Reklama

„Wierna Miłości”

Ewa Miller-Stefańska
Niedziela Ogólnopolska 6/2009, str. 26

Mniszki dominikańskie z klasztoru Na Gródku w Krakowie wydały niedawno wspaniały album pt. „Wierna Miłości”. Jest on poświęcony niezwykłej postaci - służebnicy Bożej s. Magdalenie Marii Epstein OP. Jej bogaty życiorys i unikalne zbiory archiwalne listów, fotografii i innych dokumentów, jakie zgromadziła i pozostawiła na Gródku, złożyły się na niemal trzystustronicowy tom formatu A4. W ten sposób Siostry Dominikanki dzielą się z nami nie tylko duchową spuścizną swojej siostry, ale także jej cennymi pamiątkami. Z tego względu album stanowi prawdziwą kopalnię wiedzy duchowej, historycznej i socjologicznej.

Bohaterka albumu

Maria Epstein, zanim wstąpiła do zakonu dominikańskiego, prowadziła niezwykle aktywne życie, oddane w przeważającej mierze służbie ludziom. Urodziła się w zamożnej rodzinie Leona Epsteina. Do 10. roku życia mieszkała na zamku w Pilicy, który był własnością jej ojca, konwertyty z judaizmu na katolicyzm. Była jedyną córką z drugiego małżeństwa Leona Epsteina. Jej matka, Maria ze Skarżyńskich, pochodziła z rodziny ziemiańskiej.
Nuna - bo tak nazywano Marię w domu - otrzymała bardzo staranne wykształcenie: biegle posługiwała się językami francuskim i niemieckim, grała na fortepianie, poznała arcydzieła literatury polskiej i światowej oraz odbyła wiele zagranicznych podróży. Zadbano też o jej wychowanie religijne i patriotyczne. Po przeniesieniu się rodziny do Krakowa Maria na co dzień stykała się z niezwykłymi ludźmi, którzy odwiedzali dom państwa Epsteinów. Byli wśród nich ziemianie i przemysłowcy, inteligencja i artyści. Szczególna przyjaźń łączyła ich z rodziną Sapiehów - w późniejszym czasie Adam Stefan Sapieha, kolega z czasów dziecięcych Nuny, został metropolitą krakowskim.
Maria Epstein już jako młoda dziewczyna zaangażowała się w działalność dobroczynną. Pierwszą z organizacji, w których działała, było Stowarzyszenie Panien Ekonomek, gdzie zajmowała się zbieraniem pieniędzy na potrzeby najuboższych. Kolejną był Polski Związek Niewiast Katolickich, w którym również bardzo czynnie troszczyła się o biednych. W 1911 r. doprowadziła do powstania pierwszej w Polsce zawodowej szkoły pielęgniarskiej. Natomiast w 1925 r., po wieloletnich staraniach, udało jej się założyć nowoczesną Szkołę Pielęgniarek i Higienistek, która działała przy Uniwersytecie Jagiellońskim.
Już po wybuchu I wojny światowej wiedza i praktyka wykształconych pielęgniarek bardzo przydały się na froncie. Maria Epstein bardzo aktywnie włączyła się w niesienie pomocy ofiarom wojny. Organizowała krótkie kursy pielęgniarskie oraz służyła na froncie w grupie chirurgicznej profesora UJ Maksymiliana Rutkowskiego. Po zakończeniu wojny uczestniczyła w powstaniach śląskich, służąc jako pielęgniarka rannym powstańcom. W latach 20. udało jej się nawiązać współpracę z amerykańską Fundacją Rockefellera, dzięki której utworzono w Krakowie wspomnianą Uniwersytecką Szkołę Pielęgniarek i Higienistek. Przez kilka lat kierowała szkołą, która szybko stała się znana i doceniana. W tym czasie wykształciła ponad 80 dyplomowanych pielęgniarek, które były natychmiast zatrudniane w najlepszych klinikach i szpitalach. Zjeżdżali się do niej goście z wielu krajów. W 1929 r. przybył tu ówczesny prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Ignacy Mościcki. Przynajmniej dwa razy do roku uroczyste Msze św. w szkolnej kaplicy odprawiał metropolita krakowski kard. Adam Stefan Sapieha.
Oprócz tych zawodowych obowiązków Maria Epstein działała również w Polskim Stowarzyszeniu Zawodowych Pielęgniarek oraz pisała artykuły do czasopisma „Pielęgniarka Polska”, które współredagowała.
Mimo tak aktywnego życia, wypełnionego służbą bliźniemu i modlitwą, coraz bardziej odczuwała wezwanie do głębszej zażyłości z Bogiem. Najpierw usiłowała zrealizować to pragnienie, angażując się w pracę misyjną. Jednak wkrótce zafascynowała ją duchowość dominikańska. Jej duchowym przewodnikiem został znany dominikanin o. Jacek Woroniecki.
W 1918 r. po raz pierwszy formalnie związała się z Zakonem Dominikańskim - kiedy została do niego przyjęta jako tercjarka. Swoje kroki coraz częściej kierowała do klasztoru Dominikanek Klauzurowych Na Gródku. Tam nie tylko uczestniczyła we Mszach św., nabożeństwach i rekolekcjach, ale służyła siostrom jako pielęgniarka, a niektórym udzielała lekcji języka francuskiego. W tym czasie ostatecznie odkryła swoje miejsce w Kościele i gorąco zapragnęła zostać mniszką dominikańską. Minęło jeszcze trochę czasu, nim zamknęła się za nią furta klasztorna. Maria Epstein, jako osoba odpowiedzialna, najpierw chciała pozamykać swoje sprawy dotyczące życia zawodowego i prywatnego. Złożyła rezygnację z obowiązków dyrektorki Szkoły Pielęgniarskiej, uporządkowała sprawy majątkowe i w marcu 1931 r. została przyjęta do postulatu Zakonu Dominikanek Klauzurowych Na Gródku w Krakowie. W zakonie nadano jej imię Magdalena Maria. Przełożone klasztoru uznały, że może przejść skróconą drogę formacji zakonnej. Jednak sumiennie wypełniała wszystkie obowiązki i reguły życia dominikańskiego zakonu klauzurowego. Szybko zyskała szacunek i sympatię sióstr. Pełniła funkcje konsyliarki, infirmerki, depozytariuszki, kronikarki i organistki. Służyła siostrom jako pielęgniarka i jak dawniej niektóre z nich uczyła języka francuskiego. Znana była z pogody ducha i życzliwości.
Po kilku latach życia kontemplacyjnego s. Magdalena wraz z całą wspólnotą klasztorną doświadczyła skutków II wojny światowej. Większość jej rodziny (pochodzenia żydowskiego) zginęła. Ona sama uległa poważnemu paraliżowi w 1942 r. Na domiar złego w 1944 r. dominikanki zostały wyrzucone ze swojego klasztoru przez Niemców. Gościny udzieliły im siostry klaryski z klasztoru przy Grodzkiej. Miały bardzo utrudnione warunki do zachowania reguły, dlatego ciężko chora s. Magdalena swoje cierpienie ofiarowywała w intencji powrotu dominikanek na Gródek. Dane było jej wrócić tam na kilka miesięcy przed śmiercią. Umarła 6 września 1947 r.

Reklama

Intencja powstania albumu

W 2004 r. Siostry Dominikanki Na Gródku dokończyły zbieranie niezbędnych materiałów i dokumentów i nastąpiło uroczyste otwarcie diecezjalnego przewodu kanonizacyjnego. W następnej kolejności postanowiły podzielić się z innymi bogatymi zbiorami archiwalnymi, jakie pozostawiła po sobie s. Magdalena. Zdjęcia, zapiski, korespondencja mają wartość nie tylko duchową, ale również historyczną. Wydając je w postaci albumu, Siostry Dominikanki dają nam do ręki dokumenty, które ubogacają dotychczasowe zbiory krakowskie, polskie czy europejskie. Natomiast wczytując się w treść publikacji, odkrywamy zarówno duchową drogę jej Bohaterki, jak i czasy, w jakich przyszło jej żyć. Poznajemy nowe fakty i okoliczności kształtowania się profesjonalnego środowiska pielęgniarskiego w Polsce. To wszystko składa się na nieocenioną wartość albumu.

Estetyka i logika albumu

Kiedy pierwszy raz wzięłam go do ręki, pierwsze wrażenie dotyczyło objętości i projektu okładki. Zaskoczyła mnie wielkość i piękne wydanie. Na okładce bowiem znalazł się portret Marii Epstein z 1918 r., namalowany pastelami przez Leona Wyczółkowskiego. Mimo stonowanej kolorystyki i oszczędności formy (a może dzięki temu?) portret ukazuje osobę skromną i spokojną, ale zdecydowaną i energiczną, o bogatym życiu wewnętrznym. Tytuł albumu -„Wierna Miłości” uzupełnia ten pierwszy komunikat i zachęca do zapoznania się z jego Bohaterką.
Zawartość albumu obejmuje ponad 260 stron formatu A4, które podzielone są na rozdziały odpowiadające poszczególnym etapom życia Marii Epstein. Każdy z nich wzbogacony jest licznymi unikatowymi zdjęciami, tak że już samo oglądnięcie albumu dostarcza wielu informacji na temat tytułowej Postaci oraz wydarzeń historycznych z czasów, kiedy żyła. Jakość papieru i jakość wszystkich zamieszczonych w albumie zdjęć jest doskonała, co pozwala na przyjrzenie się szczegółom zamieszczonych fotografii, kopii dokumentów i listów.
Zawartość merytoryczna i dokumentalna albumu z całą pewnością zainteresuje nie tylko ludzi Kościoła czy środowisko pielęgniarek, ale również historyków i socjologów. Nigdzie dotychczas niepublikowane fotografie i dokumenty są prawdziwym rarytasem na rynku księgarskim.

Album można zakupić w klasztorze Sióstr Dominikanek, ul. Mikołajska 21, 31-027 Kraków, tel.: (+48) 12-422-79-25; strona internetowa: www.grodek.mniszki.dominikanie.pl, grodek@dominikanie.pl.

Katowice: nabożeństwo ekumeniczne w ramach Szczytu Klimatycznego COP24

2018-12-09 21:09

ks. sk / Katowice (KAI)

Abp Wiktor Skworc przewodniczył w katowickiej archikatedrze Chrystusa Króla centralnemu nabożeństwu ekumenicznemu. W modlitwie towarzyszącej Szczytowi Klimatycznemu COP24 uczestniczyli duchowni i świeccy różnych wyznań. Wśród nich byli przedstawiciele Światowej Rady Kościołów. Homilię oprócz metropolity katowickiego wygłosił także abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Archidiecezja Katowicka

Metropolita katowicki podkreślił, że zadaniem człowieka jest w mocy Ducha Świętego zmieniać oblicze ziemi. - Podejmujmy zatem trud porządkowania własnego podwórka, osobistego i kościelnego, co może być przekonującym przykładem dla innych. Naszym obowiązkiem jest też uderzać w wielki dzwon sumień, jeśli odpowiedzialnie myślimy o losach świata i człowieka; jeśli chcemy wzmacniać chrześcijańska duchowość, wolną od „obsesji konsumpcji”; jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu – powiedział.

Abp Skworc przypomniał, że Tym co łączy wyznawców Chrystusa jest Duch Święty. – Jesteśmy Nim napełnieni, otrzymaliśmy Jego dary i charyzmaty – nie dla karmienia własnego egoizmu, przede wszystkim dla rozumnej służby Stwórcy i stworzeniu – wskazał metropolita katowicki.

Do idei ekumenizmu jako więzi między tym, co prywatne a tym co wspólne, ludzkie i ekologiczne, Kościołem i społeczeństwem, historią, wizjami oraz dzisiejszą epoką nawiązał w homilii abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Przypomniał, że „ekumeniczny” pochodzi od greckiego słowa oikos oznaczającego dom. - Oczekuje się od nas, że będziemy zarządcami, gotowymi zarządzać nie tylko w sposób dobry dla nas, krótkoterminowo, ale w sposób dobry dla tego co wspólne, dla commune bonum, całej ekologicznej plecionki, naszego wspólnego domu, dla oikouméne – powiedział.

Słowo pozdrowienia i wprowadzenia w modlitwę skierował do zebranych także bp Marian Niemiec z diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W kontekście wspólnej modlitwy za „wspólny dom” zauważył, że „ziemia została nam powierzona”. – To jest dom dla wszystkich ludzi. Dziękujmy za wszelkie bogactwa, jakie nam daje (...). Prośmy też o Ducha mądrości, rozwagi, poczucie odpowiedzialności, solidarności międzyludzkiej, abyśmy zdając sprawozdanie przed Stwórcą nie otrzymali nagany, ale pochwałę – mówił.

Bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP przypomniał uczestnikom nabożeństwa, że właśnie trwa czas podejmowania decyzji o dalszych działaniach w sprawie ochrony klimatu naszej planety. – Dzisiaj oczy całego świata zwrócone są na Katowice. Tutaj podejmowane są decyzje, których skutki w przyszłości będą doświadczały nasze dzieci. Musimy zatem zwalczać podziały między nami, by skutki podjętych decyzji były jak najlepsze dla całego świata. A to jest możliwe, gdy razem się modlimy – stwierdził.

Centralne nabożeństwo ekumeniczne w ramach COP24 było sprawowane w katowickiej archikatedrze. Przewodniczył mu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Zostało ono oparte o czytania biblijne dotyczące stworzenia świata, grzechu człowieka oraz przyjścia Mesjasza. Uczestnicy odmówili także wspólnie wyznanie wiary oraz Modlitwę Pańską. Podczas nabożeństwa miała miejsce rozbudowana modlitwa wiernych, a na jego zakończenie odśpiewano Te Deum jako podziękowanie za dzieło stworzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: na Boże Narodzenie trzeba przygotowywać się z wiarą

2018-12-10 12:00

st (KAI) / Watykan

Do przeżywania Bożego Narodzenia z wiarą, a nie na sposób światowy czy wręcz pogański zachęcił Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 5,17-26) opisującego uzdrowienie paralityka, spuszczonego przez dach. Zaznaczył, że wiara napełnia odwagą i jest drogą, by poruszyć serce Jezusa.

Grzegorz Gałązka

„Prosiliśmy o wiarę w tajemnicę Boga, który stał się człowiekiem. Wiara także dzisiaj, w Ewangelii, ukazuje, w jaki sposób dotyka serca Pana. Jezus często powraca do katechezy na temat wiary, nalega. «Widząc ich wiarę» - mówi Ewangelia. Jezus widział tę wiarę – bo trzeba odwagi, aby zrobić dziurę w dachu i spuścić łóżko z chorym ... ci ludzie mieli wiarę! Wiedzieli, że jeśli chory znajdzie się przed Jezusem, zostanie uzdrowiony” – skomentował Franciszek.

Papież przypomniał, że Pan Jezus podziwiał wiarę wielu ludzi, jak w przypadku setnika, który prosił o uzdrowienie swego sługi; Syrofenicjanki, która wstawiała się za córką opętaną przez diabła czy też kobiety, która dotykając rąbka płaszcza Jezusa, została uleczona z krwotoku. Z drugiej strony wyrzucał ludziom brak wiary, czy też małą wiarę, jak u Piotra, który zwątpił.

Nawiązując do kolekty dzisiejszej Mszy św. Ojciec Święty przypomniał, że była w niej zawarta prośba, abyśmy mogli przez czystość serca przygotować się na obchody Bożego Narodzenia.

„To prawda, a wiemy to wszyscy, że Święta Bożego Narodzenia często nie są obchodzone z wielką wiarą, a niekiedy w sposób światowy lub po pogańsku. Ale Pan prosi nas, abyśmy czynili to z wiarą, a my, w tym tygodniu, musimy prosić o tę łaskę: aby móc ją celebrować je z wiarą. Niełatwo jest strzec wiary, nie jest łatwo bronić wiary” - stwierdził Franciszek .

Papież zauważył, że szczególnie wymowny jest opis uzdrowienia niewidomego od urodzenia w dziewiątym rozdziale Ewangelii św. Jana. Uznaje on w Jezusie oczekiwanego Mesjasza. Franciszek zachęcił do kilkakrotnego przeczytania tego fragmentu.

„Zakończmy tę lekturę aktem wiary: «Wierzę Panie, zaradź memu niedowiarstwu!. Obroń moją wiarę przed światowością, przed przesądami, przed rzeczami, które nie są wiarą. Obroń ją prze sprowadzaniem jej do teorii, czy to były by teologizacje, czy moralizacje ... nie. Niech to będzie wiara w ciebie, Panie»” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem