Reklama

35. Międzynarodowe Spotkanie Taizé

Młodzież podbija Rzym!

2013-01-17 14:13

Piotr Słomski
Edycja szczecińsko-kamieńska 3/2013, str. 5

Ks. Kamil Żyłczyński TChr
Zmęczeni, ale duchowo odnowieni i zadowoleni!

W dniach od 28 grudnia do 2 stycznia Wieczne Miasto przeżywało prawdziwy „najazd” czterdziestotysięcznej armii młodych chrześcijan - katolików, prawosławnych, protestantów etc., przybyłych z całej Europy. Już po raz 35. trwając na modlitwie wraz ze wspólnotą Braci z Taizé, pragnęli wyrazić ogólną chęć i potrzebę odnalezienia tego, co nas łączy na łonie podzielonego różnymi historycznymi wydarzeniami procesami chrześcijaństwa.

W ciągu 6 dni uczestnicy byli przyjmowani przez 250 wspólnot parafialnych, znajdując dach nad głową u rodzin, na terenach klasztorów, parafii oraz w kilku przypadkach w większych halach na terenie miasta. W duchu hasła przewodniego „Pielgrzymka zaufania przez ziemię” zarówno ci, którzy udzielali schronienia, jak i pielgrzymi starali się wykazywać otwartość bez względu na narodowość czy wyznanie. Zdaje się, że o to właśnie chodzi w chrześcijaństwie, w którym bratem jest każdy człowiek.

W pielgrzymce wzięła również udział liczna grupa ze Szczecina i okolic na czele z duszpasterzami, księżmi chrystusowcami Zbigniewem Reguckim i Kamilem Żyłczyńskim oraz klerykami z Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego Adrianem Laszukiem, Michałem Ikertem i Pawłem Szelochem.

Reklama

U źródła

Gdyby ruiny starożytnego Rzymu potrafiły mówić, opowiedziałby nam nie tylko o świetności, tyranii czy geniuszu tych, którzy kazali je wznieść, z pewnością zdałyby obszerną relację z życia pierwotnego Kościoła świętych apostołów; należą do nielicznych „świadków” działalności wspólnoty niepodzielonej, skupionej w jedności wokół Piotra i jego następców i dzięki temu w naturalny sposób stwarzają poczucie jedności. Przeżycia duchowe potęgują również wnętrza rzymskich bazylik i innych chrześcijańskim miejsc kultu w granicach Rzymu, wzniesionych ad maiorem Dei gloriam i kierujących człowieka w stronę Absolutu.

- Myślę, że poprzez tego typu spotkania możemy przezwyciężać podziały, które są w łonie chrześcijaństwa. Jest to przepiękne świadectwo ludzi młodych. Oni wykazują wolę szukania jedności. Wierzą w to i angażują się z pasją. Już od trzech lat jeżdżę na tego typu spotkania. Każde jest inne i są różne doświadczenia, ale zawsze widzę, że wszyscy są wtedy razem, zwłaszcza podczas wspólnych modlitw; to są momenty bardzo intensywnych przeżyć - wyznaje Stefano Zordan, pochodzący z Ivrei we Włoszech, student w Saint Patrick’s College w Irlandii. Swoimi refleksjami podzielił się również Matyas Kovacs z Rumunii, student Akademii Muzycznej. - W spotkaniach wspólnoty Taizé uczestniczę po raz pierwszy. Muszę przyznać, że na początku byłem zszokowany, kiedy zobaczyłem, ile młodych osób tu przybyło. Te spotkania łączą ludzi i wiele wyznań w ramach chrześcijaństwa. Wszyscy szukają wspólnego punktu odniesienia, dzielą się swoimi historiami, doświadczeniami - to jest wspaniałe.

W kierunku urzeczywistnienia

Świadectwa młodych ludzi, reprezentujących różne wyznania, wskazują na to, że dążenie do jedności w ramach ekumenizmu nie jest li tylko ładnie brzmiącym sloganem, ale realną rzeczywistością. Mówi Bianca Gollner, która na spotkanie Taizé przyjechała z Würzburga. - Należę do Kościoła protestanckiego. Czuję, że uczestniczę w niezwykle istotnym wydarzeniu. Wielu młodych chrześcijan może się spotkać na wspólnej modlitwie, aby oddać cześć Bogu-Stwórcy. W takich momentach widzimy, że my, chrześcijanie, nie jesteśmy na tym świecie sami. Możemy wiele spraw przemyśleć, przedyskutować, porozumieć się nawzajem, co może przynieść dobre efekty.

Wydarzenia ostatnich dni w Rzymie były również szczególnym przeżyciem dla Pawła Szelocha, kleryka, studenta I roku w Wyższym Seminarium Duchownym w Szczecinie. - Przede wszystkim takie wydarzenia łączą ludzi. Pokazują, że jesteśmy jednym Kościołem. Pomimo tego, że może niektóre sprawy nas dzielą, najważniejsze jest to, aby wyjść do człowieka, który szuka Boga i pomóc mu go odnaleźć. Zauważyłem, że wielu młodych ludzi, którzy pochodzą z różnych środowisk, krajów, chcą być jednością. Chcą wspólnie iść do Boga. Chciałbym pojechać na takie spotkania za rok, ponieważ poznałem wielu dobrych ludzi. Przykład księży, u których nocowaliśmy, ich otwartość, oraz serdeczność rodzin, które nas gościły, sprawiają, że również ja chciałbym dawać to, co sam od nich otrzymałem.

Do zobaczenia za rok w Strasburgu!

Na dzień przed zakończeniem spotkania Taizé nad Rzymem przeszła ulewa - „miasto żegnało nas łzami” - stwierdziła jedna z uczestniczek. Widocznie, rozszerzając perspektywę oglądu rzeczywistości o aspekt eschatologiczny, był to znak, że dążenie do jedności, przełamywanie dzielących nas barier, jest bardzo pożądanym czynnikiem budowania przestrzeni pokoju na świecie, w oparciu o chrześcijański uniwersalizm. Za rok, ci którzy zachwycili się charyzmatem wspólnoty Taizé, będą mieli okazję do ponownego spotkania, tym razem na pograniczu francusko-niemieckim, w Strasburgu, można by stwierdzić, że w miejscu także symbolicznym, gdyż jednym z centrów zlaicyzowanej Europy. Miejmy nadzieję, że i tam młodzi chrześcijanie dadzą przykład, że na morzu życia trzeba kotwiczyć głęboko w Chrystusie i stale o tym przypominać - „w porę i nie w porę”.

Tagi:
Taize

Reklama

Taizé – módl się i pracuj

2019-08-13 12:55

Ks. Piotr Niedzielski
Edycja łódzka 33/2019, str. 1

Ks. Paweł Bogusz
Spotkanie z księdzem arcybiskupem

Ponad 40 młodych z naszej archidiecezji wzięło udział w tygodniowym spotkaniu młodzieży we francuskim Taizé. Miało ono charakter ekumeniczny, zgodnie z charyzmatem braci z miejscowej wspólnoty, założonej w XX wieku przez brata Rogera. Ponadto było to spotkanie międzynarodowe, przeznaczone dla młodzieży w wieku od 16 do 30 lat. Łódzkim pielgrzymom towarzyszył abp Grzegorz Ryś.

Młodzi z Łodzi i okolic gościli w burgundzkiej wiosce od niedzielnego poranka 4 sierpnia. Tuż po przyjeździe wzięli udział w Eucharystii, sprawowanej w miejscowym Kościele Pojednania. Po jej zakończeniu spotkał się z nimi pasterz archidiecezji – młodzi pielgrzymi mogli zadać mu pytania, a spotkanie przebiegło w miłej i rodzinnej atmosferze. Jak się jednak później miało okazać, nie było to jedyne spotkanie z abp. Grzegorzem Rysiem.

W czasie pobytu na plan dnia składały się: poranna Eucharystia, modlitwy ekumeniczne, spotkania w małych grupach, a także warsztaty i posiłki. Oprócz tego młodzi zostali zaangażowani w różne prace i otrzymali konkretne odpowiedzialności i posługi: jedni sprzątali sanitariaty, inni włączyli się do chóru lub pracowali w kawiarence. Tak bowiem funkcjonuje (i to już od wielu lat) to wyjątkowe miejsce: główną zasadą jest tu połączenie modlitwy i pracy. I nie ma się temu co dziwić, skoro niedaleko od Taizé leżą ruiny dawnego benedyktyńskiego opactwa Cluny; tam zaś zawołanie „ora et labora” (módl się i pracuj”) było czymś oczywistym. Poza tym ideą ojców z Taizé jest to, aby młodzi tu przyjeżdżający czuli się gospodarzami tego miejsca i brali za nie odpowiedzialność.

Dla młodych ludzi fakt, że ksiądz arcybiskup był tutaj z nimi miał ogromne znaczenie. Spotykali się z nim nie tylko podczas porannych Mszy św.; mogli go zobaczyć, tak po prostu, w różnych miejscach w wiosce Taizé – mijając po drodze, robiąc sobie z nim zdjęcia; tak naprawdę każdy mógł do niego podejść i porozmawiać.

A ksiądz arcybiskup swoim pobytem tutaj pokazał – a młodzież to widziała – że to miejsce jest ważne dla Kościoła i dla chrześcijaństwa. Ksiądz arcybiskup chce, aby młodzież tu przyjeżdżała i doświadczała niejako na własnej skórze tego, czym jest Taizé.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy

2019-10-08 14:18

Ks. prof. Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 41/2019, str. 29

pixel2013/pixabay.com

Uzdrowienie trędowatego Naamana potwierdziło zachętę proroka Elizeusza, by chory całkowicie zaufał Bogu. W czasach Starego Testamentu Bóg okazywał swą moc w nadzwyczajnych znakach, które towarzyszyły historii ludu Jego wybrania, ale jak świadczy uzdrowienie tego cudzoziemca, nie ograniczały się do Izraelitów. Stawało się jasne, że Bóg jest Panem dziejów i losów całej ludzkości. Także w naszych czasach, w których istnieją rozmaite wierzenia i religie, trzeba niestrudzenie świadczyć o Bogu jedynym, który w Jezusie Chrystusie „okazał ludom swe zbawienie”.

Ewangelia według św. Łukasza opowiada o uzdrowieniu przez Jezusa dziesięciu trędowatych. Pogranicze Samarii i Galilei zamieszkiwali Żydzi oraz ludzie innych narodowości. Ujrzawszy chorych, którzy błagali o pomoc, Jezus nie dociekał, z kim ma do czynienia, lecz przywrócił im zdrowie. O ile jednak Naaman pospieszył z podziękowaniem Elizeuszowi, to tylko jeden z dziesięciu uzdrowionych z trądu postąpił tak samo. W pytaniu Jezusa pobrzmiewa smutek: „Gdzie jest dziewięciu?”. W podziękowaniu, które okazał jeden z trędowatych, znalazło wyraz nastawienie serca podatnego na przyjęcie łaski większej niż zdrowie ciała. W cudownych znakach, które są częścią również naszego życia, spotykają się dwie miłości: Boża do nas i nasza do Boga.

Największy dar Boga dla ludzkości to zbawienie, którego dokonał On w Jezusie Chrystusie. Zmartwychwstanie Jezusa, otwierając perspektywę życia wiecznego, stanowi podstawę nadziei, która nadaje najgłębszy sens życiu chrześcijanina. Ta nadzieja nie ogranicza się do uwarunkowań, potrzeb i wymiarów tego świata, co pozwala nam – na wzór św. Pawła – godnie przyjąć i cierpliwie znosić wszystko, co trudne. Kiedy tak nie jest, wtedy słowo Boże ulega spętaniu, gdyż nie znajduje potwierdzenia w życiu, wskutek czego traci na wiarygodności. Apostoł podkreśla, że życie chrześcijanina powinno się odbywać w blasku Krzyża jako fundamentu niezachwianej nadziei: „Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy”. Wyznawcy Chrystusa, żyjąc w doczesności, są ukierunkowani ku wieczności i to ona jest naszym ostatecznym celem i przeznaczeniem. Ta pewność przynosi radość, podczas gdy rezygnacja z niej, a tym bardziej jej odrzucenie, zapowiadają tragiczną w skutkach odpowiedzialność: „Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzień Dziecka Utraconego

2019-10-14 13:13

(buk)

Archiwum

W Lublinie 15 października już po raz 11. będziemy obchodzić Dzień Dziecka Utraconego. Tego dnia w kościele pw. bł. Piotra Jerzego Frassatiego, przy ul. Skierki 12, o godz. 18.00 zostanie odprawiona Msza św. w intencji rodziców, którzy utracili swoje dziecko. W czasie Eucharystii rodzice będą mogli symbolicznie oddać swoje zmarłe dzieci Bogu, a po Mszy św. uczestniczyć w spotkaniu dla rodziców po stracie. Serdecznie zapraszamy na to wydarzenie rodziców dzieci utraconych oraz ich rodziny i przyjaciół do wspólnej modlitwy

Organizatorami wydarzenia są Ruch Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej wraz z grupą Rodziców Dzieci Utraconych działającą w Lublinie. Co roku wydarzenie gromadzi kilkaset osób, które w ten sposób chcą uczcić pamięć swoich dzieci i wspólnie pomodlić się za siebie nawzajem, o błogosławieństwo Boże i siłę do przezwyciężenia wielkiego bólu i żalu jaki powoduje śmierć własnego dziecka.

Idea obchodzenia Dnia Dziecka Utraconego jest także związana z potrzebą zmiany sposobu postrzegania przez społeczeństwo utraty dziecka. Niestety, wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po przedwczesnej utracie dziecka (np. tzw. poronieniu). Wciąż pokutuje wizja embrionu, płodu, a nie dziecka poczętego, które rodzice mają prawo odebrać ze szpitala, nadać mu imię i pochować w rodzinnym grobie. Dzień ten ma również przywołać pamięć wszystkich dzieci zmarłych także w wyniku aborcji, o których często nikt nie pamięta.

Z myślą o rodzicach dotkniętych utratą dziecka stworzyliśmy także Księgę Dzieci Utraconych, w której rodzice mogą zapisywać imiona swoich zmarłych dzieci. Jej papierowa wersja, godzinę przed Mszą św. 15 października będzie wyłożona w kościele pw. bł. Jerzego Frassatiego. Cały rok zapraszamy również rodziców do wpisywania swoich dzieci do Internetowej Księgi Dzieci Utraconych, znajdującej się na naszej stronie internetowej: http://rodzicepostracie.lublin.pl Swoje zmarłe dzieci wpisują tam rodzice nie tylko z Lublina, ale z całej Polski a także z zagranicy.

Zapraszamy również na comiesięczne Msze św. w intencji Rodziców Dzieci Utraconych oraz wspólne spotkania po nich w każdą pierwszą sobotę miesiąca (począwszy od listopada br.), o godz. 14.00, w Kościele p.w. bł. Jerzego Frassatiego w Lublinie, ul. Skierki 12. Rozpoczęliśmy także zapisy na III turę rekolekcji dla rodziców po stracie dziecka, które odbędą się 22-24 listopada 2019 w Wąwolnicy (woj. lubelskie). Tematem rekolekcji będą "Pytania do Boga”. Szczegóły dotyczące rekolekcji znajdują się na stronie internetowej.

Organizatorzy: Ruch Światło-Życie Archidiecezji Lubelskiej i Rodzice Dzieci Utraconych


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem