Reklama

Dożynki z Biblią

2013-08-13 12:39

Rolnictwo przez wieki kojarzyło się z ciężką pracą rąk ludzkich. Ze względu na swój charakter obfituje w metafory. Także te teologiczne. - Wiedza z zakresu rolnictwa, a w szczególności uprawy roślin, zbóż pomaga w lepszym rozumieniu Pisma Świętego - mówi dr inż. Zofia Włodarczyk, pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, w rozmowie z Dorotą Zańko.
Edycja rzeszowska 33/2013, str. 4-5

Archiwum redakcji

DOROTA ZAŃKO: - Któż z nas nie zna biblijnej przypowieści Jezusa przedstawiającej obraz siewcy i losów ziaren padających na różne stanowiska: drogę, skałę, między ciernie i na żyzną ziemię. Jest w niej też mowa o wielkości plonu, który może być nawet stokrotny. Ale chyba nikomu nie udało się doliczyć 100 ziaren w jednym kłosie. Czy według botaników, taki plon jest w ogóle osiągalny?

DR ZOFIA WŁODARCZYK: - Nadaremno można szukać kłosa zboża, który liczyłby 100 ziaren. Jednak botanik wie, że ziarno pszenicy, jęczmienia rozkrzewia się pod powierzchnią ziemi. Wyrywając jedną roślinę, można zauważyć, że razem połączonych jest wspólnym korzeniem kilka źdźbeł zakończonych kłosami. Licząc ziarna w kłosie i mnożąc przez liczbę kłosów, łatwo obliczyć, jaki plon dało jedno ziarno rzucone w glebę. Może on być stokrotny. Ta wiedza jest nieznana większości ludziom. Wątpliwości, czy z jednego ziarna można uzyskać aż 100, mieli także Apostołowie, dlatego poprosili Jezusa o wyjaśnienie tej przypowieści. Powątpiewanie w plon stokrotny zdarza się nawet w komentarzach teologicznych. Ale z punktu widzenia naukowego jest to oczywiste.

- Czas zbioru plonów, czyli żniwa, jest niezwykły w swej wymowie…

- Żniwa są w Biblii synonimem różnych prac, zazwyczaj bardzo ciężkich. Są też wykorzystywane do pokazania ważnych kwestii teologicznych, związanych z wiarą. Są m.in. metaforą Sądu Ostatecznego. Żniwa były porą najradośniejszą, bardzo wyczekiwaną, ale też okupione były wyjątkowo ciężką pracą. Obejmowały ręczne żęcie zboża, młockę i czyszczenie ziarna z plew i nasion chwastów. Do wyłuskiwania ziaren z kłosów służyły sanie młockarskie zbudowane z desek, do których od spodu przymocowywano ostre kamienie. Zaprzęgano je do zwierząt, a woźnica stojąc za nimi, lekko je dociążał. Czyszczenie wymłóconego zboża odbywało przy podmuchach wiatru. Podrzucano je szuflą do góry. Ciężkie ziarna opadały na klepisko, a plewy wiatr unosił. To czyszczenia zboża symbolizuje, że złych ludzi wiatr uniesie sprzed oblicza Boga jak plewy. Sygnałem do rozpoczęcia żniw była zmiana koloru źdźbeł z zielonego na jasnozłoty. W Ewangelii wg św. Jana Jezus zwraca się do Apostołów: „(…) Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa. Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo”. Żniwa są metaforą Królestwa Bożego. Tak jak pewnym jest, że po siewie i wzroście ziarna nastają żniwa, tak pewnym jest, że nadejdzie Królestwo Boże.

- Ewangelista Mateusz zanotował przypowieść Jezusa o chwaście w pszenicy. Dlaczego jego pojawienie się wywoływało wielkie zaniepokojenie ówczesnych rolników? O jakiej roślinie mowa?

- Ks. Jakub Wujek, tłumacząc Pismo Święte na język polski, przetłumaczył słowo chwast jako kąkol. Jest to roślina o dużych różowych kwiatach, jej nasiona dojrzewają równocześnie z nasionami zbóż. Od czasów stosowania herbicydów kąkol w uprawach zbóż praktycznie nie występuje. Chwastem, o którym mowa jest w Ewangelii, jest najprawdopodobniej życica. Do złudzenia przypomina ona pszenicę. Oddzielenie tych roślin we wczesnej fazie rozwoju jest niemożliwe, gdyż korzenie pszenicy i życicy splatają się. Życicę daję się odróżnić od szlachetnego zboża dopiero po kłosie. Jest o tym mowa we wspomnianej Ewangelii: „(…) byście zbierając chwast, nie wyrwali razem pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiedzcie żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zawieźcie do mojego spichlerza”. Ziarna życicy są trujące. Trucizna pochodzi z pasożytniczego grzyba rozwijającego się w nasionach, szczególnie w latach deszczowych. Mąka otrzymana z zanieczyszczonego życicą zboża, także jest trująca. Zbyt duża domieszka nasion tego chwastu powodowała nie tylko zatrucie człowieka, objawiające się zawrotami głowy, skurczami mięśni, utratą przytomności, ale nawet śmierć. Co ciekawe, rośliną silnie trującą jest również kąkol, a jej nasiona dojrzewają w tym samym okresie co zbóż. Ta przypowieść o złym człowieku, który zasiał chwast w zbożu, mówi, że są ludzie dobrzy i źli, wierzący w Boga i niewierzący. Ostateczny osąd wszystkich ludzi należy do Boga.

- Ziarno ma duże znaczenie w rolnictwie, a także w Piśmie Świętym. Jest „bohaterem” kilku biblijnych przypowieści. Jak Pani sądzi, dlaczego?

- Bo jest małą odrobiną, która ma ogromny potencjał i może dać plon obfity. Jedno ziarno obumierając, zamienia się w wiele ziaren. Nie tylko służy jako pokarm, ale ma też wartość ekonomiczną. Nasionko rzucone w ziemię rośnie samoistnie, niezależnie od tego, czy rolnik czuwa nad nim, czy też nie. Podobnie Królestwo Boże przyjdzie niezależnie od tego, czy ludzie będą przygotowani na jego przyjście, czy też nie.

- A czy narzędzia używane w rolnictwie w Biblii mogą mieć znaczenie symboliczne?

- Są one również istotne dla zrozumienia treści biblijnych. Stosunkowo często w Biblii wymieniany jest oścień, czyli spiczasty kij służący do popędzania bydła lub kij z widełkami na końcu do połowu ryb. Oścień jest użyty w opisie powołania Szawła przez Pana Jezusa na Apostoła. Symbolizuje on coś, co zniewala człowieka, czym jest np. grzech.

- Rolnictwo chyba nie bez powodu znalazło swe odbicie na kartach Biblii…

- Biblia została napisana m.in. przez rolników. Rolnictwo było obok pasterstwa jednym z podstawowych zajęć ówczesnych ludzi. Praca na roli należała do wyjątkowo ciężkich, żmudnych. Wymagała sumienności, respektowania praw natury. Dziś pracę rąk ludzkich zastępują maszyny. Wiedza z zakresu rolnictwa, poznanie typu używanego narzędzia czy też wykonywanej pracy pomaga w lepszym rozumieniu Pisma Świętego.

- Dziękuję za rozmowę.

Tagi:
dożynki

Reklama

Pszczelarskie dożynki

2019-10-01 13:55

PB
Edycja bielsko-żywiecka 40/2019, str. 3

– Przychodzimy dziś z dziękczynieniem za pszczoły, pszczelarzy, przesłanie, jakie przekazują pszczoły, gdy na nie patrzymy, i za owoce ich pracy – powiedział bp Edward Białogłowski podczas 37. Ogólnopolskich Dni Pszczelarza w Bielsku-Białej

PB
Nowy sztandar pszczelarzy został poświęcony

Msza św. celebrowana przez bp. Romana Pindla i bp. Edwarda Białogłowskiego w stolicy Podbeskidzia była religijnym akcentem pszczelarskiego dziękczynienia za plony. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele branży pszczelarskiej, delegaci i związkowcy struktur Polskiego Związku Pszczelarskiego, samorządowcy i politycy. Razem z duchownymi modlił się także bp diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego Adrian Korczago.

W kazaniu duszpasterz rolników i pszczelarzy podkreślił znaczenie pszczół w gospodarce człowieka. – Dziękujemy Panu Bogu za pszczele rodziny, bo one nas także pouczają. Przede wszystkim są mistrzami organizowania życia rodzinnego. Pszczoły żyją w rodzinie. Podziwiać trzeba, jak bardzo zorganizowanymi są pszczele rodziny. Jak bardzo są zdyscyplinowane, jak niezmiernie są pracowite, jak dbają o czystość swojego mieszkania, o jego klimat. Dziękujmy za te dary, które Bóg zsyła przez życie i pracę tych stworzeń – mówił bp Białogłowski. Hierarcha podziękował pszczelarzom troszczącym się o pasieki i tym, którzy dbają o sady i pola służące pszczołom.

Podczas liturgii bp Roman Pindel poświęcił sztandar Beskidzkiego Związku Pszczelarzy „Bartnik”. Na koniec pobłogosławił zebranych u podnóża Dębowca wiernych relikwiami św. Ambrożego, patrona pszczelarzy. Celebrację upiększył swoim śpiewem Zespół Pieśni i Tańca „Andrychów”.

37. Dni Pszczelarza odbyły się w dniach 20-22 września w Bielsku-Białej. Organizatorem spotkania był Beskidzki Związek Pszczelarzy „Bartnik”. W wydarzeniu wzięli udział pszczelarze z Polski, Niemiec, Rosji, Litwy, Białorusi, Ukrainy, Słowacji, Czech.

– Nasze spotkanie to pszczelarskie dożynki. To radość ze spotkania naszej wspólnoty pszczelarzy, producentów sprzętu, przetwórców, apiterapeutów i samorządowców. W radości uczestniczą nasi przyjaciele z państw ościennych. Pszczelarską wspólnotę łączy nie tylko miłość do pszczół, lecz także troska o kolegów i przyjaciół z branży – powiedzieli organizatorzy spotkania. Beskidzki oddział związku zrzesza 1 436 pszczelarzy, w 37 kołach pszczelarskich. Jego członkowie działają na terenie powiatów: Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec oraz częściowo na terenie powiatów: Oświęcim, Andrychów, Wadowice, Sucha Beskidzka i Pszczyna. Opiekują się 26 400 rodzinami pszczelimi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: wigilijne kolędowanie z plejadą gwiazd

2019-12-12 17:16

it / Jasna Góra (KAI)

W wigilię Bożego Narodzenia odbędzie się rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd. W inicjatywie udział wezmą polscy artyści, którzy zapraszają do wspólnej modlitwy tradycyjnymi świątecznymi utworami. Widowisko religijne przygotowuje Program Pierwszy Telewizji Polskiej.

Krzysztof Świertok/BPJG

Reżyser Bolesław Pawlica podkreśla, że to wielki zaszczyt móc w tak wyjątkowym miejscu realizować świąteczny koncert. Jego formuła jest bardzo prosta. - Chcieliśmy, aby artyści zaprosili do wspólnego śpiewania swoich najbliższych, tak, aby było to rzeczywiście rodzinne kolędowanie - wyjaśnia reżyser. Dodaje, że „każda z gwiazd zaśpiewa jedną kolędę sama, po czym zaprosi kogoś bliskiego ze swojej rodziny, żeby razem z nim kolędować. - Mam nadzieję, że ta idea państwu się spodoba i koncert będzie piękny - mówił Pawlica.

Koncert przygotowywany jest z dużym rozmachem z wykorzystaniem różnorakiego sprzętu: światła, nagłośnienia, kamer, rekwizytów. - Jeśli już dostąpiliśmy tego zaszczytu, by móc tutaj koncertować, chcielibyś my to zrobić jak najlepiej, żeby tą cudowną bazylikę pokazać jak najpiękniej, by w kamerach telewizyjnych wieczorem wyglądała tak, jak widzimy ją w ciągu dnia - powiedział reżyser.

O wielkim przeżyciu, którym jest kolędowanie na Jasnej Górze mówi też Zygmunt Kukla, dyrygent orkiestry Kukla Band. - Robiliśmy już wiele koncertów, ale nigdy tutaj. To jest wyjątkowe miejsce, odczuwamy to już na próbach, zauważyłem atmosferę w orkiestrze inną niż zwykle - powiedział dyrygent. Podkreślił, że „po raz kolejny przekonuje się o tym, że kolędy to prawdziwe arcydzieła”. - To miniaturki, które są nie tylko ładnymi melodiami, ale są wartością samą w sobie a wykonywane w takim miejscu mają wartość unikalną - zauważył.

-Kolędy śpiewane wspólnie z mamą, ojcem, bratem czy siostrą to jest coś, co na pewno stworzy wyjątkową atmosferę, dlatego mam nadzieję, że państwo będziecie nie tylko słuchać, ale i oglądać – powiedział Zygmunt Kukla.

Przypomniał, że Polska jest chyba jedynym krajem, gdzie w tak uroczysty sposób obchodzi się wigilię, śpiewając wtedy głównie kolędy. - Mamy nadzieję, że koncert nadawany w czasie gdy wiele rodzin zasiądzie do wspólnego stołu, też zachęci do kolędowania, że przypomnimy sobie wszystkie zwrotki tych jakże pięknych utworów - powiedział dyrygent.

Na scenie pojawi się prawie 40 osób. Najliczniejszą będzie 7- osobowa rodzina Justyny Steczkowskiej. Po raz pierwszy wystąpi mama barci Golców. Będzie też ojciec Sebastiana Karpiela Bułecki, zespół kolędników z Podkarpacia. W orkiestrze zasiądzie 20 osób, a chór gospelowy liczyć będzie 18 artystów. Reżyser Bolesław Pawlica pięć lat temu przygotowywał na Jasnej Górze koncert kolęd w wykonaniu zespołu Golec uOrkiestry a dwa lata temu realizował koncert na jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej. - Chciałem podkreślić swój artystyczny związek z tym miejscem, które jest dla mnie naprawdę szczególne – powiedział artysta. Rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd m.in. braci Golców, Justyny Steczkowskiej, Rafała Brzozowskiego, Mateusza Ziółko, Sebastiana Karpiela Bułecki czy zespołu Pectus zostanie pokazany w dwóch częściach w programie I TVP w wigilię Bożego Narodzenia. Początek ok. 17.20.

Nagranie tego niezwykłego widowiska odbędzie się dziś wieczorem w bazylice jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem