Reklama

Odpowiedzmy miłością

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia życie stawia nas w sytuacjach, kiedy nie wszystko rozumiemy do końca, nie wszystko jesteśmy w stanie dostrzec, uchwycić. Kiedyś wzięłam do ręki kartkę zapisaną przez młodą osobę. Czytając anonimowe zwierzenia starałam się wyobrazić jej postać, wniknąć w jej duszę. Wydała mi się tak dojrzała. Czytając zwierzenia zatytułowane: Moje spotkania, byłam zaszokowana. Być może te spotkania pomogą innym, zagubionym.
"Pamiętam spadające liście, nagie drzewa i gęstą mgłę unoszącą się z wolna nad ziemią, która odpoczywała po trudach rodzenia. Była jesień. Szara, zimna jesień. Moja droga z domu do kościoła wydawała się wyjątkowo długa. Bezwiednie mijałem okoliczne domy myśląc o Tobie, za którym tęskniłem. Tak bardzo chciałem być blisko Ciebie. Mijały kolejne dni, ciągle Cię szukałem. Miałem nadzieję, że spotkam Cię w ulicznym tłumie, w twarzach przechodniów. Szukałem Cię na drodze do Betlejem, ale byłeś już w drodze do Egiptu. Nasze drogi rozeszły się w Nazaret. Za wcześnie wyszedłeś tego dnia z domu. Spóźniłem się też na wesele w Kanie i na ucztę u Szymona. Nie zastałem Cię w Kafarnaum. Pytałem o Ciebie nad brzegiem jeziora, ale nikt Cię tam nie widział. Wieczny wędrowiec. Myliłem Cię wciąż z innymi i wydawało mi się, że już nigdy Cię nie spotkam. Wreszcie ktoś życzliwy wskazał mi jerozolimskie uliczki otoczone rozkrzyczanym tłumem. Pobiegłem czym prędzej i to, co zobaczyłem przeszło moje oczekiwania. Nigdy nie spodziewałem się, że spotkam Cię na swej drodze tak okrutnie oszpeconego. Spotkałem Jezusa na Golgocie - w miejscu, z którego uwalnia tylko śmierć. Śmierć przez krzyż. Kiedy tak w "pogoni" za Tobą Jezu zleciało mi kilka moich młodzieńczych lat, chcę Ci podziękować za DAR KRZYŻA... Dziś chcę wrócić jeszcze raz do tych wydarzeń, gdy Cię poszukiwałem i odkryć chcę cenę miłości, jej wartość. Cenę, jaką zapłacił za mnie Jezus, bym miał wstęp do wiecznej szczęśliwości. Dziś inaczej potrafię patrzeć na świat, na życie, gdy uchwycony ramienia Twojego krzyża potrafię iść Drogą Krzyżową, drogą cierpienia. Na tę drogę zabieram ze sobą Matkę, by czuwała, by nie pozwoliła mi z tej drogi zawrócić, gdy mi będzie zbyt ciężko.
O miłości wiemy dużo, ale nie zawsze do końca. To, że jest piękna, wymaga poświęcenia, ofiary i to, że jest bezinteresowna. Zbyt trudna jednak, gdy spojrzy się na nią w aspekcie Krzyża. Jest to niewątpliwie miłość najprawdziwsza. Tylko wtedy możemy mówić o miłości, gdy mówiąc o niej - zapominamy o samym sobie. Na co dzień jednak bardziej interesuje nas nasze "ja" i dlatego tak często "depczemy" drugiego, słabszego od siebie, odrzucamy go, odmawiamy pomocy, dajemy do zrozumienia, że przyszedł nie w porę. Podarujmy innym miłość, serce, okażmy odrobinę troski. Stańmy się otwarci na ich zmartwienia, ofiarujmy im siebie. "Miłość cierpliwa jest, łaskawa, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie szuka swego, wszystko znosi, wszystko przetrzyma". Miłość nigdy nie ustaje. Szkołą miłości jest, powinien niewątpliwie być Krzyż. Choć jest dla nas ciągle tajemnicą, musimy być świadomi, że to właśnie z Niego wypływa ogrom Miłości.
Miłość Jezusa jest miłością, którą nam daje nie licząc kosztów. Sami siebie musimy przynaglać, aby na bezinteresowną miłość Jezusa - odpowiedzieć miłością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

180 lat od objawień w La Salette: trudno zaakceptować łzy Maryi

2026-07-23 16:23

[ TEMATY ]

rocznica

objawienia

Adobe Stock

Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.

Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Zły porywa słowo tam, gdzie człowiek słucha jedynie uszami

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Jeremiasz kieruje te słowa do ludu naznaczonego niewiernością. Mimo to Pan woła: „Wróćcie, synowie odstępni”. Hebrajskie szûb oznacza powrót całym życiem: ponowne wejście pod panowanie Boga. Obietnica zebrania „jednego z miasta i dwóch z rodu” wskazuje drogę Reszty. Odnowa zaczyna się skromnie: Pan gromadzi tych, którzy odpowiadają na wezwanie, choćby byli nieliczni. Dalej pojawia się obietnica pasterzy według serca Boga. Pasterz oznacza w Biblii przywódcę, sędziego i nauczyciela; lud potrzebuje przewodników, którzy karmią wiedzą i roztropnością. Prorok zapowiada jednak coś jeszcze większego. Arka Przymierza przestanie być ośrodkiem pamięci: nie będzie się o niej mówić z dawną tęsknotą ani nie sporządzi się nowej. To zapowiedź niezwykła - uwaga przenosi się ze świętego przedmiotu na samego Pana. Jerozolima stanie się „tronem Pana”, a narody będą się tam gromadzić. Odnowa Izraela otwiera się na ludy. Koniec fragmentu wskazuje przeszkodę zasadniczą: upór złego serca. Dlatego nawrócenie pozostaje konieczne. Bóg podnosi swój lud z ruiny. Zbiera go, daje mu pasterzy i prowadzi ku obecności głębszej niż dawne znaki.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: sąd uchylił decyzję wojewody, który odmówił przyznania statusu cykliczności Marszowi Powstania Warszawskiego

2026-07-24 16:44

[ TEMATY ]

Marsz Powstania Warszawskiego

pl.wikipedia.org

Polscy młodzi harcerze podczas powstania warszawskiego

Polscy młodzi harcerze podczas powstania warszawskiego

Warszawski sąd okręgowy uchylił decyzję wojewody, który odmówił przyznania statusu cykliczności tegorocznemu Marszowi Powstania Warszawskiego. Występowało o to stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości.

Od decyzji wojewody odwołał się organizator marszu - stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości. W piątek sąd okręgowy uchylił decyzję wojewody.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję