Reklama

Niedziela Kielecka

Pożegnaliśmy ks. prof. dr. hab. Stanisława Bieleckiego

Szedł śladami św. Pawła

Niedziela kielecka 3/2013, str. 6-7

[ TEMATY ]

odszedł do Pana

Archiwum śp. ks. prof. Stanisława Bieleckiego

Ks. prof. Stanisław Bielecki u Ojca Świętego

Po śladach Pawłowych zjeździł kraje Europy i Afryki, codziennie pochylał się nad jego pismami, przetłumaczył List św. Pawła do Tytusa w Nowym Testamencie i Psalmach (wydanym przez Edycję Paulińską), i wciąż - pomimo postępującej choroby i utraty wzroku - nie tracił pogody ducha, miał plany. Ks. prał. Stanisław Bielecki, profesor, doktor habilitowany, wykładowca KUL i kieleckiego Seminarium, zmarł w szpitalu w Kielcach 27 grudnia 2012 r. w wieku 65 lat i w 40. roku kapłaństwa.

Uroczystości pogrzebowe

Odbyły się 2 stycznia w bazylice w Kielcach i w bazylice Grobu Bożego w rodzinnym Miechowie. Właśnie tam - jak przypomniał w homilii bp Marian Florczyk - „Już w szkole podstawowej ujął go Jezus Chrystus” - tak napisał w podaniu do Seminarium. - Pochylał się nad Listami św. Pawła niemal całe życie, szczególnie bliskie mu były słowa: «Nikt nie żyje dla siebie», chociaż współczesny człowiek jest inaczej kształtowany i wychowywany (…), liczy się tylko moje życie, a w nim doznane przyjemności - zauważał bp Florczyk, podkreślając zarazem, że śmierć ks. prof. Stanisława Bieleckiego wzbudziła w nim refleksję nad życiem ludzkim w ogóle, a szczególnie nad życiem księdza. - W życie księdza trzeba wpisać trud i codzienne wyrzeczenia, bo jest to życie dla Pana i dla drugich - mówił biskup, przypominając posługę zmarłego, jego pasję w przepowiadaniu i nauczaniu Pisma Świętego, rzesze wdzięcznych studentów, magistrów, doktorów oraz zmaganie się z chorobą, która nagle pozbawiła go wzroku i przynagliła do innej aktywności. - Wyrażam mu wdzięczność za wszelkie dobro i słowo o Tobie, niesione do drugiego człowieka, a Ty, dobry Boże, ogarnij go swoim miłosierdziem” - modlił się bp Florczyk.

We Mszy św. w kieleckiej bazylice uczestniczyła delegacja Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego z m.in. prodziekanem Wydziału Teologii ks. dr. hab. Markiem Chmielewskim, profesorem KUL, oraz dyrektorem Instytutu Teologii Pastoralnej i Katechetyki ks. dr. hab. Andrzejem Kicińskim, profesorem KUL, a także dyrektorem Instytutu Nauk Biblijnych KUL ks. prof. dr. hab. Henrykiem Witczykiem i dyrektorem Świętokrzyskiego Instytutu Teologicznego ks. dr. Jarosławem Czerkawskim.

Reklama

Po eksportacji ciało zmarłego zostało przewiezione do rodzinnego Miechowa, gdzie Mszy św. pogrzebowej w bazylice Grobu Bożego przewodniczył abp Wacław Depo - pasterz częstochowski, w koncelebrze z biskupami: bp. Wiesławem Śmigielem, bp. Marianem Florczykiem i bp. Piotrem Skuchą, który powiedział homilię. Nazwał zmarłego „człowiekiem Bożego upodobania”, zawsze gotowego na przyjęcie Bożej woli, wspominał m.in. jego codzienne obcowanie ze Słowem.

Po Mszy św. oficjalne delegacje pożegnały zmarłego Księdza Profesora. Przemawiali m.in. bp Wiesław Śmigiel - jego adiunkt, ks. Grzegorz Kaliszewski - rektor WSD, ks. prof. Stanisław Hałas, ks. Marian Janus, ks. Jerzy Bielecki - brat Księdza Profesora oraz przedstawiciel władz Miechowa. Śp. ks. Bielecki został pochowany w grobowcu rodzinnym.

Wykłady, podróże, katecheza

Śp. ks. Stanisław Bielecki urodził się 14 września 1947 r. w Miechowie, gdzie kończył szkołę podstawową i średnią i gdzie otrzymał świadectwo dojrzałości. Studia w WSD w Kielcach odbywał w latach 1966-1972. Jako wikary pracował w Bielinach i w Olkuszu. W l. 1976-1981 odbył studia w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, zakończone doktoratem w Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim (1984). Od 1985 r. prowadził wykłady na KUL, gdzie m.in. do 2000 r. był kierownikiem Instytutu Teologii Pastoralnej Ogólnej. Wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach trwały z kolei od 1986. Jako pracownik kieleckiej i lubelskiej uczelni wykładał także w seminariach na Ukrainie, Słowacji, Białorusi.

Reklama

Zjeździł - poza północną - niemal całą Europę i po śladach św. Pawła - Afrykę. We Włoszech spędził 7 lat, w Niemczech - 2 lata, we Francji, Portugalii, Hiszpanii, Austrii, Szwajcarii - po kilkanaście miesięcy. Biegle posługiwał się kilkoma językami. Fascynowała go także katecheza dla dzieci.

Od 2011 r. Ksiądz Profesor przebywał na urlopie zdrowotnym, mieszkając w domu Księzy Emerytów w Kielcach. Przewlekła cukrzyca spowodowała m.in. znaczną utratę wzroku i przykuła go na kilku lat do łóżka.

Jego zaangażowanie naukowe zaowocowało promotorstwem ok. 360 prac magisterskich i 19 doktoratów.

Śp. ks. prof. St. Bielecki jest autorem m.in. 9 tomów „Homilii dla dzieci”, homilii dla dzieci na pierwsze piątki miesiąca „Twemu Sercu cześć składamy”, homilii ślubnych „Ślubuję ci” oraz najnowszego przekładu Listu św. Pawła do Tytusa w Nowym Testamencie i Psalmach, wydanym przez Edycję św. Pawła. Drukiem wydano jego rozprawę habilitacyjną „Kairos chrześcijanina w ujęciu listów św. Pawła” oraz „Chrześcijanin i czas według listów św. Pawła” i „Teologia znaków czasu”. Opublikował blisko sto artykułów w różnych czasopismach.

Za pracę naukowo-dydaktyczną w 2010 r. Prezydent RP odznaczył go Srebrnym Medalem za Długoletnią Służbę. W 2012 r. środowisko naukowe KUL uhonorowało go z kolei prestiżowym wydawnictwem pt. „Księga pamiątkowa ku czci Księdza Profesora Stanisława Bieleckiego”. To szczególne wyróżnienie przysługuje pracownikom naukowym z racji jubileuszy lub jako podsumowanie pracy.

Dorobek naukowy, praca dydaktyczna i członkostwo w prestiżowych stowarzyszeniach, np. w Stowarzyszeniu Biblistów Polskich, nie zmniejszyły zainteresowań katechezą dawnego prefekta, który - już z tytułem doktorskim - każdego dnia pokonywał dziesiątki kilometrów na rowerze do punktów katechetycznych. Ksiądz Profesor zawsze kochał dzieci i z pasją oddawał się poszukiwaniu najlepszej metody katechezy.

„Ksiądz był bardzo miły i serdeczny. Pomimo iż jest niewidomy, potrafi się śmiać i żartować. Podobały mi się jego kawały i jak powiedział, że gdy będziemy chcieli pójść na wagary, to możemy do niego.”; „Ksiądz nam bardzo ciekawie opowiedział o swoim życiu, o spotkaniach z Ojcem Świętym. Widziałam, że dużą radość sprawiło mu to, że my sami zadawaliśmy mu wiele pytań. Dostaliśmy słodką niespodziankę - czekoladę. Ksiądz bardzo sie wzruszył, jak wychodziliśmy i że tak dużo nas przyszło” - opowiadały niedawno dzieci po wizycie u Księdza Profesora. Warto dodać, że ponad 500 jego homilii dla dzieci przetłumaczono na język białoruski i słowacki. „Dziecko trzeba umieć zaskoczyć i zainteresować opowiadaniem, nigdy nie wolno go ośmieszyć. Należy wykazać zajęcie jego światem i problemami, a przy okazji zaszczepić określoną wiedzę” - wyjaśniał kilka lat temu w rozmowie z „Niedzielą”.

2013-01-17 14:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Brazylia: zmarł kard. Serafim Fernandes de Araújo

[ TEMATY ]

kardynał

Brazylia

odszedł do Pana

L.C.Nottaasen / Foter.com / CC BY

W wieku 95 lat zmarł 8 października brazylijski kardynał Serafim Fernandes de Araújo, emerytowany metropolita Belo Horizonte.

Serafim Fernandes de Araújo urodził się 13 sierpnia 1924 r. Ukończył seminarium w Diamantinie i Papieski Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, uzyskując tam doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. Również w Wiecznym Mieście przyjął święcenia kapłańskie w 1949 r.

Do kraju powrócił w 1951 r., po czym pracował duszpastersko w parafiach na terenie archidiecezji Diamantina. W latach 1956-59 był ponadto kapelanem 3. batalionu policji w tymże mieście. Wykładał też w swym dawnym seminarium duchownym, był też m.in. archidiecezjalnym dyrektorem ds. katechizacji.

19 stycznia 1959 r. bł. Jan XXIII mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji Belo Horizonte. Sakrę nominat przyjął 7 maja tegoż roku w Diamantinie z rąk miejscowego arcybiskupa. Nowy biskup był w latach 1960-81 rektorem Uniwersytetu Katolickiego w Minas Gerais i uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II (1962-65). Wziął też udział w III konferencji ogólnej CELAM w Puebli (Meksyk) w 1979 r.

Jan Paweł II mianował go 22 listopada 1982 r. koadiutorem z prawem następstwa w archidiecezji Belo Horizonte, a 5 lutego 1986 r. objął w niej rządy. Na konferencji ogólnej CELAM w Santo Domingo w październiku 1992 r. był jednym z trzech przewodniczących obrad tej organizacji, skupiającej episkopaty 22 krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

Na konsystorzu 21 lutego 1998 r. Jan Paweł II mianował go kardynałem, przydzielając mu jednocześnie jako kościół tytularny rzymską świątynię pw. św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort. Nowy kardynał ustąpił z urzędu arcybiskupa Belo Horizonte 28 stycznia 2004 r.

- Byłem bardzo szczęśliwy w dzieciństwie od momentu kiedy zdecydowałem się zostać księdzem. Dzięki wyrzeczeniom i poparciu mojego ojca wstąpiłem do seminarium. Dziękuję Bogu za moje święcenia. Chcę zostawić przesłanie w sercach wszystkich: kiedy człowiek mówi, że coś jest niemożliwe, Bóg mówi, że to jest możliwe, że wszystko jest możliwe - opowiadał przed kilku laty hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Siostra zmarłego pracownika MS apeluje: nie jesteś niezniszczalny

2020-04-01 06:50

[ TEMATY ]

zmarły

koronawirus

facebook/

Siostra zmarłego, Aleksandra Grajewska mówiła w telewizji o swoim bólu. - Byłam z bratem w kontakcie cały czas, dopóki nie był w śpiączce - opowiada Aleksandra Grajewska.

- Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie mój brat się zaraził. Był młody, zdrowy, nie chorował na nic. Niestety, koronawirus spustoszył jego organizm w półtora tygodnia od wystąpienia pierwszych objawów (niezbyt wysokiej gorączki) i w tydzień od pojawienia się ostrych objawów.

Zaapelowała też do innych o nielekceważenie kwarantanny. - Ostrzegam wszystkich - nie róbcie sobie żartów z kwarantanny - apeluje. - Uważasz, że jesteś młody, silny, niezniszczalny? Właśnie, że nie jesteś! Siedźcie w domach i nie narzekajcie. Cieszcie się że żyjecie, bo za chwilę może was już nie być. To kilka tygodni w zamknięciu! Nudzisz się? Mój brat chciałby się nudzić, chciałby ponarzekać tak, jak wy. Ale już nie może. Nie ma go już. Umarł, odszedł, zostawił nas. Zabrał go koronawirus. I nieważne, że był zdrowy, nie chorował, nie miał chorób współistniejących. Dlatego pamiętajcie - nie jesteście panami życia, szanujcie to co macie! - mówiła w mediach.



O śmierci jednego z kierowców Ministerstwa Sprawiedliwości zakażony koronawirusem - poinformowała rzeczniczka prasowa tego resortu Agnieszka Borowska. Mężczyzna od prawie miesiąca był na urlopie i zwolnieniu.

Borowska poinformowała o śmierci pracownika resortu w poniedziałek późnym wieczorem. "Jesteśmy głęboko poruszeni informacją o śmierci naszego pracownika, która pokazuje, jak straszny jest koronawirus. Zmarły był jednym z kierowców resortu. Od prawie miesiąca przebywał na urlopie i na zwolnieniu. Jest nam bardzo przykro, że przegrał walkę o życie. R.I.P." - napisała rzeczniczka MS.

CZYTAJ DALEJ

W Syrii nie działa połowa szpitali: epidemia będzie katastrofą

2020-04-01 15:39

[ TEMATY ]

Syria

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

Syria weszła w swój jedenasty wojenny rok, jednak tak wielkiego strachu wśród ludności nie było nawet w czasie najsroższych miesięcy konfliktu. Wskazuje na to nuncjusz apostolski w tym kraju przypominając, że w obliczu epidemii Syryjczycy nie mają gdzie szukać ratunku. Ponad połowa szpitali została zniszczona, z kraju wyemigrowało dwie trzecie lekarzy i pielęgniarek. „Rozprzestrzenienie wirusa sprowokuje niewyobrażalną katastrofę” – podkreśla kard. Mario Zenari.

Włoski hierarcha, który pozostał z Syryjczykami przez całą wojnę wyznaje, że „nigdy nie słyszał w Damaszku tak grobowej ciszy, jak teraz”. Przed tygodniem odnotowano pierwsze przypadki zakażeń. Ludzie bardzo się boją. Władze wprowadziły godzinę policyjną (od godz. 18 do 6 rano) oraz zamknęły szkoły, meczety i kościoły oraz znacząco ograniczyły działalność zakładów pracy. „Nikt z nas jednak nie wie jak naprawdę wygląda sytuacja. Ponad 6 mln Syryjczyków żyje zmasowanych w obozach dla uchodźców, trudno tam nawet marzyć o samoizolacji. Osiem osób na dziesięć żyje poniżej progu ubóstwa” – mówi kard. Zenari. Podkreśla, że ludzie zastanawiają się, czy w ogóle w takich warunkach da się ograniczyć epidemię, skoro tak boleśnie dotyka ona kraje Zachodu.

Nuncjusz apostolski w Syrii wyznaje, że stara się jak najlepiej zaopatrzyć w leki i konieczny sprzęt tzw. „Szpitale otwarte”, czyli trzy placówki działające w Damaszku i Aleppo dzięki finansowemu wsparciu Papieża Franciszka. W ciągu dwóch lat udzieliły one bezpłatnego wparcia medycznego ponad 30 tys. najbardziej potrzebujących. Obecnie największym wyzwaniem jest sprowadzenie respiratorów. „Może uda nam się je zdobyć w Libanie. Z powodu zamknięcia ruchu lotniczego jesteśmy odizolowani od reszty świata i wszelkie działania są jeszcze trudniejsze” – mówi kard. Zenari. Hierarcha zaznacza, że rozprzestrzenienie wirusa w Syrii na taką skalę, jak to się dzieje na Zachodzie oznaczałby katastrofę o niewyobrażalnych teraz rozmiarach. Mogłaby ona sprowokować więcej ofiar niż dziesięć lat wojennej pożogi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję