Reklama

Czy Francja się opamięta

2013-06-03 14:51

Ks. Krystian Gawron
Niedziela Ogólnopolska 23/2013, str. 22

Magdalena Niebudek

Katedra Notre Dame w Paryżu obchodzi w tym roku 850-lecie swego powstania. Jest miejscem bodaj najbardziej odwiedzanym przez turystów (13 mln rocznie). W roku jubileuszu turystów i pielgrzymów jest więcej. 21 maja br. ok. godz. 16 we wnętrzu świątyni było blisko 1500 osób, które musiały być pospiesznie ewakuowane. Ludzie zorientowali się, o co chodzi, dopiero przed głównym wejściem.

Desperacki krok francuskiego pisarza i dziennikarza

78-letni Dominique Venner podszedł do samego ołtarza i popełnił samobójstwo strzałem z pistoletu. Natychmiast przyjechała karetka pogotowia - ale tylko, by stwierdzić zgon, i policja - by od razu oskarżać Arcybiskupa Paryża! A winowajcę wskazał sam samobójca w swoim testamencie zostawionym na ołtarzu: lobby sterujące polityką rządu Francji wobec rodziny! Ks. prał. Patrick Jacquin, rektor katedry, stwierdził, że samobójca nie był znany w jego parafii.

Tygodnik „La Croix” ograniczył się do trzyzdaniowej wzmianki na 11 stronie (22 maja 2013 r.). Oficjalne media mówią o zaburzeniach psychicznych samobójcy. Tylko „Le Figaro” (22 maja 2013 r.) podało obszerny, wieloszpaltowy komentarz, dystansując się od oskarżeń medialnej „coorectness” - poprawności. Okazuje sie, że Dominique Venner był znanym pisarzem i cenionym historykiem. Wysoko cenili go m.in. Lucien Jerphagnon, Jean Tulard, Jacqueline de Romilly czy Ernst Jünger. Wydawnictwo Pierre-Guillaume de Roux mówi o kilkunastu książkach Dominique’a Vennera, takich jak: „Baltikum” (o udziale francuskiego wojska w wojnie w 1920 r.), „Biali i Czerwoni - historia wojny domowej w Rosji 1917-1921”, „Krytyczna historia Podziemia”, „Historia i tradycje Europejczyków”. Venner założył nawet w 2002 r. periodyk „Nouvelle Revue d’Histoire”. Trudno więc uważać wybitnego intelektualistę za „człowieka niezrównoważonego”. Z pewnością był to gest bezsilności.

Reklama

Testament zostawiony na ołtarzu

Tajemnicą pozostanie desperacki gest buntu. „Le Figaro” zamieszcza częściowo treść pozostawionej przez niego kartki na ołtarzu. Zasadniczym motywem dramatycznego gestu Dominique Vennera było „prawo Taubiry”, usuwające ze słownictwa prawnego Francji pojęcia: „ojciec”, „matka” i uznające tzw. małżeństwa homoseksualne nawet z perspektywą posiadania przez nie dzieci. „Prawo Taubiry” „przeszło” mimo narodowego protestu w całej Francji. Zostało ono zatwierdzone przez Senat i podpisane przez prezydenta François Hollande’a (nb. w nocy tego samego dnia). Dominique Venner w swoim testamencie napisał, że jest to „prawo zniesławiające Francję”. Twierdził, że opór wobec tego prawa „nie może ograniczać się do manifestacji przeciw „małżeństwom” gejów. Potrzebne są gesty nowe, spektakularne i symboliczne, żeby usunąć śpiączkę i wstrząsnąć znieczulonymi sumieniami, by przypomnieć korzenie naszej tożsamości. Właśnie teraz i tutaj rozgrywa się nasz los aż do ostatniej sekundy, i ta właśnie sekunda ma taką samą wartość jak reszta naszego życia. Uważam, że trzeba być sobą aż do ostatniej sekundy. Zadaję sobie śmierć, aby obudzić uśpione sumienia. Występuję w ten sposób przeciw jednostkom najeźdźczym, które niszczą węgły naszej tożsamości, zwłaszcza rodziny, podstawę naszej wielotysięcznej cywilizacji” - napisał.

„Samuraj Zachodu”

Redaktor „Radio Courtoisie” twierdzi, że Dominique Venner poszedł za przykładem japońskiego pisarza Yukio Mishimy, który w 1970 r. odebrał sobie życie za bronione ideały. Jakimś uzasadnieniem gestu wobec aktualnej polityki rządu francuskiego jest najnowsza książka Dominique’a Vennera pt. „Samuraj Zachodu - Brewiarz Niezłomnych”, która ukaże się w czerwcu 2013 r.

Czy Francja go usłyszy? Jak czuje się prezydent François Holland? Czy ma wyrzuty sumienia Christiane Taubira - minister sprawiedliwości, autorka ww. „reform” dotyczących małżeństwa i rodziny? Czy narodowy protest przeciw „prawu Taubiry” w niedzielę 26 maja 2013 r. (i wiele dalszych manifestacji) pozwolą Francji odzyskać miano „państwa demokratycznego”? Jak na razie, na takie określenie Francja prezydentury François Hollande’a nie zasługuje.

Reklama

Nowy Sącz: jezuita popełnił samobójstwo

2019-06-25 11:02

jezuici.pl/dg / Nowy Sącz (KAI)

Wczoraj po południu w Nowym Sączu o. Piotr Matejski, jezuita, odebrał sobie życie. Miał 51 lat. W 1987 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, gdzie w 2000 roku przyjął święcenia kapłańskie. Był cenionym historykiem i duszpasterzem. "Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny" - napisał w oświadczeniu prowincjał jezuitów, o. Jakub Kołacz SJ.

nowysacz.jezuici.pl

Publikujemy oświadczenie prowincjała Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego:

Drodzy Współbracia,

Współpracownicy w Misji i Przyjaciele Towarzystwa Jezusowego.

Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ, na stałe pracujący w szkole i parafii w Nowym Sączu przy ul. Ks. Skargi. Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny.

Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic na temat powodów i motywów Jego czynu. Trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez policję, a my musimy poczekać na jego rezultaty.

Ten dramat jest udziałem nas wszystkich, dlatego proszę, wspierajmy się nawzajem życzliwością i modlitwą, oddając Bogu wszystko to, co dla nas jest niezrozumiałe i co nas zasmuca. Prośmy też, aby miłosierny Pan, który zna ludzkie serca, przyjął do siebie o. Piotra.

AMDG Jakub Kołacz SJ Prowincjał

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspomnienie o Stanisławie Miłaszewskim (1886 - 1944)

2019-06-25 08:25

wikipedia.pl
Stanisław Miklaszewski

W czasie okupacji niemieckiej w Warszawie w dniu 9 października 1942 roku Stanisław Miłaszewski dokonał zapisu dokumentów, dotyczących rodziny Miłaszewskich, na rzecz swojego kuzyna Rafała, urodzonego w lipcu 1942 roku, syna Bohdana i Alicji Marii z Luchtów. Stanisław Miłaszewski z żoną Wandą zginęli w dniu 10 sierpnia 1944 roku w Powstaniu Warszawskim a wraz z nimi uległy zniszczeniu wspomniane dokumenty i inne pamiątki rodzinne. Natomiast zapis ocalał, przechowany przez moich Rodziców. Traktuję go jako testament duchowy Stanisława Miłaszewskiego i staram się ocalić od zapomnienia Jego twórczość i działalność na polu kultury.

Stanisław Miłaszewski urodził się w dniu 28 kwietnia 1886 roku w Warszawie. Wychowanek szkół zaboru rosyjskiego podjął w roku akademickim 1905/1906 studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie w 1906 roku przeniósł się do Lwowa, gdzie studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego. Działał tam w środowisku czasopisma „Nasz Kraj”, w którym w 1907 roku zadebiutował wierszem Sonet.

W latach 1904-1913 podróżował po Europie i kontynuował studia w dziedzinie filozofii i historii sztuki na Uniwersytetach w Liège (1904/1905), Monachium (1909), Rzymie (1910) i Paryżu (1912/1913). W 1911 roku, w wydawnictwie Gebethnera i Wolfa w Warszawie, opublikował swój pierwszy i jedyny tom poezji Gest wewnętrzny, wysoko oceniany przez skamandrytów, Jarosława Iwaszkiewicza, Juliana Tuwima oraz Kazimierza Wierzyńskiego, którzy potrafili z tej lektury wyciągnąć wnioski ważne dla Ich własnej twórczości.

W dniu 23 czerwca 1914 roku w Warszawie Stanisław Miłaszewski wziął ślub z młodą literatką Wandą Jentys, córką Tadeusza Jentysa, plenipotenta Ignacego Jana Paderewskiego. Była Ona autorką kilkunastu popularnych powieści, spośród których trzy, czyli Bogactwo (1950 w Londynie), Zatrzymany Zegar (1992 w Krakowie) oraz Czarna Hańcza (1997 w Suwałkach) zostały wznowione po II Wojnie Światowej.

W latach I Wojny Światowej oraz Wojny Polsko-Bolszewickiej 1920 roku Stanisław Miłaszewski uczestniczył w działaniach ochotniczej armii generała Józefa Hallera.

W dwudziestoleciu międzywojennym Stanisław Miłaszewski był przede wszystkim człowiekiem teatru. W latach 1923-1924 był kierownikiem literackim Warszawskich Teatrów Miejskich, a w latach 1924-1926 pełnił tę funkcję w Teatrze Narodowym. Był także, w latach 1918-1923, referentem teatralnym Ministerstwa Kultury i Sztuki. W latach 1927-1937 napisał dramaty Farys (1927), Don Kiszot (1928) i Bunt Absalona (1937). Dużym powodzeniem u publiczności cieszyły się również Jego farsy, takie jak Bal w obłokach (1930) i Piękne Polki (1931). Największym sukcesem teatralnym Stanisława Miłaszewskiego była inscenizacja Don Juana Tenorio José Zorilli w Jego tłumaczeniu w Teatrze Narodowym w 1924 roku. Stefan Żeromski, w ankiecie „Przeglądu Warszawskiego”, pisał o tym wydarzeniu, że ,,… szły do teatru tłumy nieprzebrane, które znalazły tam zagadnienie zbrodni i kary, sąd nad pewnymi problemami, recytację cudnego wiersza Miłaszewskiego i artystyczną wystawę. Teatr Narodowy powinien być właśnie świątynią dla takich tłumów”.

Stanisław Miłaszewski działał aktywnie w Związku Literatów, PEN-Clubie oraz Zjednoczeniu Polskich Pisarzy Katolickich, którego Prezesem był w latach 1937-1939. W 1935 roku otrzymał Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury, a następnie został, z mianowania, senatorem V kadencji. Jako senator uczestniczył w pracach Komisji Oświatowej.

Dzięki swojej aktywności w okresie międzywojennym Stanisław Miłaszewski był znaną postacią w środowisku literackim stolicy. Wspólnie z żoną Wandą prowadził salon literacki w mieszkaniu przy ul. Ordynackiej 6, a następnie ul. Koszykowej 6. W książce Wspominamy (1939) zebrali Oni swoje wspomnienia o wybitnych postaciach warszawskiego świata artystycznego, które gościli u siebie. Działalność tę kontynuowali Miłaszewscy również w okresie okupacji niemieckiej. Stanisław Miłaszewski działał w podziemnym PEN-Clubie i jako pełnomocnik Delegatury Rządu Polskiego organizował pomoc dla literatów. Pierwsza okupacyjna antologia poezji pt.: Antologia poezji współczesnej, wydana została w Warszawie w 1941 roku. Stanisław Miłaszewski oraz Jan Janiczek, ukrywający się pod wspólnym pseudonimem „Narcyz Kwiatek”, zebrali w niej wiersze autorów przebywających w kraju, w obozach jenieckich i na emigracji. We wrześniu 1944 w Glasgow ukazała się ta antologia w tłumaczeniu na język angielski pt. A Call from Warsaw. An Anthology of Underground Warsaw Poetry.

Stanisław i Wanda Miłaszewscy zginęli w Warszawie w dniu 10 sierpnia 1944 roku w kamienicy przy ul. Focha (obecnie Moliera 4), gdzie mieszkali i gdzie Stanisław Miłaszewski prowadził punkt werbunkowy do Powstania. Zostali pochowani w kwaterze powstańczej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Jako ostatni zetknął się z Nimi Adolf Rudnicki, który pozostawił o Nich wspomnienie w opowiadaniu o podłożu autobiograficznym, zatytułowanym Moja czarna broda, opublikowanym w 1947 roku w tygodniku społeczno-literackim „Kuźnica”. Stanisław Miłaszewski ukazany jest w tym opowiadaniu jako wcielenie niezłomnego patriotyzmu.

Po II Wojnie Światowej, z inicjatywy Związku Literatów Polskich, jedna z ulic na osiedlu Pogodno w Szczecinie otrzymała nazwę Stanisława i Wandy Miłaszewskich.

W 1999 roku, z okazji X-lecia odrodzenia Senatu w III Rzeczypospolitej, Stanisław Miłaszewski został upamiętniony na tablicy poświęconej parlamentarzystom, którzy zginęli podczas II Wojny Światowej.

W 2008 roku Wydawnictwo Literackie w Krakowie, w serii Biblioteka Poezji Młodej Polski, opublikowało Poezje Stanisława Miłaszewskiego, które są pierwszą powojenną publikacją Jego twórczości. We wstępie pani prof. Anna Czabanowska-Wróbel z Uniwersytetu Jagiellońskiego przedstawiła znakomitą analizę twórczości Stanisława Miłaszewskiego. Książka obejmuje całość utworów tomu poezji Gest Wewnętrzny oraz wiersze tłumaczone z literatury francuskiej, rosyjskiej i szwedzkiej.

W latach 30-tych XX wieku Stanisław i Wanda Miłaszewscy często odwiedzali w Podkowie Leśnej swoich krewnych Jana i Marię (z d. Miłaszewską) Płodowskich, właścicieli willi „Znicz” przy ul. Akacjowej oraz fundatorów, w 1936 roku, Kaplicy Matki Boskiej przy kościele św. Krzysztofa. To z Ich inspiracji Stanisław Miłaszewski napisał poetyckie inwokacje, które umieszczono pod postaciami świętych na witrażach, autorstwa Jana Henryka Rosena, w kościele św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej. Dzięki przychylności Księdza Proboszcza Wojciecha Osiala, w dniu 20 listopada 2011 roku, z okazji Jubileuszu 60-cio lecia erygowania parafii św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej, Jego Eminencja Kardynał Kazimierz Nycz odsłonił w tym kościele tablicę upamiętniającą Stanisława Miłaszewskiego. W związku z tym warto przypomnieć jedną z inwokacji na witrażach poświęconą św. Julianowi.

Św. Julian Miłosierny - modlitwa pieszego pątnika:
„Jeśli cię na odludziu, w drodze noc zastanie,
A strach o wilczych ślepiach zewsząd cię osaczy,
Pomyśl o miłosiernym świętym - o Julianie,
Oświeci cię, dłoń poda i wyrwie z rozpaczy".

Przypominając dokonania literackie i społeczne Stanisława Miłaszewskiego warto wspomnieć, że 2015 roku powstał Związek Pisarzy Katolickich, który w swojej działalności nawiązuje do tradycji przedwojennego Zjednoczenia Polskich Pisarzy Katolickich. Obecnie Prezesem Związku jest pisarz i dziennikarz Miłosz Kamil Manasterski.

Opracował:
Rafał Miłaszewski
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem