Reklama

Oratorium Dobrego Pasterza

Niedziela wrocławska 11/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oratoria salezjańskie to owoc pracy duszpasterskiej św. Jana Bosko, jego oddania się młodzieży, szczególnie tej biednej, opuszczonej i zaniedbanej. To dla niej stworzył na Valdocco w Turynie oratorium, miejsce, które było dla młodych domem i rodziną, szkołą, podwórkiem i kościołem. Mimo że tamto oratorium działało ponad 150 lat temu, współczesne niewiele się od niego różnią.
To miejsce, gdzie młodzi mogą się spotykać, rozwijać, bawić się, uczyć i modlić. Gdzie mogą poznać przyjaciół, otrzymają pomoc w nauce, gdzie mogą przyjść z każdym problemem. Gdzie mogą po prostu dobrze się czuć.

Oratorium Dobrego Pasterza

Reklama

Przy salezjańskiej parafii św. Michała Archanioła we Wrocławiu działa Oratorium Dobrego Pasterza. Księża salezjanie starają się oddziaływać na młodzież w duchu ks. Bosko: - Oratorium szeroko pojęte, to wszystko co z młodymi robimy - i spotkania z bierzmowanymi, i z ministrantami, i spotkania formacyjne animatorów, plus duszpasterstwo studentów. W ramach oratorium działa także świetlica środowiskowa dla dzieci. Spotykają się one od poniedziałku do piątku, w godzinach od 16 do 18. Na początku jest modlitwa, później odrabianie lekcji, posiłek i czas na zajęcia tematyczne: plastyczne, teatralne, muzyczne, językowe, są również wychowawcze zajęcia z pedagogiem - opowiada ks. Artur Rzepecki, kierownik oratorium. - Przychodzą do nas głównie dzieci z naszej parafii, z naszego osiedla. Szczególnie te biedniejsze, bo tak naprawdę nie mają się gdzie podziać, na podwórkach nie jest za ciekawie, a wszystkie zajęcia dodatkowe są płatne. U nas mają szanse się rozwijać, znajdują dobre środowisko do wzrostu, uczą się tutaj wzajemnego szacunku, odpowiedzialności, współżycia w społeczeństwie. Pokazujemy im Boga, przybliżamy im Jego miłość, staramy się przyciągnąć je do Kościoła. Chcemy uchronić te dzieci od zła i zmotywować do dobra. Chcemy dać im szansę, wyrównać niedociągnięcia, braki, szczególnie u dzieci z rodzin patologicznych. Wychowawcze jest też samo bycie w grupie. Tutaj trzeba się razem bawić, modlić, a więc trzeba wziąć pod uwagę, że ktoś jest obok mnie, że nie mogę myśleć tylko o sobie. Tego się uczą, właśnie bycia z innymi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szansa dla dzieci

Zazwyczaj, gdy jakieś dziecko trafi do Oratorium Dobrego Pasterza, zostaje tu już na lata. Podoba im się panująca tu atmosfera, czują się akceptowane. Ela z klasy szóstej Szkoły Podstawowej nr 107 przychodzi do oratorium już czwarty rok: - Pierwszy raz wysłała mnie tutaj mama - przyszłam, zobaczyłam i spodobało mi się. W oratorium czuje się, jakby wszyscy byli moimi przyjaciółmi, spędzam czas z innymi dziećmi. Mamy posiłek, gramy, wspólnie się bawimy i odrabiamy lekcje. Podczas ferii i wakacji są wyjazdy, ostatnio byliśmy w górach. Chodzimy też razem do kościoła na Msze św., w Wielkim Poście w piątki na Drogę Krzyżową, w pierwsze piątki miesiąca mamy spowiedź. Dzieci bardzo lubią swoich wychowawców i animatorów: - Opiekują się nami animatorzy. To bardzo fajne osoby, które wszystkim pomagają, gdy czegoś nie rozumiemy, to tłumaczą, są z nami przy odrabianiu lekcji. A jak się coś stanie, to zawsze wysłuchają, spróbują razem z nami rozwiązać problem. Nikt nie jest tutaj sam, wszyscy się ze sobą bawią, modlą, pomagają sobie - wyjaśnia Manuela, również szóstoklasistka ze Szkoły Podstawowej nr 107.

Młodzi wychowawcy

A kim są animatorzy? To młodzi wolontariusze, studenci, uczniowie liceum i gimnazjum, którzy pragną twórczo przeżyć młodość. Oratorium to dla nich szansa, by dać coś z siebie, spotkać się z drugim człowiekiem, rozwinąć się duchowo: - Pomaganie w oratorium sprawia mi dużo radości, mogę dać tym dzieciom coś z siebie. Nawet po tygodniu widać efekty naszych starań, więcej uśmiechów na dziecięcych twarzach, systematyka i poprawa w ich nauce, to, że nie krzyczą, a proszą, dzielą się zabawkami, razem się bawią. Takie proste rzeczy, ale bardzo ważne. Tutaj uczę się pokory, patrzenia na potrzeby bliźnich - opowiada Magda Rossa, absolwentka Politechniki Wrocławskiej, która od października pomaga w Oratorium Dobrego Pasterza.

Praca dla młodych

Dla ks. Artura Rzepeckiego praca z młodymi to realizacja jego powołania: - Zostałem salezjaninem, aby być z młodymi i pomagać im, by pokazywać im miłość Jezusa. To wielka radość i satysfakcja, kiedy dzieci wzrastają, zamieniają się, rozwijają swoje zdolności, pogłębiają wiarę. Sam wyszedłem z oratorium i myślę, że właśnie dzięki temu zrodziło się powołanie, aby innych prowadzić do Boga. Wiem, co mi oratorium dało, wiem jak może pomóc. Dlatego tak bardzo chciałbym pomóc dzieciom uboższym, tym, którymi rodzice mniej się zajmują. Chociaż dziś jest tak, że nawet dzieci z tzw. dobrych rodzin też potrzebują tej rzeczywistości, jaką jest oratorium. Często brakuje w tych rodzinach prawdziwej wiary, rodzice nie opowiadają swoim dzieciom o Bogu i niestety mają dla swoich pociech bardzo mało czasu. Oratorium jest więc dla wszystkich dzieci - mówi ks. Artur.
Aby oratorium mogło funkcjonować, potrzeba pomocy młodych wolontariuszy, którzy chcieliby się zaangażować w pracę z dziećmi. Potrzeba również wsparcia materialnego ze strony ludzi dobrej woli, podzielenia się tym, co mamy z uboższymi dziećmi. Ks. Artur Rzepecki czeka na wszystkich pragnących zaangażować się w działalność oratorium, wspomóc je materialnie. A przed wszystkim czeka na dzieci szukające dla siebie miejsca. Kontakt: parafia św. Michała Archanioła, ul. Bolesława Prusa 78, 50-318 Wrocław, tel: 071/321-11-47, 372-08-84, arzepecki@salezjanie.pl

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

„Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Sennacheryb prowadzi kampanię przeciw Judzie. Miasta warowne już padły. Jerozolima pozostaje sama. Król Asyrii posyła list z groźbą i szyderstwem. Inne kraje nie zostały ocalone przez swoich bogów, więc także Bóg Izraela miałby nie ocalić swego miasta. Ezechiasz nie odpowiada propagandą. Bierze pismo i rozkłada je przed Panem w świątyni. To gest modlitwy bardzo prosty. Król oddaje Bogu dokładnie to, czym grozi wróg. Modlitwa nie ukrywa lęku. Składa go w ręce Pana. Ezechiasz zwraca się do Boga jako do Tego, który zasiada nad cherubami. To wyznanie Jego królowania. Prośba nie szuka ratunku dla ludzkiego prestiżu. Szuka objawienia prawdy o jedynym Bogu. Odpowiedź przychodzi przez Izajasza. Jerozolima zostaje nazwana „córką Syjonu”. Miasto nie ocala własną siłą. Ocalenie przychodzi z gorliwości Pana. Wyrocznia zapowiada, że najeźdźca wróci tą samą drogą. Nie wejdzie do miasta. Nie usypie wału. Nie wypuści strzały. Nocna klęska obozu zostaje przypisana aniołowi Pana, znakowi skutecznego działania Boga. Biblia pokazuje tu, że historia nie należy wyłącznie do imperiów. Pan strzeże Reszty, która ma jeszcze wydać owoc. Nawet roczniki asyryjskie pamiętają zdobycie wielu miast Judy, lecz nie ogłaszają zdobycia Jerozolimy. Dla Pisma jest to znak wysłuchanej modlitwy.
CZYTAJ DALEJ

We Wrocławiu będzie można "dotknąć" dziedzictwa języka polskiego

2026-06-23 13:41

ks. Łukasz Romańczuk

Księga Henrykowska

Księga Henrykowska

W ramach Festiwalu „Mostem” we Wrocławiu zaprezentowane zostaną najcenniejsze zabytki języka polskiego, przechowywane w instytucjach naukowych i muzealnych stolicy Dolnego Śląska. Podczas konferencji prasowej organizatorzy wydarzenia przedstawili ideę tego wydarzenia. 

Wśród prezentowanych eksponatów znalazła się Księga Henrykowska i zapisane w niej pierwsze zdanie w języku polskim. - Słowa te wypowiedział czeski rycerz do swojej małżonki w Brukalicach miejscowości blisko Henrykowa. Choć całość księgi spisana jest po łacinie, to właśnie polskie zdanie stanowi wyjątkowy świadek rozwoju języka i kultury duchowej średniowiecza. - zaznaczył ks. Łukasz Piłat, reprezentujący Muzeum Archidiecezjalne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję