Tak, zgadzam się, TV „Trwam” doskonała nie jest. Scenografia studia, techniczna jakość i tempo realizacji audycji, a nawet wizaż prowadzących są jakby wyciągnięte z telewizji lat 70. jednak wolę, jak kilka milionów Polaków, tę niedoskonałą telewizję o. Tadeusza Rydzyka od wielu telewizji „doskonale sklepanych” na [niemalże] jedno kopyto programowe.
Bezcenna jest warstwa religijna TV „Trwam”, zwłaszcza dla ludzi starszych, schorowanych czy samotnych, ale także dla wielu osób, które w zagonionej codzienności poszukują choćby chwili duchowego wytchnienia - poprzez krótką modlitwę, wsłuchanie się w słowa Pisma Świętego czy urywek pieśni. Telewidzowie otrzymują także informacje o aktywności Kościoła katolickiego w Polsce i w świecie.
Niezaprzeczalna wartość TV „Trwam” polega również na tym, że często słyszymy tam to, czego nie usłyszelibyśmy w innych mediach lub usłyszelibyśmy po odpowiedniej „moderacji”, by nie powiedzieć manipulacji. Ten „polski punkt widzenia” nie jest lubiany w kręgach, które chlubią się spojrzeniem europejskim czy nawet światowym. Nikt im nie odbiera prawa do takiej perspektywy. Zwolennicy TV „Trwam” oczekują jednak, by respektowane było także ich prawo do postrzegania i oceny rzeczywistości poprzez taki sam dostęp do mediów jaki mają inne stacje telewizyjne.
Minął już rok od śmierci redaktora legnickiej edycji Tygodnika "Niedziela", byłego rzecznika diecezji, a także wikariusza parafii św. Trójcy w Legnicy i przyjaciela Radia PLUS Legnica.
„Wspaniały kapłan, dobry człowiek; brakuje nam tych pouczających rozmów; dziękujemy Bogu, że nam go dał; ile razy, mijając budynek kurii, chciałem wejść by napić się z nim kawy i porozmawiać, brakuje tych rozmów, pytań: co u ciebie, jak dzieci, cudowny, wspaniały kapłan. Na zawsze pozostanie w mojej pamięci - tak ks. Piotra Nowosielskiego wspominają ci, którzy go znali.
O tym, że, współczucie przekłada się na konkretne czyny, służenie bliźniemu jest miłowaniem Boga w praktyce oraz autentyczne poświęcenie się wszystkim cierpiącym, zwłaszcza chorym, starszym i uciśnionym, jest możliwe jeśli będziemy „rozpaleni Bożą miłością” pisze Papież w opublikowanym dziś Orędziu na XXXIV Światowy Dzień Chorego. Opieka nad chorymi jest „autentycznym działaniem kościelnym” - przypomina Leon XIV.
Papież w dokumencie proponuje rozważenie ewangelicznego obrazu miłosiernego Samarytanina, który jest „zawsze aktualny i nieodzowny, aby na nowo odkryć piękno miłości i społeczny wymiar współczucia oraz zwrócić uwagę na potrzebujących i na cierpiących, jakimi są chorzy”. Refleksja nad wybranym fragmentem z Pisma Św. (Łk 10, 25-37) została uczyniona poprzez zastosowanie klucza hermeneutycznego encykliki „Fratelli tutti”, papieża Franciszka. W dokumencie tym znajdujemy wskazanie: „współczucie i miłosierdzie wobec potrzebujących nie sprowadzają się jedynie do wysiłku indywidualnego, ale realizują się w relacji: z bratem w potrzebie, z tymi, którzy się nim opiekują, a – co najważniejsze – z Bogiem, który obdarza nas swoją miłością”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.