Reklama

„Rak to wyrok…”

Tak najczęściej przyjmujemy wiadomość o tej ciężkiej chorobie. Lecz wcale tak być nie musi, jeżeli podejmiemy wcześniej odpowiednie środki profilaktyczne. Październik to miesiąc walki z rakiem piersi. Z tej okazji legnickie Stowarzyszenie Europa Donna już po raz dwunasty zorganizowało „Marsz ku zdrowiu” ulicami Legnicy. Członkinie Ruchu Europa Donna i Klubu kobiet po mastektomii również w ten sposób próbują uświadomić kobietom zdrowym, jak ważna jest profilaktyka

Niedziela legnicka 44/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Celem corocznego marszowego spotkania jest przypominanie o tym, jak ważne są badania profilaktyczne. Tegoroczny marsz odbył się w niedzielę 11 października. O godz. 11.00 członkowie wielu stowarzyszeń, w tym przede wszystkim Stowarzyszenia Europa Donna, przyjaciele i sympatycy stowarzyszenia a także mieszkańcy miasta wyruszyli sprzed kościoła ewangelicko-augsburskiego przy ul. NMP. Marsz przeszedł Rynkiem legnickim, a że odbywał się w Dniu Papieskim, uczestnicy marszu złożyli kwiaty pod pomnikiem Ojca Świętego Jana Pawła II. Podczas Marszu, podobnie jak w latach ubiegłych, oprawę muzyczną zagwarantowała Orkiestra Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Jak mówią organizatorzy - poprzez szerzenie wiedzy na temat raka piersi i propagowanie samokontroli piersi oraz badania mammograficzne, przyczyniamy się do ratowania życia kobiet. O tym problemie przypominamy każdego roku w październiku - miesiącu walki z rakiem piersi. Alina Krzywoń ze Stowarzyszenia Europa Donna przyznaje: „Szeroko zakrojona akcja profilaktyki jest prowadzona przez NFZ i obejmuje kobiety zwłaszcza od 50 do 69 roku życia. Panie w innym wieku, jeśli stwierdzą u siebie zmiany, również nie pozostają bez pomocy. Na przykład w Legnicy jest Ośrodek Diagnostyki Onkologicznej ukierunkowany na badanie profilaktyczne piersi i dysponuje mammografem wysokiej jakości, który wykonuje badania spełniające wymogi światowe. Tegoroczna październikowa kampania Europejskiej Koalicji Europa Donna promuje w całej Europie wzrost aktywności fizycznej, jako istotny czynnik zwiększenia skuteczności walki z rakiem piersi.

Wypowiedzi:

Alina Krzywoń - sekretarz Stowarzyszenia Ruch Kobiet do walki z rakiem Piersi Europa Donna:
Nasza działalność dotyczy przede wszystkim propagowania wiedzy na temat raka piersi, walki z tą chorobą i promowania badań profilaktycznych. Do tych badań możemy zaliczyć dwa badania: samokontrola piersi, którą kobieta powinna przeprowadzać w każdym miesiącu i badanie mammograficzne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Andrzej Czech - lekarz rodzinny:
Zawsze zachęcam swoje pacjentki do profilaktycznych badań. Dostępność badań onkologicznych i badań piersi nie zależy od lekarza rodzinnego. Myślę, że mówienie o profilaktyce, nagłaśnianie, przypominanie i mówienia o tych badaniach, to jest moja rola. Natomiast to, co na pewno każdej pacjentce zalecam, to konieczność samokontroli, umiejętność tej samokontroli.

Ewa Klajan - członek Polskiego Forum Europejskiej Koalicji do walki z rakiem piersi Europa Donna:
W przyszłym roku minie 18 lat, jak jestem po amputacji piersi z powodu złośliwego raka. Nie dałam się, wygrałam tę walkę. A wygrałam tylko dlatego, że wiedziałam, co to jest rak i że należy się natychmiast zgłosić do lekarza. Badania naukowe udowodniły, że im więcej tych komórek, to coraz szybciej się one rozwijają i niszczą cały organizm. Ten zarodek, który sobie wybadałam, nie miał jeszcze centymetra, a już był bardzo złośliwy Dążyłam do tego, żeby jak najszybciej wyrzucić to z siebie. Leczenie, chemioterapia i moje motto wtedy: „chcieć, być i funkcjonować”. I to mi się chyba udało.

Alina Jurczak - członek Polskiego Forum Europejskiej Koalicji do walki z rakiem piersi Europa Donna:
W naszym stowarzyszeniu jest dużo do zrobienia w zakresie podniesienia świadomości kobiet, co do ważności badań profilaktycznych i sprawności fizycznej. Ważne jest też przestrzeganie diety, a więc zdrowego stylu życia. Tu mamy dużo do zrobienia, bo generalnie biorąc Europa Donna to ruch, który w głównej mierze zrzesza zdrowe kobiety, takich jak ja jest niewiele. My podczas prelekcji, czy wykładów staramy się uwiarygodniać to, że raka można pokonać, czego ja jestem najlepszym dowodem. U mnie zdiagnozowano raka 21 lat temu, więc jest się czym teraz chwalić. Ale takie sukcesy można osiągnąć tylko wtedy, gdy natychmiast zgłosimy się do lekarza, kiedy guzek jest jeszcze maleńki.

Wysłuchała Monika Łukaszów

Ośrodek Diagnostyki Onkologicznej
Legnica, ul. Andersa 4
Czynny od poniedziałku do piątku w godz. od 7.30-18.30
nr tel. 76/855 09 41
www.onkologia.legnica.pl

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Ogrody Watykańskie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Ogrody Watykańskie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję