Reklama

Niedziela Legnicka

Dzień Judaizmu w Legnicy

Dziś w Kościele w Polsce obchodzimy XXVIII Dzień Judaizmu. Przebiega on pod hasłem: „Obwieścicie wyzwolenie w kraju dla wszystkich jego mieszkańców” (Kpł 25,10a). Z tej okazji legnicki biskup pomocniczy Piotr Wawrzynek odwiedził przedpogrzebowy dom modlitwy na cmentarzu żydowskim w Legnicy. Spotkał się z przedstawicielami Gminy Żydowskiej starszego i młodszego pokolenia. Odmówił także modlitwę za zmarłych i pomordowanych oraz modlitwę o pokój.

[ TEMATY ]

Legnica

Dzień Judaizmu

Karol Porwich/Niedziela

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zwracając się do obecnych podkreślił, że bycie razem ma ogromne znaczenie. - My, chrześcijanie, czujemy się dziećmi Abrahama. Może nie w takim znaczeniu, jak naród wybrany, który jest dziedzicem obietnic naszego praojca w wierze, ale jesteśmy adoptowanym potomstwem i tak się czujemy, i chcemy mieć udział w obietnicach Boga - podkreślił.

Zaznaczył też, że nie można zapomnieć o rocznicach, jakie są obchodzone w tym czasie, a związane są z Shoah, holokaustem i z wyzwoleniem obozów koncentracyjnych. To wspomnienie bolesne. - Dlatego naszą modlitwą chcemy objąć tych wszystkich i wołać do Boga, który jest Ojcem dusz, aby jego światło ogarnęło, który został bestialsko zamordowanych, zwłaszcza w strasznych czasach II wojny światowej - podkreślił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bp Wawrzynek zauważył też, że jest trzeci, radosny powód tego spotkania. - Słyszymy, że w Izraelu udało się osiągnąć zawieszenie broni i porozumienie rozejmu. Dlatego chcemy modlić się o pokój. Zwłaszcza o pokój dla tych wszystkich, którzy są mieszkańcami Ziemi Świętej, która jest ziemią Boga - podkreślił.

Następnie poprowadził modlitwę w zapowiedzianych intencjach.

Modlitwę za zmarłych, zwłaszcza pomordowanych, odmówił Ytzhak Naor, który przyjechał z Wrocławia. - To modlitwa za tych, którzy zginęli dla uświęcenia Bożego Imienia - Kidesz-Haszem, modlitwa za sprawiedliwych i męczenników - wyjaśnił.

Reklama

Odmówił także modlitwę Kadisz. Wyjaśnił przy tej okazji, że jest ona często mylnie uważana za modlitwę za zmarłych. - Kadisz, to modlitwa w języku aramejskim wysławiająca imię Boga. Wychwalamy Jedynego godnego chwały, który jest Ojcem nas wszystkich. Oddajemy chwałę Bogu także za tych ludzi, którzy odeszli, oddali swoje życie na chwałę bożą - wytłumaczył.

Modlitwa ta zatem objęła także pochowanych na legnickim cmentarzu, którzy zapisali się nie tylko w historii miejscowej Gminy Żydowskiej, ale i w życiu całego miasta Legnicy.

Przy tej okazji warto przypomnieć, że początki osadnictwa Żydów w Legnicy sięgają 1170 roku. Od 1938 roku społeczność żydowska systematycznie malała. Do października 1942 r. większość Żydów dostała nakaz opuszczenia miasta. Po II wojnie światowej Legnica stała się jednym z ośrodków osadnictwa żydowskiego na Dolnym Śląsku. Działały tu liczne żydowskie instytucje społeczne i oświatowe. W 1993 roku powstała w mieście Gmina Wyznaniowa Żydowska z przekształcenia istniejącej w latach 1946-1993 Kongregacji Wyznania Mojżeszowego. Dziś Gmina liczy około 40 osób.

2025-01-17 16:34

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa za zmarłych podopiecznych

[ TEMATY ]

modlitwa

Legnica

Monika Łukaszów

Hospicjum, gdy mu się przyglądamy z perspektywy tak wielu odejść, mogłoby się wydawać miejscem, które kojarzy się z cierpieniem zamykającym życie. Miejscem gdzie króluje śmierć. Jednak, Hospicjum, jest przede wszystkim miejscem, w którym pomaga się człowiekowi w jego cierpieniu, podtrzymuje nadzieję, daje szansę na życie lub ostatecznie pomaga mu godnie odejść.

Od kilku już lat, w jedną z listopadowych niedziel, personel lubińskiego Hospicjum spotyka się na wspólnej modlitwie w intencji zmarłych pacjentów. Na tę modlitwę, co roku zaproszeni są wszyscy pracownicy i wolontariusze hospicjum, oraz bliscy, przyjaciele, znajomi i rodziny tych wszystkich osób, które odeszły do wieczności.
CZYTAJ DALEJ

Papież Leon XIV odwiedził Monako

2026-03-28 20:19

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV odbył dziś ośmiogodzinną podróż apostolską do Monako. Po spotkaniu z księciem Albertem II wezwał mieszkańców kraju, by stawali się królestwem braci i sióstr, a także do pogłębiania nauczania społecznego Kościoła oraz opracowywania dobrych praktyk lokalnych i międzynarodowych, które ukażą jego przemieniającą moc. Do katolików zaapelował w katedrze o głoszenie Ewangelii życia. Młodzież i katechumenów zgromadzonych przed kościołem św. Dewoty przekonywał, że wewnętrznej pustki nie wypełnią rzeczy materialne i przemijające, ani wirtualne uznanie wyrażone tysiącami „lajków”, lecz tylko miłość. Podczas Mszy św. na Stadionie Ludwika II papież podkreślił, że wojny są owocem bałwochwalstwa władzy i pieniądza. Była to druga z kolei, a pierwsza w tym roku podróż apostolska Leona XIV.

Papież przyleciał do Monako helikopterem. W heliporcie przywitali go: książę Albert II i księżna Charlène. Rozległo się bicie dzwonów kościołów, oddano także 21 salw artyleryjskich. Oficjalna ceremonia powitania odbyła się na dziedzińcu Pałacu Książęcego. Po odegraniu hymnów narodowych, defiladzie Gwardii Honorowej, oddaniu hołdu fladze, papież i książę weszli do pałacu, gdzie odbyło się ich prywatne spotkanie, po którym nastąpiła wymiana darów i oficjalna sesja zdjęciowa. Papież i książę wyszli na balkon pałacu, skąd przemówili do zgromadzonych mieszkańców.
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję