Reklama

Temat tygodnia

Parafialna góra Tabor

2012-11-19 12:00

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 12/2009

Kto z nas miał tę wielką radość pielgrzymować do Ziemi Świętej, nawiedzać miejsca życia i śmierci Pana Jezusa, z pewnością zawędrował też na Górę Tabor. Przypominamy sobie tę wspaniałą scenę, kiedy Zbawiciel zabrał tam ze sobą Apostołów, Piotra, Jakuba i Jana, modlił się z nimi, dokonał cudu przemienienia. To widzenie było tym Jego wybranym uczniom bardzo potrzebne. Pan Jezus wiedział, że gdy przyjdzie czas trudny, czas doświadczenia, trzeba mieć w zanadrzu doświadczenie Boga.
Każdemu człowiekowi potrzebne jest doświadczenie Boga i Pan Bóg daje wszystkim nam łaskę widzenia Boga i rzeczy Bożych. Nawet gdy rozmawia się z ludźmi, którzy w życiu odeszli od Boga, oni również mają wspomnienia doświadczenia Boga. Mówią, że kiedyś byli ludźmi pobożnymi i że było im dobrze z Bogiem. Potem życie potoczyło się inaczej, jednak zostały wspomnienia i przeżycia.
Zauważmy, że w życiu każdego z nas była taka szczęśliwa góra - miejsce spotkania Pana Jezusa, miejsce modlitwy, więzi z Bogiem.
Jesteśmy teraz w okresie Wielkiego Postu, przeżywamy w parafiach rekolekcje; niektórzy wybierają rekolekcje szczególne, tzw. zamknięte, bo silnie odczuwają potrzebę takiej góry Tabor w swoim życiu. I dobrze, jeśli chce się z bliska zobaczyć Jezusa, który zajaśnieje nam całym swoim pięknem i wspaniałością.
Dlatego nie wolno nam przeoczyć szansy naszych parafialnych rekolekcji. Dzisiejsze czasy, pełne szumu, wręcz jazgotu w mediach, powodują, że ludzie są rozkojarzeni, żyją w ciągłej pogoni za wielu rzeczami i nieraz trudno im się odnaleźć ze swoimi potrzebami duchowymi czy nawet tymi psychicznymi. Otrzymuję czasami telefony ze skargami, iż jest taki nadmiar programów w telewizji, że nie wiadomo, na co patrzeć, wszystko jest ciekawe i wybiera się nie zawsze to, co najbardziej wartościowe. Wiemy, że jest dziś duża konkurencja, ogromny wyścig między mediami, także między ludźmi, i to on powoduje, że wszystkim sprawom, nawet jeżeli są mało ważne usiłuje się nadać rangę sensacji, czyni wyjątkowo atrakcyjnymi itp. To współczesna filozofia sukcesu, także tego medialnego, niezwykle ważna i krzycząca.
Są więc różne góry, różne wyścigi, mety, sukcesy, nagrody i medale, konkursy, zawody, olimpiady... i w tym wszystkim można stracić busolę, jakiś normalny sposób rozeznawania rzeczywistości.
My starajmy się dostrzegać górę Tabor jaśniejącą Jezusem, znajdować miejsca refleksji, głębokiego zamyślenia nad życiem, miejsca cichej modlitwy. Kto zobaczy Jezusa, nie pobłądzi, nie zginie, bo Nim trzeba się zachwycić, bo jasność bijąca z Jego postaci rozproszy mroki życia.
Temu spotkaniu jaśniejącej blaskami postaci Jezusa służą m.in. rekolekcje. Wartości zdobyte podczas tych ćwiczeń duchowych wniosą ład w nasze życie i przyczynią się do naszego wzrostu duchowego. Zadbajmy więc o tę naszą parafialną górę Tabor - święte miejsce naszego spotkania z Jezusem.

Jego kapłaństwo to znak dla Kościoła

2019-05-28 13:07

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 7

Ks. Michał Łos FDP otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu podczas jednej liturgii na sali oddziału onkologicznego. Nie musiał kłaść się krzyżem podczas uroczystości – jego krzyżem jest szpitalne łóżko

Decyzja o święceniach orionisty została podjęta błyskawicznie, bo jest on śmiertelnie chory. Za kilka tygodni jego stan może się tak pogorszyć, że przyjęcie sakramentu święceń mogłoby być niemożliwe. – Jego największym marzeniem było kapłaństwo. Chciał odprawić choć jedną Mszę św. – mówi Mariusz Talarek, przyjaciel ks. Michała.

Święcenia kapłańskie w szpitalu

30-letni kleryk o chorobie nowotworowej dowiedział się ponad miesiąc temu. Gdy jego stan okazał się bardzo ciężki, władze zgromadzenia złożyły do Ojca Świętego Franciszka prośbę o dyspensę z zapisów konstytucji Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, a także o uchylenie wymaganego odstępu czasu między święceniami diakonatu i prezbiteratu. – To był kościelny ekspres. Dokumenty zostały złożone w Watykanie w poniedziałek 20 maja, a już w środę 22 maja mieliśmy papieski dokument – powiedział ks. Michał Szczypek, sekretarz polskiej prowincji orionistów.

Księża orioniści nie tracili czasu. W środę dostali papieską dyspensę, następnego dnia zorganizowali w szpitalu uroczystość złożenia wieczystych ślubów zakonnych, a w piątek – liturgię, podczas której biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk udzielił kl. Michałowi święceń diakonatu i prezbiteratu. – Choć nie ma przepisów, które regulują udzielanie tych święceń podczas jednej liturgii, to powołaliśmy się na bardzo jednoznaczny dokument z Watykanu. Papież Franciszek napisał, że udziela wszelkich koniecznych dyspens, aby Michał Łos przyjął święcenia kapłańskie – wyjaśnił ks. Szczypek.

Sala warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów musiała zastąpić prezbiterium świątyni. święcenia odbywały się w obecności księży orionistów, rodziny i znajomych. Michał Łos przyjął sakrament święceń na leżąco. Gdy sprawował swoją upragnioną pierwszą Mszę św., również leżał na szpitalnym łóżku. – Zawierzam Panu Bogu ciebie, Michale, i wszystko, co sakrament święceń w tobie dokona. Proszę Boga, abyś był świadkiem Jego miłości – powiedział bp Solarczyk i dodał: – Największym znakiem miłości Boga jest dar życia. W różny sposób to realizujemy, a ty dzisiaj także niesiesz to orędzie.

Boża determinacja

Ks. Michał Łos w czerwcu br. skończy 31 lat. Jest magistrem teologii. Odbywał właśnie 2-letnie praktyki zakonne w parafii księży orionistów w Kaliszu, które zakończyłby się w przyszłym roku ślubami wieczystymi. Pomagał w parafii i uczył religii w szkole. – Ciężka choroba przerwała jego formację, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i decyzji papieża Franciszka został kapłanem. Jego trudna historia mówi nam, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów – podkreślił ks. Antoni Wita FDP, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. – Michał ze swoimi święceniami, które oglądało tysiące osób, jest jakimś znakiem dla nas wszystkich. Swoim cierpieniem i pragnieniem kapłaństwa dosłownie wszedł w misję Jezusa Chrystusa. Jego postawa ma bardzo mocny wymiar ewangelizacyjny, który może zaowocować w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Neoprezbiter jest ciężko chory na raka. Po ludzku jego stan jest tak ciężki, że lekarze praktycznie rozkładają ręce. – W swoim cierpieniu jest bardzo pokorny i ufa Bogu. Z determinacją dziecka Bożego pragnął zostać kapłanem i tak się stało – powiedział Mariusz Talarek. Oby wielu tak bardzo chciało realizować swoje kapłańskie powołanie, jak on tego pragnie.

Ornat z Panamy

Po liturgii święceń i błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana i poprosił go o błogosławieństwo prymicyjne. O błogosławieństwo poprosili neoprezbitera księża orioniści oraz jego rodzina. W prezencie prymicyjnym biskup ofiarował ks. Michałowi swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – Jest trochę używany – zażartował.

Książa orioniści na całym świecie modlą się o łaskę zdrowia dla ks. Michała. Dziękują wszystkim, którzy towarzyszyli w tej wzruszającej uroczystości za pośrednictwem transmisji w mediach społecznościowych. Śmiertelnie chory neoprezbiter pokazał, że kapłaństwo jest darem i wielkim cudem. – On jest dla nas wszystkich świadkiem wiary. Jest też ważnym symbolem dla polskiego Kościoła w trudnych czasach, gdy nie wszyscy księża z należytym szacunkiem podchodzą do swojego kapłaństwa – podkreślił ks. Szczypek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sulechów: Procesja Bożego Ciała ulicami miasta

2019-06-20 22:11

Wiktoria Dmytruk

Wiktoria Dmytruk

Sulechowskie parafie wspólnie zorganizowały procesję Bożego Ciała. Zapraszamy do fotogalerii.

Zobacz zdjęcia: Sulechów: Boże Ciało 2019
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem