Reklama

Częstochowa: w niedzielę 4. Bieg Miłosierdzia

2017-04-18 19:13

jk / Częstochowa / KAI

Magdalena Niebudek

Byli już bezdomni i dzieci, teraz nadszedł czas na seniorów. To właśnie im będą pomagać ci wszyscy, którzy wezmą udział w 4. już Biegu Miłosierdzia organizowanym w niedzielę, 23 kwietnia przez częstochowską Dolinę Miłosierdzia oraz Fundację ufam Tobie. Dochód przeznaczony będzie na wsparcie finansowe osób starszych. Impreza organizowana od 2014 r. wpisuje się w przeżywany w tym dniu doroczny odpust parafialny.

W ramach inicjatywy różne instytucje i firmy zobowiązały się przekazać parafii 4 zł za każdego uczestnika biegu. Każdy z nich otrzyma koszulkę z logo sponsora.

„Pomysł Biegu Miłosierdzia wziął się z potrzeby konkretnego czynu miłosierdzia na rzecz drugiego człowieka – wyjaśnia ks. Andrzej Partika, pomysłodawca i organizator akcji, a zarazem kustosz Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. - Po dokładnym rozeznaniu okazało się, że wiele osób starszych ma problem z realizacją recept i wielokrotnie rezygnują z niektórych leków, gdyż po prostu ich nie stać”.

Pierwszy Bieg Miłosierdzia odbył się w 2014 r., w dniu kanonizacji św. Jana Pawła II. Zebrane wówczas fundusze pozwoliły na otwarcie kuchni dla bezdomnych. W trakcie drugiego Biegu udało się zebrać środki na uruchomienie łaźni. Po zeszłorocznym Biegu wykupiono prawie 2,5 tys. szkolnych obiadów dla dzieci z ubogich rodzin.

Reklama

Przed 4 laty trasę pięciu kilometrów pokonało ponad 400 osób. Rok później na starcie odliczyło się 1000 uczestników. W 3. Biegu było już ponad 1400 osób. W tym roku organizatorzy spodziewają się jeszcze większego zainteresowania.

Tegoroczny Bieg Miłosierdzia odbędzie się w niedzielę, 23 kwietnia. Wspólne świętowanie rozpocznie się Koronką do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00 a następnie Mszą św. sprawowana przy ołtarzu polowym. Po Mszy zaplanowano wspólne przejście na teren Parku Lisiniec i rozpoczęcie Biegu Miłosierdzia. Imprezę zakończy rozdanie wszystkim uczestnikom pamiątkowych medali oraz ciepły posiłek.

Pallotyni posługujący w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia już od wielu lat pomagają osobom bezdomnym i będącym w trudnej sytuacji materialnej. Jednak ich posługa na rzecz drugiego człowieka nie ogranicza się tylko do tego.

W ciągu roku organizują m.in. doroczną Parafiadę, „tatową sobotę” dla dzieci i ich ojców oraz parafialny kurs tańca prowadzony są przez sędziego z Olimpijskiego Centrum Sportowego Tańca Towarzyskiego. Nie brakuje także inicjatyw stricte religijnych, jak np. Sympozjum Czcicieli Miłosierdzia Bożego, spotkania kręgów biblijnych czy Msze św. dla przedszkolaków i ich rodziców. Od stycznia odbywają się także comiesięczne Msze św. dla osób poszukujących męża/żony.

Fundacja ufam Tobie została powołana do istnienia w dniu rozpoczęcia Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia, czyli 8 grudnia 2015 r. Zamysłem założycieli było stworzenie instytucji, która jeszcze bardziej, niż tylko sama parafia, będzie wcielała w życie realizację uczynków miłosierdzia. Jest głównym zadaniem jest przede wszystkim podejmowanie działań zapobiegających wszelkim wykluczeniom społecznym. Ma ona na celu realizację zadań m. in. z dziedziny opieki i pomocy społecznej.

Dolina Miłosierdzia usytuowana jest u zachodnich podnóży Jasnej Góry. W 1947 r. księża pallotyni, którzy przejęli opiekę nad tym miejscem, rozpoczęli na miejscu starej cegielni budowę domu i kaplicy, w której głównym ołtarzu umieszczono obraz Jezusa Miłosiernego namalowany według wizji św. Faustyny przez Adolfa Hyłę. Zabudowania te poświęcił w 1949 r. bp Teodor Kubina, pierwszy ordynariusz diecezji częstochowskiej. Od tamtego czasu nieprzerwanie w tym miejscu, zwanym Dolina Miłosierdzia, trwa kult związany z objawieniami św. Siostry Faustyny.

Tagi:
bieg

Pobiegną dla Niepokalanej

2017-12-08 07:25

Łukasz Krzysztofka

8 grudnia - o godz. 20:30 wystartuje I Nocny Trailowy Bieg Duchowy w Warszawie. Trasa o pełnej długości 33 km będzie podzielona na 5 etapów o różnej długości.

Wokandapix/pixabay.com

- Celem Nocnego Trailowego Biegu Duchowego jest uczczenie Święta Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, promocja warszawskich kościołów, ewangelizacja i jak zawsze, popularyzacja biegania jako najprostszej formy ruchu oraz rekreacji ruchowej jako jednego z elementów zdrowego trybu życia - mówi ks. Krystian Strycharski, wikariusz parafii św. Jana Kantego w Warszawie, organizator biegu.

Można wystartować, wybierając sobie do pokonania dowolny odcinek. Każdy zawodnik zgłaszając się do udziału w biegu będzie musiał podać jaki dystans i które etapy zamierza pokonać.

Trasa zostanie poprowadzona leśnymi, nieoświetlonymi duktami leśnymi, ścieżkami rowerowymi i chodnikiem. Po każdym etapie będzie krótka przerwa na regenerację duchową i odżywczą.

Każdy odcinek uczestnicy będą pokonywali w miarę spójną grupą, od której- jak podkreślają organizatorzy - nie należy się w trakcie biegu zbytnio oddalać, aby się nie zgubić.

Start poprzedzi Msza św. w kościele pod wezwaniem Maryi Królowej Polski przy ul. Gdańskiej. Biuro Zawodów zlokalizowane będzie przy kościele w godzinach 19:00-19:30. Udział w biegu jest bezpłatny.

Bieg będzie odbywał się w godzinach wieczornych i nocnych, zatem konieczne jest posiadanie własnej, sprawnej i dobrze naładowanej czołówki. Nie będzie pomiaru czasu.

Trasa biegu podzielona jest na 5 etapów:

1. Kościół pod wezwaniem Maryi Królowej Polski do Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego ul. Dewajtis dystans ok. 7km, limit czasu 1h (trail lasem podbiegi - etap najcięższy).

2. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ul. Dewajtis do Katedry Warszawsko-Praskiej pod wezwaniem św. Floriana - dystans ok. 10 km, limit czasu 1,5h.

3. Katedra Warszawsko-Praska pod wezwaniem św. Floriana do parafii pod wezwaniem św. Kazimierza, ul. Chełmska, dystans ok. 10 km, limit czasu 1,5h.

4. Parafia pod wezwaniem św. Kazimierza, ul. Chełmska do kościół św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu, dystans ok 5km, limit czasu 1h.

5. Kościół św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu do kościoła św. Anny na Krakowskim Przedmieściu, dystans ok. 1km.

Zakończenie Nocnego Trailowego Biegu Duchowego planowane jest na godzinę ok. 2:30 w nocy w kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu.

Harmonogram wydarzenia:

19:30 – Msza Święta Kościół pod wezwaniem Maryi Królowej Polski

20:30 – Start Nocnego Trailowego Biegu Duchowego

21:30 – punkt odżywczy (duchowy i spożywczy) Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ul. Dewajtis

21:45 – drugi etap

23:15 - punkt odżywczy (duchowy i spożywczy) katedra Warszawsko-Praska św. Floriana

23:30 - trzeci etap

01:00 – punkt odżywczy (duchowy i spożywczy) kościół św. Kazimierza, ul. Chełmska

02:00 – Kościół św. Krzyża

02:20 – dotarcie do Kościoła św. Anny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Knotz: w małżeństwie ukryta jest niesamowita siła przetrwania

2018-02-20 17:30

hh / Opole (KAI)

W małżeństwie ukryta jest niesamowita siła. To środowisko życia i wychowania, miłości po prostu, ma niesamowitą moc przetrwania” – powiedział o. Ksawery Knotz OFMCap. podczas „Duchowej sofy” w Duszpasterstwie Akademickim Xaverianum w Opolu.

Archiwum prywatne
O. Ksawery Knotz

"Z małżeństwem i dziećmi związana jest olbrzymia nadzieja na przyszłość, że jeśli zło będzie nas dosięgało, to zostanie przezwyciężone przez miłość i życie, które ta miłość daje” – mówił zakonnik.

Zdaniem o. Knotza, nie ma lepszej wspólnoty tak naturalnej, bogatej w relacje, różne doświadczenia i autentycznej w swoim życiu jak wspólnota małżeńska. „Małżeństwo jest tak bogatą wspólnotą, że tutaj jesteście cały czas ze sobą. Ten dynamizm relacji mężczyzna i kobieta pomaga być ze sobą, tęsknić za sobą i wracać do siebie. W tych wszystkich impulsach, także seksualnych jest głęboko zakodowane pragnienie jedności, pojednania się, bycia razem, wierności” – podkreślił autor książki "Seks, jakiego nie znacie".

O. Knotz stwierdził, że każde małżeństwo, niekoniecznie sakramentalne, ale także naturalne, jest otwarte na Pana Boga. „Małżeństwo jest pomysłem Pana Boga dla ludzi i ich życia" - mówił zakonnik dodając, że coraz częściej można spotkać się ze związkami niesakramentalnymi. "Ale to nie znaczy, że nie wypełniają woli Pana Boga, która się przez małżeństwo objawia też ludziom niewierzącym” – wyjaśnił.

O. Ksawery Knotz stwierdził także, że istnieją trzy poziomy sakramentalności małżeństwa. Pierwszy to małżeństwo naturalne, które istnieje od początku i dotyczy wszystkich ludzi, także niewierzących. Jeśli małżeństwo naturalne zaczyna wprowadzać chrześcijaństwo w swoje życie, zaczyna się nawracać, to wchodzi na drugi poziom sakramentalności małżeństwa. Natomiast trzeci poziom objawia się wtedy, kiedy małżonkowie odkrywają szczególne działanie Chrystusa na mocy sakramentu małżeństwa w więzi małżeńskiej, ponieważ przez współmałżonka także działa i przemawia Bóg.

Ojciec dr Ksawery Knotz OFMCap jest duszpasterzem małżeństw i redaktorem portalu dla małżonków Szansa Spotkania. To także autor książek: „Seks jest boski, czyli erotyka katolika”, „Seks, jakiego nie znacie”, „Akt małżeński”, „Zaślubiny w Bogu mężczyzny i kobiety”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sudan Południowy - obóz śmierci (dossier)

2018-02-21 16:10

Paweł Bieliński / Warszawa (KAI)

Papież Franciszek ogłosił piątek 23 lutego br. Dniem Modlitwy i Postu w Intencji Pokoju. Zwrócił się z prośbą o modlitwę szczególnie za Demokratyczną Republikę Konga (DRK) oraz Sudan Południowy - kraje od lat nękane krwawymi konfliktami zbrojnymi i wojną. Podpisane w 2011 r. w Sudanie porozumienia nie przyniosły wyczekiwanego pokoju.

smahel/pixabay.com

Zajmujący powierzchnię 644,3 tys. km kw. i zamieszkany przez nieco ponad 13 mln ludzi Sudan Południowy ogłosił niepodległość 9 lipca 2011 r. na mocy porozumień pokojowych, które zakończyły niemal 30-letnią wojnę domową pomiędzy północą (w większości muzułmańską) a południem (w większości chrześcijańskim i animistycznym) Sudanu. Zginęło w niej 1,5 mln ludzi, a 4 mln musiało uciekać ze swoich domów.

Pokój w niepodległym Sudanie Południowym trwał jednak krótko. W grudniu 2013 r. prezydent Salva Kiir - przedstawiciel grupy etnicznej Dinka - rozpoczął walkę o władzę ze swoim zastępcą Riekiem Macharem, z grupy Nuer, którego pozbawił stanowiska wiceprezydenta. W wyniku tej wojny zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a ponad 2 mln opuściło swe domy. Porozumienie pokojowe Kiir i Machar podpisali pod naciskiem międzynarodowym w sierpniu 2015 r. Zobowiązało ono obu polityków do podzielenia się władzą.

Jednak w lipcu 2016 r. między ich zwolennikami znów wybuchły walki. Doprowadziło to do niemal całkowitego rozpadu państwa i ruiny gospodarki. Inflacja sięgnęła 300 procent. Żywność jest bardzo droga i ludzi często nie stać na jej zakup. Ponad 7 milionów osób codziennie cierpi z głodu, tysiące z nich żyją w zagrożeniu epidemią cholery. Według Amnesty International dzisiejszy Sudan Południowy to prawdziwy „obóz śmierci”.

Największy kryzys humanitarny

Południowosudańska wojna domowa ma podłoże zarówno w rywalizacji między plemionami, jak również w dążeniu do kontrolowania bogatych złóż ropy naftowej w tym najmłodszym państwie świata. Ponadto walczące strony dopuściły się wielu zbrodni na cywilach: zabójstw, tortur, gwałtów. Do zbrojnych oddziałów wcielono kilkanaście tysięcy dzieci. „Ludzie nieustannie są mordowani, okradani, plądrowani, wysiedlani” – napisali tamtejsi biskupi we wrześniu ub.r.

Ci, którzy wskutek walk musieli opuścić swe domy znajdują schronienie w obozach dla uchodźców założonych w sąsiednich krajach: Ugandzie (700 tys. ludzi), Kenii, Sudanie, Kongu i Republice Środkowoafrykańskiej. Są też przesiedleńcy, szukający schronienia w innych częściach Sudanu Południowego.

„Wojna trwa od 2013 r. nieprzerwanie do dziś i jej końca nie widać. Odbyło się wiele rozmów pokojowych, ale nikt nie respektuje porozumień. Ani rząd, ani też rebelianci” – powiedział we wrześniu 2017 r. przewodniczący Konferencji Episkopatu Sudanu Południowego, bp Edward Hiiboro Kussala. Ludzie żyją w stanie ciągłego zagrożenia, „wyjście na ulicę jest bardzo niebezpiecznie, wszędzie są rebelianci i zachodzi ryzyko znalezienia się w polu rażenia”.

Podkreślił, że obecna sytuacja polityczna jest wynikiem braku zaufania między rządem a rebeliantami. Dlatego ważne jest, aby wszyscy uczestnicy tej wojny, należący do różnych grup etnicznych i plemion, ponownie zasiedli do stołu rokowań i rozpoczęli rozmowy pokojowe.

Według hierarchy „obecny kryzys humanitarny w Sudanie Południowym jest największy ze wszystkich”, jakie kraj ten przeżywał od uzyskania niepodległości. Dane Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) mówią o 1,1 mln dzieci niedożywionych i o 2,2 mln (a więc 70 proc.), które nie chodzą do szkoły, co stanowi najwyższy wskaźnik na świecie.

Papieska pomoc

Próbę mediacji w sprawie przywrócenia pokoju podjął w 2016 r. papież Franciszek. Wysłał do Sudanu Południowego swego specjalnego przedstawiciela. Kard. Peter Turkson zawiózł przywódcom zwaśnionych stron przesłanie, w którym Ojciec Święty z wielkim naciskiem apelował o położenie kresu przemocy. Udało mu się przekazać je jedynie prezydentowi, gdyż wiceprezydent był poza stolicą. Odwiedził też szkoły i kościoły, w których gromadzą się uchodźcy. Niedługo później do stołecznej Dżuby dotarł transport pomocy medycznej i żywnościowej z Watykanu.

W lutym 2017 r. Franciszek apelował o pomoc żywnościową w ogarniętym głodem Sudanie Południowym. Chciał też tam pojechać, aby wesprzeć proces pokojowy i wzmocnić głos Kościoła wołający o zaprzestanie przemocy niosącej śmierć. Miał mu towarzyszyć prymas Wspólnoty Anglikańskiej abp Justin Welby. Planowana na 15 października 2017 r. jednodniowa wizyta, obejmująca Mszę św. i odwiedziny w jednym z obozów dla uchodźców, nie doszła jednak do skutku, gdyż nikt nie byłby w stanie zapewnić bezpieczeństwa uczestnikom spotkań z papieżem. W zamian Franciszek przyjął w Watykanie chrześcijańskich przywódców religijnych Sudanu Południowego, którego 60 proc. mieszkańców wyznaje chrześcijaństwo (40 proc. katolicyzm, zaś 20 proc. protestantyzm – głównie: anglikanie, baptyści i zielonoświątkowcy), 33 proc. tradycyjne religie plemienne, zaś 6 proc. islam.

W listopadzie 2017 r. Franciszek przewodniczył w bazylice św. Piotra w Watykanie czuwaniu modlitewnemu o pokój w Sudanie Południowym i Kongu. W krótkim rozważaniu mówił o potrzebie pokoju i pojednania między zwaśnionymi narodami i państwami. Aby dać konkretny wyraz swojej bliskości, papież postanowił, poprzez Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, wesprzeć mieszkańców tego najmłodszego państwa świata kilkoma projektami. Inicjatywa „Papież dla Sudanu Południowego” obejmuje trzy obszary: zdrowotny, edukacyjny i rolniczy. Przewiduje się w nich wsparcie dla dwóch szpitali prowadzonych przez siostry zakonne, ufundowanie dwuletnich stypendiów dla młodzieży oraz pomoc rodzinom rolników w uprawie i hodowli bydła.

Mieszkańcy Sudanu Południowego stali się też beneficjentami papieskiego daru pieniężnego (25 tys. euro), jaki Franciszek przekazał w lipcu tego roku Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). W ramach pomocy dla głodujących na wschodzie Afryki rozdaje ona ziarna i narzędzia rolnicze rodzinom wiejskim cierpiącym wskutek konfliktów zbrojnych i suszy. Odbiorcami papieskiej pomocy zostało 30 tys. mieszkańców wioski Yei w regionie Ekwatoria, w której uprawy uległy zniszczeniu podczas walk. Pięć tysięcy tamtejszych rodzin otrzymało paczkę ziaren siedmiu szybkorosnących warzyw i narzędzia rolnicze. - Dzięki wkładowi papieża Franciszka mieszkańcy Yei będą mogli ponownie podjąć swą produkcję rolną i uciec przed głodem - powiedział Serge Tissot, przedstawiciel FAO w Sudanie Południowym.

Kościół punktem odniesienia

Udało się natomiast dotrzeć do Sudanu Południowego przeorowi Wspólnoty z Taizé, br. Aloisowi. Po powrocie mówił, że punktem odniesienia dla umęczonych mieszkańców są kościoły i parafie. Sama parafia salezjańska w Dżubie przyjęła 10 tys. uchodźców.

Przedstawiciele Kościoła podkreślają, że kraj i jego władze potrzebują prawdziwej odnowy, która pozwoli pokonać wyniszczające go konflikty, podziały, trybalizmy i powszechną korupcję. „Politycy muszą zacząć służyć ludziom, a nie tylko sycić swe pragnienie władzy i napychać kieszenie” – mówi katolicki metropolita Dżuby, abp Paulino Lukudu Loro. Jego zdaniem nie da się przezwyciężyć trwającej wojny i pokonać potwornej plagi głodu, która rzuciła ten kraj na kolana, bez odrobiny dobrej woli ze strony zwaśnionych stron.

Katolicki episkopat zapewnia, że wraz innymi wspólnotami chrześcijańskimi będzie podejmował coraz intensywniejsze kroki, aby znaleźć rozwiązania prowadzące do trwałego pokoju. „Zamierzamy spotykać się osobiście nie tylko z prezydentem, ale także jego zastępcami, ministrami, parlamentarzystami, liderami opozycji, politykami, a także przedstawicielami wojska ze wszystkich walczących ugrupowań, aby prowadzić nasz kraj ku lepszej przyszłości” – napisali biskupi we wrześniu 2017 r.

Za swe zaangażowanie chrześcijanie płacą najwyższą cenę. W maju 2016 r. od ran postrzałowych żołnierzy zmarła słowacka zakonnica s. Veronika Racková, która pracowała jako lekarka w mieście Yei. Pięć miesięcy później zabito, ks. Lina Apolla, administratora episkopalnej diecezji Mundri. Posługiwał na terenach kontrolowanych przez rebeliantów. Gdy rozpoczęła się ofensywa wojsk rządowych, większość mieszkańców uciekła, jednak duchowny pozostał na miejscu. Został aresztowany, zarzucono mu współpracę z rebeliantami, poddano go torturom, a następnie rozstrzelano. W styczniu 2017 r. podczas walk Kajo Keji między siłami rządowymi a grupami rebeliantów zamordowano katolickiego katechistę Lino, a w marcu w Yei kolejnego anglikańskiego duchownego, ks. Simona Kwaje. Z kolei w lutym 2017 r. na 12 lat więzienia skazano za rzekomą działalność antypaństwową pastora Hassana Kodiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem