Reklama

Abp Gądecki: Kościół nie stoi ani po prawicy, ani po lewicy. Stoimy po stronie bożej

2018-03-13 18:54

Bożena Sztajner/Niedziela
Abp Stanisław Gądecki

Rolą księży nie jest stanie po stronie prawicy, lewicy ani centrum - stoimy po stronie bożej; rolą katolików świeckich jest mądre zaangażowanie w działalność polityczną - powiedział we wtorek przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podczas trwającego 378. Zebrania Plenarnego KEP.

Abp Gądecki został zapytany o zadania, jakie stoją przez Kościołem w związku z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

Jego zdaniem - w odniesieniu do polityki - inne są zadania osób duchownych, a inne katolików świeckich.

Reklama

Według Soboru Watykańskiego II, kapłani są przeznaczeni do tego, żeby dbać o życie wieczne wszystkich, niezależnie od tego, do jakiej partii politycznej należą. Mamy troszczyć się o zbawienie wszystkich ludzi - tych z prawicy, lewicy czy z centrum. Dlatego zadaniem kapłanów nie jest angażowanie się w życie polityczne, a w szczególności życia partyjne - stawanie po stronie tej czy innej partii. My nie stoimy ani po stronie prawicy, lewicy ani centrum - stoimy po stronie bożej. To jest rola kapłana - podkreślił.

Dodał, że inne zadania mają katolicy świeccy.

Wierny świecki - oczywiście tylko ten, który się do tego nadaje - jest przez Kościół nie tylko popierany w działalności politycznej, ale - jeśli się rzeczywiście nadaje - Kościół go poniekąd przymusza do tego, żeby brał udział w działalności na rzecz dobra wspólnego. Byłoby wielką wyrwą w życiu Kościoła, gdyby wierni świeccy, którzy są do tego przygotowani, nie poczuwali się do tej odpowiedzialności, która na nich ciąży jako na obywatelach państwa polskiego - dodał przewodniczący KEP.

Odnosząc się do obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, przewodniczący KEP zaznaczył, że Kościół z tej okazji „pragnie podkreślić więź, jaka łączy go z narodem polskim”.

Ta więź istniała od początku państwa polskiego i - jak zauważył niegdyś Roman Dmowski - sprawiła, że dopóki zaborcy nie dotykali spraw religijnych, dopóty całe rzesze chłopskie w ogóle nie interesowały się sprawami niepodległości. Było im zupełnie obojętne, czy Polska jest pod zaborem austriackim, rosyjskim czy pruskim. Dopiero gdy Kościół został zaatakowany, wtedy szersze warstwy społeczeństwa - zwłaszcza chłopstwo - obudziły się i odrodził się patriotyzm polski - wyjaśnił przewodniczący KEP.

Dodał, że jednym z zadań Kościoła jest przypomnienie o roli Kościoła w odzyskaniu niepodległości.

Do odrodzenia się państwa przyczyniła się działalność rzeszy duchowieństwa. To była i działalność parlamentarna, i gospodarczo-ekonomiczna, i prospołeczna. Działalność wielu księży służyła też obronie języka polskiego. Wtedy, kiedy poza ziemiaństwem nie było prawie inteligencji, to właśnie duchowieństwo dźwigało w dużej mierze ciężar odpowiedzialności za walkę o niepodległość Polski - ocenił abp Gądecki.

Przypomniał słowa metropolity warszawskiego w latach 1862–1883, św. abp Szczęsnego Felińskiego, który mówił, że kapłani w czasie zaborów dzielili się na dwie kategorie: walczących bardziej o naród niż o sprawy duchowe i troszczących się o zbawienie wiernych bardziej niż o kwestię odzyskania niepodległości.

A przecież - muszę to podkreślić - że pierwszym zadaniem kapłanów jest troska o życie wieczne wszystkich ludzi, nie tylko Polaków, ale nawet zaborców - wyjaśnił przewodniczący KEP.

Tagi:
Kościół abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki dla KAI: kto jest wolny jako chrześcijanin, jest najlepszym obywatelem RP

2018-09-22 14:52

rl (KAI) / Gniezno

- Kto jest wolny jako chrześcijanin i nie poddaje się tym dążeniom przyziemnym tego świata, ten jest automatycznie najlepszym obywatelem Rzeczpospolitej - powiedział w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski pytany był o znaczenie prawdziwej wolności w kontekście XI Zjazdu Gnieźnieńskiego, którego tematyka oscyluje wokół wolności. Kontekstem Zjazdu jest 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

Abp Stanisław Gądecki podkreślił, że gdy myślimy: „Polska jest niepodległa, suwerenna”, to często zapominamy, że wolne państwo tworzą tylko ludzie wolni. „Można mieć niepodległość zewnętrzną, być autonomicznym państwem, a obywatele mogą być niewolnikami” - wyjaśnił metropolita poznański.

„Być człowiekiem wolnym w wolnym państwie to znaczy być człowiekiem, który nie poddaje się złu. Co jest niezwykle trudne, dlatego, że dźwigamy w sobie dziedzictwo grzechu pierworodnego, czyli skłonność zarówno do dobra jak i zła. Często ta skłonność do zła bierze górę, a każdy kto się poddaje złu jest niewolnikiem zła, jak mówi św. Paweł” - powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

W jego opinii, by sprawić, żeby państwo było rzeczywiście silne koniecznym jest edukacja, formacja ludzi do prawdziwej, wewnętrznej wolności, która czyni człowieka wolnym nawet w więzieniu. „Nawet zewnętrzne zniewolenie nie odbiera wewnętrznej wolności. To o formację takiego człowieka chodzi” - powiedział abp Gądecki.

Jak zauważył, nie ma innej wolności wewnętrznej, która byłaby sprzeczna z chrześcijańską wolnością. „Kto jest wolny jako chrześcijanin i nie poddaje się tym dążeniom przyziemnym tego świata ten jest automatycznie najlepszym obywatelem Rzeczpospolitej” - podkreślił abp Stanisław Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Berlin: 5,5 tys. osób w „Marszu dla życia”

2018-09-23 10:51

ts (KAI) / Berlin

Ok. 5,5 tys. przeciwników aborcji oraz „śmierci na życzenie” uczestniczyło 22 września w organizowanym już po raz 14. "Marszu dla życia" w Berlinie. Wśród uczestników obecni byli katolicki arcybiskup stolicy Niemiec Heiner Koch, biskup pomocniczy Matthias Heinrich oraz Rudolf Voderholzer, biskup Ratyzbony. Po raz pierwszy od lat w manifestacji uczestniczył też biskup ewangelicki, tym razem był to Hans-Jürgen Abromeit z Greifswaldu.

fotolia.com

W odróżnieniu od lat poprzednich liczba uczestników została jednakowo oszacowana przez organizatorów i policję. Marsz zorganizował Federalny Związek Prawa do Życia skupiający 14 organizacji obrony życia. Według jego informacji doroczny marsz jest największą w Niemczech demonstracją obrońców życia. Po raz kolejny marszowi starała się przeszkodzić ok. tysiącosobowa grupa wyposażona w gwizdki oraz megafony, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Podczas nabożeństwa kończącego tegoroczny "Marsz dla życia" bp Abromeit zaapelował o pomoc dla ciężarnych kobiet w trudnych sytuacjach życiowych. „Niechciana ciąża stanowi sprawdzian solidarności społeczeństwa”, stwierdził luterański biskup. Podkreślił też, że ojcowie, rodzice, sąsiedzi i pracodawcy powinni poczuwać się do większej odpowiedzialności, aby ciężarnych kobiet nie pozostawiać samym sobie. Z kolei katolicki biskup Heinrich upomniał się o los ludzi głodnych, chorych oraz uchodźców, którym odmawia się prawa do życia.

Na początku marszu jego uczestnicy z zadowoleniem przyjęli szereg żądań wobec polityków. Wezwali m.in., aby utrzymać w mocy prawny zakaz reklamowania aborcji. Odnośnie przepisów dotyczących poradnictwa wskazującego na przerywanie ciąży bez ponoszenia konsekwencji opowiedziano się „przeciwko kwitom legitymizującym aborcję”. Ponadto uczestnicy marszu ostrzegli przed „finansowaniem przez kasy chorych testów krwi, pozwalających na selekcję nienarodzonych dzieci”. Podkreślono, że rodziny, „opiekujące się dziećmi specjalnej troski” potrzebują większej pomocy i większej uwagi. A zamiast „dopuszczania do stosowania środków zabijających” należy rozwinąć medycynę paliatywną.

Kilka antydemonstracji zorganizowanych m.in. przez SPD, Partię Lewicy oraz Zielonych zarzucało uczestnikom marszu, że „ reakcyjno-konserwatywnymi i wrogimi człowiekowi żądaniami występują przeciwko aborcji oraz różnorodności seksualnej”. Uczestnicy tych wieców domagali się też zniesienia paragrafu 219a kodeksu, który zabrania reklamowania aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wilno: papież pozdrowił wiernych przed nuncjaturą

2018-09-23 21:24

st (KAI) / Wilno

Wieczorem Ojciec Święty po powrocie do nuncjatury apostolskiej w Wilnie pozdrowił z okna budynku zgormadzonych wiernych.

Grzegorz Gałązka

Oto wypowiedziane spontanicznie słowa Ojca Świętego w tłumaczeniu na język polski:

Dobry wieczór!

Dziękuję za waszą bliskość tutaj. I dziękuję za waszą radość!

Dzisiaj byłem w Kownie. Jutro wyjeżdżam na Łotwę. Dziękuję bardzo za waszą gościnność, serdeczną gościnność.

A teraz zachęcam was do wspólnej modlitwy do Matki Bożej.

[Zdrowaś Maryja ...]

Dobranoc!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem