Reklama

Pożegnaliśmy ks. prof. dr. hab. Stanisława Bieleckiego

Szedł śladami św. Pawła

2013-01-17 14:13

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 3/2013, str. 6-7

Archiwum śp. ks. prof. Stanisława Bieleckiego
Ks. prof. Stanisław Bielecki u Ojca Świętego

Po śladach Pawłowych zjeździł kraje Europy i Afryki, codziennie pochylał się nad jego pismami, przetłumaczył List św. Pawła do Tytusa w Nowym Testamencie i Psalmach (wydanym przez Edycję Paulińską), i wciąż - pomimo postępującej choroby i utraty wzroku - nie tracił pogody ducha, miał plany. Ks. prał. Stanisław Bielecki, profesor, doktor habilitowany, wykładowca KUL i kieleckiego Seminarium, zmarł w szpitalu w Kielcach 27 grudnia 2012 r. w wieku 65 lat i w 40. roku kapłaństwa.

Uroczystości pogrzebowe

Odbyły się 2 stycznia w bazylice w Kielcach i w bazylice Grobu Bożego w rodzinnym Miechowie. Właśnie tam - jak przypomniał w homilii bp Marian Florczyk - „Już w szkole podstawowej ujął go Jezus Chrystus” - tak napisał w podaniu do Seminarium. - Pochylał się nad Listami św. Pawła niemal całe życie, szczególnie bliskie mu były słowa: «Nikt nie żyje dla siebie», chociaż współczesny człowiek jest inaczej kształtowany i wychowywany (…), liczy się tylko moje życie, a w nim doznane przyjemności - zauważał bp Florczyk, podkreślając zarazem, że śmierć ks. prof. Stanisława Bieleckiego wzbudziła w nim refleksję nad życiem ludzkim w ogóle, a szczególnie nad życiem księdza. - W życie księdza trzeba wpisać trud i codzienne wyrzeczenia, bo jest to życie dla Pana i dla drugich - mówił biskup, przypominając posługę zmarłego, jego pasję w przepowiadaniu i nauczaniu Pisma Świętego, rzesze wdzięcznych studentów, magistrów, doktorów oraz zmaganie się z chorobą, która nagle pozbawiła go wzroku i przynagliła do innej aktywności. - Wyrażam mu wdzięczność za wszelkie dobro i słowo o Tobie, niesione do drugiego człowieka, a Ty, dobry Boże, ogarnij go swoim miłosierdziem” - modlił się bp Florczyk.

We Mszy św. w kieleckiej bazylice uczestniczyła delegacja Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego z m.in. prodziekanem Wydziału Teologii ks. dr. hab. Markiem Chmielewskim, profesorem KUL, oraz dyrektorem Instytutu Teologii Pastoralnej i Katechetyki ks. dr. hab. Andrzejem Kicińskim, profesorem KUL, a także dyrektorem Instytutu Nauk Biblijnych KUL ks. prof. dr. hab. Henrykiem Witczykiem i dyrektorem Świętokrzyskiego Instytutu Teologicznego ks. dr. Jarosławem Czerkawskim.

Reklama

Po eksportacji ciało zmarłego zostało przewiezione do rodzinnego Miechowa, gdzie Mszy św. pogrzebowej w bazylice Grobu Bożego przewodniczył abp Wacław Depo - pasterz częstochowski, w koncelebrze z biskupami: bp. Wiesławem Śmigielem, bp. Marianem Florczykiem i bp. Piotrem Skuchą, który powiedział homilię. Nazwał zmarłego „człowiekiem Bożego upodobania”, zawsze gotowego na przyjęcie Bożej woli, wspominał m.in. jego codzienne obcowanie ze Słowem.

Po Mszy św. oficjalne delegacje pożegnały zmarłego Księdza Profesora. Przemawiali m.in. bp Wiesław Śmigiel - jego adiunkt, ks. Grzegorz Kaliszewski - rektor WSD, ks. prof. Stanisław Hałas, ks. Marian Janus, ks. Jerzy Bielecki - brat Księdza Profesora oraz przedstawiciel władz Miechowa. Śp. ks. Bielecki został pochowany w grobowcu rodzinnym.

Wykłady, podróże, katecheza

Śp. ks. Stanisław Bielecki urodził się 14 września 1947 r. w Miechowie, gdzie kończył szkołę podstawową i średnią i gdzie otrzymał świadectwo dojrzałości. Studia w WSD w Kielcach odbywał w latach 1966-1972. Jako wikary pracował w Bielinach i w Olkuszu. W l. 1976-1981 odbył studia w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, zakończone doktoratem w Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim (1984). Od 1985 r. prowadził wykłady na KUL, gdzie m.in. do 2000 r. był kierownikiem Instytutu Teologii Pastoralnej Ogólnej. Wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach trwały z kolei od 1986. Jako pracownik kieleckiej i lubelskiej uczelni wykładał także w seminariach na Ukrainie, Słowacji, Białorusi.

Zjeździł - poza północną - niemal całą Europę i po śladach św. Pawła - Afrykę. We Włoszech spędził 7 lat, w Niemczech - 2 lata, we Francji, Portugalii, Hiszpanii, Austrii, Szwajcarii - po kilkanaście miesięcy. Biegle posługiwał się kilkoma językami. Fascynowała go także katecheza dla dzieci.

Od 2011 r. Ksiądz Profesor przebywał na urlopie zdrowotnym, mieszkając w domu Księzy Emerytów w Kielcach. Przewlekła cukrzyca spowodowała m.in. znaczną utratę wzroku i przykuła go na kilku lat do łóżka.

Jego zaangażowanie naukowe zaowocowało promotorstwem ok. 360 prac magisterskich i 19 doktoratów.

Śp. ks. prof. St. Bielecki jest autorem m.in. 9 tomów „Homilii dla dzieci”, homilii dla dzieci na pierwsze piątki miesiąca „Twemu Sercu cześć składamy”, homilii ślubnych „Ślubuję ci” oraz najnowszego przekładu Listu św. Pawła do Tytusa w Nowym Testamencie i Psalmach, wydanym przez Edycję św. Pawła. Drukiem wydano jego rozprawę habilitacyjną „Kairos chrześcijanina w ujęciu listów św. Pawła” oraz „Chrześcijanin i czas według listów św. Pawła” i „Teologia znaków czasu”. Opublikował blisko sto artykułów w różnych czasopismach.

Za pracę naukowo-dydaktyczną w 2010 r. Prezydent RP odznaczył go Srebrnym Medalem za Długoletnią Służbę. W 2012 r. środowisko naukowe KUL uhonorowało go z kolei prestiżowym wydawnictwem pt. „Księga pamiątkowa ku czci Księdza Profesora Stanisława Bieleckiego”. To szczególne wyróżnienie przysługuje pracownikom naukowym z racji jubileuszy lub jako podsumowanie pracy.

Dorobek naukowy, praca dydaktyczna i członkostwo w prestiżowych stowarzyszeniach, np. w Stowarzyszeniu Biblistów Polskich, nie zmniejszyły zainteresowań katechezą dawnego prefekta, który - już z tytułem doktorskim - każdego dnia pokonywał dziesiątki kilometrów na rowerze do punktów katechetycznych. Ksiądz Profesor zawsze kochał dzieci i z pasją oddawał się poszukiwaniu najlepszej metody katechezy.

„Ksiądz był bardzo miły i serdeczny. Pomimo iż jest niewidomy, potrafi się śmiać i żartować. Podobały mi się jego kawały i jak powiedział, że gdy będziemy chcieli pójść na wagary, to możemy do niego.”; „Ksiądz nam bardzo ciekawie opowiedział o swoim życiu, o spotkaniach z Ojcem Świętym. Widziałam, że dużą radość sprawiło mu to, że my sami zadawaliśmy mu wiele pytań. Dostaliśmy słodką niespodziankę - czekoladę. Ksiądz bardzo sie wzruszył, jak wychodziliśmy i że tak dużo nas przyszło” - opowiadały niedawno dzieci po wizycie u Księdza Profesora. Warto dodać, że ponad 500 jego homilii dla dzieci przetłumaczono na język białoruski i słowacki. „Dziecko trzeba umieć zaskoczyć i zainteresować opowiadaniem, nigdy nie wolno go ośmieszyć. Należy wykazać zajęcie jego światem i problemami, a przy okazji zaszczepić określoną wiedzę” - wyjaśniał kilka lat temu w rozmowie z „Niedzielą”.

Tagi:
odszedł do Pana

We wtorek uroczystości pogrzebowe abp. Bolesława Pylaka

2019-06-07 13:09

dab / Lublin (KAI)

Główne uroczystości pogrzebowe abp. Bolesława Pylaka odbędą się we wtorek 11 czerwca o godzinie 11.00 w archikatedrze lubelskiej.

Katarzyna Artymiak
Abp Bolesław Pylak

Dzień wcześniej, 10 czerwca, o godz. 19.00, odbędzie się Msza żałobna w intencji zmarłego hierarchy. Od soboty 8 czerwca w archikatedrze lubelskiej będzie wyłożona księga kondolencyjna.

Organizatorzy pogrzebu proszą, aby zamiast kwiatów i wieńców i kwiatów przekazać ofiarę na rzecz archidiecezjalnej Caritas.

Abp Bolesław Pylak urodził się 20 sierpnia 1921 r. w Łopienniku Górnym. 29 czerwca 1948 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Stefana Wyszyńskiego, późniejszego Prymasa Polski. Od 1966 r. był biskupem pomocniczym diecezji lubelskiej, a w 1975 r. został mianowany jej ordynariuszem. W 1992 r. św. Jan Paweł II w związku z reformą administracyjną podniósł diecezję lubelską do rangi archidiecezji, a bp. Pylaka do rangi arcybiskupa metropolity. Posługę tę pełnił on do 1997 r., kiedy to w wieku 76 lat ustąpił z urzędu. Zmarł 6 czerwca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

CBOS: lekki wzrost pozytywnych opinii Polaków o Kościele

2019-06-19 11:07

CBOS, lk / Warszawa (KAI)

Po ubiegłomiesięcznym pogorszeniu opinii, w czerwcu CBOS odnotował lekką poprawę pozytywnych ocen Polaków o Kościele katolickim. Obecnie dobrze ocenia go 53 proc. ankietowanych, podczas gdy miesiąc wcześniej było to tylko 48 proc. - najmniej od 1995 r.

B. M. SZTAJNER/NIEDZIELA

W badaniu z maja poinformowano, że działalność Kościoła ocenia pozytywnie jedynie 48 proc. Polaków. Od marca do maja nastąpił spadek pozytywnych ocen o 9 punktów procentowych. 40 proc. natomiast oceniało Kościół negatywnie (od marca wzrost o 8 punktów procentowych).

Zdaniem autorów badania, zmiana ta miała prawdopodobnie związek z opublikowanym w pierwszej połowie maja filmem dokumentalnym Tomasza i Marka Sekielskich, poruszającym problem wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży.

Po ubiegłomiesięcznym pogorszeniu opinii o Kościele katolickim, w czerwcu CBOS odnotował jednak pewną poprawę jego notowań. Obecnie działalność Kościoła pozytywnie ocenia ponad połowa Polaków (53 proc., od maja wzrost o 5 punktów procentowych), natomiast jedna trzecia (34 proc., spadek o 6 punktów) ją krytykuje.

Krytykę działalności Kościoła katolickiego wyraźnie częściej niż aprobatę wyrażają badani nieuczestniczący w praktykach religijnych lub uczestniczący w nich sporadycznie, identyfikujący się z lewicą, jak również, choć rzadziej, z politycznym centrum, a poza tym mieszkańcy największych miast oraz respondenci najmłodsi.

Pytanie dotyczące oceny działalności Kościoła było od 1989 r. kilkakrotnie zmieniane. Do września 1989 pytanie brzmiało: „Przedstawię Panu(i) listę organizacji, grup i osób z życia publicznego kraju. Jak Pan(i) ocenia działalność każdej z nich? Czy zgadza się Pan(i), że ich działalność dobrze służy społeczeństwu i jest zgodna z jego interesami?”.

Od listopada 1989 do października 1991: „Proszę teraz ocenić działalność różnych instytucji, organizacji oraz osób pełniących ważne funkcje w kraju. Czy, Pana(i) zdaniem, działalność Kościoła rzymskokatolickiego dobrze służy społeczeństwu i jest zgodna z jego interesami?”.

Od marca 1992 do września 1997: „Proszę Pana(ią) o ocenę działalności różnych instytucji i organizacji. Czy, Pana(i) zdaniem, działalność Kościoła rzymskokatolickiego dobrze służy społeczeństwu?”.

Od grudnia 1997 CBOS zadaje pytanie: „Proszę Pana(ią) o ocenę działalności różnych instytucji i organizacji. Jak by Pan(i) ocenił(a) działalność Kościoła rzymskokatolickiego?”.

Jednak, jak wskazuje analiza wyników, zmiany w brzmieniu pytania nie wpłynęły znacząco na odpowiedzi badanych.

Badanie przeprowadzono w dniach 6–13 czerwca na 1115-osobowej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem