Reklama

Kard. Dziwisz: budujmy europejski dom według wizji Jana Pawła II

2017-12-05 18:33

md / Budapeszt (KAI)

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Janowi Pawłowi II zależało, by Europa umacniała swoją duchową tożsamość i budowała swoją przyszłość na fundamencie prawdziwych wartości – mówił kard. Stanisław Dziwisz odbierając we wtorek w Budapeszcie nagrodę im. Sándora Petőfiego, przyznawaną za wysiłki na rzecz wolności narodów Europy Środkowej. Uroczystość z udziałem przedstawicieli węgierskiego rządu i episkopatu odbyła się w Muzeum Dom Terroru.

Kard. Dziwisz przyznał, że węgierskie odznaczenie przyjmuje „ze wzruszeniem i wdzięcznością” i zdaje sobie sprawę, że przyznanie mu go wiąże się z posługą Janowi Pawłowi II. Podkreślił także wielowiekowe więzy przyjaźni i solidarności, łączące narody węgierski i polski, których symbolem jest św. Jadwiga – pochodząca z Węgier królowa Polski. Przywołał również postać króla węgierskiego św. Władysława, urodzonego w Krakowie, oraz polskiego bohatera Józefa Bema, który walczył o wolność i niepodległość Węgier w połowie XIX wieku.

„Dla mnie osobiście niezapomniane pozostają tragiczne wydarzenia na Węgrzech na jesieni 1956 roku. Miałem wtedy siedemnaście lat. Wtedy Polska opłakiwała poległych w powstaniu Węgrów i wysyłała do Budapesztu krew dla rannych, którzy walczyli o wolność i godność swojego narodu, zmagającego się – podobnie jak naród polski – z totalitarną przemocą komunistycznego systemu” – wspominał hierarcha.

Dodał, że w tamtych latach w Krakowie bp Karol Wojtyła walczył o pozostawienie krzyża w Nowej Hucie, która miała być „miastem bez Boga”. O prawo do posiadania świątyni upomnieli się wówczas robotnicy, wspierani przez swego biskupa, który „swoim nauczaniem odsłaniał prawdę, budził sumienia, umacniał nadzieję”.

Reklama

Przypominając trudne lata panowania reżimu komunistycznego i zmagań Kościoła i narodu walczącego o swoje prawa i godność człowieka, kard. Dziwisz podkreślił, że było to doświadczenie, które ukształtowało przyszłego papieża. „Narody Europy Środkowej i Wschodniej patrzyły na jego pontyfikat z nadzieją, a sprawujący wtedy władzę w naszej części świata ze wzrastającym niepokojem obserwowali bieg wydarzeń” – mówił jego długoletni sekretarz osobisty. Przywołał jego pierwszą pielgrzymkę do ojczyzny, która zaowocowała powstaniem „Solidarności”. „To był katalizator kolejnych wydarzeń i zmian, które doprowadziły do wydarzeń roku 1989 i do odzyskania przez nasze narody wolności i suwerenności” – wspominał wkład Jana Pawła II w tę epokową zmianę.

„Ojciec Święty nie wzywał do przemocy. Nie dysponował żadnym orężem, żadną armią. Zwyciężył słowem prawdy o Bogu i o człowieku. Wykazywał zasadniczy błąd antropologiczny ideologii marksistowskiej, która pozbawiała człowieka odniesienia do Boga, do najważniejszych wartości” – podkreślił kardynał.

Jak zaznaczył, Jan Paweł II z uwagą obserwował rozwój wydarzeń po upadku systemu totalitarnego i przewidywał, że proces „budowania nowego ładu na gruzach materialnych i duchowych poprzedniego systemu” nie będzie łatwy. Według papieża, chrześcijaństwo jest źródłem nadziei dla Europy, która nie powinna zapominać o swoich chrześcijańskich korzeniach, kulturze i systemie wartości.

„Warto powracać do nauczania Jana Pawła II” – apelował hierarcha, dodając, że świętemu papieżowi zależało, by Europa umacniała swoją duchową tożsamość i budowała swoją przyszłość na fundamencie prawdziwych wartości. „Powinniśmy wnosić nasz wkład w budowanie europejskiego domu, gdzie według wizji Jana Pawła II istnieje prymat osoby przed rzeczą, ducha nad materią, «bardziej być» przed «więcej mieć», pracy przed kapitałem, etyki przed techniką, miłosierdzia nad sprawiedliwością oraz dialogu przed walką” – podkreślił emerytowany metropolita krakowski.

Nagroda im. Sándora Petőfiego przyznawana jest przez Fundację Badań Historii i Społeczeństwa Europy Środkowej i Wschodniej za wysiłki na rzecz wolności narodów Europy Środkowej. Została ustanowiona w 2009 roku. Do tej pory jej laureatami zostali m. in. polski filozof Karol Sauerland, rosyjski dysydent, pisarz i obrońca praw człowieka Władimir Bukowski oraz dziennikarka i publicystka Anne Applebaum.

Tagi:
wyróżnienie kard. Stanisław Dziwisz

Sukces świdnickiej katechetki

2018-06-20 08:09

Ks. Sławomir Marek
Edycja świdnicka 25/2018, str. III

Sekretariat konkursu
Nagrodę dr Małgorzacie Wawszczyk wręczył bp Jerzy Mazur SVD

W XVII edycji ogólnopolskiego Konkursu „Mój szkolny kolega z misji” wzięły udział 273 szkoły podstawowe oraz gimnazja. Konkurs swym patronatem honorowym objęli: abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce, Anna Zalewska, minister Edukacji Narodowej, oraz bp Jerzy Mazur SVD, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. W przeprowadzenie konkursu zaangażowało się 1 400 nauczycieli, katechetów i wychowawców, aktywizując 4 500 uczniów. W ramach kategorii charytatywnej zebrano 35 000 zł, które Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przekaże misjonarce świeckiej Małgorzacie Kiedrowskiej na remont i wyposażenie szkoły podstawowej w miejscowości Mann (Republika Środkowoafrykańska). Szkoła obecnie jest zdewastowana i wymaga kapitalnego remontu. W imieniu misjonarki czek odebrała jej mama, która odczytała list z podziękowaniami od dzieci z Mann.

Wśród laureatów konkursu znalazła się świdnicka katechetka dr Małgorzata Wawszczyk, na co dzień pracująca w Szkole Podstawowej nr 105 w Świdnicy. Jako zdobywczyni II miejsca została zaproszona do udziału w uroczystej Gali Laureatów, w której wzięli udział zwycięzcy konkursu w kategorii literackiej, plastycznej, muzycznej i charytatywnej oraz nauczyciele i katecheci, laureaci w kategorii scenariusz zajęć.

Podczas Mszy św. bp Jerzy Mazur SVD zachęcił uczestników do jeszcze gorliwszej pracy misyjnej, a do radości i zapału wezwał dzieci i młodzież. W homilii wyraził radość z tego, że tysiące młodych osób angażują się w misyjne dzieło Kościoła, ofiarowując misjonarzom swą modlitwę i wspierając dzieła na placówkach misyjnych. Zwrócił uwagę na niezwykłość tego miejsca, jakim jest Niepokalanów. Stąd wyruszył do dalekiej Japonii św. Maksymilian, by zdobyć ją dla Chrystusa. – Maksymilian chciał przyprowadzić do Boga cały świat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Krajewski: kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono czyta moje życie

2018-09-22 17:42

xpk / Łódź (KAI)

- Kiedy zaczynam czytać Pismo święte, ono mnie czyta, ono czyta moje życie, a ja zaczynam widzieć świat, tak jak widzi je Bóg. Słowo Boże jest dobre wtedy, gdy ktoś się rodzi i umiera, kiedy ktoś jest zakochany i jest po uszy w grzechu i wyjść nie może, ono jest dobra na każde cierpienie – mówił kardynał Krajewski podczas swojej kardynalskiej Mszy prymicyjnej w łódzkiej katedrze.

Grzegorz Gałązka

W łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w trzy miesiące od nominacji kardynalskiej odbyła się Msza święta prymicyjna kardynała Konrada Krajewskiego, który w tej samej katedrze 30 lat temu z rąk abp. Władysława Ziółka przyjął święcenia kapłańskie.

W liturgii obok abp. Grzegorza Rysia i abp. seniora Władysława Ziółka uczestniczyli biskupi pomocniczy bp Ireneusz Pękalski i bp Marek Marczak, kapłani, siostry zakonne i licznie zgromadzeni wierni z całej archidiecezji.

Kardynał, przywołując przypowieści o ziarnie i siewcy z dzisiejszej ewangelii, odniósł się do swojego życia - Doskonale pamiętam, kiedy byłem nieurodzajną glebą, kiedy nie chciałem słuchać tego, co mówi Bóg. Kiedy ono padało, nawet mnie porywało, ale potem piękno tego świata, wszystko co jest związane z moim ciałem, zabierało ten głos, niszczyło, nie było żadnego wzrostu. Ale Jezus mówi, że jest jeszcze diabeł, a papież Franciszek dopowiada – on tańczy najpierw wobec niego, potem wobec kardynałów, metropolitów, arcybiskupów i zabiera wszystko, żeby się nie urodziło, by zniknęło. Ziarnem, które Jezus rzuca nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy w stanie tego przyjąć, jest słowo Boże – zaznaczył kardynał.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na znaczenie i rolę słowa Bożego w codzienności, w domu, w życiu. - Wszystkie książki, jakie mamy w swojej bibliotece, to jest słowo ludzkie, ale jest jedna księga, która jest słowem Boga. Dlaczego jest gdzieś w biblioteczce, skoro po czytaniu jej mówimy: oto słowo Boże, oto słowo Pańskie? Podnosimy je, okadzamy, uroczyście wnosimy. Gdzie w twoim domu jest Pismo święte? A może warto je wyjąć, by poznać Boga, by dowiedzieć się czego On ode mnie chce? – pytał.

Kardynał podzielił się także swoim doświadczeniem codziennego czytania ewangelii i wielkiego szacunku do słowa Bożego. – Czytam codziennie Pismo święte, ono we mnie wzrasta, ono jest we mnie. Zaczyniajmy i my dzisiaj czytać słowo Boże. Nie patrzmy na innych, na całą archidiecezję, ale na siebie. Wyjmijmy dzisiaj Pismo święte – apelował do zebranych. – Codziennie czytam ewangelię na następny dzień i staram się tą ewangelią żyć. Przypominam sobie ją wieczorem, w południe i przed zaśnięciem. Nieraz nie pamiętam, zapomniałem i wtedy idę i czytam na nowo – dzielił się swoim doświadczeniem kardynał.

Po komunii świętej wszyscy zebrani w katedrze odśpiewali hymn Te Deum Laudamus, dziękując za pierwszego kardynała, który pochodzi z archidiecezji łódzkiej.

Z życzeniami zwrócił się do kardynała prymicjanta arcybiskup łódzki, który przypomniał, że "choć przez swoją posługę kardynalską należysz do kleru rzymskiego, to wiedz, że ta katedra jest nadal twoim domem. To jest dom twojego powołania. Wracaj do tego domu, odkrywaj swoje powołanie, żyj nim, wypełnij je i osiągnij świętość, tego wszyscy ci życzymy" - mówił abp Ryś.

Po zakończonej liturgii w domu biskupim każdy mógł osobiście złożyć życzenia kardynałowi prymicjantowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

75 lat służy na Krakowskiej

2018-09-23 17:06

Agata Iwanek

"Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich". (Mk 9, 35). Takie słowa słyszeliśmy dziś (23.09) z ambony Kościołów. Ten dzień jest szczególny dla wrocławskiej Parafii Świętego Józefa Rzemieślnika, której wierni przeżywają uroczystość 85 lat poświęcenia Kościoła i 75 lat ustanowienia Parafii.

Agata Iwanek

Słowa Ewangelii wg św. Marka idealnie odnoszą się do Józefa, patrona ludzi pracy, który oddał się na służbę Bogu i ludziom, sam pozostając w cieniu. „Kto chce być ostatni?” – pytał w trakcie homilii abp Józef Kupny – „Przecież całe nasze życie jest w jakiejś mierze zdobywaniem kolejnych, coraz wyższych stopni w strukturze społecznej i zawodowej. Czy to coś złego, że chcemy być lepsi, coś w życiu osiągnąć, po prostu znaczyć? Czy to możliwe, że Jezus potępia pragnienie bycia coraz lepszym? Jeśli ktoś chce być pierwszym – w tych słowach Jezus nie tylko nie zakazuje pragnienia bycia pierwszym, ale wręcz do tego zachęca, jednak nigdy kosztem innych, ale poprzez uniżenie, służbę drugiemu człowiekowi”. Nie wiemy, czy Józef chciał być pierwszym. Został świętym. Dzięki służbie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem