Reklama

Koszalin: wolontariat może być frajdą

2017-11-04 16:29

km / Koszalin / KAI

ruurmo-Foter-CC-BY-SA

Najpierw ponad 200 dzieci ze szkół podstawowych w diecezji wzięło udział w warsztatach dla Szkolnych Kół Caritas, by nauczyć się, jak wspomóc sierociniec w Betlejem. Następnie ok. 140 ich starszych kolegów uczyło się, jak zorganizować akcję, która szkolne przerwy przekształci w "ulicę Adwentową". A wszystko to podczas Dni Formacyjnych Caritas.

Dni Formacyjne to sposób na szkolenie i integrację wolontariuszy szkolnych Caritasów. Tegoroczne zwołane pod hasłem "Warto być dobrym", składają się z trzech tur i odbywają się Szkole Katolickiej przy parafii pw. Ducha Świętego w Koszalinie. Weźmie w nich udział łącznie ok. 600 uczniów.

28 października, podczas pierwszego Dnia Formacyjnego, 200 najmłodszych wolontariuszy zaplanowało specjalną akcję dla sierocińca w Betlejem. - Prowadza go siostry elżbietanki. Są w nim dzieci palestyńskich chrześcijan - wyjaśnił ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. - Rozpoczynamy w pierwszą niedzielę Adwentu. Będziemy zbierać buty sportowe, sprzęt, odzież, słodycze, instrumenty muzyczne. 16 czerwca 2018 roku podczas dorocznej pielgrzymki SKC uroczyście zakończymy akcję. Liczymy na pomoc służb dyplomatycznych, jeśli chodzi o dostarczenie tego, co zbierzemy, na miejsce.

Ok. 140 wolontariuszy Caritas, głównie gimnazjalistów, wzięło udział w Dniach Formacyjnych, które odbyły się 4 listopada.

Reklama

Interesujący projekt szkolnej akcji zaproponowała im s. Maria Bihun, salezjanka pracująca z młodzieżą w szkołach salezjańskich w Pile. Rok temu wymyśliła, by na holu szkoły wyrosła przypominająca ilustracje baśni Andersena ulica Adwentowa. Jak wyjaśnia, przez kilkanaście dni Adwentu na najdłuższej przerwie młodzież gromadziła się na szkolnym jarmarku. - Przede wszystkim młodzież przestała siedzieć na korytarzu. Po to, żeby zjeść, napić się czegoś dobrego, pogadać, schodzili się na Adwentową - wyjaśnia s. Maria. - A kiedy dowiedzieli się, że z dochodu zebranego na straganach wesprą przez rok rodzinę z Syrii, nie potrafili ze wzruszenia mówić. Dobro jest bardzo blisko, na wyciągnięcie ręki.

Opiekunowie SKC zdają sobie sprawę, że młodzieńczego, choćby i wątłego zapału, nie można pozostawić bez opieki. - Każdy człowiek czasami powątpiewa we własne siły, a młodzież tym bardziej - stwierdza Aldona Zawarska-Anikiej, katechetka w gimnazjum nr 1 w Sławnie - dlatego trzeba ich mocno trzymać przy idei Caritas i uczyć nowych sposobów działania.

Jedną z nowych wolontariuszy w sławeńskim gimnazjum jest Partycja Maciejewska. - Chcę się rozwijać. Lubię pomagać, ale bywa, że mam gorsze dni, brakuje mi wiary w siebie. Dlatego tutaj jestem, żeby nabrać takiej siły - mówi trzecioklasistka.

W ramach formacji młodzi biorą udział w specjalnych warsztatach. Przedstawiciele darłowskiego hospicjum przygotowali zajęcia pod hasłem "Siła jest w nas", które akcentują skuteczność w pomaganiu. Natomiast starsi wolontariusze Caritas poprowadzili warsztaty pod nazwą "Możesz zmienić świat", które zwracają uwagę na wrażliwość wobec ludzi potrzebujących wsparcia.

Jak wyjaśnił ks. Tomasz Roda, tegoroczne Dni Formacyjne cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Dlatego podjął decyzję o organizacji jeszcze jednej tury jesiennej formacji, która odbędzie się 18 listopada w Koszalinie.

Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej skupia wolontariuszy w oddziałach szkolnych i parafialnych. W 110 Szkolnych Kołach Caritas działa 1700-2000 uczniów. Parafialne Zespoły Caritas istnieją w ok. 180 z 221 parafii diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, gromadząc 800 wolontariuszy.

Tagi:
Caritas wolontariat

W Oławie sieją nadzieję

2018-10-31 08:30

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 44/2018, str. IV

Paweł Trawka
Jubielusz „Pól Nadziei” w oławskim Centrum Kultury

Wolontariusze, lekarze, pielęgniarki, kapłani i uczniowie z ponad 20 szkół współpracujących z Hospicjum Domowym Caritas Archidiecezji Wrocławskiej spotkali się w Centrum Sztuki w Oławie, aby świętować 10. edycję Oławskich „Pól Nadziei”. Z okazji jubileuszu wręczono statuetki dla najbardziej zasłużonych wolontariuszy. W części artystycznej wystąpiły KrzyKaśki z Wrocławia.

Skąd się wzięły „Pola Nadziei”

w Oławie? Wszystko zaczęło się od organizacji charytatywnej Marie Curie Cancer Care w Wielkiej Brytanii w 1988 r., która podjęła się zbierania funduszy na utrzymanie hospicjów. W tym samym roku podjęła współpracę z Towarzystwem Przyjaciół Chorych „Hospicjum” w Krakowie prowadzącym Hospicjum św. Łazarza. To rzeczywisty początek akcji „Pola Nadziei” w Polsce. W Oławie impuls przyszedł od Adama Dziadury, lekarza, który zadzwonił na plebanię kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Oławie, a telefon odebrał ks. Tomasz Filinowicz. – W 2008 r. przyjąłem święcenia kapłańskie i pragnąłem pracować w hospicjum. Mówiłem biskupowi o swoim doświadczeniu z okresu studiów seminaryjnych, kiedy to byłem częstym gościem na oddziale hematologii dziecięcej. Miałem też kontakt z hospicjum dziecięcym. Chciałem to kontynuować. Tymczasem biskup posłał mnie do Oławy i powierzył zadanie pracy w środowisku osób niesłyszących – opowiada ks. Tomasz. – Myślałem: Szkoda, że biskup nie słucha i robi po swojemu. Szczęśliwie jednak i nade mną, i nad biskupem jest Ktoś, kto wie, co robi. Nim na dobre wprowadziłem się do parafii, zadzwonił jakiś człowiek. Przedstawił się jako lekarz z hospicjum sąsiadującego z plebanią i spytał o możliwość współpracy. „Od dawna modlimy się o księdza, który chciałby zaangażować się w pomoc naszym pacjentom” – mówił. No i tak się zaczęło...

Początki hospicjum w Oławie

to było kilka osób, które chciały czegoś więcej. Kilka nowych, myślących podobnie, pojawiło się w niedługim czasie. – Szczerze mówiąc nie pamiętam czyim pomysłem było zorganizowanie pierwszych „Pól Nadziei”. Pamiętam za to, że ci, którzy w to weszli, zaangażowali się całym sercem, choć nie było ich wielu. Basia, Beata, Teresa, Wacław oraz pracownicy hospicjum – doktor Adam i pielęgniarka Alicja. Pierwszy zespół był bardzo zgrany. Nie mieliśmy doświadczenia, nie mieliśmy kontaktów i sponsorów, ale mieliśmy głowy pełne pomysłów. Stukaliśmy do szkół, parafii, do urzędów, firm i lokalnych mediów. I udało się. Początek „Pól Nadziei” w Oławie wyrósł na potrzebie pomocy drugiemu, choremu człowiekowi. Pacjenci Hospicjum Domowego Caritas Archidiecezji Wrocławskiej zostali objęci opieką od 2005 r. W miarę wzrostu liczby chorych coraz częściej widoczna była potrzeba uzupełnienia opieki medycznej pomocą wolontaryjną. Samotne, starsze osoby, rodziny z ograniczonymi możliwościami opiekuńczymi oraz wiele innych sytuacji, gdzie trzeba było pójść do domu i opanować całą sytuację, przypilnować dzieci przy nauce, posprzątać, czy wreszcie podać leki albo zrobić herbatę. Ogromna potrzeba rozmów, wyżalenia się, albo po prostu zwykłej ludzkiej życzliwej obecności – opowiada doktor Dziadura.

Pojawił się ks. Tomasz Filinowicz

i rozpoczął pierwsze działania organizacyjne. Byliśmy wdzięczni jemu i ks. Januszowi Gorczycy za udostępnienie pomieszczeń parafialnych i życzliwe, bezinteresowne wsparcie, dobre podpowiedzi i cenne uwagi – wspomina doktor. Wolontariatem zgodziła się pokierować Alicja Drzewiecka, pielęgniarka. Za jej kadencji pojawił się pomysł wyjścia Hospicjum na zewnątrz, co rozpoczęło działalność akcyjną, a w ramach niej pierwszy festyn z udziałem dzieci i młodzieży oławskich szkół, pierwsze sadzenie żonkili na Rynku, pierwsze konkursy z nagrodami dla oławskich szkół i pierwsze zbiórki pieniężne na rzecz pacjentów hospicyjnych, a potem pierwsze zakupy sprzętu dla pacjentów. Podczas minionych akcji „Pola Nadziei” zebrano ok. 130 tys. zł. Za te pieniądze personel medyczny zakupił niezbędny sprzęt, m.in. ssaki do oczyszczania dróg oddechowych, inhalatory, koncentratory tlenu, a także bandaże do terapii kompresyjnej, opatrunki i materace antyodleżynowe.

Wolontariat trzeba dźwigać

a o jego sprawy dbać. Wie o tym Beata Kubowicz, która rozwinęła działalność akcyjną. Konkursy stały się wielotematyczne i udało się wzmocnić kontakt ze szkołami. „Pola Nadziei” trafiły najpierw gościnnie, a potem na stałe do Jelcza-Laskowic, gdzie z pomocą nauczycieli organizowano zbiórki pieniężne. Pani Beata przez wiele lat koordynowała przydzielanie wolontariuszy do potrzebujących pacjentów. Po odejściu ks. Tomasza do Wrocławia koordynowanie wolontariatem objęli Marta Możejko i Sławomir Graczyk. Pan doktor Dziadura podkreśla, że to mocarny tandem, który z niesamowitym zapałem i profesjonalizmem jest motorem i wykonawcą wszystkich działań i pomysłów. I zastanawia się, skąd oboje czerpią tyle energii do działania. To dzięki nim w wolontariat wpisują się dziś pogadanki i warsztaty szkolne dla dzieci i młodzieży, wiosenny Marsz Żonkili na oławskim Rynku i „Wieczory przy świecach” łączone z finałami konkursów szkolnych.

Co będzie dalej

w oławskim hospicjum? – Tego jeszcze nie wiemy, ale jesteśmy jako Hospicjum bardzo optymistycznie nastawieni i chcielibyśmy, by ta pomoc nie ustawała – mówi doktor Dziadura. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszelkie zaangażowanie i pomoc. Dziękujemy też w imieniu pacjentów i rodzin – tych, którzy są i tych, którzy już odeszli. Dziękujemy za tak wiele trudu oraz za otwartą współpracę z pracownikami zespołu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas w służbie ubogim - 8 historii, które chwytają za serce

2018-11-19 10:55

Monika Wojtkowiak / Warszawa (KAI)

Ubóstwo ma różne oblicza, wiek i kolor skóry. Caritas Polska wraz z Caritas diecezjalnymi niesie pomoc potrzebującym w Polsce i za granicą. Oto 8 historii, które ukazują przykłady takiej pomocy. Wczoraj obchodzony był II Światowy Dzień Ubogich.

comp/fotolia.com

Były więzień o swojej drodze do wolności

- Mam na imię Krystian, mam 33 lata, z których dwa lata spędziłem w zakładzie karnym. Właściwie prawie całe moje życie to był jakiś „oddział zamknięty”, w którym się szamotałem. Za włamanie do sklepu dwa lata z zawieszeniem na 5 lat. Walczyłem z uzależnieniami, czułem się rozpaczliwie bezradny i słaby. Nadzieję dawali moi bliscy, którzy czekali za murami więzienia. Kiedy w Zakładzie Karnym rozpoczął się program Caritas pomocy dla osadzonych i ich rodzin „2 Kroki”, zacząłem brać udział w zajęciach warsztatowych, zapisałem się do Klubu Ojca, gdzie odbywały się zajęcia przygotowujące do spotkania z dziećmi po okresie rozłąki. Prowadził je ojciec rodziny pod hasłem „Ojciec niezłomny”.

Wyszedłem w lutym tego roku. Dostałem pieniądze na bilet do Warszawy i zapewnienie o czekającym na mnie miejscu w schronisku. Była też możliwość przystąpienia do programu wychodzenia z bezdomności i uzależnień „Damy radę!” w Caritas Polska. Dostałem legalną pracę i walczę dalej, bo wiem, że jeśli wytrwam to dam radę.

Ubrania dla dzieci w Aleppo

Hana bawiła się na zewnątrz, gdy trafił ją w plecy zabłąkany pocisk. Był to ostatni dzień, w którym chodziła. Nie straciła jednak wiary w to, że kiedyś wróci do sprawności. Jest jednym z dzieci, które korzystają z odzieży rozdawanej potrzebującym w Aleppo. Nowe ubrania otrzymuje ponad 2,5 tysiąca małych Syryjczyków. Hana'a i wszystkie dzieci były szczęśliwe, otrzymując nowe ubrania - dar, którego każde dziecko w Syrii potrzebuje. Caritas Polska zajmuje się dystrybucją odzieży na terenie Al-Sakhour w Aleppo. Każdemu dziecku były przekazywane para butów, para spodni, bielizna i piżama. Liczba osób, które korzystają z tej pomocy to 2634 dzieci w wieku od 5 do 13 lat.

Mleko, które daje radość na Filipinach

– Gdy dzieci słyszały nadjeżdżający samochód, wybiegały z radością, całe zabłocone, na spotkanie, aby otrzymać paczkę mleka i żywność – opowiada s. Wioletta, urszulanka, która pracuje na Filipinach z rodzinami żyjącymi na wysypiskach śmieci. Pomoc w postaci żywności i innych podstawowych produktów mogą otrzymać dzięki wsparciu Caritas Polska.

Na Filipinach wspieramy projekt pomocy żywnościowej prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Jezusa Konającego. W ramach projektu wsparcie otrzymuje 500 osób, w tym ok. 150 dzieci mieszkających na wysypisku śmieci w pobliżu miast Trece Martires i Tanza, a także 500 niedożywionych dzieci z parafii pw. św. Jana Pawła II w Tanza. Jednak pomoc nie ogranicza się tylko do rozdawania żywność - jest to także pomoc medyczna i dystrybucja leków.

Białoruskie świetlice pełne życia

Kilkanaście świetlic integracyjnych dla dzieci rozpoczęło swoje działanie w tym roku na terenie Białorusi. Wyremontowane i wyposażone placówki będą służyć dzieciom z rodzin w trudnej sytuacji. W ramach funkcjonowania świetlic organizowane są zajęcia muzyczne i plastyczne, które pozwoliły dostrzec i ujawnić ukryte talenty ich uczestników. W świetlicach oprócz zajęć organizowanych przez opiekunów dzieci mogą wspólnie pograć w różne gry planszowe i odrobić lekcje. Z opieki placówek mogą korzystać dzieci z rodzin wielodzietnych i samotnych matek oraz dzieci niepełnosprawne. Prace udało się zakończyć dzięki projektowi współfinansowanemu w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz Caritas Polska.

Z uśmiechem na codzienne zakupy

Pani Helena żyła bardzo skromnie. Wszystko zmieniło się po wizycie wolontariuszki Caritas. Dzięki niej została objęta programem Karta dla Seniora „Na codzienne zakupy” Caritas Polska i Biedronki. Po raz pierwszy od bardzo dawna było ją stać na kupowanie prawdziwego masła. Przy kolejnej wizycie u lekarza okazało się, że wiele jej dolegliwości zniknęło dzięki zdrowemu odżywianiu.

Karta dla Seniora to program pomocy charytatywnej dla osób ubogich, potrzebujących, dotkniętych wykluczeniem socjalnym i społecznym, a w szczególności najuboższych seniorów. Głównym elementem programu jest karta płatnicza, która umożliwia zapłatę za zakupy w sieci sklepów Biedronka o wartości max. 200 zł miesięcznie. Celem programu jest wymierna, całoroczna pomoc finansowa dla ponad pięć tysięcy osób starszych, samotnych, potrzebujących, zamieszkujących małe miejscowości lub wsie, w których pobliżu znajduje się sklep Biedronka oraz aktywizacja społeczna tych osób.

Syryjski taksówkarz, czyli walka o utrzymanie

– Straciłem pracę: mój sklep i moje maszyny zostały w rejonie Bustan Al-basha, a ja nie mogę tam wrócić – mówi Shekri Fristo Shalah z Aleppo – Mój sprzęt jest nie do zastąpienia, ponieważ jest zbyt drogi. Moja siostra jest wdową, jej dom został zniszczony przez bombę, a jej córka umarła. Stałem się wyłącznym żywicielem dla niej i jej dzieci oraz stałem się osobą odpowiedzialną za ich edukację i codzienne wydatki. Samochód jest dla mnie nowym narzędziem pracy i daje mi nadzieję na życie bez cierpienia.

Jedną z palących potrzeb mieszkańców Syrii jest próba uniezależnienia się od pomocy organizacji humanitarnych. W tym celu Caritas Polska zaczęła wspierać lokalnych przedsiębiorców pragnących rozpocząć działalność gospodarczą. Łączny budżet projektów to 1,43 mln złotych. Projekty finansowane są ze środków przekazywanych do Caritas Polska w formie darowizn.

Spalony dom, iskierka nadziei

Pewnego październikowego wieczora Wojtek odebrał dramatyczny telefon od sąsiada. Dom, w którym mieszkał razem z żoną Edytą i ich 3-miesięczną córeczką Leną stał w płomieniach. Budynek był drewniany i mimo wysiłków kilku zastępów straży pożarnej ogień strawił go doszczętnie w niecałe pół godziny. W wyniku tego dramatycznego zdarzenia młode małżeństwo wraz z maleńkim dzieckiem zostało bez dachu nad głową. Edyta jest zrozpaczona. Niedawno zmarli jej rodzice, teraz spalił się dom, w którym się urodziła. Trzeba go zbudować od nowa, bo niczego nie udało się uratować. Sytuacja materialna rodziny jest bardzo ciężka. Edyta trzy miesiące temu urodziła dziecko i nie pracuje. Wojtek także jest bez pracy. Z powodu trudnej sytuacji materialnej nie było ich stać na ubezpieczenie domu, a tym bardziej na jego odbudowę.

Pomóc w obudowie domu można tutaj: http://pomagam.caritas.pl/dramat-edyty-i-wojtka-w-pozarze-stracili-dom-i-caly-dorobek-zycia/

Spiżarnia Caritas daje drugie życie

Dla nich otrzymanie tej pomocy – paczek żywnościowych i produktów przekazywanych przez supermarkety w ramach „Spiżarni Caritas”– to szansa na godne życie. Niepełnosprawny chłopak regularnie odbiera paczkę dla swojej mamy. Dzięki temu po raz pierwszy spróbowała jak smakuje ryba. Poruszeni wolontariusze powtarzają z przymrużeniem oka: „Ten program daje rybie drugie życie”. Inaczej produkty o krótkim terminie ważności ze sklepu trafiłyby prawdopodobnie na śmietnik.

Ogólnopolski Program odbioru i dystrybucji pełnowartościowej żywności wycofanej ze sprzedaży „Spiżarnia Caritas” ma na celu przeciwdziałanie marnowaniu żywności poprzez dystrybucję produktów spożywczych z krótkim terminem przydatności. Produkty odbierane są ze sklepów i przekazywane do placówek Caritas oraz bezpośrednio dla osób potrzebujących. W programie pomoc w postaci paczek i posiłków otrzymuje codziennie ok. 10 tysięcy osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Biskupi w sprawie ochrony dzieci i młodzieży

2018-11-19 20:57

Niedziela TV

381. Zebranie Plenarne KEP odbyło się na Jasnej Górze w dniu 19 listopada 2018 r. Głównym tematem była sprawa ochrony dzieci i młodzieży przed nadużyciami seksualnymi. Prezentujemy całość konferencji prasowej po zakończeniu obrad.

Niedziela TV
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem