inf. Władysław Sygnatowicz, wikariusz generalny – ustanowiony proboszczem Kapituły; ks. prał. Edward Jagodziński, ks. prał. Mieczysław Marszalik, ks. Stanisław Kusiak, ks. Henryk Guzowski, ks. Piotr Janik, ks. prał. Tadeusz Demel, ks. Konrad Herrmann, ks. Franciszek Hornik, ks. Tadeusz Szewczyk. Nowi kanonicy złożyli wyznanie wiary oraz przysięgę o wiernym wypełnianiu swoich obowiązków. Zaraz po tym odbyło się pierwsze posiedzenie kapituły, na którym rozmawiano o ostatecznej redakcji statutów, określono zasady uczestniczenia w uroczystościach pontyfikalnych w katedrze oraz wyrażono votum odnośnie do mianowania kanoników honorowych. Kanonicy otrzymali także swoje dystynktoria jako znak wprowadzenia w urząd kanonika Kapituły Katedralnej.

Tego samego dnia w katedrze odbyła się uroczysta Msza św., podczas której kapituła po raz pierwszy wystąpiła w strojach chórowych, uświetniając w ten sposób liturgię sprawowaną przez biskupa.

Wola biskupa

W kazaniu wygłoszonym 6 marca do Kapituły bp Pluta tak wołał: – Uważam Kapitułę nie za grono uhonorowanych staruszków, którym na starość przywiesza się medaliki, by mogli się nimi cieszyć jak dzieci, ale za zespół duszpasterzy, kapłanów wielkiej pracy i wyznawania mocy wiary, branej z Jezusa Chrystusa. I podkreślam raz jeszcze: to jest testament mój, ale niech on będzie również Waszym testamentem! Niech go wykonują całe wieki. Krocząc tą drogą, nie będzie sporu między biskupem a Kapitułą, chyba spór o to tylko, kto prędzej i bogaciej wyposażony w umysł oświecony wiarą i w serce otwarte na Boga w modlitewnym rozmyślaniu. Będzie spór jedynie o to, kto prędzej i więcej zdobędzie tego uposażenia umysłu oświeconego wiarą, więcej serca i wymowniejszych ust do godnego głoszenia Ewangelii, spór o ręce godniej konsekrowane, tak by godniej sprawowały Najświętszą Ofiarę i rozdawały sakramentalne znaki. Będzie wtedy spór jedynie o to, kto prędzej i więcej wyposażony będzie w umysł oświecony wiarą, w serce rozmodlone, w usta wymowne, w dłonie bardziej święte i w serce więcej charytatywne, które dzieli się z bliźnim ostatkiem, jaki posiada. Będzie spór o to, kto będzie miał szybsze stopy apostolskie, które pójdą za tymi, którzy oddalili się od Pana.

***

Rozpoczyna się właśnie sesja plenarna I Synodu Diecezjalnego. Z mocy prawa kanonicznego wszyscy gremialni kanonicy gorzowscy zostali z urzędu wezwani na synod, by wspierać biskupa swą radą i doświadczeniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Droga Krzyżowa dla dzieci

Iwona Oszmaniec
Edycja zamojsko-lubaczowska 12/2003

Stacja I
Pan Jezus na śmierć skazany

Mimo tego, że wiedział, jakie cierpienie będzie musiał znieść, nie sprzeciwiał się. Nie powiedział ani słowa, nie krzyczał, ale przyjął z pokorą wyrok skazujący.
Gdy ktoś nam dokucza, przezywa, czyni uszczypliwe uwagi, czy potrafimy jak Jezus przyjąć je z pokorą?
Właśnie to milczenie ofiarować możemy Panu Jezusowi za ból i krzywdy, które Go spotkały, aby zbawić każdego człowieka.

Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Ten ciężki krzyż, który Jezus wziął na swe ramiona, to były nasze grzechy.
Jak często boimy się sytuacji, w które musimy włożyć trochę wysiłku? Przecież to, co teraz wydaje nam się bardzo trudne i niewykonalne, jest czymś zupełnie błahym, w porównaniu z tym, co przydarzyło się Jezusowi.
Jezus uczy, aby każdy z nas nie bał się trudności, jakie napotykamy na swej życiowej drodze, a gdy przyjdzie chwila zwątpienia, niech Jego osoba będzie przykładem we wzrastaniu w wierze.

Stacja III
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

Upadek Jezusa to doskonała lekcja dla każdego z nas. Bardzo Go bolało, lecz czy żalił się komukolwiek? Nie. Cierpiał w osamotnieniu, bo nie było nikogo, kto mógłby mu pomóc.
Gdy upadniemy, bierzmy przykład z Pana Jezusa. Nie użalajmy się nad sobą, On tego nie chce. Przez naszą dzielność okazujemy, jak wiele nauczył nas Jego upadek pod krzyżem.

Stacja IV
Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Jak bardzo musiała cierpieć Maryja, Matka Jezusa? Rodzicom największy ból sprawia widok dziecka, kiedy jest w potrzebie, a oni nie są wstanie mu pomóc. Tak właśnie czuła się Maryja.
Powinniśmy wspierać swoich rodziców duchowo oraz pomagać im fizycznie. Maryja byłaby z nas wtedy na pewno bardzo dumna.

Stacja V
Szymon Cyrenejczyk pomaga dźwigać krzyż

Gdy Jezus potrzebował pomocy, zjawił się zupełnie nieznany człowiek imieniem Szymon, który pochodził z Cyreny. On jeden miał odwagę wyrwać się z tłumu, by pomóc zmęczonemu Jezusowi.
W obecnym świecie my także możemy mu pomagać. Powinniśmy mniej narzekać na życie, nie bądźmy ciągle niezadowoleni, gdyż nasz smutek na pewno rani Jezusa.

Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi

Odważna kobieta Weronika otarła chustą zmęczoną twarz Jezusa. Był to gest miłości wobec bliźniego będącego w potrzebie. Na jej chuście pojawiło się wtedy odbicie Pana. Było to podziękowanie za jej odwagę i dobroć.
Zdarza się, że ludzie opuszczeni przez wszystkich wymagają naszej troski. Jeżeli pomożemy takiej osobie, staniemy wtedy w obronie Jezusa. Otrzemy mu twarz tak, jak zrobiła to Weronika.

Stacja VII
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

Jezus znów upadł.
Nasze grzechy są tak ciężkie, że nawet Jemu trudno je unieść. Zanim zrobimy coś niedobrego, zastanówmy się najpierw. Złe uczynki chłoszczą Jezusa jak bicze. Czy chcemy skazywać Go na nowo na tak bolesną mękę?

Stacja VII
Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kobiety z Jerozolimy litują się nad Jezusem. On jednak nie pozwala im cierpieć razem z sobą.
Nawet gdy jest nam smutno, duchowo czujemy się źle, nie pozwólmy, by inni ludzie cierpieli obok nas.

Stacja IX
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Jezus upadł już trzeci raz. Dlaczego Ci ludzie są tak podli i nieczuli? Czy nie widzą, jaki ból odczuwa Pan Jezus?
Nigdy nie przechodźmy obojętnie obok ludzi cierpiących. Każdy gest pomocy skierowany do bliźniego ma ogromne znaczenie, nie tylko dla nich samych, ale także dla Jezusa.

Stacja X
Pan Jezus z szat obnażony

Jezus nie ma już nic, nawet ubrania.
Pozbawili Go wszystkiego. Jeżeli pomożemy komuś biednemu, podzielimy się z nim tym, co mamy, to tak jakbyśmy dzielili się z Panem Jezusem, jakbyśmy odziewali Go na nowo, podawali mu pomocną dłoń naszymi dobrymi uczynkami.

Stacja XI
Pan Jezus do krzyża przybity

Było Mu wtedy bardzo ciężko. Ręce i nogi przybite gwoździami, to było bolesne. Jak wiele Jezus musiał znieść? Ile katuszy i cierpienia przysporzyło Mu ludzkie okrucieństwo.
Skazaliśmy Go na tak marny los... Wiemy, co przeżywał wtedy Jezus, dlatego dziś, nie możemy martwić się i użalać się z powodu błahych problemów. Powinniśmy dzielnie znosić każdy ból. Jezus cierpiał o wiele bardziej.

Stacja XII
Pan Jezus umiera na krzyżu

Śmierć Jezusa na krzyżu była straszna: zrobiło się nagle bardzo ciemno, świat pogrążony był w smutku. Pan umarł za nas na krzyżu.
Powinniśmy dziękować Mu za to i nie dopuścić do tego, by szatan kusił nas do popełniania złych czynów. Zasmucamy takim postępowaniem Jezusa.

Stacja XIII
Pan Jezus zdjęty z krzyża

Cierpienie Jezusa dobiegło końca. Nie bolą Go już ręce, nogi. Ciało przestało krwawić.
Wielu z nas kocha Pana Jezusa tak, jak kochały Go najbliższe osoby. Nie zmieńmy tego uczucia, gdyż On tak samo nas kocha. Przecież umarł za nasze grzechy, za nasze zło..., za zło całego świata.

Stacja XIV
Pan Jezus złożony do grobu

Ciało Pana Jezusa jest już w grobie. Przestał nauczać i uzdrawiać. Leży w ciemnej jaskini zabezpieczonej ogromnym kamieniem.
Udowodnijmy Jezusowi, że jesteśmy z nim, że Go kochamy. Poprzez modlitwę podziękujmy Mu za wszystko. Za Jego śmierć, którą odkupił nasze grzechy.

Zakończenie

Jezu! Twoja Droga Krzyżowa nauczyła mnie iść przez życie, opierając się na pomocy innym. Twoja śmierć pomaga każdemu z nas nieść swój krzyż, w wierze i miłości do Ciebie. Amen.

Autorka rozważań jest uczennicą IV klasy Szkoły Podstawowej nr 6 w Zamościu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem