Reklama

Polska ziemia tylko dla polskich rolników

2013-02-12 08:53

Janusz Wojciechowski
Niedziela Ogólnopolska 7/2013, str. 30-31

BOŻENA SZTAJNER

Prawo i Sprawiedliwość składa projekt zmian w zasadach nabywania ziemi rolnej w Polsce

Słowa Wincentego Witosa, wypowiedziane w 1928 r. w Wierzchosławicach: „Chłop zachował w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość. Te trzy wartości dały podstawę do stworzenia państwa”, przypomniał bł. Jan Paweł II w Niepokalanowie podczas swej II pielgrzymki do Ojczyzny w 1983 r.

Ziemia, religia, narodowość... Narodowość próbuje się zastępować „europejskością”, z religią prowadzona jest już otwarta walka - w tzw. przestrzeni publicznej ma nie być miejsca na krzyż, a ziemia, polska ziemia staje się obiektem spekulacji i w szybkim tempie może przejść w obce ręce. Sytuacja jest naprawdę poważna.

Obawy i okoliczności

1 maja 2016 r. minie 12 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej i w tym dniu zakończy się zapisany w załączniku XII Traktatu akcesyjnego 12-letni okres ochronny na zakup polskiej ziemi rolnej przez cudzoziemców. Istnieje zagrożenie, że po tej dacie polska ziemia rolnicza będzie przedmiotem wzmożonego zainteresowania nabywców z innych krajów Unii Europejskiej, zwłaszcza tych, gdzie ceny ziemi rolnej są znacznie wyższe niż w Polsce i gdzie istnieją silne bariery prawne uniemożliwiające nabycie ziemi rolnej przez cudzoziemców, a także przez własnych obywateli, niebędących rolnikami. Takie bariery istnieją m.in. we Francji, Niemczech, Danii czy Hiszpanii. Poza tym, z uwagi na prognozowane w przyszłości coraz większe problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa żywnościowego, w związku z kurczeniem się zasobów ziemi uprawnej na świecie, spodziewane jest wzmożone zainteresowanie ziemią rolniczą z tego powodu, że jej zakup będzie oznaczał korzystną lokatę kapitału.

Reklama

Powyższe obawy wzmacnia okoliczność, że polscy rolnicy są dyskryminowani zaniżoną, znacznie odbiegającą od średniej w UE, wielkością dopłat bezpośrednich, co sprawia, że w ubieganiu się o nabycie ziemi nie będą na równi konkurować z silniej dotowanymi rolnikami wielu innych krajów UE.

Wzmożone zainteresowanie nabywców zagranicznych ziemią rolną w Polsce jest obserwowane już obecnie. Przejawem tego są liczne transakcje nabywania ziemi rolnej przez zagraniczne osoby fizyczne i prawne, które wykorzystują do tego celu obywateli polskich, nazywanych potocznie „słupami”, finansowanych przez zagranicznych nabywców i tylko tytularnie będących właścicielami ziemi - w rzeczywistości ziemia rolna pozostaje w dyspozycji podmiotów zagranicznych, które przygotowują się do formalnego nabycia własności po 1 maja 2016 r. Ta sytuacja była i jest przedmiotem dramatycznego protestu rolników przede wszystkim z województwa zachodniopomorskiego, ale i z innych regionów Polski. Rolnicy chcą powiększać swoje gospodarstwa, a nie mogą tego czynić, gdyż w konkurencji do zakupu ziemi, zarówno z zasobów Skarbu Państwa, jak i w obrocie prywatnym, przegrywają z fikcyjnymi nabywcami finansowanymi przez rzeczywistych nabywców zagranicznych. Organizacje rolnicze szacują, że ta sytuacja może dotyczyć już setek tysięcy hektarów ziemi rolnej w Polsce. Proceder ten należy uznać za wysoce niebezpieczny i prowadzący do sytuacji, że polska ziemia rolna stanie się własnością zagranicznych podmiotów w skali nieporównywalnej z innymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej. Jest to sytuacja niebezpieczna również z tego powodu, że polska ziemia rolna w znacznej skali może trafiać w ręce właścicieli, którzy nie będą zainteresowani jej uprawą, a tylko, albo głównie, lokatą kapitału. Może to być istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski, a także dla interesu ekonomicznego całej polskiej gospodarki, w której produkcja rolnicza odgrywa istotną rolę.

Co robić

Co można, co trzeba zrobić, żeby to zmienić?

Pole manewru ogranicza Traktat akcesyjny Polski do UE, z którego wynika zobowiązanie Polski do otwarcia w 2016 r. rynku ziemi według jednakowych zasad dla wszystkich obywateli państw Unii. Nie dość tego - Traktat akcesyjny wyklucza też możliwość wprowadzenia do polskiego prawa zmian powodujących mniej korzystne zasady obrotu ziemią niż istniejące w dniu podpisania traktatu, tj. 16 kwietnia 2003 r.

Gdyby trzymać się wyłącznie litery Traktatu akcesyjnego, należałoby dojść do wniosku, że nie możemy już nic zrobić.

Na szczęście w prawie europejskim jest jeszcze inny przepis - art. 345. Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, zgodnie z którym unijne traktaty nie mogą przesądzać zasad prawa własności w państwach członkowskich. Powołując się na ten przepis prawa unijnego, możemy jeszcze zrobić wiele. Możemy tak zmienić polskie prawo, by polska ziemia nie trafiała w ręce spekulantów zarówno polskich, jak i zagranicznych, lecz by pozostawała w rękach pracujących na niej polskich rolników.

Projekt takich zmian składa w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość.

PiS proponuje

Projekt zmierza do zaostrzenia zasad obrotu ziemią rolną, przewidzianych w ustawie z 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego. Założenia projektu są następujące:

Po pierwsze - nabywcami własności ziemi rolnej o powierzchni co najmniej 1 ha mogą być tylko rolnicy indywidualni, prowadzący lub zamierzający tworzyć gospodarstwa rodzinne. Projekt wyłącza możliwość nabywania nieruchomości rolnych przez spółki, spółdzielnie i inne podmioty, realizując w ten sposób ściśle konstytucyjną zasadę oparcia ustroju rolnego na gospodarstwach rodzinnych. Rolnicy indywidualni mogą się oczywiście zrzeszać w spółdzielnie, spółki i inne organizacje, wnosząc do nich swoje udziały także w postaci nieruchomości rolnych, jednakże nabycie nieruchomości rolnej powinno zawsze następować na rzecz rolnika indywidualnego.

Skoro Konstytucja w art. 23 stanowi, że podstawą ustroju rolnego jest gospodarstwo rodzinne, to niech ta zasada znajdzie w prawie swój pełny wyraz.

Po drugie - projekt wprowadza ściślejszą definicję rolnika indywidualnego, przez dodanie do niej kryterium dochodowego. Za rolnika indywidualnego może być uznany tylko ten rolnik, który osobiście pracuje w prowadzonym gospodarstwie, natomiast warunek osobistej pracy w gospodarstwie jest spełniony m.in. wtedy (to jest zmiana dodana przez projekt), gdy dochody z prowadzenia gospodarstwa są nie niższe niż jedna czwarta część wszystkich jego dochodów. Chodzi tu o wyeliminowanie możliwości spekulacyjnego zakupu ziemi rolnej przez przysłowiowych „rolników z Marszałkowskiej”, czyli osoby, których zasadnicza aktywność życiowa i zawodowa ma miejsce poza rolnictwem, a zakup ziemi traktują oni jako formę lokaty kapitału. Należy dodać, że kryterium dochodowe jest też proponowane przez Komisję Europejską do definicji aktywnego rolnika, uprawnionego do otrzymywania dopłat bezpośrednich - a zatem jest to możliwa forma definiowania, kto jest, a kto nie jest rolnikiem. Kryterium dochodowe miałoby jednak zastosowanie do gospodarstw powyżej 20 ha. W przypadku mniejszych gospodarstw konieczne jest na ogół poszukiwanie przez rolnika innych źródeł dochodu i wobec tych niewielkich gospodarstw wymaganie kryterium dochodowego byłoby nadmiernym i biurokratycznym ograniczeniem.

Po trzecie - nabycie własności nieruchomości rolnej musi wiązać się z zamiarem utworzenia bądź powiększenia gospodarstwa rodzinnego, czyli gospodarstwa od 1 do 300 ha. Nie mogą być tworzone nowe gospodarstwa rolne o powierzchni powyżej 300 ha, każda transakcja zmierzająca do tworzenia takiego gospodarstwa będzie nieważna z mocy prawa. Jednocześnie projektodawcy chcą zapobiec transakcjom pozornym, których celem jest tworzenie gospodarstw większych niż 300 ha - dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy dwóch lub więcej właścicieli prowadzi w rzeczywistości jedno gospodarstwo rolne, o wielkości powyżej 300 ha. Tu zmiana jest dość istotna, bowiem obecnie gospodarstwa powyżej 300 ha mogą być tworzone, natomiast nowelizacja to wyklucza.

Po czwarte - projekt zmierza do zapewnienia, by ziemia rolna pozostawała w rękach rzeczywistych rolników, w związku z czym wprowadza instrumenty kontroli, czy nabywca nieruchomości rolnej po nabyciu w rzeczywistości powiększył lub utworzył gospodarstwo rolne i osobiście je prowadzi. Nabycie własności nieruchomości rolnej musi się łączyć z wymogiem osobistego prowadzenia gospodarstwa rolnego, w skład którego wchodzi nabyta nieruchomość, z zakazem zbywania, obciążania oraz wydzierżawiania nabytej nieruchomości rolnej. W przypadkach losowych zgodę na zbycie, obciążenie lub oddanie w użytkowanie nieruchomości rolnej przed upływem 10 lat wydawałby sąd. Zbycie, obciążenie lub oddanie w użytkowanie nabytej nieruchomości bez zgody sądu byłoby nieważne z mocy prawa. Jeśli natomiast nabywca nie wywiązywałby się w okresie 10 lat z obowiązku osobistego prowadzenia gospodarstwa, wówczas czynność prawna, w wyniku której nieruchomość została nabyta, uznawana byłaby za nieważną. W takim przypadku sąd, stwierdzając nieważność nabycia, jednocześnie orzekałby o nabyciu nieruchomości przez Agencję Nieruchomości Rolnych za zapłatą równowartości pieniężnej na rzecz nabywcy.

Te zmiany prawne, o ile zostaną uchwalone (z czym przy obecnej koalicji rządowej zapewne będzie problem), utrudnią lub wręcz zablokują dostęp do polskiej ziemi wszelkim pseudorolnikom. Kupujesz ziemię - musisz być rolnikiem indywidualnym i musisz na tej ziemi osobiście pracować przez co najmniej 10 lat od nabycia.

„Temu tylko pług i socha...”

Te zmiany zablokują sprzedaż ziemi na tzw. „słupy”, czyli na podstawionych nabywców, gdyż spekulant finansujący transakcję nie będzie mógł od „słupa” nabyć ziemi w przyszłości.

Ziemia rolna, wyłączona ze spekulacyjnego obrotu, stanie się łatwiej dostępna dla prawdziwych rolników, o co głównie chodzi autorom projektu. Batalia o to będzie bardzo trudna, bo chodzi o pokrzyżowanie planów wielkiego biznesu, ostrzącego sobie apetyt na polską ziemię. I w Warszawie, i w Brukseli, a może i w innych miejscach wytoczone zostaną ciężkie armaty, że to niezgodne z traktatami, że niezgodne z konstytucją, że narusza wolności i wszelkie swobody. Trzeba się będzie z tym zmierzyć. Argumenty są silne - wspomniane już suwerenne prawo państw członkowskich UE do kształtowania zasad prawa własności. No i przykłady innych państw, jak chociażby Francji, gdzie ziemię rolniczą może kupić każdy, pod warunkiem, że jest zasiedziałym od pokoleń rolnikiem francuskim. Chcemy, żeby w Polsce było podobnie - niech dostęp do polskiej ziemi ma każdy, byle to był prawdziwy polski rolnik.

„Temu tylko pług i socha, kto tę czarną ziemię kocha” - pisała przed laty Maria Konopnicka. Ta poetycka myśl powinna się w Polsce zmienić w prawną zasadę. Nie dla samych rolników, lecz dla dobra wszystkich Polaków.

* * *

Janusz Wojciechowski - poseł do Parlamentu Europejskiego, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa

Tagi:
rolnictwo ziemia

Kościoły Europy wzywają do dziękowania Bogu za piękno stworzenia oraz do przeprosin za niszczenie go

2019-08-01 14:23

kg (KAI) / SanktGallen/Bruksela

Do wspólnej modlitwy, aby ludzkość szanowała swą planetę, do dziękowania Bogu za piękno i dobro stworzenia oraz do przeprosin za niszczenie go wezwali chrześcijan naszego kontynentu przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE) i Konferencji Kościołów Europejskich (KEK). Swój apel zawarli oni we wspólnej deklaracji, ogłoszonej 1 sierpnia z okazji dorocznego Czasu Stworzenia, obchodzonego od 1 września do 4 października.

geralt/pixabay

“Całym sercem modlimy się za osoby cierpiące na świecie z powodu szkód wyrządzanych środowisku naturalnemu przez egoizm i opuszczenie” – napisali kard. Angelo Bagnasco i pastor Christian Krieger. Podkreślili, że nie wolno dopuścić do tego, aby zachłanność ludzka i obojętność wobec istot ludzkich i całego stworzenia przerwały „sieć życia”.

Zachęcili do wspólnego proszenia o przebaczenie za niewłaściwe korzystanie z bogactw naturalnych, połączone z niszczeniem i zanieczyszczeniem środowiska. Ranią one „boleśnie dzieło Boga, które On sam określił, że «było dobre»” (Rdz 1, 31). Deklaracja przyznaje, że skutki stylu życia współczesnego społeczeństwa są odczuwalne na całym świecie, dlatego „powinniśmy zamknąć cykl indywidualizmu i izolacji, pamiętając, że wszyscy jesteśmy członkami jednej rodziny ludzkiej oraz że wszyscy zostaliśmy stworzenia na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1, 27)”.

Prośbie o przebaczenie winna więc towarzyszyć chęć zmiany serc i zachowań, „aby rozsiewać nasiona sprawiedliwości i aby kiełkowały owoce miłości, przyczyniając się w ten sposób do przywrócenia piękna stworzenia” – zaapelowali szefowie obu organizacji.

Wezwali do dziękczynienia Bogu „za piękno i dobro stworzenia, zobowiązując się do tego, aby nie zawłaszczyć sobie tego cudownego daru”. Należy podejmować działania, aby strzec tego daru i dzielić się nim, aby pozostawać z nim w relacjach pełnych szacunku i miłości do dzieła Bożego. Sygnatariusze dokumentu zachęcili do pamiętania w modlitwach o „naszych braciach i siostrach cierpiących z powodu naszego marnotrawstwa, zachłanności i często naszej obojętności”.

I wreszcie CCEE i KEK zapewniły o swym zaangażowaniu „na rzecz stworzenia, które Bóg nam powierzył”. Przypomniały, że każda wspólnota chrześcijańska jest powołana do umacniania i wzrastania we własnym posłannictwie przez konkretne działania i dobre dzieła, czerpiące natchnienie z własnej tradycji duchowej. Wezwano „chrześcijan i każdą osobę dobrej woli do okazania własnej odpowiedzialności za stworzenie, do podejmowania konkretnych i mądrych zobowiązań, aby pracować jak dobrzy strażnicy i aby zwalczać wszelką nierówność za pośrednictwem zróżnicowania biologicznego”. Dla osiągnięcia tego celu obie organizacje wspierają wspólne działania Europejskiej Sieci Chrześcijańskiej na rzecz Stworzenia, Sekcji Zachowania Stworzenia w ramach CCEE i innych organizacji chrześcijańskich pracujących w tym celu.

Na zakończenie wspólny dokument, świadom narastającej palącej wagi tego problemu, wzywa chrześcijan Europy, należących do różnych wyznań i zgromadzonych w obu organizacjach oraz wszystkie osoby dobrej woli do zwrócenia uwagi na Czas Stworzenia. Zaapelowano też o świętowanie go zgodnie z własnymi tradycjami duchowymi i liturgicznymi „we wspólnej wierze w Boga Stwórcę”.

Czas Stworzenia jest obchodzony 1 września od 1989 z inicjatywy prawosławnego patriarchy Konstantynopola Bartłomieja, znanego ze swego zaangażowania ekologicznego.

Rada Konferencji Biskupich Europy powstała w 1971 i obecnie skupia 33 episkopaty krajowe naszego kontynentu, reprezentowane przez ich przewodniczących oraz pojedynczych arcybiskupów Luksemburga, Monako, maronickiego Cypru i biskupów z Mołdawii, Estonii i greckokatolickiej eparchii mukaczowskiej na Ukrainie. Przewodniczącym Rady jest obecnie arcybiskup Genui kard. Angelo Bagnasco, a dwoma jego zastępcami – arcybiskup Westminsteru kard. Vincent Nichols i arcybiskup poznański Stanisław Gądecki. Sekretarzem generalnym jest prał. Martin Michalíček ze Słowacji. Sekretariat CCEE mieści się w St. Gallen w Szwajcarii.

Konferencja Kościołów Europejskich istnieje od 1959, obecnie skupia 116 Kościołów tradycji anglikańskiej, prawosławnej, protestanckiej i starokatolickiej ze wszystkich krajów naszego kontynentu. Ponadto należą do niej jako członkowie stowarzyszeni 40 krajowych i narodowych rad kościelnych i stowarzyszeń. Ma swe biura w Brukseli i Strasburgu. Przewodniczącym KEK jest pastor ewangelickoreformowany Christian Krieger z Francji, a wiceprzewodniczącymi są metropolita Kleofas (Strongylis), pochodzący z Grecji prawosławny metropolita szwedzki i całej Skandynawii, podlegający Patriarchatowi Konstantynopola, oraz urodzona w Iranie Gulnar Francis-Dehqani, sufraganka diecezji Leicester Kościoła Anglii, z tytułem biskupki Loughborough. Siedziba Konferencji znajduje się w Brukseli, ma ona również swoje biuro w Strasburgu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie w sprawie o. Pelanowskiego

2019-11-30 18:46

Ojcowie Paulini

Poniżej zamieszczamy oficjalne oświadczenie Kurii Generalnej Zakonu Paulinów w sprawie o. Augustyna Pelanowskiego:

Agnieszka Bugała

W związku z propagowanymi przez o. Augustyna Pelanowskiego poglądami stojącymi w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej oraz szacunkiem należnym Ojcu Świętemu Franciszkowi, Zakon św. Pawła I Pustelnika (Paulini) oświadcza, iż zdecydowanie odcina się od prywatnych poglądów wyżej wymienionego kapłana.

Jednocześnie zwracamy uwagę, iż o. Augustyn łamie śluby zakonne, zarówno poprzez publikacje, na które nie otrzymał zgody, jak również przez trwającą ponad 11 miesięcy samowolną nieobecność w klasztorze.

Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zamętu i zgorszenia, jakie w dusze wiernych wprowadzić może indywidualna działalność o. Pelanowskiego. Jednocześnie informujemy, że już wcześniej podjęte zostały kroki przewidziane przez Kodeks Prawa Kanonicznego.

W duchu braterstwa trwamy w modlitwie za o. Augustyna.

o. Paweł Przygodzki

Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów

Częstochowa – Jasna Góra, 30 listopada 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szczyrk: modlitwa za ofiary wybuchu gazu

2019-12-08 21:27

rk / Szczyrk (KAI)

W intencji ofiar niedawnej katastrofy, ich bliskich, a także wszystkich, którzy nieśli i wciąż niosą pomoc modlono się 8 grudnia św. w kościele parafialnym w Szczyrku. Wielu uczestników Mszy św. wspominało zmarłych tragicznie sąsiadów i przyjaciół.

Foto-Rabe/pixabay.com

Proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła ks. Andrzej Loranc, który przewodniczył liturgii, wyjaśnił, że jest to modlitwa, w której wierni proszą, „by tych, którzy ucierpieli w katastrofie, objąć modlitwą”, a także „prosić o Boże błogosławieństwo dla tych, którzy żyją, a dla tych, którzy odeszli, o życie wieczne”.

„Przychodzimy pełni bólu, smutku, przygnębienia. Przechodzimy też pełni nadziei, jako ludzie wierzący” – dodał i wskazał na Maryję , która stała pod krzyżem swojego Syna. „Ona umiała zawierzyć Bogu. Prośmy o to, abyśmy i my potrafili” – dodał kapłan.

W kazaniu ks. Andrzej Sander wspomniał o jednej z ofiar tragedii, która miała przystąpić w przyszłym roku do I komunii świętej. „Otrzymujecie dziś medaliki z Matką Bożą, a nasza koleżanka Michalina już ją widzi. Jest razem z nią” – tłumaczył obecnym na modlitwie koleżankom i kolegom nieżyjącej dziewczynki.

W wyniku wybuchu gazu, do którego doszło 4 grudnia, pod gruzami domu, należącego do jednej rodziny, zginęło osiem osób, w tym czworo dzieci.

Caritas bielsko-żywiecka poinformowała, że środki finansowe przeznaczone na pomoc dla najbliższych ofiar katastrofy w Szczyrku należy wpłacać na rachunek bankowy diecezjalnej Caritas: 47 1240 1170 1111 0010 6323 0610 z dopiskiem: Pomoc Szczyrk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem