Reklama

Już ponad 2 mln egzemplarzy Karty Dużej Rodziny

2018-12-05 14:32

lk / Warszawa (KAI)

Nichizhenova Elena/fotolia.com

W ramach ogólnopolskiej Karty Dużej Rodziny wydano już ponad 2 mln kart, w tym 1 mln 824 tys. egzemplarzy tradycyjnych i ponad 220 tys. elektronicznych - poinformował KAI Związek Dużych Rodzin "Trzy Plus". Od chwili uruchomienia programu duże rodziny mogą korzystać z ulg oferowanych przez prawie 5,5 tys. firm w prawie 20 tys. punktów handlowych i usługowych w całej Polsce.

Od stycznia 2019 do programu przystąpią także rodzice, którzy wychowali przynajmniej troje dzieci jeszcze przed wprowadzeniem Karty Dużej Rodziny. To zwiększy liczbę jej beneficjentów do niemal 3 mln osób.

Karta Dużej Rodziny to system zniżek i dodatkowych uprawnień dla rodzin z trojgiem lub większą liczbą dzieci oferowanych zarówno w instytucjach publicznych, jak i firmach prywatnych. Jej posiadacze mają możliwość tańszego korzystania z ofert instytucji kultury, sklepów, środków komunikacji, punktów usługowych, ośrodków sportowych i rekreacyjnych będących partnerami Karty. Jej posiadanie ułatwia więc dużym rodzinom funkcjonowanie i obniża koszty codziennego życia.

Rządowy program dotyczący Karty Dużej Rodziny prowadzony jest od czerwca 2014 r. Od 2015 r. funkcjonuje jako zadanie zlecone samorządom na mocy ustawy o ogólnopolskiej Karcie Dużej Rodziny, którego obsługa jest finansowana z budżetu państwa.

Reklama

Akwizycją Karty Dużej Rodziny, czyli oferowaniem jej małym, średnim i dużym przedsiębiorstwom zajmuje się Związek Dużych Rodzin "Trzy Plus". ZDR wygrał ponownie ministerialny konkurs na to zadanie, tym razem na lata 2018-2019.

Od 2015 r. w ramach ogólnopolskiego programu Karty Dużej Rodziny podpisane zostały 5403 umowy z partnerami oferującymi cały wachlarz zniżek, od 5 do 50 proc., a w wielu przypadkach wręcz darmowego korzystania z rozrywek, miejsc czy usług. Od 2017 r. ZDR znacznie zdynamizował tworzenie katalogu udziałowców programu, gdyż jego negocjatorzy na ogólną liczbę umów podpisali ich aż 4835.

W ostatnich latach ZDR bardzo liczył na podpisywanie umów zwłaszcza z dużymi partnerami, którzy dysponują ogromną, rozsianą po całym kraju siecią punktów, w których można korzystać z ulg. Przykładem jest Carrefour z ponad 400 punktami. Łącznie w programie Karty Dużej Rodziny jest ich obecnie na pewno kilkanaście tysięcy, może nawet 20 tys.

Członkowie Związku Dużych Rodzin przyznają, że program Karty Dużej Rodziny okrzepł na tyle, że nie wszystkie firmy deklarujące przystąpienie do niego, są dla wielodzietnych atrakcyjne.

Na jakie zniżki rodziny liczą najbardziej? Chodzi przede wszystkim o żywność, odzież, paliwo, transport publiczny, edukację czy ostatnio także sektor turystyczny. Z jednej strony są to zatem produkty podstawowej konsumpcji każdej rodziny, z drugiej - upragniona dla wielu dużych rodzin a do niedawna finansowo niemal niedostępna - oferta szkół językowych czy bazy wypoczynkowej. Mile widziane są także ulgi przy wstępie do obiektów sportowo-rekreacyjnych czy instytucji kulturalnych.

Joanna Krupska zauważa, że do programu przystępują dwa typy partnerów. Pierwsi - głównie mniejsi przedsiębiorcy - chcą wesprzeć program może bardziej z pobudek ideowych niż ekonomicznych. Drudzy, zwłaszcza duże firmy i sieci handlowe, liczą na wzmocnienie swojego prorodzinnego wizerunku oraz związanie ze sobą atrakcyjnego klienta, którym stają się duże rodziny.

Wielodzietni są bowiem coraz mniej postrzegani jako beneficjent programów socjalnych, a coraz bardziej jako aktywna i potężna siła nabywcza dla całego sektora gospodarczego w naszym kraju. Duże rodziny robią zazwyczaj duże zakupy i często korzystają ze sklepów wielkopowierzchniowych, ale w zamian oczekiwałyby atrakcyjniejszych ulg. Te na poziomie 5 proc. za takie już raczej nie są uważane.

Zresztą Związek Dużych Rodzin nie włącza do programu zniżek mniejszych niż 5 proc. Jak oblicza, średnio miesięcznie dzięki udziałowi w programie udaje się wielodzietnej rodzinie zaoszczędzić 7-10 proc. wydatków.

ZDR pracuje też nad poprawą funkcjonalności mobilnej Karty Dużej Rodziny. Oferowana jest ona w formie aplikacji ściągalnej na urządzenia elektroniczne. Do tej pory wydano ponad 220 tys. takich kart. Istotą jest wdrożenie i ulepszanie takiego mechanizmu (m.in. geolokalizacji), który pozwoli szybciej i dokładniej lokalizować rodzinom punkty ze zniżkami na danym terenie, gdy jest np. w podróży.

Od 1 stycznia 2019 r. nastąpi znaczne rozszerzenie działania programu, gdyż zgodnie ze zmianami w przepisach, od 1 stycznia 2019 z Karty Dużej Rodziny będą mogli korzystać wszyscy rodzice, którzy kiedykolwiek posiadali na utrzymaniu co najmniej trójkę dzieci. - Rodzicem dużej rodziny pozostaje się przecież na całe życie - tłumaczyła w chwili znowelizowania przepisów minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Do tej pory rodzice, którzy wychowywali co najmniej trójkę dzieci, dostawali swoje Karty Dużej Rodziny, a ich dzieci traciły te przywileje w zależności od tego, czy się uczą, w wieku 18 lub 25 lat. Program ten nie obejmował natomiast tych, którzy przed wprowadzeniem Karty Dużej Rodziny wychowywali przynajmniej trójkę dzieci. ZDR optował za tym, aby zlikwidować tę niesprawiedliwość. Zmiana zwiększy liczbę beneficjentów Karty do niemal 3 mln osób.

Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus” jest organizacją pozarządową liczącą ponad 5,5 tys. członków działających w 80 kołach w całej Polsce. Działania Związku zmierzają do poprawy warunków życiowych rodzin mających na utrzymaniu troje lub więcej dzieci oraz promują model dużej rodziny i rodziny w ogóle.

ZDR od lat prowadzi działania na rzecz skutecznej polityki rodzinnej i inspiruje do jej ulepszania. Przyczynił się m.in. do wprowadzenia ulgi podatkowej na dzieci w 2007 r., wdrożenia w ciągu ostatnich lat samorządowych kart dużej rodziny, a w 2014 r. ogólnopolskiej Karty Dużej Rodziny.

Tagi:
rodzina

Biskupi francuscy bronią rodziny: mama i tata, a nie rodzic

2019-02-15 17:35

vaticannews.va / Paryż (KAI)

Biskupi francuscy wydali oświadczenie, w którym bronią tradycyjnego modelu rodziny oraz funkcji, które są jej przypisane. Zajęli oni stanowisko wobec projektu ustawy o nazwie „szkoła zaufania”, w którym pojęcia: „ojciec” i „matka” znikają ze słownictwa szkolnego. Zostają zastąpione zwrotami: „rodzic 1” i „rodzic 2”.

alotof/fotolia.com

Hierarchowie wskazują, że to kolejna próba dekonstrukcji rzeczywistości rodzinnej, podjęta pod pretekstem ujednolicenia procedur administracyjnych. Nie jest obojętne dla dziecka, jak pojmuje same siebie, szczególnie poprzez sformułowania administracyjne, również te odnoszące się do ojca oraz matki. Używanie tych tradycyjnych pojęć nie może być uznawane za przejaw „zacofania” i „wstecznictwa”, ponieważ one pozwalają każdemu z nas identyfikować się w kolejnych pokoleniach. Szkoła - zdaniem biskupów - powinna uczestniczyć w tym procesie.

Ta aseptyzacja administracyjna życia rodzinnego jest przejawem przenikania teorii gender, która dąży do uczynienia sprawą obojętną, czy rodzice są tej samej lub różnej płci, czytamy w oświadczeniu. Co więcej, w żadnej rodzinie, wliczając rzadkie przypadki, kiedy występuje związek dorosłych tej samej płci, nie są faktycznie używane pojęcia typu „rodzic 1” i „rodzic 2”. Można w końcu zapytać, które spośród rodziców będzie numerem jeden, a które numerem dwa? Czy w przypadku rozwodu, numer dwa stanie się numerem jeden? Tutaj znajduje się właśnie absurdalność proponowanej poprawki.

Mamy nadzieję – konkludują biskupi – że zdrowy rozsądek weźmie górę i dobro dzieci zostanie postawione na pierwszym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Skubiś protestuje przeciwko użyciu słów: „Ruch «Europa Christi»” do nazwania partii politycznej

2019-02-15 17:32

mp / Częstochowa (KAI)

Sprzeciw wobec "zawłaszczenia" przez nową partię polityczną nazwy Ruch Europa Christi wyraził ks. inf. Ireneusz Skubiś. "Od początku Ruch „Europa Christi” jest Ruchem apartyjnym zwracającym uwagę na obronę chrześcijańskich korzeni Europy" - pisze w przekazanym KAI oświadczeniu ks. Skubiś, moderator Ruchu "Europa Christi".

Monika Książek/Niedziela

Publikujemy treść oświadczenia:

Pragnę poinformować, że Ruch „Europa Christi” od samego początku był apartyjny. Wyrażam swoje zaskoczenie, że nazwa Ruch „Europa Christi” został zawłaszczony przez nowo utworzoną partię polityczną. Przecież zawsze publicznie o tym mówiłem.

Od początku Ruch „Europa Christi” jest Ruchem apartyjnym zwracającym uwagę na obronę chrześcijańskich korzeni Europy. Takie cele miały dotychczasowe Międzynarodowe Kongresy Ruchu „Europa Christi”.

Ruch „Europa Christi” musi być ruchem jednoczącym, ma zadanie łączyć i nie ma celów partyjnych. Pragnę zwrócić uwagę na to, że nazwa Ruchu zawiera w sobie Europa Christi – Europa Chrystusa, a nie tylko Europa Chrześcijańska. Nazwa chrześcijańska - przypomina partie chadeckie, które w Europie zdradziły Chrystusa. Chodzi o przywrócenie właściwego miejsca Chrystusowi w Europie.

Po pierwszych sygnałach o utworzeniu nowej partii w grudniu 2018 r. Fundacja „Myśląc Ojczyzna” jako właściciel Ruchu „Europa Christi” wysłała protest do Sądu Okręgowego Rejestrującego, by nie doszło do rejestracji partii pod naszą nazwą – Ruch Europa Christi. Dlatego z bólem przyjąłem wiadomość o rejestracji partii, która całą naszą nazwę użyła do nazwy swojej partii bez zgody Fundacji.

Ks. inf. Ireneusz Skubiś – Moderator Ruchu „Europa Christi”

oraz Zarząd Fundacji Fundacja „Myśląc Ojczyzna” im. ks. inf. Ireneusza Skubisia

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Bassetti: lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci

2019-02-15 19:40

pb (KAI/L’Osservatore Romano) / Rzym

Lepiej mieć mniej księży, niż narażać dzieci - takie przekonanie wyraził kard. Gualtiero Bassetti po spotkaniu z dwoma ofiarami wykorzystywania seksualnego, jakich dopuścili się księża. Jedna z osób, z którymi spotkał się przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej, była niepełnoletnia.

wikipedia.org

Słuchając opowieści o ich cierpieniu tych osób, arcybiskup Perugii utwierdził się w przekonaniu, że u podstaw wykorzystania seksualnego leży nadużycie władzy. Zaznaczył też, że Kościół musi być bardziej rygorystyczny w doborze kandydatów do kapłaństwa, korzystając przy ich selekcji z osiągnięć nauk humanistycznych. Lepiej jest bowiem, jak podkreślił, „mieć mniej księży i zakonników, niż narażać życie osoby małoletniej”.

W listopadzie ub.r. włoski episkopat ustanowił przy swym sekretariacie generalnym Krajowe Biuro Ochrony Małoletnich. Obecnie dokonano nominacji jego Rady Prezydialnej. Przewodniczy jej abp Lorenzo Ghizzoni z Rawenny, a koordynatorką została prawniczka Emanuela Vinai. Przewiduje się także powołanie grona doradców Biura, którego zadaniem jest wspieranie ochrony dzieci i bezbronnych dorosłych w diecezjach, instytutach życia konsekrowanego i stowarzyszeniach życia apostolskiego, stowarzyszeniach kościelnych itd.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem