Reklama

Patriarcha Bartłomiej wzywa do oporu przed „Bożym Narodzeniem bez Chrystusa”

2018-12-24 10:56

ts (KAI) / Stambuł

Massimo Finizio / pl.wikipedia.org

Ekumeniczny patriarcha Bartłomiej I wezwał do stawienia oporu sekularyzacji oraz świętom Bożego Narodzenia bez refleksji nad głębokim ich sensem. W bożonarodzeniowym orędziu napiętnował zmienianie Bożego Narodzenia w „święta bez Chrystusa”. To „święta materialnego bogactwa, konsumizmu i powierzchowności”, napisał w swoim orędziu honorowy zwierzchnik prawosławia i stwierdził, że chrześcijanie powinni przeciwstawiać tym tendencjom i pokazywać prawdziwe znaczenie święta Bożego Narodzenia.

„Wiara chrześcijańska to pewność zbawienia człowieka przez Miłość Bożą. Z miłości do człowieka Bóg przyjął naszą naturę, stał się człowiekiem, by po tym, gdy przez grzech pierworodny utraciliśmy możliwość życia na Jego podobieństwo dać ją nam ponownie" - napisał patriarcha Bartłomiej. W tym sensie święta Bożego Narodzenia stanowią także „sprzeciw wobec wypełniających świat napięć społecznych, przewartościowaniu, przemocy i niesprawiedliwości”, w którym „Dziecię Jezus jest uporczywie wykorzystywane przez różne siły”.

W bożonarodzeniowym orędziu patriarcha ekumeniczny kwestionuje też dwie stare doktryny chrystologiczne: nestorianizm i monofizytyzm, obecne również dziś w swojej aktualnej formule. Współczesny nestorianizm ma m.in. postać sekularyzacji, przesadnego podkreślania roli nauki, absolutnego kierowania się własnymi prawami przez ekonomię, pozbawiony kultury antropocentryzm i myślenie w kategoriach dobrobytu.

Z kolei „monofizytyzm” przejawia się obecnie w tendencjach demonizowania ciała, purytanizmie, braku poszanowania racjonalizmu, sztuki i kultury oraz w kwestionowaniu dialogu i odrzuceniu różnorodności. Jego szczególnie niebezpieczną formą w imię „jedynej i wyłącznej prawdy” jest fundamentalizm religijny „opierający się na absolutyzowaniu i odrzucaniu, powodujący przemoc i podziały”.

Reklama

Kościoły prawosławne Konstantynopola, Aleksandrii, Antiochii, Rumunii, Bułgarii, Cypru, Grecji, Albanii i Finlandii obchodzą Boże Narodzenie 25 i 26 grudnia. Na początku XX wieku termin Bożego Narodzenia przyjęły według kalendarza gregoriańskiego z 1582 roku.

Inne Kościoły prawosławne, np. w Rosji i Serbii, stosują kalendarz juliański, według którego Boże Narodzenie przypada o 13 dni później: 6 stycznia Wigilia, Boże Narodzenie 7 stycznia.

Tagi:
Boże Narodzenie prawosławie

Ukraina: abp S. Szewczuk wezwał młodych, aby nie wstydzili się swej ojczyzny

2019-04-14 17:30

kg (KAI/RISU) / Kijów

Nie pozwólmy, aby ktokolwiek wyśmiewał Ukrainę – napisał w tradycyjnym przesłaniu do młodych na Niedzielę Palmową arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk. Wezwał ich również do udziału w drugiej rundzie wyborów prezydenckich, gdyż – jak podkreślił – od ich wyniku zależeć będą losy kraju na najbliższe dziesięciolecia, a może dla dalszego jego istnienia.

Tomasz Koryszko/KUL
Abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego

„Dziś będziemy wyrażać na Ukrainie swoją dojrzałość narodową i chrześcijańską, uczestnicząc w wyborze prezydenta kraju” – stwierdził zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK). Zwrócił uwagę, że dla kogoś mogą to być pierwsze wybory w życiu, a „właśnie ten dzień może się stać decydujący dla losów kraju na dziesięciolecia, a nawet dla dalszego jego istnienia”. Dlatego arcybiskup wezwał młodych odbiorców swego orędzia „do dojrzałej odpowiedzialności”, ponieważ jedynie „osoba dojrzała jest w stanie przewidzieć skutki swego wyboru i wziąć na siebie odpowiedzialność za nie”.

Zaapelował, aby nikt nie pozwolił komukolwiek „wyśmiewać Ukrainy, naigrawać się nad jej krwią i cierpieniami naszego narodu, który za cenę własnego życia walczy o prawdziwą wolność”.

Zdaniem głowy UKGK, z najnowszych badań socjologicznych wynika, że większość młodych Ukraińców za najważniejszą wartość swego życia uważa wolność. Jeszcze stosunkowo niedawno, bo w 2013 chciano nam tę wolność zabrać – przypomniał Szewczuk. Zaznaczył, że nie jest więc przypadkiem, że przeciwne siły za cel swego uderzenia obrały właśnie młodzież. „Dzwony kościelne obudziły nasze sumienie i na Majdanie [w Kijowie] kosztem wielkich ofiar obroniliśmy nasze prawo do czynienia dobra w wolności, do wolnego życia na własnej ziemi, danej przez Boga” – głosi dokument arcybiskupi.

Wezwał młodych, aby nie ulegała manipulacji i podstępnej propagandzie. „Abyście mogli jak najlepiej i jak najbardziej świadomie podejmować decyzje osobiste i odpowiedzialne, chcę przypomnieć kryteria, jakie przedstawił w swoim czasie śp. Lubomyr (Huzar) i według których, jego zdaniem, należy oceniać kandydatów na urzędy w państwie: profesjonalizm, ład i patriotyzm” – napisał zwierzchnik UKGK. Podkreślił, że tylko ten, kto ma w sobie te cechy, może zasługiwać na nasze zaufanie.

Wskazał, że obecnie cały Kościół przyzywa łaski Ducha Świętego na młodzież kraju, wierząc, że wybór, dokonany przez nią, jak i przez cały naród, będzie „dobrą nowiną dla Ukrainy i świata, podobnie jak wybór młodzieży jerozolimskiej stał się chwalebną częścią Ewangelii samego Chrystusa”.

Arcybiskup większy zwrócił się również do młodzieży ukraińskiej, żyjącej za granicą, która nie bierze udziału w wyborach. Ją również wezwał do odpowiedzialności w swych wspólnotach kościelnych i społecznych, za przyszłość krajów, w których mieszka. „Nie lękajcie się osiągania sukcesów i pełnienia służby na najwyższych szczeblach społeczeństwa i stawania się w ten sposób dumą swego narodu i swego Kościoła” – zaapelował autor orędzia. Zachęcił swych młodych czytelników, aby stawali się aktywnymi członkami swych parafii ukraińskich, bo dzięki temu „będziecie tworzyć lepszą przyszłość dla siebie, swych następców, Kościoła i całej ludzkości”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Procesja rezurekcyjna - rano czy wieczorem?


Edycja warszawska 16/2006

Paweł Wysoki

W niektórych kościołach Wigilia Paschalna kończy się procesją rezurekcyjną. W innych uroczysta procesja rezurekcyjna jest prowadzona w Niedzielę Zmartwychwstania, przed Mszą św. rezurekcyjną. Skąd wynikają takie rozbieżności? Kiedy najlepiej byłoby, aby ta procesja się odbywała?
Władysław z Łowicza

Odpowiada: ks. prał. Zygmunt Malacki
proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

- Liturgicznie procesja rezurekcyjna powinna się odbywać po liturgii Wielkiej Soboty. Ale w tradycji polskiego Kościoła uroczysta procesja w większości parafii poprzedza Mszę św. rezurekcyjną w niedzielny poranek Wielkanocny. To wynika wyłącznie z naszej tradycji, która w Kościele ma szczególne znaczenie. Rzeczywiście jest tak, że w niektórych kościołach, na ogół w dużych miastach, Wigilia Paschalna w Wielką Sobotę kończy się uroczystą procesją. Uważam, że to bardzo dobrze, że jest taka różnorodność, niemniej cały czas podkreślam, że należy pamiętać o tradycji. Jestem przekonany, że dużo byśmy stracili, gdybyśmy jednoznacznie podjęli decyzję o tym, że procesja musi odbywać się po liturgii sobotniej. Gdyby takie przepisy się pojawiły, powstałby problem, bo i tak w niedzielny poranek wielu wiernych czekałoby na uroczystą procesję, szczególny znak Wielkanocy. Powstałby wielki dylemat, gdybyśmy zaprosili wiernych na procesję rezurekcyjną w późnych godzinach wieczornych. Doskonale wiemy, że liturgia Wigilii Paschalnej to kilkugodzinne nabożeństwo, które dodatkowo kończyłoby się uroczystą procesją. W tym momencie należy postawić pytanie, czy w Wielką Sobotę wierni przyszliby tak masowo do kościoła, jak na poranną procesję i Mszę rezurekcyjną. Czy w sobotni wieczór wytrzymaliby kilka godzin w kościele?
Procesja organizowana w niedzielny poranek wynika z troski duszpasterskiej. Wyraźnie widać tutaj ogromną mądrość Kościoła i troskę o wiernych. Rzeczywiście jest tak, że procesja sobotnia byłaby bardziej zgodna z przepisami liturgicznymi. Są takie głosy wśród księży, że może należałoby poprowadzić Liturgię Wielkosobotnią wieczorem po zmroku i zakończyć ją procesją, co weszłoby na stałe do tradycji, podobnie jak bożonarodzeniowa Pasterka. Przecież już w sobotę śpiewamy Alleluja! Więc to jest moment, w którym głosimy, że Chrystus Zmartwychwstał, śmierć została pokonana i to w tym momencie zakończeniem uroczystości powinna być radosna procesja. Przecież procesja jest niczym innym, niż głoszeniem tej radości na zewnątrz i wyjściem z dobrą nowiną o tym, że Pan Zmartwychwstał. Kościół, zgadzając się na procesję w niedzielę, przedłuża czas radości, pozwala każdemu wziąć udział w tym najważniejszym w życiu każdego chrześcijanina wydarzeniu.

Wysłuchał Remigiusz Malinowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: brakuje funduszy na utrzymanie kościołów?

2019-04-21 18:26

azr (KAI/Le Figaro) / Paryż

Po tragicznym pożarze katedry Notre-Dame w Paryżu, głos zabierają kolejni duchowni i opiekunowie paryskich kościołów, którzy alarmują o niedostatecznej pomocy ze strony władz miasta i braku dostatecznej opieki nad zabytkowymi świątyniami.

JANUSZ ROSIKOŃ/ROSIKON PRESS
Katedra Notre Dame w Paryżu jest perłą architektury gotyckiej

Choć wspólny komunikat paryskiego merostwa i archidiecezji, wydany 18 kwietnia, podkreślał duże znaczenie świątyń katolickich w przestrzeni miejskiej, w tym samym czasie pojawiały się głosy upominające się o środki i zaangażowanie niezbędne do utrzymania i remontów świątyń. Zaledwie kilka dni wcześniej proboszcz parafii świętych Ludwika i Pawła w paryskiej dzielnicy Marais ks. Pierre Vivarès, przypominał w mediach, że miasto przeznacza na kościoły zbyt mało środków.

"Jesteśmy bardzo spóźnieni. Rozdział Kościoła od państwa miał miejsce w 1905 r. (...) A dopiero na początku lat 70. zaczęto mówić o tym, że być może należałoby zacząć coś robić. Jednak nie odblokowano odpowiednich środków (...) Anne Hidalgo przegłosowała 70 mln euro rocznie na wsparcie kościołów, to jest 10 mln rocznie, czyli nic" - mówił kapłan na antenie Francetvinfo.fr.

Krytycznie o decyzjach władz miasta wypowiada się także historyk sztuki Jérôme Delaplanche, który w wypowiedzi dla portalu 20minutes.fr mówił, że "kościoły Paryża nie są konserwowane, zawalają się".

Jak wyjaśnia francuski dziennik "Le Figaro", na mocy rozdziału Kościoła od państwa we Francji, we władaniu władz Paryża pozostaje 96 miejsc kultu, w tym 85 kościołów katolickich, spośród których 43 są sklasyfikowane jako zabytki i na utrzymanie których mogą być przydzielone subwencje państwowe. W 2014 r. Anne Hidalgo zatwierdziła plan odbudowy zabytków na lata 2015-2020, którego budżet opiewa na 80 mln, co - jak wyjaśniają władze miasta i archidiecezji - jest dużą kwotą w porównaniu z przeszłością. W jej pozyskaniu pomogła zresztą powołana z inicjatywy diecezji paryskiej fundacja Avenir du Patrimoine à Paris.

Oprócz środków z funduszy miejskich, na renowację paryskich kościołów przeznaczono także 11 mln euro z budżetu państwa i co najmniej drugie tyle z tytułu mecenatów. Jak podkreślają specjaliści i opiekunowie świątyń, te kwoty, to stanowczo za mało. Według francuskiego Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego, potrzeba pilnie co najmniej 500 mln euro, by ratować niszczejące zabytki, tym bardziej, że wiele z nich budowano bądź restaurowano w XIX w. przy użyciu złej jakości materiałów, które wymagają natychmiastowej wymiany.

Jak mówi w rozmowie z "Le Figaro" Claire Danielli z tegoż Obserwatorium, prace remontowe w paryskich kościołach często ograniczają się jedynie do zewnętrznej części budowli i przypominają "naklejanie plastra" na najcenniejsze zabytki architektury.

"Te kościoły są pierwszymi muzeami Paryża, do których wejście jest darmowe. Zadowalamy się zewnętrzną renowacją, w celach wizualnych, dla turystów. Tymczasem cześć problemów wiąże się z wilgocią albo zadaszeniem" - wylicza. Alarmuje też, że w stolicy Francji brakuje również kompetentnych ekspertów do kierowania pracami remontowymi w poszczególnych kościołach.

W związku z brakami finansowymi, coraz częściej poszukuje się prywatnych sponsorów i alternatywnych sposobów finansowania niezbędnych remontów. Przykładem jest inicjatywa przeprowadzona w paryskim kościele Saint-Germain-des-Prés: aby odnowić zabytkowy sufit, pokryty malunkami przedstawiającymi rozgwieżdżone sklepienie, parafia zaproponowała turystom, że każdy z nich może wykupić sobie jedną z gwiazd, składając darowiznę na jej odrestaurowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem