Reklama

Spotkanie Rodziny Szkół im. Jana Pawła II w Częstochowie

2017-10-06 14:51

Brygida Gucwa

Ks. Piotr Olszówka

Do tradycji Zespołu Szkolno – Przedszkolnego (wcześniej Szkoły Podstawowej) w Lubomierzu, kultywowanej od 15 lat, należą wyjazdy uczniów do Częstochowy, na spotkanie Rodziny Szkół Jana Pawła II.

W tym roku spotkanie odbyło się w środę 4 października. Wzięło w nim udział około 16 tysięcy osób z całej Polski, w tym 43 uczniów z Lubomierza. Organizatorem wyjazdu był katecheta ks. Piotr Olszówka, któremu pomagały panie: Bożena Ciereszko, Hanna Lange i Bogusława Kawzowicz.

Tegoroczny zjazd był szczególny. Odbył się w roku związanym z jubileuszem 300. rocznicy koronacji jasnogórskiego obrazu Matki Bożej oraz 100. rocznicy objawień fatimskich. Głównym punktem pielgrzymki była Msza św. przed jasnogórskim szczytem, której przewodniczył krajowy duszpasterz Rodziny Szkół im. Jana Pawła II biskup radomski Henryk Tomasik.

Nasza grupa miała też okazję do indywidualnej modlitwy w kaplicy Cudownego Obrazu oraz obejrzenia zabytków Jasnej Góry. Każdy z uczestników otrzymał „pakiet pielgrzyma” (pamiątkowy znaczek, obrazek, różaniec i śpiewnik). Ponadto grupa złożyła ofiarę na rzecz pomocy dzieciom dotkniętym wojną domową w Syrii.

Reklama

Czas przejazdu autokarem ks. Piotr „zagospodarował” na wspólne śpiewy i przeprowadzenie quizu o tematyce liturgicznej i biblijnej. Natomiast w drodze powrotnej lubomierscy pielgrzymi modlili się koronką do Bożego Miłosierdzia za dzieci w Syrii, które mają poważniejsze problemy niż np. brak zasięgu czy rozładowana bateria w telefonie. Uzupełnieniem wyjazdu był bardzo pyszny obiad w zajeździe „Orion”.

Pielgrzymka do Częstochowy była też okazją do poznania historii jasnogórskiego sanktuarium, wplecionego w polskie dzieje i literaturę. Budujące było także spotkanie tysięcy przedstawicieli szkół, kierujących się w wychowaniu zasadami głoszonymi przez największego z Polaków – św. Jana Pawła II. Był to również czas integracji i miłego spędzenia czasu.

Uśmiechnięci i pełni pozytywnych wrażeń wszyscy szczęśliwie wrócili do Lubomierza, usposobieni do tego, aby iść naprzód z nadzieją i dzielić się radością, wrażeniami oraz treściami spotkania we wspólnocie rodziny i rówieśników.

Ten wyjazd był możliwy dzięki otwartości dyrektora szkoły p. Marka Kozaka, dzięki życzliwości lubomierskiego proboszcza ks. Erwina Jaworskiego. Organizatorzy dziękują p. Wiesławowi Gierusowi – prezesowi spółki ZUOK Izery w Lubomierzu, p. Marioli Laskowskiej z Gminnej Komisji ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Radzie Rodziców Szkoły Podstawowej za życzliwość i wsparcie finansowe. Natomiast kierowcy autokaru p. Józefowi Milczowi dziękujemy za otwartość, uśmiech i bezpieczną podróż.

Tagi:
Legnica szkoły

Bp Kiernikowski odwiedził Szpital Specjalistyczny w Legnicy

2017-12-20 18:56

Monika Łukaszów

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski odwiedził Oddział Medycyny Paliatywnej Legnickiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Podczas tego spotkania, które odbyło się w środę 20 grudnia, Ksiądz Biskup spotkał się z personelem oddziału, pacjentami i ich rodzinami. Wraz z dyrektor szpitala, lekarzem kierującym oddziałem, pielęgniarkami i opiekunkami bp Zbigniew odwiedził poszczególne sale oddziału, gdzie rozmawiał z chorymi, udzielił im błogosławieństwa.

Monika Łukaszów

Była to szczególna wizyta, pełna wzruszeń, a nawet łez, które spływały po policzkach członków rodzin pacjentów, których w salach nie brakowało. Ksiądz Biskup również im udzielał błogosławieństwa. Dodawał także otuchy na trudne chwile spędzane przy łóżku ciężko chorych. Ta wizyta miała szczególnie znaczenie, zwłaszcza teraz, w przedświątecznym czasie, bowiem większość pacjentów tego oddziału Święta Bożego Narodzenia spędzi w łóżku szpitalnym.

- Takie spotkania organizujemy praktycznie, co roku. Mają one szczególny wymiar zwłaszcza dla naszych pacjentów – mówi Grażyna Majewska-Kaźmierczak, pielęgniarka oddziałowa. Nasi pacjenci z niecierpliwości czekają na wizytę Księdza Biskupa i ciągle dopytują, kiedy ona nastąpi. Jest to dla nich coś nowego i radosnego – dodaje pielęgniarka oddziałowa.

Wizyta w placówce medycznej była również okazją do złożenia życzeń świątecznych. Na zakończenie bp Kiernikowski podziękował wolontariuszom i pracownikom hospicjum za ich trudną, ale jakże potrzebną pracę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie jesteście OK!

2018-02-19 13:09

Tomasz Królak / Warszawa (KAI)

Proaborcyjna retoryka środowisk feministycznych właśnie osiągnęła dno. Inicjatorki billboardowej akcji „Nie jesteś sama” dowodzą mianowicie, że – tu cytat – „aborcja jest OK”.

Artur Stelmasiak

To nie koniec: za akcją stoi grupa o nazwie Aborcyjny Dream Team. O czym marzą bojowniczki pro-choice? O tym, by „zmienić negatywne przekonania o aborcji” i by kobiety, które jej dokonały, nie bały się o tym mówić, bowiem aborcja jest czymś powszechnym. Przekonują: „1 z 3 twoich znajomych miała aborcję. Nie jesteś sama”. Dodając kobietom otuchy, wmawiają im, że aborcja jest autonomiczną decyzją kobiety oraz że stanowi jedną z banalnych czynności życiowych. Feministki nie zawracają sobie głowy etycznym wymiarem takiego „wyboru”. I trudno się dziwić: skoro aborcja należy do życiowej rutyny, to trudno poddawać ją etycznej ocenie. Ostatecznie nikt nie ocenia moralnie farbowania włosów czy seansu w solarium. Logiczne.

„Aborcyjna drużyna marzeń” tłumaczy, że ich kampania to odpowiedź na „kontrowersyjne billboardy przeciwników aborcji”. Owszem, można mieć różne opinie na temat eksponowanych na ulicach ogromnych zdjęć rozczłonkowanych ciał abortowanych dzieci, ale tłumaczenia „marzycielek” są absolutnie nie do obrony. Zdaje się, że dostrzegli to już nawet niektórzy liberalni komentatorzy. I to jest chyba jedyne światełko w tej ponurej sprawie.

screen/Wysokie Obcasy
Okładka "Wysokich Obcasów" budzi sprzeciw

Pomimo ogromnej temperatury sporów wokół aborcji, jakie co jakiś czas elektryzują opinię publiczną, nie przypuszczałem, że feministki (pewnie nie wszystkie, ale marna to pociecha) uciekną się do chwytów tak żenujących i cynicznych. W dodatku zapewne nie są świadome, że biorą na siebie odpowiedzialność nie tylko za obniżenie poziomu dyskusji o ludzkim życiu, ale też za ewentualne proaborcyjne decyzje tych kobiet, które zdołają omamić kłamliwym i żałosnym hasłem „aborcja jest OK”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Abp Hoser: „Humanae Vitae” jest soczewką skupiającą problemy człowieka

2018-02-20 10:00

mag / Warszawa (KAI)

Walka z dzietnością w imię dobrostanu to jeden z największych błędów współczesnego świata, który podcina korzenie naszej cywilizacji - przestrzegł abp Henryk Hoser. Z okazji 50-lecia "Humanae vitae" Instytut Politologii i Instytut Filozofii UKSW zainaugurował cykl debat poświęconych encyklice Pawła VI. - Chcemy w polskim środowisku katolików świeckich i duchownych dokonać refleksji nad wymiarem ludzkiej płodności i związanych z nią norm moralnych - podkreślają organizatorzy.

Bożena Sztajner/Niedziela

W czasie pierwszego wykładu, który zainaugurował dyskusję, abp Henryk Hoser podkreślił, że encyklika „Humanae Vitae” jest soczewką skupiającą problemy dotyczące człowieka i jego relacji. - Jest to swego rodzaju papierek lakmusowy na zmiany dokonujące się w współczesnym świecie i w Kościele pomagającym znaleźć pewną drogę orientacji w płynnej dziś rzeczywistości - powiedział duchowny.

Zwrócił uwagę, że dokument ten powstał w okolicznościach wybuchu na świecie rewolucji społecznej, politycznej i obyczajowej. - Rok 1968 był cezurą dla całej cywilizacji atlantyckiej. Międzynarodowe agencje oraz środowiska lewicowe alarmowały o wysokim wzroście liczby populacji, przyrównując go do bomby demograficznej i strasząc, że grozi to przeludnieniem Ziemi, której zasoby żywnościowe są ograniczone - mówił prelegent.

Wspomniał, że jednym z głoszonych wówczas haseł były słowa: „nie ma Boga, nie ma mistrza, Bogiem jestem ja”. Wprowadzono na rynek tabletki antykoncepcyjne, które wydawały się prostym, higienicznym i skutecznym antidotum na strach przed kryzysem demograficznym i problemami osobistymi związanymi z dzietnością - powiedział arcybiskup.

Zwrócił uwagę, że duży wpływ na przemiany miało lobby farmaceutyczne, które dążyło do upowszechnienia antykoncepcji, widząc w nim szansę na duże i szybkie zyski. - Ocenia się, że przemysł ten ma dziś obroty większe niż branża motoryzacyjna - powiedział abp Hoser.

- Zaowocowało to zmianą oceny roli i miejsca kobiety w społeczeństwie oraz wartości miłości małżeńskiej. Nastąpiła szybka erotyzacja społeczeństwa i kontestacja nauki Kościoła. Liczono, że uda się urobić grunt, by władze Kościelne przyjęły antykoncepcję jako coś co poprawi naturę - wskazywał abp Hoser.

Wbrew powszechnym oczekiwaniom, encyklika Pawła VI „Humanae Vitae” stanowczo sprzeciwiła się aborcji i antykoncepcji. - Był to szok, szczególnie dla środowisk liczących na „otwarcie” się w Kościele. Jednym ze skutków kryzysu zaufania do magisterium Kościoła były masowe odejścia od kapłaństwa i życia zakonnego oraz spadek liczby powołań - powiedział duchowny.

Omawiając pierwszych sześć punktów dokumentu, abp Hoser zwrócił uwagę na sposób argumentacji, klarowny i syntetyczny język, który w dość precyzyjny i dobitny sposób zwraca uwagę na problemy małżeństwa. - Widać wyraźnie, że papież Paweł VI był realistą i miał głęboką świadomość nowych wyzwań i problemów, z którymi przychodzi zmierzyć się kolejnym pokoleniom - powiedział duchowny.

Zwrócił też uwagę, że dokument wyraźnie mówi, iż "przekazywanie życia jest doniosłym obowiązkiem małżonków". - Papież podkreśla, że miłość małżeńska jest płodna, a więc zrodzenie potomstwa to nie tylko obowiązek, ale i przywilej uczestniczenia w dziele stwórczym Boga - dodał.

Nawiązując do swoich osobistych doświadczeń pracy z małżeństwami, abp Hoser przekonywał, że opanowanie zasad ludzkiej płodności owocuje w życiu par radością i daje im wolność, budując wzajemne zaufanie. - Jest to coś zupełnie przeciwnego do tego, co wynika ze stosowania środków antykoncepcyjnych i całej związanej z nim mentalności - stwierdził.

Papież wyraźnie podkreślił w encyklice, że "w kompetencjach Nauczycielskiego Urzędu Kościoła leży interpretowanie naturalnego prawa moralnego" - przypomniał abp Hoser

Podobne dyskusje, seminaria i wykłady mające na celu współczesną ocenę wymogów i zaleceń doktrynalnych zawartych przez Pawła VI 50 lat temu w "Humanae vitae" odbywają się m.in. na Uniwersytecie Gregoriańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem