Reklama

Wiadomości

GPS na życie

Szczepienie na zniechęcenie

Wściekłe brzęczenie komórki wyrywa cię z błogiego snu. Wyciągasz rękę i w ostatniej chwili łapiesz niesforny telefon, zanim ten - napędzany alarmem wibracyjnym - samodzielnie opuści powierzchnię stolika…

Wyciszasz znienawidzony dźwięk, który jeszcze niedawno brzmiał jak twoja ulubiona piosenka, i z niechęcią spoglądasz w okno. Sine, nabrzmiałe do bólu chmury, wiszące ciężko nad horyzontem, z uporem przypominają, że wiosna w tym roku jakoś nie spieszy się z przybyciem. Spragniony słońca, tęskniąc za pierwszą poranną kawą, z zapałem oglądasz plamy na suficie, zanim trzeci sygnał budzika nie wyrwie cię z letargu, przypominając, że zaraz będziesz spóźniony. I chociaż na uczelni nie czeka cię dziś żadne kolokwium, a na konto bankowe wpłynęła wczoraj całkiem przyzwoita wypłata, nie możesz oprzeć się wrażeniu, że czegoś w tej życiowej układance jednak brakuje. Że nie tak to miało wyglądać...

Recepta na szczęście

Reklama

Marazm i brak motywacji mogą dopaść każdego, bez względu na wiek, poziom wykształcenia czy objętość portfela. Jeśli jednak budzisz się codziennie rano z poczuciem przygnębienia, warto przemyśleć, jaka jest tego przyczyna. Nie tak dawno pewien bliski znajomy z uczelni podszedł do mnie na korytarzu i wycedził przez zęby słowa, które prawie wbiły mnie w podłoże: - Wiesz - powiedział - jest beznadziejnie. Absolutnie nic mi się nie chce. Mam ochotę wziąć łopatę, wykopać sobie dół i się w nim położyć... Nie znalazłam wtedy słów, żeby coś mu odpowiedzieć. Wszystkie pobożne frazesy uleciały nagle z głowy niczym hel z przebitego balonika. Ale to szczere, choć bardzo smutne zdanie, zmusiło mnie do zadania sobie kilku trudnych pytań. I dziś - wydaje mi się - potrafiłabym przepisać odpowiednią receptę. Szczepionkę przeciwko lenistwu i zniechęceniu. Pięć prostych liter, będących antidotum na rutynę codzienności: PASJA.

Podglądnąć bohatera

To słowo, odmieniane przez wszystkie przypadki, pojawia się dość często na ustach nauczycieli i dziennikarzy, psychologów - będących gośćmi programów śniadaniowych - i gwiazd show-biznesu, kreujących z jego pomocą swój dobry wizerunek. Nie zawsze brzmi autentycznie. Od czasu do czasu trafia się jednak ktoś, kto wypowiada je ze szczególnym pietyzmem, do kogo ono pasuje i nie brzmi w jego ustach jak rozstrojone skrzypce. Ktoś, kogo podziwiamy, bo żyje w zgodzie z samym sobą i robi to, co daje mu satysfakcję. Radosny, pełen energii... ktoś, komu podświadomie zazdrościmy, bo był na tyle odważny, by zaryzykować i zainwestować w swój talent. Człowiek z PASJĄ. Ideał...

Pozytywna autoanaliza

Jak niewielu z nas potrafi w tej roli umieścić samych siebie. Pewnej grupie studentek pedagogiki zaproponowano kiedyś w ramach zajęć warsztatowych, by opowiedziały o swoich zainteresowaniach. Na sali rozległ się pomruk niezadowolenia: - Ja nic nie potrafię, na niczym dobrze się nie znam... - padały odpowiedzi. Jednak na każdych kolejnych zajęciach lód niepewności pękał i okazywało się, że wiele dziewczyn posiada absolutnie nieprzeciętne talenty i pasje, o których reszta nie miała wcześniej zielonego pojęcia.

Użyteczne marzenia

Jeśli jeszcze nie odkryłeś, w czym możesz być naprawdę dobry, głowa do góry! Najwyższa pora wziąć się w garść i zacząć szukać. Usiądź spokojnie w fotelu i pomyśl o tym, co sprawia ci przyjemność, co powoduje, że rano masz ochotę zerwać się z łóżka i działać. Wróć myślami do swoich dziecinnych marzeń, do tego, kim wtedy chciałeś się stać. Może te szczyty, które wówczas pragnąłeś zdobyć, są nadal w twoim zasięgu? Mądrzy ludzie mawiają, że moment wyboru drogi życiowej jest jak decyzja, którą podejmuje podróżny na dworcu kolejowym. Tory rozchodzą się w różnych kierunkach. Od ciebie zależy, do którego pociągu wsiądziesz i w którą stronę pomknie lokomotywa życia. Ważne jest, żeby wiedzieć, dokąd chcesz dotrzeć, zanim usadowisz się w przedziale. Możesz co prawda wysiąść po drodze na dowolnej stacji i zmienić cel podróży, ale im dalej od punktu wyjścia, tym dłuższa będzie droga powrotna. Nie trać czasu i... rób to, czego naprawdę chcesz.

2013-04-15 14:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie po omacku

O tym, jak w rodzinie i najbliższym otoczeniu nie przegapić sytuacji, które i tak będą miały ogromny wpływ na nasze życie, rozmawiamy z osobami zawodowo związanymi z udzielaniem pomocy
Wśród najczęstszych motywów sięgania przez młodzież po różnego typu środki psychoaktywne (narkotyki, leki, kleje, alkohol) wymienia się: ciekawość, namowę, naśladownictwo, chęć przeżycia przyjemności, uzyskanie lepszego samopoczucia, chęć nawiązywania kontaktów, nieśmiałość.

Psychiatrów Olę i Marcina Sztuków poznałam dziesięć lat temu. Pracowałam wtedy w szkole, a oni przyszli, by dać świadectwo ze swojego życia. Mówili uczniom o wyborach, które prowadziły ich dłuższą i trudniejszą drogą, ale dzięki nim poznawali prawdziwy sens swoich działań, także zawodowych. Wbrew oczekiwaniom bliskich, zrezygnowali z kariery w znaczeniu ogólnie przyjętym, na rzecz zwyczajnego życia. Choć może to nieodpowiednie określenie. Ich życia nie można nazwać zwyczajnym. Mają ośmioro dzieci, a za chwilę Ola urodzi kolejne. Tym, co mnie najbardziej zaskoczyło podczas rozmów z nimi, była niezwykła znajomość charakterów, predyspozycji i przeżyć każdego z ich dzieci. Jak oni to robią? Skąd czerpią siłę? Poza tym przecież pracują - w obszarze psychiatrii, psychologii, uzależnień, trochę seksuologii, a także psychoterapii, dowodząc, że farmakoterapia jest czymś zbyt ubogim, jeśli chodzi o wnętrze człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Grzechy śmiertelne i powszednie

2021-07-27 12:14

Niedziela Ogólnopolska 31/2021, str. VII

[ TEMATY ]

grzech

spowiedź

Adobe Stock

Pytanie czytelnika:
Na kazaniu w mojej parafii usłyszałam, że grzechy dzielą się na śmiertelne i powszednie. Cale życie byłam przekonana, że na ciężkie i lekkie. Proszę o wytłumaczenie, jak to teraz jest. Pozdrawiam. Aniela.

CZYTAJ DALEJ

Sędziejowice: Wakacyjnie w Poroninie

2021-08-03 08:29

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum Parafii

Tradycją już stały się letnie kolonie parafialne, które od kilku lat organizuje proboszcz parafii św. Marii Magdaleny i św. Klemensa w Sędziejowicach. W tym roku grupa wybrała się na Podhale.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję