Reklama

Bawią, uczą, wychowują

2013-03-13 12:34

Barbara Gajda
Edycja małopolska 11/2013, str. 6

Archiwum świetlicy
Jesteśmy dumni z wielu naszych wychowanków, którzy wykorzystują daną im szansę – mówi s. Anna Budzowska

W trosce o dzieci, które obecnie bardzo często borykają się z różnymi problemami, trudną sytuacją rodzinną i brakiem bezpłatnych ofert spędzenia wolnego czasu, w Chrzanowie działa świetlica „Nicolaus” im. bł. Edmunda Bojanowskiego

Działalność świetlicy „Nicolaus” jest realizowana pod patronatem Stowarzyszenia istniejącego pod tą samą nazwą od 2006 r. Inicjatorami przedsięwzięcia byli ks. Roman Sławeński, proboszcz parafii św. Mikołaja w Chrzanowie oraz katechizująca w szkole s. Elżbieta Baran. Główny cel organizacji to pomoc dzieciom, szczególnie ubogim i chorym. Jej patronem i wzorem jest bł. Edmund Bojanowski, który pomimo słabego zdrowia (m.in. dlatego nie mógł zrealizować swojego pragnienia zostania księdzem), potrafił odczytać potrzeby człowieka. Wielkodusznie poświęcił swoje życie dzieciom, chorym i potrzebującym. Podejmował różne inicjatywy, tworząc m.in. czytelnie wiejskie i ochronki. - Dlatego też i stowarzyszenie, i świetlica, mimo iż noszą nazwę „Nicolaus” od patrona parafii św. Mikołaja (z łac. Nicolaus), to za opiekuna wzięły sobie właśnie bł. Edmunda - wyjaśnia s. Anna Budzowska, czuwająca nad działalnością świetlicy. Głównym odpowiedzialnym za prawidłowe funkcjonowanie placówki jest ks. proboszcz Roman Sławeński.

Nie tylko nauka

Świetlica działa od poniedziałku do piątku w godzinach 15-19. W ferie i wakacje zawiesza działalność z wyjątkiem tygodniowego wyjazdu zimowego oraz dwutygodniowej kolonii letniej. Znaczącą rolę w funkcjonowaniu placówki odgrywają wolontariusze. - Wśród nich są m.in. nauczycielki (czynne zawodowo i emerytowane), młodzież pracująca, studiująca, ale także uzdolnieni uczniowie chętni do pomagania w nauce swoim młodszym kolegom - wymienia s. Anna Budzowska. Jak dodaje, do włączenia się w grono wolontariuszy zaprasza wszystkich; młodzież i dorosłych, skłonnych do pomocy w nauce, zabawie i prowadzenia zajęć. Niektórzy z nich wspierają dzieci w nadrabianiu zaległości z różnych dziedzin wiedzy, m.in. z matematyki, chemii, języków obcych, muzyki. Można również uzyskać pomoc z zakresu logopedii.

Poza nauką dzieci korzystają też z różnych dodatkowych atrakcji: zajęć rekreacyjnych, zabaw, wycieczek oraz wspomnianych już wyjazdów zimowych i letnich. Świetlica dysponuje różnego rodzaju sprzętem sportowym, multimedialnym i pomocami do zajęć tematycznych. - Gorzej jest z lokalem, który wymaga przede wszystkim generalnego remontu, brakiem również przyzwoitego boiska do zajęć sportowych - dodaje s. Anna, zaznaczając, że Stowarzyszenie nie korzysta z żadnych dotacji gminy czy też innych: - Swoją działalność prowadzimy wyłącznie dzięki życzliwości i hojności parafian, którzy wspierają nas finansowo oraz materialnie, przekazując żywność lub inne artykuły przydatne w pracy z dziećmi. Wspomagają nas również okoliczne restauracje, piekarnie, sklepy, których właściciele na co dzień zaspokajają nasze potrzeby. Siostra dziękuje przy okazji tym wszystkim, na których może liczyć w razie jakichkolwiek kłopotów czy braków w świetlicy.

Reklama

Daje wiarę i rozwija zdolności

Do świetlicy uczęszcza blisko 30 dzieci od 6 roku życia, ale zdarzają się również pięciolatki. Jak dodaje s. Anna Budzowska, z górną granicą bywa różnie, to zależy od okoliczności i potrzeb. Obecnie na zajęcia przychodzi m.in. kilkoro gimnazjalistów. Większość rodzin, korzystających z pomocy placówki, jest wielodzietna; posiada troje lub więcej dzieci, z których wszystkie, będące w wieku szkolnym, uczęszczają do świetlicy. Wielu podopiecznych przychodzi tutaj od lat, stając się z czasem opiekunami dla nowoprzybyłych, młodszych kolegów. - Dzięki udziałowi w zajęciach świetlicy, dzieci odzyskują wiarę w siebie i swoje możliwości - zaznacza Siostra czuwająca nad działalnością placówki. To niejedyny atut świetlicy. Z całą pewnością stanowi ona także silne oparcie dla uczestników w postaci kadry wychowawców, stałego miejsca i zorganizowanego planu zajęć. Daje szansę odkrycia i rozwoju osobistych zdolności, czym wspomaga wychowanków w przyszłym wyborze zawodu. Proponuje ciekawe rozwiązania problemów, zarówno dzieciom jak i całym rodzinom.

Pomimo że większość bezpośrednich odbiorców pracy świetlicy nie należy do osób praktykujących wiarę, poprzez wychowanie świetlicowe, ich udział w życiu liturgicznym staje się większy, a z pewnością, ułatwia się im kontakt z „żywą wiarą”. Jak zauważa s. Anna, priorytety i wartości, które propagują wychowawcy w placówce, stają się częściowo również wartościami podopiecznych i ich najbliższych. - Nie jest to zadanie łatwe do podjęcia w wielu parafiach, ale zdecydowanie korzystne. Jesteśmy dumni z wielu naszych wychowanków, którzy wykorzystują daną im szansę, a także z zaangażowanych parafian dzielących się bezinteresownie swoimi talentami z potrzebującymi - podkreśla s. Anna.

Tagi:
świetlica środowiskowa

Historia dwóch darów

2019-05-28 13:40

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 22/2019, str. 1, 4

Historię i codzienność świetlicy środowiskowej Antoninek działającej przy parafii na toruńskich Wrzosach poznali uczestnicy obchodów 20-lecia istnienia tej placówki

Joanna Kruczyńska
Elżbieta Cichon, kierownik Antoninka, wraz z synem Michałem

Antoninkowy jubileusz świętowany 19 maja wpisuje się w diecezjalne obchody 20. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w Toruniu w 1999 r. W tym bowiem roku powstał Antoninek i jest darem dla Ojca Świętego złożonym przez parafię na Wrzosach z okazji jego pielgrzymki do Ojczyzny, w tym do Torunia. Papież Polak uważał, że troska o dziecko jest podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. Sprawdzian ten parafia zdała, bo Antoninek funkcjonuje 20 lat. Jest żywym pomnikiem i darem pamięci o św. Janie Pawle II. Jednak w historię Antoninka wpleciony jest również inny dar.

Ty nas dźwigasz

Antoninek powstał w ramach działania Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej, którego prezesem jest Jan Cichon. Jego żona Elżbieta została kierownikiem placówki. Jak opowiedziała podczas jubileuszu, kilkanaście lat przed powstaniem świetlicy dostała od Boga wyzwanie, które pokazało jej, że potrzebuje pomocy innych ludzi. Jednocześnie sama zaczęła zwracać baczniejszą uwagę na osoby w potrzebie. Tego bowiem uczy i tak otwiera dziecko z Zespołem Downa. Dzisiaj Michał, syn państwa Cichonów, jest pracującym trzydziestoparolatkiem, członkiem Liturgicznej Służby Ołtarza. Wraz z rodzicami żyje życiem parafii i świetlicy, pod którą swoim przyjściem na świat dał duchowy zaczyn w ich sercach. – Ty nas dźwigasz – mówiła do syna Elżbieta Cichon, dając świadectwo zdania osobistego sprawdzianu ze stosunku człowieka do człowieka.

W Antoninkowej rodzinie

Obchody 20-lecia istnienia świetlicy rozpoczęto Mszą św. w kościele parafialnym. Eucharystii przewodniczył proboszcz ks. kan. Wojciech Miszewski, a koncelebrował ks. Łukasz Waśko. W słowie Bożym ks. kan. Miszewski podkreślił, że „wszyscy jesteśmy dziećmi miłości”, dlatego to właśnie miłość potrafi przemienić człowieka, czego doświadczają osoby skupione wokół świetlicy. I dotyczy to zarówno dzieci, których przez 20 lat było 260, jak i wolontariuszy, których w Antoninku doliczono się 160.

Podczas Mszy św., jak co roku, nadano tytuły Przyjaciela Antoninka, które tym razem odebrali: Marzena Polaszewska, Marlena Twardo i pośmiertnie Zdzisław Betlejewski. Tytułem Honorowego Przyjaciela Antoninka obdarzono Izabelę Miłoszewską, dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Miasta Torunia.

Na gali jubileuszowej, która odbyła się w toruńskim Centrum Dialogu, zaprezentowano specjalnie na tę okazję napisany spektakl pt. „Historia pewnego Daru wpisana w perełki różańca” autorstwa Tadeusza Soleckiego. Wykonawcami części muzycznych byli: Barbara Solecka-Rona, Szymon Rona i Aleksandra Majcherczak, a fragmenty prozy obrazującej historię i specyfikę świetlicy przedstawili jej wolontariusze Marta Kulik i Dominik Daniszewski. Spektakl uzupełniono multimedialnym pokazem zdjęć z życia placówki, a na zakończenie z krótkim recitalem wystąpiła Ewa Żydołowicz. Galę prowadziła wolontariuszka Hanna Wojnowska.

Serce za serce

Twórcy świetlicy Elżbieta i Jan Cichonowie odebrali tego dnia mnóstwo życzeń i ciepłych słów. Uznanie wyrazili przedstawiciele scholi parafialnej oraz ks. kan. Wojciech Miszewski. Życzenia i upominki złożyli prezydent Torunia Michał Zaleski oraz Lidia Gliwa, prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. Specjalne podziękowania od aktualnych wolontariuszy świetlicy odebrała jej kierownik Elżbieta Cichon. Odczytano list bp. Wiesława Śmigla, który wraz z prezydentem Torunia Michałem Zaleskim i marszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego Piotrem Całbeckim, objął obchody jubileuszowe honorowym patronatem.

Nie zabrakło także słowa Elżbiety i Jana Cichonów, którzy, pragnąc uhonorować 20 lat współpracy oraz podziękować wolontariuszom, ofiarodawcom i wszystkim, którzy w sposób duchowy lub materialny wnieśli swoje cegiełki w budowę i rozwój świetlicy, wręczyli pamiątkowe statuetki w postaci serc. Doskonale uzupełniły one hasło tegorocznego programu terapeutycznego Antoninka mówiącego o tym, że wszyscy jesteśmy sobie potrzebni. Robiąc bowiem coś dla drugiego, trzeba włożyć w to serce. Tylko wtedy nie jest to pusty gest, a wyraz miłości, do której jesteśmy stworzeni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: opłatek to nie towar, powinien być pobłogosławiony

2019-12-14 08:05

BP KEP / Warszawa (KAI)

Wigilijny opłatek to nie jest zwykły towar, powinien być pobłogosławiony – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rzecznik Episkopatu podkreśla szczególne znaczenie opłatka. „Ocalmy piękną tradycję wieczerzy wigilijnej. Dzielmy się pobłogosławionym opłatkiem. Zadbajmy o duchowy wymiar świąt Bożego Narodzenia”. Dodaje także: „Jeśli ktoś ma opłatek, który nie jest jeszcze pobłogosławiony, to powinien się o to zatroszczyć”.

Rzecznik Episkopatu zwraca uwagę na duchowe skutki błogosławieństwa. Przypomina słowa wprowadzenia do księgi „Obrzędów błogosławieństw”: „Błogosławieństwa ustanowione na wzór sakramentów zawsze oznaczają przede wszystkim duchowe skutki, które osiąga się przez wstawiennictwo Kościoła”.

Nawiązując do słów modlitwy błogosławieństwa opłatków, ks. Rytel-Andrianik przypomina: „Łamiąc się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej nie tylko składajmy sobie życzenia, ale także wybaczajmy sobie urazy. Bądźmy dla siebie dobrzy jak chleb, którym się dzielimy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: w tym roku zamordowano już ponad 1000 chrześcijan

2019-12-15 18:32

Paweł Pasierbek SJ/vaticannews.va / Abudża (KAI)

W Nigerii od stycznia tego roku zamordowano już ponad 1000 chrześcijan. Głównymi sprawcami zabójstw nie są terroryści z Boko Haram, ale bojówki z pasterskiego plemienia Fulani.

Graziako

Dane te opublikowała brytyjska organizacja pozarządowa Hart (Humanitarian Aid Relief Trust) w raporcie „Wasza ziemia lub wasza krew”. Duża część z tych zabójstw miała miejsce w stanie Kaduna, leżącym w środowej części Nigerii. Fulani nie tylko mordują ludzi, ale także burzą kościoły i niszczą całe wioski.

Zdaniem Caroline Anne Cox założycielki Hart i członkini brytyjskiej Izby Lordów, napady bojówek z plemienia Fulani na chrześcijańskie plemiona rolnicze nie są podyktowane jedynie poszukiwaniem nowych pastwisk z powodu pustynnienia i zmian klimatycznych, ale mają także podłoże ideologiczne. Niektórzy nigeryjscy biskupi oskarżają ich o próbę islamizacji kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem