Reklama

Nowi sandomierscy diakoni

2013-05-21 15:29

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 21/2013, str. 1

Archiwum WSD

W tym roku tarnobrzeska parafia św. Barbary stała się miejscem święceń diakonatu. Do grona diakonów bp Edward Frankowski włączył ośmiu alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Podczas homilii bp Edward zwracając się do kandydatów podkreślał najważniejsze zadania jakie ich czekają. - Misją diakona jest służba Chrystusowi i wspólnocie Kościoła w łączności z biskupem i gronem kapłanów. To wam powierza się ważne funkcje podczas liturgii oraz troskę o dobro innych ludzi szczególnie tych najbardziej potrzebujących. Stając się sługami Ewangelii nie ustawajcie w byciu jej czytelnymi świadkami, których potrzebuje dzisiaj współczesny świat. W posłudze ludowi Bożemu bądźcie miłosierni, gorliwi i pełni bratniej miłości. Starajcie się upodobnić do Chrystusa ukrzyżowanego, który uczy właśnie takiej posługi - mówił bp Frankowski. Po Ewangelii ks. Jan Biedroń, rektor naszego seminarium przedstawił kandydatów i zaświadczył o odpowiednim ich przygotowaniu.

Święcenia poprzedziły rekolekcje, które poprowadził ojciec duchowny alumnów - ks. Mariusz Piotrowski. W uroczystości wzięli udział, wspólnie modląc się w intencji nowych diakonów, klerycy sandomierskiego seminarium wraz z przełożonymi i wychowawcami. Obecni byli kapłani: proboszczowie i wikariusze, siostry zakonne oraz rodziny i znajomi nowo wyświęconych diakonów.

Nowi sandomierscy diakoni:

Reklama

Paweł Dobrowolski ze Skopania,

Marcin Fac z Godziszowa,

Sylwester Gaweł z Osieka,

Piotr Grabowski z Rudnika nad Sanem,

Piotr Kania z Chrzanowa,

Krystian Musiał z parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Św.,

Damian Niziałek z parafii św. Barbary w Staszowie

Damian Stala z Gawłuszowic

Tagi:
diakonat

Reklama

Być z drugim człowiekiem

2019-06-12 09:02

Ks. Tomasz Nowak
Edycja rzeszowska 24/2019, str. 1

W sobotę 1 czerwca br. w kościele św. Stanisława Biskupa w Dobrzechowie biskup rzeszowski udzielił święceń diakonatu pięciu klerykom z Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie

Radio Via

Trzeci już raz w krótkiej historii diecezji rzeszowskiej święcenia diakonatu odbyły się poza katedrą, w parafii pochodzenia jednego z diakonów (wcześniej były to parafie: św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Boguchwale i św. Andrzeja Boboli w Gorlicach). W uroczystości w Dobrzechowie uczestniczyli wychowawcy seminarium rzeszowskiego, kapłani z parafii, z których pochodzą klerycy, siostry zakonne, rodzice, rodzina i przyjaciele oraz parafianie z Dobrzechowa. Podczas Mszy św. bp Jan Wątroba udzielił święceń diakonatu 5 klerykom piątego roku Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie. Święcenia otrzymali: Jakub Dzierżak z parafii w Chmielniku, Robert Firek z parafii w Rożnowicach, Kamil Gierus z parafii w Dobrzechowie, Szymon Kłak z parafii w Lecce i Adam Piotrowicz z parafii w Libuszy. W homilii bp Jan Wątroba zachęcał diakonów, aby na pierwszym miejscu zawsze stawiali porządek wiary. „Będziesz z ludźmi, gdy się rodzą, gdy podejmują najważniejsze decyzje miłości w życiu, kiedy umierają, kiedy potrzebują drugiego człowieka, pomocy i bliskości. Czy może być coś ważniejszego, coś piękniejszego, coś bardziej fascynującego jak bycie z drugim człowiekiem w tym, co jest dla niego najważniejsze? Ta służba człowiekowi będzie sprawdzianem i zarazem świadectwem twojej wiary. Jeśli będziesz miał iść na pogrzeb i wygłosić słowo Boże, najpierw siądź i posłuchaj, co ci powie Jezus. Jak nie będziesz miał słowa od Jezusa na ten pogrzeb, to każde twoje słowo będzie za małe. Jak będziesz miał iść pobłogosławić małżeństwo, a nie posłuchasz, co Jezus mówi o miłości, to biada tym ludziom, bo na jaką miłość ty ich będziesz otwierał? Tak... Wszystko zależy od wiary, a wiara jest spotkaniem z Jezusem. Masz głosić ludziom – pomódl się za nich. Masz ich chrzcić – pomódl się za nich. Masz odprowadzić kogoś na cmentarz – pomódl się za niego” – zachęcał hierarcha.

Pod koniec Mszy św. słowa wdzięczności i życzeń wyraził pochodzący z parafii w Dobrzechowie dk. Kamil Gierus, który podziękował w imieniu kolegów bp. Janowi Wątrobie, rodzicom, przełożonym Wyższego Seminarium Duchownego oraz innym duchownym i świeckim obecnym przy rozeznawaniu powołania i wieloletnim przygotowaniu do święceń diakonatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Różańcu jest nasze zwycięstwo

2019-08-19 08:47

Anna Majowicz

Biorąc różaniec do ręki pamiętajcie proszę, że jest w nim moc, która może zwyciężyć zło –mówił abp Józef Kupny w kościele oo. Cystersów pw. Wniebowzięcia NMP w Henrykowie, podczas II Archidiecezjalnej Pielgrzymki Czcicieli Maryi – Wspólnot Żywego Różańca.

Anna Majowicz
W pielgrzymce udział wzięło ponad 1000 osób.

W homilii pasterz kościoła wrocławskiego wyraził zadowolenie, że spotkanie czcicieli Maryi przeżywamy w bliskości uroczystości Wniebowzięcia NMP. - Zastanawiające jest to, że w tą piękną uroczystość czytane jest Słowo Boże, które nic nie mówi o szczegółach wniebowzięcia. Nie ma opisu tego w jaki sposób Maryja została wzięta do nieba. Nie ma opisu znaków, które temu towarzyszyły –mówił metropolita wrocławski, tłumacząc, że choć chcielibyśmy wiedzieć jak to się odbywało, to Pan Bóg nie chce byśmy naszą uwagę zatrzymywali na cudownym wydarzeniu. – Bóg nie chce abyśmy zachwycali się Jego wszechmocą, ale chce nam pokazać drogę do nieba. Chce, żebyśmy dziś uświadomili sobie, że jest to szlak otwarty dla każdego z nas –zaznaczył abp Kupny.

Hierarcha odwołał się do Apokalipsy św. Jana, która obrazuje walkę dobra ze złem – gdzie zło ukazane jest pod obrazem wielkiego smoka, który ma 7 głów, 10 rogów i 7 diademów. – 7 głów oznacza pełnię mądrości tego świata. 10 rogów to obraz siły, a 7 diamentów to 7 koron, czyli władza – wyjaśnił symbolikę ksiądz arcybiskup, wskazując na stojącą naprzeciw smoka Niewiastę. Niewiasta to symbol Maryi i całego Kościoła, czyli nas. - Każdy z nas stoi naprzeciw zła i każdy z nas musi zebrać w sobie wiele sił, aby tego smoka pokonać. I tak jak Maryja stojąca naprzeciw smoka wydawałaby się bez szans, tak nam wydawać by się mogło, że stojąc wobec tego ogromu zła jesteśmy bezsilni. Tymczasem na tą całą potęgę zła odpowiedzią są środki, jakie daje nam Bóg- podkreślił kapłan, tłumacząc, że bram nieba nie sforsujemy przemocą, pyszałkowatością, przebiegłością ani układami, ale zdobędziemy je wierząc w moc dobra, czyniąc dobro. – Potwierdzają to objawienia Matki Bożej w rożnych miejscach świata. Jako czciciele Maryi doskonale wiecie o co prosiła np. dzieci z Fatimy. Czy kiedykolwiek Matka Najświętsza dawała dzieciom do ręki miecz? Czy kiedykolwiek prosiła, żeby tym mieczem walczyć? Nie. Zamiast miecza dawała różaniec i mówiła, że w tym jest nasze zwycięstwo – mówił, dodając:- W tej modlitwie jest siła. Biorąc różaniec do ręki pamiętajcie proszę, że jest w nim moc, która może zwyciężyć świat. Że jest w nim moc, która może zwyciężyć tego współczesnego smoka, to współczesne zło, które otacza nas zewsząd.

Zobacz zdjęcia: II Archidiecezjalna Pielgrzymka Czcicieli Maryi – Wspólnot Żywego Różańca

Po Mszy św. i wspólnym posiłku licznie przybyli pielgrzymi (ponad 1000 osób, w tym ok. 50 kapłanów) wysłuchali świadectwa Maryjnego o. Leona Barczaka OFM. II Archidiecezjalną Pielgrzymkę Czcicieli Maryi – Wspólnot Żywego Różańca do Henrykowa zakończyło nabożeństwo różańcowe przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Wydarzenie uświetnił zespół Mirtillo Rosso z Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Proponowane w Polsce standardy edukacji seksualnej WHO

2019-08-19 17:36

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

- Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał dziś bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, w apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym wprowadzeniem ich przez niektóre samorządy. Postulowane przez niektóre samorządy programy edukacji seksualnej w szkołach mają opierać się na standardach i wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W poniższej analizie prezentujemy ich główne założenia.

Bożena Sztajner/Niedziela
Dary dla dzieci z Białorusi

Wytyczne te zostały przedstawione w dokumencie „Standardy edukacji seksualnej w Europie”, będącym wspólną publikacją Biura Regionalnego Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy i niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej. Publikacja ta, wydana w 2010 r., zawiera zalecenia dla osób i instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i edukację seksualną. Jej polskie tłumaczenie zostało wydane w dwa lata później.

Dokument ten - jak czytamy we wstępie - opiera się na tzw. podejściu holistycznym do seksualności człowieka i ma za cel „pomóc dzieciom i młodym osobom w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i związków na różnych etapach rozwoju, (...) w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny”.

Autorzy dokumentu zaznaczają, że podejście „holistyczne” ma zastąpić modele edukacji seksualnej obowiązujące w wielu krajach. Informują, że pierwsza ich grupa – promowana szczególnie silnie przez Republikanów w USA – bazowała na zapoznaniu dzieci i młodzieży z biologicznymi kwestiami dotyczącymi płci i życia seksualnego, co jednak było połączone z promocją wstrzemięźliwości seksualnej do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Druga grupa programów, realizowanych dotąd w większości krajów europejskich, abstynencję seksualną traktuje jako zachowanie opcjonalne, a obok niej przedstawiane są zasady antykoncepcji i tzw. bezpiecznego seksu.

Natomiast program WHO ma charakter znacznie bardziej liberalny, uwzględnia również orientację homoseksualną, a płeć – zgodnie z teoriami gender - traktuje jako zjawisko bardziej społeczne niż biologiczne. Na równi z małżeństwem definiowanym jako związek mężczyzny i kobiety, stawia na równym poziomie inne rodzaje związków.

Konkretne propozycje w zakresie edukacji

Dokument „Standardy edukacji seksualnej w Europie WHO” prezentuje „Matrycę” która stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych: 0–4 lata, 4–6 lat, 6–9 lat, 9–12 lat i 12-15 lat. Zakłada się, że zajęcia te powinny być obowiązkowe (niezależnie od woli rodziców) już od wieku przedszkolnego, a powinni je prowadzić różni specjaliści, niekoniecznie wychowawcy czy nauczyciele. Przewiduje się zatem możliwość prowadzenia edukacji seksualnej przez organizacje pozarządowe mające taki zapis w statutach, a szkoła pełniłaby rolę koordynacyjną.

0–4 lata

Program przewiduje, że szkolni seksedukatorzy powinni przekazywać dzieciom w wieku poniżej 4 lat podstawową wiedzę o ludzkim ciele i narządach płciowych, o różnicach płciowych oraz pochodzeniu dzieci, czyli ciąży i porodzie.

Ma być również kształtowane „pozytywne nastawienie do własnej płci biologicznej, jak i społeczno-kulturowej” oraz wiedza, że związki natury seksualnej mogą być różnorodne, a tej różnorodności powinna towarzyszyć akceptacja.

Niezależnie od tego mają być przekazywane takie treści jak „radość i przyjemność z dotykania własnego ciała” czy wiedza o „masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”.

4–6 lat

Dzieci w wieku od 4 do 6 lat mają dalej zgłębiać tę tematykę, włącznie z pozytywnym podejściem do masturbacji pojmowanej jako „radość i przyjemność”.

Zarazem mają być omawiane różnorodne emocje, w tym „pierwsza miłość” jako rodzaj zauroczenia, a także przygotowywanie do radzenia sobie w sytuacji, w której uczucie nie zostaje odwzajemnione.

Dziecko w tym okresie ma być również zapoznawane ze „związkami do osób tej samej płci” oraz kształtowane w pozytywnym podejściu do własnej tożsamości płciowej. Kształtowana być winna postawa, że „moje ciało należy do mnie”, więc mam określone prawa z tym związane. Towarzyszyć temu ma świadomość, że są osoby, które „mogą posunąć się do przemocy oraz, że muszę nauczyć się jak należy się przed nimi chronić”.

6–9 lat

U dzieci w wieku od 6 do 9 lat ma być pogłębiana wiedza o rozwoju fizjologicznym, z uwzględnieniem miesiączkowania, ejakulacji itp. Duży nacisk ma być położony na antykoncepcję. Jest ona proponowana jako jedyna możliwość planowania rodziny. Prezentowane mają być także różnorodne techniki współżycia płciowego. Zaznacza się tylko, że „akceptowalne współżycie/seks, winien być odbywany za zgodą obu osób, ma być on dobrowolny, równy i stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Żadne inne etyczne normy i zasady dotyczące podejmowania współżycia seksualnego nie są proponowane. Za to ma być uświadamiany „pozytywny wpływ seksualności na zdrowie i dobre samopoczucie”.

Prezentowane mają być również „prawa seksualne”, rozumiane jako prawo do informacji i edukacji seksualnej, jak i cielesnej integralności.

Podobnie jak na poprzednich etapach – wobec dzieci w wieku 6–9 lat - proponowana jest masturbacja i autostymulacja seksualna. Mowa ma być również o „seksie w mediach” (włącznie z internetem), oraz o „radzeniu sobie z obrazem seksu w mediach”. Nie pojawia się w tym kontekście pojęcie pornografii jako zjawiska mającego negatywny wpływ na rozwój człowieka.

Jest też mowa o małżeństwie, ale pojęcie to pojawia się wyłącznie w kontekście możliwości rozwodu. Prezentowane mają być także „różne związki rodzinne” w kontekście umiejętności „negocjowania kompromisów, wykazywania tolerancji i empatii”.

9–12 lat

Na etapie od 9 do 12 lat przedmiotem nauczania ma być szczegółowe poznanie różnych (skutecznych i nieskutecznych) metod antykoncepcji oraz „zrozumienie, że antykoncepcja to odpowiedzialność obu płci”. Wiele ma być mowy o przeżywaniu ciąży i poszczególnych jej etapów, włącznie z ciążą „w związkach między osobami tej samej płci”.

Uczniowie mają być również uświadamiani z zakresie niebezpieczeństwa przemocy seksualnej i konieczności obrony przed nią.

Prezentowane mają być różne orientacje seksualne oraz „miłość wobec osób tej samej płci”. Tym dzieciom, które odkryły swą odmienność seksualną - proponowany ma być «coming out», czyli publiczne ogłoszenie tego faktu jeszcze przed ukończeniem 12. roku życia. Zgodnie z teorią gender ma być przekazywane także przekonanie o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”.

Cel edukacji ma być osiągnięty wraz z ukończeniem 15. roku życia, kiedy młody człowiek powinien już osiągnąć pełną „akceptację, szacunek i rozumienie różnorodności dotyczącej seksualności i orientacji seksualnych”. Nigdzie natomiast nie ma mowy o potrzebie opanowywania popędu seksualnego, nie pojawia się więc pojęcie wstrzemięźliwości. Nie istnieje pojęcie „uczyć wyższych” rozumianych jako rozwój miłości, którym powinny być podporządkowane „uczucia niższe”, w postaci pożycia seksualnego.

Zaznaczyć należy, że tak zarysowany program edukacji seksualnej pozostaje w diametralnej sprzeczności nie tylko z chrześcijańską koncepcją rozwoju osoby ludzkiej, ale także z „integralną wizją ludzkiej seksualności” zawartą w obowiązującej w Polsce podstawie programowej, wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem