Reklama

Rzym: 21 września oficjalne otwarcie procesu beatyfikacyjnego Klary Corbelli-Petrillo

2018-09-10 08:57

azr (KAI) / Rzym

Screenshot/youtube.com

Proces beatyfikacyjny służebnicy Bożej Klary Corbelli-Petrillo zostanie uroczyście otwarty 21 września w rzymskiej Bazylice św. Jana na Lateranie. Uroczystości będzie przewodniczył wikariusz generalny Rzymu kard. Angelo de Donatis. Wybrana data jest nieprzypadkowa: to rocznica ślubu młodej Włoszki, która odmówiła leczenia nowotworu, by chronić życie i zdrowie nienarodzonego synka i wkrótce potem zmarła w opinii świętości.

Uroczystość, podczas której zostanie odczytany dekret ogłaszający oficjalne rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Klary Corbelli-Petrillo, odbędzie się w samo południe i będzie otwarta dla wszystkich wiernych. Wyjątkowo odbędzie się w jednej z czterech rzymskich Bazylik Większych, ze względu na ogromne i wciąż rosnące zainteresowanie drogą do świętości tej młodej Rzymianki. Tego samego dnia, o godz. 16.00 w bazylice św. Wawrzyńca zostanie odprawiona Msza św. w intencji wszystkich, którzy angażują się w ten proces beatyfikacyjny.

Klara Corbella urodziła się w Rzymie 9 stycznia 1984 r. Od dzieciństwa była osobą wierzącą, w wieku 5 lat zaczęła wraz z mamą uczestniczyć w spotkaniach wspólnoty Odnowy Charyzmatycznej. W wieku 18 lat, podczas wakacyjnego pobytu w Medziugorie, poznała swojego przyszłego męża, Enrico Petrillo. Po blisko sześcioletnim związku, naznaczonym także kryzysami i duchowym zwątpieniem, młodzi pobrali się w Asyżu 21 września 2008 r. Wkrótce potem Klara zaszła w ciążę, jednak u dziecka zdiagnozowano tzw. bezmózgowie. Młodzi rodzice nie zdecydowali się na aborcję. Maria Grazia Letizia urodziła się 10 czerwca 2009 r. i zmarła niespełna godzinę po przyjściu na świat. Zaraz po urodzeniu zmarło także drugie dziecko pary, Dawid Jan, który urodził się 24 czerwca 2010 r. z poważnymi wadami wrodzonymi, m.in. brakiem nóg.

Wkrótce po pogrzebie chłopca, okazało się, że Klara i Enrico spodziewają się trzeciego dziecka. Zaledwie tydzień po potwierdzeniu ciąży, Klara zaczęła zmagać się z pierwszymi objawami choroby, która, choć początkowo przypominała aftę na języku, okazała się nowotworem, który zajął w dodatku część narządów głowy oraz szyi.

Reklama

Młoda kobieta, pomimo niemożliwości przyjęcia pełnego znieczulenia, poddała się pierwszej, niezwykle bolesnej, części zabiegu usunięcia zmian nowotworowych. Drugą, dla dobra dziecka, postanowiła odłożyć na czas po porodzie. Chłopiec, nazwany jeszcze przed narodzinami imieniem Franciszek, urodził się zdrowy, 30 maja 2011 r., choć lekarze namawiali młodą matkę do wcześniejszego wywołania porodu. Cztery dni później Klara przeszła kolejny, niezwykle ciężki zabieg, jednak wkrótce po zabiegu okazało się, że komórki nowotworowe rozsiane są po całym organizmie kobiety, dla której nie ma już medycznego ratunku.

Klara Corbella Petrillo zmarła w opinii świętości 3 czerwca 2012 r. Jej pogrzeb, transmitowany w internecie oglądały tysiące osób na całym świecie, a uroczystość, która na prośbę zmarłej, była radosnym świętem życia koncelebrowało ponad 100 kapłanów, pod przewodnictwem kard. Agostino Valliniego. Do dziś grób Klary na rzymskim cmentarzu Verano, modląc się o łaski za jej wstawiennictwem.

Tagi:
beatyfikacja proces beatyfikacyjny

Dokumentacja w sprawie beatyfikacyjnej ks. Granata już w Watykanie

2018-11-03 17:11

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz przekazał dziś Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dokumenty w sprawie ks. Wincentego Granata. W Sandomierzu zakończył się diecezjalny etap jego procesu beatyfikacyjnego.

Archiwum Biura Postulacji
Sługa Boży ks. Wincenty Granat

Sługa Boży ks. Wincenty Granat był wybitnym polskim teologiem i rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jego proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym rozpoczął w 1995 r. bp Wacław Świerzawski, który wielokrotnie spotykał się z nim osobiście. „Był przekonany o świętości jego życia” – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Nitkiewicz.

Od 1995 r. odbyło się 91 sesji. Powołano i przesłuchano 52 świadków. Zostali powołani biegli z zakresu historii i cenzorzy teologowie. Bogata twórczość naukowa Sługi Bożego sprawiła, że praca mocno rozciągnęła się w czasie. Pod koniec października tego roku, zakończył się etap diecezjalny procesu i dziś jego akta zostały złożone w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Od ks. Granata możemy się wiele nauczyć. Przykład jego życia może być wzorem dla każdego z nas – mówi bp Nitkiewicz.

„Każdy błogosławiony i święty przekazuje nam jakieś wskazanie, jakiś duchowy testament. Jego znajomość Pana Boga, to nie była tylko sprawa intelektu. To przede wszystkim było życie. Godziny każdego dnia spędzone w kaplicy, różaniec. To były także głoszone rekolekcje, które on w pierwszej kolejności sam odbywał. To było świadectwo ukochania Pana Boga. Myślę – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Nitkiewicz – że jest to wzór, przykład i dla księży, i dla osób świeckich. Często mamy tendencję do dbania o stronę zewnętrzną. Ta zewnętrzna strona kubka, o której mówi Pan Jezus, żeby ona się dobrze prezentowała, żeby była czysta, a co jest w środku, nie każdy już o tym myśli. Ks. Granat i w środku, i na zewnątrz był czysty. On kochał Boga, ale kochał także człowieka. Dostajemy sygnały o łaskach, które ludzie otrzymali za jego pośrednictwem. Myślę, że ta znajomość ks. Granata i jego bliskość już po śmierci – my wierzymy, że jest w niebie – ona będzie dalej się pogłębiała, będzie coraz żywsza”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Miłość i szacunek - X Międzynarodowe Forum Tato.net

2018-11-16 10:17

Antoni Szymański Senator RP / Warszawa (KAI)

Po raz dziesiąty mężczyźni z różnych zakątków świata spotykają się w Warszawie w dniu 17 listopada na Forum Tato.net, by wspólnie poszukiwać inspiracji do kreowania efektywnego ojcostwa w XXI wieku (www.tato.net). Uczą się od siebie nie tylko przy pomocy wykładów, dyskusji czy warsztatów, ale również dzielą się doświadczeniem i zarażają męską pasją. W tym roku inspirację do twórczych poszukiwań stanowią dwie ważne wartości: miłość i szacunek.

©Halfpoint/fotolica.com

Jak stwierdzają organizatorzy forum, wartości te, potrzebują być przez mężczyzn ponownie odkryte. Co więcej – to są również wartości, które wzajemnie się wzmacniają. Dzieci potrzebują bezwarunkowej miłości ojca. Takie doświadczenie motywuje je do okazywania postawy szacunku. Z kolei szacunek okazywany ojcom pomaga im kochać w sposób bezwarunkowy. Rzeczywiście temat wydaje się wyjątkowo dobrze trafiony i umocowany w rzeczywistości współczesnej rodziny.

Od lat obserwuję narastający kryzys autorytetu ojca. Nie chodzi tylko o konkretne osoby, ale instytucję ojcostwa jako taką. Wielu z kolejnych pokoleń młodych Polaków, Europejczyków i obywateli świata przyjmuje postawę negacji i pewnego rodzaju historycznej amnezji, jako zwyczajny stan odniesienia do dorobku i wartości poprzedników. Nie dostrzegając twórczego potencjału w dziedzictwie przodków, budują własną tożsamość na kwestionowaniu zasad, którym byli wierni ich dziadkowie i ojcowie. Często w dobrej wierze, chcąc „wymyślić świat na nowo” negują szacunek dla poprzednich pokoleń i w rezultacie zatracają własną tożsamość.

Z kolei współczesnym rodzicom, a szczególnie ojcom umyka pewność siebie i nieraz nerwowo zabiegając o respekt, wytracają energię bezinteresownej i bezwarunkowej miłości. Poszukują drogi do dobrych relacji z młodymi niejako „po omacku” oscylując miedzy dawnymi wzorcami paternalistycznymi, a podejściem postmodernistycznym, opartym na ryzykownie rozumianym partnerstwie. Wiedzą, że mają prawo oczekiwać szacunku, jednak często go nie doświadczają.

W dodatku w relacjach małżeńskich również obserwujemy deficyt miłości i szacunku. Błąd polega często na tym, że zbyt usilnie egzekwujemy wzajemnie od siebie te wartości: „Jak ty mnie będziesz kochać to ja będę cię szanowała” „Jak ty mnie będziesz szanowała to zasłużysz na moją miłość” itd. Więzi w których nieobecna jest miłość i szacunek łatwo więdną. Wzrastająca ilość rozwodów i łatwość z jaką małżonkowie podejmują decyzję o rozejściu mówi sama za siebie.

Organizatorzy forum pytają: Co robić, aby relacje w rodzinie oparte były na miłości i szacunku? Jak wychowywać dzieci w czasach cyberprzemocy i hejtu? Jak mężczyzna, ojciec powinien lepiej dbać o własny rozwój? Jak być lepszym ojcem? Z serca kibicuję, aby przynajmniej niektóre z poruszonych problemów znalazły swoje rozwiązanie.

X Międzynarodowe Forum Ojców Tato.net odbywa się w bezpośredniej bliskości 100-lecia odzyskania niepodległości. Wyraz „ojczyzna”, jak przypominał to miedzy innymi Jan Paweł II, wywodzi się od słowa „ojcowizna” a ten z kolei od słowa „ojciec”. Patriotyzm jako miłość do ojczyzny jest trudny do pomyślenia bez miłości i szacunku do ojca i ojcostwa. Oby tegoroczne forum było kolejnym krokiem w stronę odbudowania szacunku dla pozycji ojca w kulturze, rodzinach i społeczeństwie, a przez to wzmocnienia również naszej miłości do ojczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem