Reklama

Powiedzieli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. prof. Maciej Ostrowski, teolog, prorektor UPJPII, duszpasterz turystów:

Ks. Elisardo z Composteli mówił, że wędrówka do grobu św. Jakuba to nie tylko turystyka ani nawet turystyka religijna, ale to pielgrzymowanie. Trzeba się zastanowić, jak je wypełnić, jaki program przygotować, by uczestnicy tej wędrówki przeżyli ją jako akt duchowy, który ma ubogacić ich wiarę, aby po powrocie do domu mogli nadal dawać świadectwo chrześcijańskiego życia. Pielgrzymowanie jest punktem, od którego może się rozpocząć nowa ewangelizacja oraz ożywienie wiary. Konieczne jest opracowanie teologicznych podstaw dla pielgrzymowania. Inaczej stanie się ono wędrowaniem, w czasie którego ważne będą przeżycia estetyczne, kulturalne czy spojrzenie na piękno przyrody, przyjaźń z ludźmi. Jednakże to wszystko w rozmaity sposób ma prowadzić do Pana Boga. Jeśli sobie tego nie powiemy na początku pielgrzymki, to każda droga, również ta do św. Jakuba, będzie wycieczką. Jeżeli mówimy o pielgrzymowaniu, to musimy znaleźć odniesienie do Pana Boga i w tym trzeba pątnikom pomóc. Mogą to uczynić ci, którzy zajmują się teoretycznymi badaniami nad pielgrzymowaniem; teologowie, teoretycy kultury, historycy… Dzięki wynikom ich poszukiwań, na różnych polach, pielgrzymowanie staje się bogatsze w treści, a pątnicy odnajdują swój cel.

Ks. kan. Ryszard Honkisz, kustosz sanktuarium św. Jakuba w Więcławicach Starych:

Myślę, że św. Jakub, kiedy wyruszał ze swoją misją apostolską i obawiał się o skutki pracy, nie wyobrażał sobie, że tak wielkie owoce przyniesie jego apostolstwo. Sądzę też, że bł. Jan Paweł II, gdy w 1982 r. kierował swój apel do Europy, także nie przypuszczał, że to wystąpienie ożywi ducha nie tylko Europy, ale prawie całego świata! W to międzynarodowe ożywienie wpisują się również nasze konferencje. Nowe tematy, prezentowane w trakcie kolejnych spotkań, rodziły się z konferencji na konferencję. I tak dotarliśmy do sześciu. Ideą konferencji jest nie tylko poznanie historii Drogi św. Jakuba i jej różnych odcinków, ale przede wszystkim rozwój kultu św. Apostoła – męczennika. Stąd formuła osobistych spotkań oraz wspólnej modlitwy. Uczestników łączy poczucie braterstwa. Wszyscy, którzy wyruszają na Drogę św. Jakuba, stają się znajomymi, a niejednokrotnie – przyjaciółmi, bo droga do Santiago łączy ludzi. Taki też jest główny cel naszej konferencji – zbliżenie uczestników oraz wymiana doświadczeń, uzyskanie informacji, co się dzieje w jakubowych środowiskach. Warto podkreślić specyfikę spotkań – połączenie praktyki z teorią. Z jednej strony przybywają do Krakowa i Więcławic miłośnicy Drogi św. Jakuba, zaś z drugiej – osoby badające jej fenomen.
To okazja do wymiany doświadczeń oraz wzajemnego ubogacania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2013-10-08 12:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19 października [SPECJALNIE DLA "NIEDZIELI"]

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).

Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
CZYTAJ DALEJ

Faustina i Ledochowska – nazwy planetoid na cześć polskich świętych

2026-01-24 12:05

[ TEMATY ]

Faustyna

św. Urszula Ledóchowska

św. Siostra Faustyna

Vatican Media

Obserwatorium Watykańskie w Castel Gandolfo odwiedził w lipcu 2025 roku Leon XIV. Ma ono swój teleskop także w Arizonie

Obserwatorium Watykańskie w Castel Gandolfo odwiedził w lipcu 2025 roku Leon XIV. Ma ono swój teleskop także w Arizonie

Dwie planetoidy odkryte przez astronomów z Astronomicznego Obserwatorium Watykańskiego zostały nazwane na cześć polskich świętych: s. Faustyny Kowalskiej oraz s. Urszuli Ledóchowskiej. To wielka radość dla watykańskich odkrywców.

Informację o przyznaniu dwóm planetoidom nazw Faustina oraz Ledochowska podał najnowszy biuletyn Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU). Są to planetoidy odkryte wspólnie przez watykańskich astronomów o. Richarda P. Boyle’a SJ oraz jego wieloletniego współpracownika Kazimierasa Černisa (z Wilna na Litwie), przy użyciu teleskopu VATT Obserwatorium Watykańskiego, zainstalowanego na górze Graham w Arizonie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję