Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Orzeł Jana Karskiego wręczony rabinowi Abrahamowi Skórce

2017-12-18 17:46

Patryk Małecki / Buenos Aires

Mauro Roll
Rabin Abraham Skórka przyjmuje Orła Jana Karskiego z rąk ambasador Polski Argentynie Marka Pernala

W reprezentacyjnej siedzibie argentyńskiej dyplomacji, Pałacu Świętego Marcina w Buenos Aires odbyła się 17 grudnia uroczystość wręczenia Nagrody Orła Jana Karskiego jej tegorocznemu laureatowi Rabinowi Abrahamowi Skórce. Ceremonia była wydarzeniem dnia w stolicy Argentyny. Przybyło na nią 250 zaproszonych gości, w tym przedstawicieli rządu Argentyny, Kościoła, świata kultury i sztuki oraz społeczności polskiej i żydowskiej. Zapewniono bardzo uroczystą oprawę wydarzenia, z flagami Argentyny, Polski i Izraela na honorowym miejscu i odegraniem hymnów państw.

Uroczystość prowadził znany aktor i prezenter argentyński Martin Wullich. Wprowadzeniem do uroczystości były wystąpienia ambasadora RP Marka Pernala, ambasadora Izraela Ilana Sztulmana i sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Argentyny, abp Carlosa Malfy. Podkreślali znaczenie heroicznej postaci Jana Karskiego i jego wojennej misji nie tylko dla narodów żydowskiego i polskiego, ale także całego chrześcijaństwa i ludzkości.

W swym wystąpieniu amb. Parnal nawiązywał do znaczenia wojennego dzieła bohater i patrona nagrody. Przypomniał, że raport jaki przedstawił, zaalarmował opinię publiczną, nie wywołał jednak oczekiwanej akcji politycznej przywódców zachodniego świata. Zwrócił uwagę, że jego rola emisariusza szerzącego prawdę o prześladowaniu Żydów nie skończyła się wcale w 1942 czy 1943 roku. "Karski pozostał aktywnym uczestnikiem walki o godność ludzi prześladowanych do końca swego życia. Do późnej starości wspierał wysiłki na rzecz dialogu żydowsko-chrześcijańskiego. Do końca budował porozumienie między przedstawicielami dwóch wielkich religii. Nigdy nie porzucił starań o umacnianie wzajemnego szacunku między reprezentantami różnych narodów i wyznań" - powiedział polski dyplomata i dodał "W tym sensie misja Jana Karskiego – misja dialogu i porozumienia – trwa nadal, i ma wciąż nowych protagonistów" wśród których znalazł się rabin Abraham Skórka, człowieka w niezwykły sposób zasłużonego dla dialogu między religiami.

Duże wrażenie na zebranych wywarła laudacja Waldemara Piaseckiego, przewodniczącego Towarzystwa Jana Karskiego na cześć laureata. Zaznaczył, że patron nagrody zawsze odnosił się do spraw uniwersalnie ważnych, do których należą bez wątpienia relacje chrześcijańsko-żydowskie, którym Jan Karski dedykował całe swoje życie głosząc publicznie, że "dla bliskości i przyjaźni judeochrześcijańskiej nie ma alternatywy, zaś pogłębianie tego może stać się szansą budowania światowego pokoju i ładu moralnego". Przypomniał nazwiska wybitnych laureatów nagrody m. in. burmistrza Jedwabnego, Krzysztofa Godlewskiego, przywódcy powstania w getcie warszawskim, Marka Edelmana, ks. prałata Grzegorza Pawłowskiego z izraelskiej Jaffy urodzonego jako Hersz Griner, ocalonego przez polskich sąsiadów, Abrahama Foxmana, długoletniego dyrektora Ligi Przeciw Zniesławianiu, Elie Wiesela, "apostoła pamięci Holokaustu" i laureata Pokojowej Nagrody Nobla oraz długoletniego przyjaciela i sekretarza papieża Jana Pawła II, kard. Stanisława Dziwisza, który otrzymał ją za „niesienie prawdy Jana Pawła II, iż antysemityzm jest grzechem”.

Reklama

Archiwum Rabina Skórki
Rabinowi Abrahamowi Skórce gratulował jego przyjaciel papież Franciszek.

Piasecki szeroko przypomniał o zasługach Jana Pawła II dla dialogu judeochrześcijańskiego, jego wizytę w 1986 roku w rzymskiej synagodze oraz pielgrzymkę do Ziemi Świętej w marcu 2000 r. "Te dwa wydarzenia spinają klamrą dorobek pontyfikatu Jana Pawła II w dziele przywracania pełni prawdy i świadomości o judeochrześcijańskich korzeniach naszej cywilizacji europejskiej. Wskazują także dla dzieci jednego Ojca, Boga Abraham, Izaaka i Jakuba, perspektywę, dla której nie ma alternatywy, której przekleństwem przez stulecia był horror antysemityzmu. Jan Paweł II miał odwagę za to przepraszać w imieniu Kościoła" - powiedział i dodał, że kontynuatorem dzieła papieża Jana Pawła II jest papież Franciszek.

Zwrócił uwagę, że tak jak papież-Polak miał bliskiego przyjaciela żydowskiego z czasów szkolnych w ich rodzinnym mieście Wadowice – Jerzego Klugera, tak papież Argentyńczyk ma bliskiego przyjaciela żydowskiego z czasu swej posługi w archidiecezji Buenos Aires –rabina Abrahama Skórkę. "Przyjaźń dwóch pierwszych, kontynuowana potem Rzymie, była ważnym czynnikiem papieskiej postawy pełnej życzliwości dla Żydów i przełomowych kroków w dziele zbliżania. Przyjaźń dwóch drugich nie tylko sprzyja temu nurtowi, ale nadaje mu nowy wymiar. Obaj bowiem są kapłanami, teologami i myślicielami" - zaznaczył Piasecki.

WIĘCEJ ZDJĘĆ

Zobacz zdjęcia: Nagroda Jana Karskiego dla rabina Skórki

Zwrócił też uwagę, że rabin Skórka stara się być wszędzie tam, gdzie Kościół katolicki i inne Kościoły chrześcijańskie toczą debatę i poszukują dróg zbliżenia z judaizmem. To samo czyni w przypadku debat rabinicznych, których celem jest wyciąganie ręki ku chrześcijaństwu. W tym duchu edukuje tez przyszłych rabinów w kierowanym przez siebie Latynoamerykańskim Seminarium Rabinicznym w Buenos Aires. Wskazał na impuls jaki przyjaźń papieża i rabina dała historycznemu oświadczeniu ortodoksyjnych rabinów z Izraela, Stanów Zjednoczonych i kilku państw europejskich z 3 grudnia 2015 roku pt. "Wypełniać Wolę Naszego Ojca w Niebie: W stronę partnerstwa pomiędzy Żydami i chrześcijanami", w którym duchowni żydowscy głoszą, że chrześcijaństwo jest „darem dla narodów” oraz wzywają Żydów i chrześcijan aby dążyli do "realizowania woli Naszego Ojca w Niebiosach" i pracowali razem aby podjąć wyzwania moralne naszej epoki.

Piasecki podkreślił, że "miłość, prawda i pokój" oddają sens kapłańskiej misji rabina Skórki a poprzez te wartości, żydzi i chrześcijanie mogą uczynić świat lepszym miejscem do życia i dać przykład innym i dlatego rabin Abraham Skórka uhonorowany został Nagrodą Orła Jana Karskiego za "charyzmatyczne kapłaństwo dialogu judeochrześcijańskiego.”

Po tych słowach, ambasadorowie Polski i Izraela wraz z sekretarzem Konferencji Episkopatu Argentyny wręczyli rabinowi insygnia nagrody – statuetkę Orła i dyplom.

Dziękując za wyróżnienie rabin Skórka wskazując na stojące obok siebie flagi Argentyny, Polski i Izraela zaznaczył, że przedstawiają one historię jego życia. "Te flagi pozostają dla mnie nie tylko reprezentacją dumnych i szanowanych w świecie państw. Przede wszystkim, naszych dumnych i szanowanych w świecie narodów. Flagi Polski i Izraela zaświadczają o liczącej ponad tysiąc lat wspólnej historii polsko-żydowskiej i wzajemnych związkach zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Jednak obie te flagi stojące ramię w ramię mówią do mnie: `Nowy era dialogu musi być między nami zbudowana, bo takie oczekiwania stawia przed nami historia`" - powiedział rabin Skórka

Wyznał, że kiedy wspólnie z kard. Jorge Bergoglio rozwijali swój dialog i wspólną działalność czuli coraz wyraziściej, że nie chodzi tylko o pokazanie, że katolicki ksiądz i żydowski rabin mogą ze sobą rozmawiać i budować przyjaźni osobistą ale tworzyć model dialogu w całym społeczeństwie Argentyny.

Wystąpienie nagrodziły oklaski a prowadzący poinformował, że z Watykanu nadeszła informacja, że papież Franciszek „przyłącza się do uczestników uroczystości”.

W imieniu rodziny pogratulowała laureatowi nagrody, bratanica i córka chrzestna Jana Karskiego, dr Wiesława Kozielewska-Trzaska.

Duchowni obu religii odmówili modlitwy, po czym kantor Esteban Abolsky odśpiewał kilka pieśni religijnych.

Ambasadorowie Polski i Izraela, przedstawiciel rządu Argentyny oraz laureat nagrody wspólnie zapalili kolejną świecę w świeczniku chanukowym, co było nawiązaniem do obchodzonych właśnie żydowskich Świąt Chanuki.

Uroczystość zakończył „Marsz partyzantów żydowskich” pieśń powstała po upadku powstania warszawskiego. Dzień wcześniej, w Muzeum Holocaustu w Buenos Aires odbył się pokaz filmu dokumentalnego „Moja misja” zrealizowanego dla TVP z osobistym udziałem Jana Karskiego przez Waldemara Piaseckiego i Michała Fajbusiewicza.

Jak zapewnił rabin Skórka dwudniowe wydarzenia w Buenos Aires są początkiem kolejnych kroków w upamiętnianiu Jana Karskiego w Argentynie.

Rabin profesor Abraham Skórka, syn żydowskich emigrantów w Polski, rektor uczelni teologicznej i lider wspólnoty żydowskiej w Buenos Aires od wielu lat zaprzyjaźniony z kardynałem Jorge Bergoglio, który po wyborze na papieża przyjął imię Franciszka, od dziesięcioleci prowadzi dzieło dialogu judeochrześcijańskiego. Czynem dowodzi, iż nie ma alternatywy dla takiego dialogu, zaś wspólne wartości obu religii stały się jednym z najważniejszych czynników kreacji cywilizacyjnej przez stulecia i po czas dzisiejszy. Wspólne nauczanie Kardynała Bergoglio i Rabina Skórki stało się symbolem mądrości w zakreślaniu horyzontu funkcjonowania religii w świecie współczesnym. Finezyjnym tego dowodem jest ich wspólna książka „W niebie i na ziemi”, wydana także w Polsce.

Tagi:
Jan Karski

Jan Karski. Jedno życie

2018-05-28 08:15

Jacek Rotmund

Archiwum
Jan Karski

Mało jest w polskiej historii bohaterów formatu Jana Karskiego. Postaci przynoszącej nam chwałę i dumę w świecie. Jednocześnie całymi latami pozostającej, dla ogromnej większości Polaków, poza ich świadomością zbiorową.

Urodzony 24 czerwca 1914 roku w Łodzi, jako Jan Kozielewski, w dzień św. Jana Chrzciciela, po nim otrzymał imię. Wychowywany był w rodzinie głęboko patriotycznej i katolickiej otwartej na wieloreligijne sąsiedztwo, w tym żydowskie. Żydami była większość sąsiadów, Żydami – najbliżsi koledzy szkolni. Od jedenastego roku zycia formowany był przez Sodalicję Mariańską.

Na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie ukończył studia prawnicze i dyplomatyczne, a jako prymus - podchorążówkę artylerii konnej we Włodzimierzu Wołyńskim. Po odbyciu praktyk dyplmatycznych został zatrudniony w Ministerstwie Spraw Zgranicznych. Bił się w kampanii wrześniowej w szergach 5 Dywizjonu Artylerii Konnej i dostał do sowieckiej niewoli. Udało mu się z niej wydostać, podobnie jak zbiec z niewoli niemieckiej. Powrócił do okupowanej Warszawy, gdzie jego brat pułkownik Marian Kozielewski zaprzysiagł go w konspiracji.

Państwo Podziemne powierzyło mu odpowiedzialne misje emisariusza. Zdradzony, dostał się w ręce gestapo i poddany nieludzkim torturom. Zdołał zbiec dzięki pomocy Podziemia by powrócić do pracy emisariusza pomiędzy okupowanym krajem a Rządem RP na Wychodźstwie. Skierowany do przwódców alianckich raportował o tragicznej sytuacji okupowanej Polski, w tym masowo mordowanych Żydów. Ich tragiczny los poznał dwukrotnie wchodząc do Getta Warszawskiego oraz do obozu tranzytowego w Izbicy. Raportował o działalności Polskiego Państwa Podziemnego, uniklnej struktury w skali całej okupowanej Europy. Apelował o pomoc zarówno dla ginących Zydów, jak i przede wszystkim o zachowanie powojennej niepodległości Polski i nieoddawnie jej w strefę wpływów sowieckich. Wydał w Ameryce wstrząsającą książkę „Story of a Secret State”, która stała się bestsellerm.

Po wojnie pozostał w Stanach Zjednoczonych, gdzie związał się na ponad czterdziesci lat z najstarszą katolicką uczelnią na ziemi amerykańskiej, jezuickim Unwersytetm Georgetown w Waszyngtonie, wykładając na jego Wydziale Służby Zagranicznej. Stał się ornamentem akademickim swej uczelni.

Przez wiele lat nie chciał powracać do swojej przeszłości wojennej. Został na nowo „odkryty” przez profesora Elie Wiesela, twórcę terminu Holocaust i laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Zaczął przypominać swój dramatyczny wojenny raport o ratunek dla ginącego narodu żydowskiego, za którym alianci nie podążyli. Stał się żywym wyrzutem sumienia.

Do świadomości Polaków został w pełni przywrócony dopiero po przeminach ustrojowych przełomu lat 80. i 90. Gigantyczna pracę w tej materii wykonał najbliższy przyjaciel i współpracownik Jana Karskiego – Waldemar Piasecki. Najpierw zarealizował (wspólnie z Michałem Fajbusiewiczem) dokumenatalny film o Karskim „Moja misja”. Potem przetłumaczył i opracował polską edycję wojennej ksiązki bohatera, podając ją czytelnikowi jako „Tajne państwo”.

Wkrótce rozpoczął pisanie biografii Jana Karskiego. Śmierć Profesora w lipcu 2000 roku przerwała i opoźniła tę pracę. Ostatecznie przybrała ona formę trylogii „Jan Karski. Jedno życie” wydawanej przez krakowskie Wydawnictwo „Insignis”. Dwa pierwsze tomy: „Madagaskar” i „Inferno” ukazały się w latach 2015 i 2017 stając się bestsellerami i zyskując znakomite oceny i recenzje.


W rzeczy samej opowieść o Janie Karskim podana jest w niezwykle dynamicznej narracji fabularnej , jednozceśnie ubogaconej mnóstwem faktów na tle historycznej panaramy czasów, w jakich bohater żył. Jest to po prostu znakomita lekcja historii.

Jest też aspekt szczególny wart podania na tych łamach. Ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz wyraził go w takich słowach:
Prócz patriotycznej powinności i poczucia obowiązku wobec obywateli Polski narodowości żydowskiej, dzielnym emisariuszem kierował przejrzysty motyw religijny – nie mógł pozwolić na hekatombę narodu, poprzez który Bóg się ludziom objawił. Czyż można łatwo znaleźć równie poruszającą i odnoszącą się do korzeni chrześcijaństwa, praktyczną deklarację wiary?

W 1998 roku, w pięćdziesiątą rocznice powstania państwa żydowskiego, katolik Jan Karski, walczący o prawo do życia Zydów, został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Był blisko.

W tym roku, 28 lipca kończy się 75-lecie wojennej misji Jana Karskiego. W tym dniu w 1943 r. raportował w Białym Domu prezydentowi Franklinowi Delano Rooseveltowi.

Nasza pamięć o Janie Karski powinna przetrwać znacznie dłużej. Po to jest trylogia „Jan Karski. Jedno życie”. Powinna stać się lekturą obowiązkową każdego Polaka.

WIĘCEJ O KSIĄŻCE TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kapelan uniwersytecki usunięty z powodu modlitwy po paradzie równości

2018-07-20 14:04

azr (The Crux/UKAI) / Glasgow

Ks. Mark Morris został usunięty z funkcji kapelana uniwersyteckiego w Glasgow, po tym, jak w swojej parafii przewodniczył modlitwie różańcowej, odprawianej jako nabożeństwo wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. W jego obronie stanęli studenci.

Kamyq/pixabay.com

Doroczna parada równości Glasgow Pride, przeszła w sobotę ulicami Glasgow, z udziałem m.in. premier Szkocji, Nicoli Sturgeon, która pełniła funkcję „wielkiego marszałka” tego wydarzenia. To największa w Szkocji impreza tego rodzaju, w której uczestniczy ok. 5 tys. osób, a obseruje ją 50 tys. widzów.

Ks. Mark Morris, katolicki kapelan posługujący wśród studentów świeckiej uczelni w Glasgow Caledonian University (liczącej ok. 16 tys. studentów) został zwolniony z tej funkcji przez władze placówki po tym, jak w parafii, której jest proboszczem, odprawił w poniedziałek nabożeństwo różańcowe, wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. Władze uczelni poinformowały w komunikacie o „skrajnym rozczarowaniu” z powodu zorganizowanej modlitwy i zapowiedziały, że kapłan nie powróci do pełnionych na uczelni funkcji w nowym roku akademickim, tj. od września. Jego postawę określono jako „nieetyczną” i przypomniano, że uczelnia promuje postawy równości i różnorodności, czego wyrazem była obecność reprezentacji uzelni na paradach w ostatnich latach. Zapewniono też, że uczelnia pozostaje w kontakcie z archdiecezją Glasgow, oczekując, że ta wyznaczy nowego kapelana na kolejny rok akademicki.

Mianowanie go potwierdza także rzecznik prasowy archidiecezji i przypomina, że modlitwa różańcowa była prywatną inicjatywą ks. Morrisa, niezwiązaną z funkcją kapelana uczelni.

Bardziej stanowczo bronią kapłana studenci z uczelnianego duszpasterstwa. W odpowiedzi na podjęte przez uczelnię kroki, opublikowali oni swoje oświadczenie na Facebooku. Napisali w nim o duszpasterzu:

„Jest pełnym wiary księdzem, który służył naszej wspólnocie przez wiele lat z radością, godnością i uśmiechem. Jesteśmy skrajnie rozczarowani, że uczelnia zdecydowała o zwolnieniu Księdza Morrisa. Jest to prawdziwie odrażające, że ksiądz katolicki jest zwalniany z funkcji kapelana katolickiego wyłącznie za przypominanie nauczania Kościoła katolickiego” – napisali młodzi. Przypomnieli także nauczanie Kościoła w kwestii seksualności i zapewnili, że duszpasterstwo nie wykluczało ze swojego kręgu nikogo ze względu na orientację seksualną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Argentyna: Kościół tworzy ośrodki wsparcia dla kobiet ciężarnych

2018-07-22 17:24

ts (KAI) / Buenos Aires

W toczącej się w Argentynie debacie wokół liberalizacji aborcji grupa duchownych pracujących wśród ubogich zaproponowała utworzenie ośrodków wsparcia dla przyszłych matek. Jak poinformowały media tego kraju, inicjatywę podpisało czterech biskupów, dwie zakonnice oraz 20 księży katolickich z dzielnicy ubogich „Villa 31” w stolicy Argentyny, Buenos Aires. Ośrodki, które mają udzielać wsparcia kobietom w trudnych sytuacjach, mogłyby nosić nazwę „Dom macierzyńskich objęć”.

BOŻENA SZTAJNER

14 czerwca br. po trwającej prawie całą dobę debacie Izba Deputowanych niewielką ilością głosów uchwaliła projekt ustawy zezwalającej na dokonywanie aborcji do 14. tygodnia ciąży. Głosowanie, w którym liderzy partyjni pozostawili deputowanym wolność wyboru, odbyło się po zaciętej dyskusji. Ustawą zajmie się teraz Senat, który do sierpnia może dokonać w dokumencie zmian, bądź definitywnie go przegłosować.

Liderzy partyjni pozostawili deputowanym wolną decyzję w głosowaniu. Uczynił to m.in. konserwatywny prezydent Mauricio Macri wobec członków swego ugrupowania rządowego „Cambiemos”.

Podejmowane co pewien czas w czasie rządów lewicowej prezydent Cristiny Kirchner (2007-2015) podobne inicjatywy nie otrzymywały wymaganej większości w parlamencie. Przedstawiciele organizacji kobiet mówili o historycznym sukcesie. Kościół katolicki w ojczyźnie papieża Franciszka opowiedział się przeciwko liberalizacji przepisów aborcyjnych. Na początku sierpnia ustawa musi przejść przez senat, nie wiadomo, jak będzie wyglądała większość.

Od 1921 w Argentynie, podobnie jak w innych krajach Ameryki Łacińskiej, można legalnie dokonać aborcji tylko w przypadku, gdy ciąża nastąpiła w wypadku gwałtu, lub gdy zagraża życiu matki. Legalnie można przerwać ciąże tylko w Urugwaju, na Kubie i w Mieście Meksyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem