Reklama

Wakacyjny cykl „Aspektów”: Zobaczyć wiarę Ojców

Szprotawa-Iława: kościół pw. św. Andrzeja

2013-08-07 14:15

Anna Bensz-Idziak
Edycja zielonogórsko-gorzowska 32/2013, str. 4-5

Teresa Głowacka

Szprotawa, niewielka miejscowość w powiecie żagańskim, położona nad rzekami Bóbr i Szprotawa. Niespełna trzynastotysięczne miasto proponuje zwiedzającym wiele zabytków i ciekawych miejsc. Na szczególną uwagę zasługuje kościół pw. św. Andrzeja znajdujący się w zachodniej dzielnicy - Sowiny, do 1945 r. niemieckim Eulau.

W drugiej połowie XIII wieku Szprotawa otrzymała przywilej lokacyjny na prawie średzkim z rąk księcia Konrada Głogowskiego. Osada, znajdująca się na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych, stała się szybko rozwijającym się miastem, które w 1407 r. zyskało prawo bicia własnej monety. Historycy i mieszkańcy doszukują się jednak wcześniejszych śladów istnienia osady. Najstarszą częścią miasta jest dzisiejsza dzielnica Sowiny, nazywana też Iławą. O miejscu o takiej właśnie nazwie wspomina w 1000 r. kronikarz Thietmar, opisując przyjazd cesarza Ottona III, zmierzającego do Gniezna. W osadzie Ilua (lub Ilva) Bolesław Chrobry powitał cesarza Niemiec, przybywającego do Polski. Czy rzeczywiście była to dzielnica dzisiejszej Szprotawy, tego nie wiadomo, jednak mieszkańcy ustawili pomnik upamiętniający to właśnie zdarzenie. Z badań archeologicznych i z dokumentów wnioskować można, iż Sowiny to rzeczywiście najstarsza część Szprotawy.

Kiedy zbudowany został pierwszy szprotawski kościół, tego też dokładnie nie wiadomo. Świątynia pw. św. Andrzeja musiała powstać w pierwszej połowie XIII wieku. Według jednego ze szprotawskich podań wybudowano ją najprawdopodobniej w miejscu dawnego kultu pogańskiego boga Flinsa, którego czciła miejscowa ludność słowiańska zamieszkująca Iławę. Na temat funkcjonowania parafii pw. św. Andrzeja w pierwszych stuleciach istnienia nie ma informacji. Informacje na temat życia tej szprotawskiej parafii odnaleźć można dopiero w dokumentach od końca XVI wieku.

Kościół pw. św. Andrzeja w szprotawskiej Iławie jest budowlą romańską, rozbudowaną w gotyku. Zbudowany z cegły (obecnie otynkowany), posiada grube mury mierzące od 1,1 m w absydzie do 1,3 m w nawie. Przykrywający nawę strop belkowy z pułapem deskowym otrzymał już w czasach nowożytnych polichromię z ornamentem roślinnym.

Reklama

Kościół jest budowlą orientowaną, jednonawową, która zachowała w nienaruszonym stanie pierwotny układ przestrzenny. Wprowadzone zmiany polegały na wydłużeniu nawy głównej, którego dokonano w gotyku, używając do tego kamienia polnego - od strony zachodniej, i dobudowaniu zakrystii w XIX wieku - od strony północnej.

Z przeprowadzonych badań wynika, że cała budowla była wyższa o pół metra, o tyle bowiem podniósł się teren wokół kościoła. W granicach murów kościelnych mieściły się cmentarz oraz wieża cmentarna o szachulcowej konstrukcji murów. Świątynia nie posiada dzwonnicy, stąd dzwony umieszczone były w stojącej do dziś obok kościoła wieży cmentarnej.

Wnętrze świątyni kryje cenne zabytki. Wchodząc do kościoła, nie sposób nie zauważyć łuku pięknego portalu z piaskowca, z trójskokowymi ościeżami, ozdobionego wałkami, żłobkami i siedmioma dekoracyjnymi guzami, które spotykać można tylko w czterech kościołach na Śląsku - m.in. w kościele pw. św. Idziego we Wrocławiu.

Najważniejszym elementem tej świątyni jest późnogotycki ołtarz szafowy - pentaptyk. Centralną część ołtarza wypełniają rzeźbione przedstawienie Madonny, otoczonej złocistą mandorlą z płomieni, oraz dwa anioły, podtrzymujące koronę. Po obu stronach znajdują się postaci Apostołów - św. Andrzeja i św. Jakuba Większego. Skrzydła wewnętrzne ukazują rzeźbione sceny z życia Maryi: zwiastowanie i nawiedzenie (górne kwatery) oraz narodziny Pańskie i pokłon Trzech Króli (dolne kwatery). Na rewersach skrzydeł znajdują się postaci czterech świętych kobiet: Katarzyny Aleksandryjskiej, Małgorzaty z Antiochii, Barbary i Doroty. Skrzydła zewnętrzne ukazują na obu awersach (na przedzie) świętych: Jadwigę Śląską, Elżbietę, Jana Ewangelistę i nieznanego świętego. Ich rewersy ukazują dwie postaci - stojącego Chrystusa Bolesnego w cierniowej koronie - „Ecce Homo” (po lewej) i po prawej Matkę Boską Bolesną. Predella ołtarza przedstawia scenę zaśnięcia Maryi w otoczeniu Dwunastu Apostołów. Całość kompozycji wieńczy rzadko spotkana w tego typu ołtarzach grupa ukrzyżowania.

Na ścianie północnej świątyni znajduje się, wykonane w piaskowcu, epitafium Abrahama von Nostiz. Inskrypcja głosi, iż był on naczelnym poborcą cesarza Ferdynanda i Maksymiliana II w księstwie głogowsko-żagańskim.

W świątyni znajduje się kamienna, romańska chrzcielnica. Niegdyś znajdowały się w kościele dwie chrzcielnice - późnogotycka wykonana z piaskowca, zdobiona maswerkami, po której obecnie ślad zaginął, i druga romańska. Do 1999 r. - gdy w świątyni przeprowadzone zostały prace konserwatorskie - chrzcielnica wmurowana była w posadzkę i stanowiła wsparcie dla ambony. Misa naczynia ma owalny kształt, trzon zaś przekrój koła, ozdobiona została delikatnym ornamentem.

Parafia pw. św. Andrzeja erygowana została w 1980 r. Od dwudziestu lat proboszczem tej liczącej ok. 1500 wiernych parafii jest ks. Leon Andrys. To właśnie dzięki jego staraniom, przy współudziale wiernych i finansowym wsparciu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz przyjaciół z Gevelsbergu, możliwa była renowacja świątyni i zachowanie tego dziedzictwa dla kolejnych pokoleń.

Przyjeżdżając do Szprotawy, warto również obejrzeć kościół parafialny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ruiny kościoła ewangelickiego, zbudowanego na fundamentach średniowiecznego zamku książęcego, klasztor Sióstr Magdalenek, cmentarz żydowski przy ul. Kraszewskiego, mury obronne z XIV wieku czy Bramę Żagańską i ratusz.

Tagi:
świątynia zabytki

Reklama

Na drogach wierności

2019-06-17 13:28

Anna Gliwa
Edycja lubelska 25/2019, str. 6

Kościół parafialny w Czemiernikach, jeden z najważniejszych zabytków na szlaku renesansu lubelskiego, odzyskał dawne piękno. – Cieszę się, że to wielkie dzieło przodków, będące świadectwem naszej wiary i kultury, nabiera pierwotnego blasku – mówił abp Stanisław Budzik

Paweł Wysoki
Poświęcenie odnowionej świątyni

W niemal 700-letnią historię parafii, znajdującej się na północnych krańcach diecezji, wyraźnie wpisał się ród Firlejów. Na przestrzeni XVI i XVII kolejni właściciele z tego rodu wyznaczali bieg życia miejscowej wspólnoty katolików, gotując im nie zawsze łatwą drogę. Nadzieja na polepszenie sytuacji przyszła wraz z bp. Henrykiem Firlejem z Dąbrowicy, który dla naprawienia wyrządzonych krzywd podjął się dzieła budowy nowej świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narodzenie św. Jana Chrzciciela

Ks. Dariusz Gronowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 25/2004

Bożena Sztajner
Miejsce narodzenia św. Jana Chrzciciela w Ain Karem

Św. Jan Chrzciciel to jeden z najbardziej znanych świętych. Nowy Testament poświęca mu niemal tyle miejsca, co samej Najświętszej Maryi Pannie. Wspomnienie jego narodzin obchodzimy w liturgii w randze uroczystości 24 czerwca, a oprócz tego 29 sierpnia wspominamy jego śmierć męczeńską.

Imię Jan znaczy „Bóg jest łaskawy”. Narodzenie Jana, syna kapłana Zachariasza i Elżbiety, archanioł Gabriel zwiastował Zachariaszowi; powołał się również na nie podczas zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. W istocie poprzez swoją matkę Elżbietę Jan był krewnym Pana Jezusa. To jego Bóg powołał, by przygotował drogę na przyjście Mesjasza.

Św. Jan Chrzciciel czczony jest m.in. w Łagowie Lubuskim, który bierze swój początek od rycerskiego Zakonu św. Jana Chrzciciela, czyli joannitów. Oni to wznieśli zamek, stojący tam po dziś dzień, wokół niego zaś rozwinęła się osada. Obecnie stojący tam kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela został wzniesiony na miejscu kaplicy przyzamkowej w 1726 r., a przebudowany i rozbudowany o wieżę i transept w 1867 r. Ponieważ przez wieki świątynia była użytkowana przez ewangelików, została poświęcona po wojnie, po osiedleniu się ludności polskiej 28 października 1945 r. Od 1951 r. jest to kościół parafialny. Św. Jana Chrzciciela zobaczymy w nim na witrażu po prawej stronie prezbiterium. Natomiast stary ołtarz z tego kościoła obecnie znajduje się w osiemnastowiecznym kościele filialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Jemiołowie. Na obrazie w centrum ołtarza widzimy młodego Jana z barankiem. Jest to ilustracja ewangelicznego zdania św. Łukasza: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (por. Łk 1, 80).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawska radna nie zna prawa? Religijne odniesienia w szkole są zgodne z Konstytucją RP

2019-06-25 16:22

Ordo Iuris

Szkolna gazetka na temat Wielkanocy była prawdopodobnie przyczyną zapytania przez warszawską radną Agatę Diduszko-Zyglewską dyrektora jednej ze szkół podstawowych o przestrzeganie „zasady neutralności religijnej publicznej jednostki edukacyjnej”. Tymczasem konstytucyjna zasada bezstronności nie wyklucza religijnych odniesień w szkołach. Dyrektor placówki zwrócił się o pomoc w tej sprawie do Instytutu Ordo Iuris, który przygotował analizę wykazującą bezzasadność postulatów radnej Diduszko-Zyglewskiej.

Kzenon/Fotolia.com
Zdaniem ks. prof. Krzysztofa Pawliny, współczesna młodzież bardziej „koncentruje się na własnym życiu, a mniej zajmuje się przyszłością swojego kraju”

Do dyrektora Szkoły Podstawowej nr 11 w Warszawie wpłynęło zapytanie od radnej Agaty Diduszko-Zyglewskiej, przewodniczącej Komisji Kultury i Promocji Miasta Rady Warszawy, o to, czy szkoła przestrzega „zasady neutralności religijnej publicznej jednostki edukacyjnej”. Prawdopodobnie powodem interpelacji radnej była znajdująca się na szkolnym korytarzu gazetka poświęcona Wielkanocy. Dyrektor zwrócił się do Instytutu Ordo Iuris o pomoc, czego owocem jest przygotowana przez ekspertów analiza.

Zasady wspomnianej przez radną Diduszko-Zyglewską, ani innej, zbliżonej treściowo, nie zawiera żaden przepis polskiego prawa. Co więcej, zasada ta stoi w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym. Prawo oświatowe jednoznacznie zobowiązuje szkoły do respektowania chrześcijańskiego systemu wartości oraz rozwijania wśród uczniów poszanowania dla polskiego dziedzictwa kulturowego. Z kolei Konstytucja RP przypomina, że polska kultura jest zakorzeniona w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu. Obowiązkiem szkoły jest zatem uczyć o polskiej kulturze, a nie ją redefiniować. Ponadto, przepisy prawa oświatowego zobowiązują szkołę, aby umożliwiała uczniom podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej i religijnej. Jednym ze sposobów realizacji tego obowiązku jest informowanie o zwyczajach, tradycjach i znaczeniu Świąt Wielkanocnych.

Zwolennicy tzw. świeckiej szkoły bardzo często powołują się na zasadę „neutralności światopoglądowej” państwa, która rzekomo miałaby być zapisana w art. 25 ust. 2 Konstytucji. Tymczasem przepis ten brzmi: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. W tym kontekście „bezstronność” oznacza jednak coś zupełnie innego niż „neutralność” i nie przypadkiem w trakcie prac legislacyjnych nad projektem konstytucji w Zgromadzeniu Narodowym nastąpiła zamiana tych słów. Bardzo trafnie te różnicę uchwycił Sąd Apelacyjny w Szczecinie, który w jednym z wyroków stwierdził, że bezstronność światopoglądowa oznacza „życzliwe zainteresowanie” i „życzliwe podejście” do religijności. Rozwinięciem tej konstytucyjnej zasady są m.in. przepisy rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej potwierdzające, że w szkole może znajdować się krzyż, jak i może być odmawiana modlitwa.

„Trzeba wyraźnie podkreślić, że Konstytucja RP oraz przepisy prawa oświatowego nie tylko nie zakazują obecności symboli religijnych ani nie rugują religijności z przestrzeni szkolnej, lecz potwierdzają, że szkoła jest miejscem otwartym na ekspresję religijną uczniów oraz zobowiązują do edukacji o polskiej kulturze zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu. Świeckość szkoły była standardem w PRL, ale Trybunał Konstytucyjny orzekł w 1991 r., że jest sprzeczna z zasadą demokratycznego państwa prawnego, która nadal obowiązuje. Dlatego werdykt Trybunału pozostaje aktualny do dziś” – tłumaczy dr Marcin Olszówka, ekspert Instytut Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem