Reklama

Pomógł wdowi grosz

Wierni przybywający do kościoła pw. św. Marii Magdaleny w Cieszynie na uroczystości powitania figury Dzieciątka Jezus będą mogli podziwiać odnowioną elewację tej pochodzącej z XIII wieku świątyni. Ostatnim etapem prowadzonych przy niej prac było położenie nowych tynków na murze od strony ulicy Głębokiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszy raz seledynowy kolor na zewnętrznych ścianach świątyni pojawił się w 2001 r. Wtedy to w tej tonacji odmalowana została wieża. Z czasem kolejne części murów pozyskiwały seledynową barwę. Po dzwonnicy przyszła kolej na fragment od strony placu Dominikańskiego, a następnie na prezbiterium i wreszcie na stronę od ulicy Głębokiej i placu Krzyża Świętego.
W trakcie wykonanych prac okazało się, że najbardziej zniszczoną częścią świątyni była wieża. Tutaj oprócz czyszczenia i konserwacji cegieł oraz wypełniania ubytków trzeba było zadbać o restaurację upiększających ją ozdobników. W pozostałych partiach świątyni wszystko wyglądało podobnie. Wpierw trzeba było zbić stare tynki cementowe. Tą techniką wykonano elewację w latach 60. ubiegłego wieku. Niestety, spojony ściśle cement z cegłą spowodował, że ta ostatnia nie miała dopływu powietrza i w wielu miejscach zmurszała. Trzeba więc było dosztukowywać ubytki. Na nie dopiero nałożono specjalną siatkę wraz z tynkiem i farbą. Całość prac wykonała firma Jacka Trombika z Cieszyna.
- To, że świątynia odzyskała swój blask, jest zasługą parafian. To oni swoją hojnością zadbali o fundusze potrzebne na wykonanie tej inwestycji. Niestety, na środki państwowe obecnie nie ma co liczyć. Boleśnie przekonałem się o tym przy próbie ich pozyskania na remont organów, czy na odnowienie XVI-wiecznych epitafiów. Chyba jesteśmy za daleko Warszawy, a za blisko granicy, by zostać zauważeni przez tych, którzy rozdysponowują pieniędzmi na renowację zabytków - mówi ks. Henryk Satława, proboszcz parafii pw. św. Marii Magdaleny.
Według wstępnych prognoz odnowiona elewacja ma w dobrym stanie wytrzymać dwa pokolenia cieszynian. Jak twierdzi ks. H. Satława, zagrożeniem dla niej może być dym unoszący się z okolicznych kamienic, a będący efektem spalania w centralnym ogrzewaniu. - Niestety, cieszyńska starówka nie doczekała się jakiejś globalnej wymiany systemu grzewczego. Ludzie palą więc w piecach, tym co mają: mułkiem, węglem, koksem, czasem pewnie i jakimiś śmieciami. Później efekty tego widać gołym okiem. Wyremontowane kamienice po roku znów są czarne - wyjaśnia ksiądz proboszcz.
Teraz przed cieszyńską wspólnotą parafialną stoi kolejne wyzwanie w postaci malowania wnętrza kościoła. Jego rozpoczęcie ma nastąpić w ostatnich miesiącach 2009 r. i potrwać do końca zimy. W ten sposób kościół ma być gotowy na jubileusz 1200-lecia lokacji miasta Cieszyn.
Kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny został ufundowany w 1289 r. przez żonę Władysława Opolskiego, Eufemię. Był on częścią czworobocznego zespołu klasztornego Dominikanów, a zarazem nekropolią Piastów Cieszyńskich. Z dawnych nagrobków, do naszych czasów zachowała się jedynie pośmiertna rzeźba księcia Przemysława I Noszaka - jednego z najwybitniejszych władców Cieszyna. Odbudowany po pożarze w 1789 r., był wielokrotnie modernizowany. Opleciony jest trzema kaplicami: kaplicą barokową Świętego Krzyża fundacji Jana Fryderyka Larischa z 1660 r., kaplicą Matki Bożej Nieustającej Pomocy (Cieszyńskiej) oraz kaplicą św. Melchiora Grodzieckiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dyrektor Sekcji Polskiej PKWP złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

2026-03-16 07:18

[ TEMATY ]

oświadczenie

PKWP

Red./ak/GRAFIKA CANVA

Zgromadzone już na obecnym etapie informacje pozwoliły nam na podjęcie (wspólnie z audytorem) kroku polegającego na złożeniu zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - czytamy w oświadczeniu ks. dr. hab. Jana Żelaznego, Dyrektora Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

nadszedł moment, w którym możemy i musimy podzielić się z Wami informacjami trudnymi dla naszej organizacji. Głęboko wierzymy, że wymaga tego nie tylko sytuacja, ale również zasady, które stanowią fundament naszej działalności.
CZYTAJ DALEJ

Znak w Kanie odsłania Jezusa jako dawcę życia

2026-02-14 11:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Wyrocznia należy do końcowej części Izajasza (Iz 56-66), do czasu po powrocie z Babilonu. Odbudowa miasta i świątyni nie usuwała ran, sporów o kult i biedy. Wyrocznia zaczyna się od „Oto Ja” (hinneni), typowej formuły Bożej inicjatywy. Bóg mówi językiem stworzenia: „stwarzam” (bārā’). Ten czasownik w Biblii opisuje działanie właściwe samemu Bogu, znane z Rdz 1. Słowo „stwarzać” pada także przy Jerozolimie, która ma stać się radością dla Boga i dla ludu. Nowość dotyczy całej rzeczywistości, nie tylko murów. „Dawne rzeczy nie pójdą w pamięć” odnosi się do historii klęski, która kształtowała wyobrażenia i lęki. Tekst opisuje życie społeczne. Ustaje płacz, ustaje śmierć niemowląt, wydłuża się życie starców. Wiek stu lat zostaje nazwany młodością, a długie życie nie zasłania winy. To obraz odwrócenia przekleństw wojny i niewoli. W Pwt 28 pojawia się motyw domu budowanego dla obcego i winnicy, z której korzysta najeźdźca. Izajasz ogłasza spokojne zamieszkanie i korzystanie z plonu własnych rąk. Obietnica dotyka zwykłych rzeczy: domu, pracy, owocu ziemi. W tradycji Kościoła te słowa stały się ważne w sporze z pogardą dla ciała. Ireneusz w „Adversus haereses” V,35 cytuje zdanie o domach i winnicach jako świadectwo zmartwychwstania sprawiedliwych i odnowy stworzenia. Augustyn w „De civitate Dei” XXII przywołuje „nowe niebiosa i nową ziemię” jako opis radości, w której nie słychać lamentu. Ten sam zwrot podejmie potem 2 P 3,13 i Ap 21,1, rozwijając nadzieję na ostateczne odnowienie świata. Prorok mówi językiem codzienności, aby otworzyć myślenie na dar Boga, który leczy pamięć i przywraca godność pracy.
CZYTAJ DALEJ

Papież w rzymskiej parafii: światło Chrystusa uwalnia ze ślepoty zła

2026-03-15 18:03

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV odwiedził dziś parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w rzymskiej dzielnicy Ponte Mammolo. W homilii, zwracając się do wspólnoty parafialnej, która angażuje się w pomoc migrantom, więźniom i osobom potrzebującym pomocy, przestrzegł przed „jałowym poczuciem bezpieczeństwa", jakim zadowala się człowiek, który nie dostrzega w swym życiu Boga. Nawiązując do Ewangelii z dnia przypomniał, że światło Chrystusa jest silniejsze, niż jakiekolwiek ludzkie grzechy - informuje Vatican News. 

Papieska wizyta w parafii, należącej do północnego sektora diecezji rzymskiej, to ostatnie z pięciu spotkań, jakie w rzymskich kościołach na przedmieściach miasta zaplanował Leon XIV w czasie Wielkiego Postu. Każde z nich stało się okazją nie tylko do spotkania z tymi, którzy – pomimo wyzwań, jakie niosą peryferie miasta – niosą światło wiary w swojej okolicy, ale też do podjęcia przez Papieża refleksji na temat roli i znaczenia współczesnej wspólnoty parafialnej. Zachęcił ją do pielęgnowania więzi z Bogiem i bliźnimi na wzór pierwszych wspólnot chrześcijańskich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję