Reklama

Dwa oblicza żałoby

2013-11-07 12:54

Ks. Adam Lechwar
Edycja sandomierska 45/2013, str. 4-5

Graziako

Rzeczywistość żałoby jest z jednej strony powszechna, jak powietrze i ogólnie znana, a z drugiej jest czymś bardzo eterycznym, ulotnym, wręcz intymnym. Można ją przeżywać indywidualnie – po stracie bliskiej nam osoby, a można w grupie – gdy chodzi o żałobę narodową. Polacy mieli wiele okazji, by przeżywać tę ostatnią w sposób powszechny i niewyobrażalnie skondensowany. Tak było w okresiach powstań narodowych, po obu światowych wojnach, w stanie wojennym, a ostatnio po katastrofie smoleńskiej. Każdego 11 Listopada na grobach narodowych bohaterów płoną znicze pamięci.

Czym jest żałoba?

Wśród wielu ujęć tego stanu, zależnie od położonych akcentów, religijnych, psychologicznych, czy nawet społecznych, zauważyć trzeba, że jest to przeżywanie i uzewnętrznienie bólu po stracie bliskiej osoby. Realizuje się ona jako proces wielu doznań rozciągniętych w czasie. Uwidacznia się też jako czas modlitwy za tych, których zabrała śmierć i refleksji nad własnym życiem, jego sensem i celem. To doświadczenie utraty jest swoistą wyrwą we własnym człowieczeństwie. Ubytkiem, z którym przynajmniej przez pewien czas nie da się i nie powinno się żyć jak poprzednio.

Czas żałoby to pewien proces, który obejmuje różne stany i napięcia w ludzkiej uczuciowości. Żałoba uczy dystansu do siebie i właściwej miłości własnej, odsłania nasze osierocenie po stracie bliskich, pozwala odkryć głębię sensu istnienia oraz wartość Boga w naszym życiu i nadziei zmartwychwstania.

Reklama

Z racji posługi katechetycznej kapłani często są pytani o czas trwania żałoby. O ile istnieją pewne prawne uregulowania dotyczące żałoby narodowej, to w kwestii czasu żałoby osobistej takich reguł prawnych nie ma. Kościół nie daje tutaj jakichś zasad ani w Prawie Kanonicznym, ani w Katechizmie. Czas żałoby wynika jedynie ze zwyczaju. Można przyjąć uogólnienie, że jeżeli utracona osoba była bardzo bliska, to żałoba trwa zazwyczaj rok, a jeżeli relacja ze zmarłym była mniej zażyła, to krótszy okres. Dla zdrowia psychicznego ważne jest, by ten czas przeżyć należycie. Wiele osób, poza noszeniem żałobnego stroju, czy powstrzymaniem się od udziału w weselach, zabawach i innych formach rozrywki, podejmuje w tym czasie intensywniejsze życie religijne. Uczestniczą częściej, nawet codziennie we Mszy św., korzystają z częstej spowiedzi i Komunii św., bardzo często odwiedzają grób zmarłej osoby i podejmują rozmaite praktyki pomocy zmarłym. Zapewne trzeba unikać pojawiających się współcześnie zachowań świadczących o odczłowieczeniu, w których przechodzi się po utracie bliskich do postaw jak gdyby nic się nie stało.

Gdy płacze naród

Znamienną dla cywilizowanych społeczeństw, nawet tak wielokulturowych jak USA, jest instytucja żałoby narodowej. W Polsce jest ona wprowadzana na podstawie art. 11 Ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych. „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może, w drodze rozporządzenia, wprowadzić żałobę narodową na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie w szczególności powinno określać przyczyny wprowadzenia oraz czas trwania żałoby narodowej, uwzględniając uwarunkowania kulturowe i historyczne oraz przyjęte w tym zakresie zwyczaje. W czasie trwania żałoby narodowej flagę państwową opuszcza się do połowy masztu”. Historycy obliczają, że od 1918 r. żałobę narodową ogłaszano 25 razy, z czego 15 razy po 1989 r.

Po raz pierwszy wprowadzono ją w 1924 r. po śmierci w USA prezydenta Wilsona, który w swoim pokojowym programie postulował utworzenie państwa polskiego z dostępem do morza. Naturalnie przyjęto żałobę narodową ogłoszoną po śmierci Józefa Piłsudskiego w dniach 16-18 maja 1935 r. Podejmowano ją nawet w czasie II wojny światowej, np. po śmierci gen. Władysława Sikorskiego w katastrofie gibraltarskiej. Trwała w okresie 7 lipca – 1 sierpnia i była najdłuższą w najnowszej historii Polski. Polacy niechętnie, a często z nieukrywanym dystansem przyjmowali decyzje władzy ludowej, o faktach narodowej żałoby, które wiązały się z honorowaniem osób traktowanych jako narzucone Narodowi. Spośród czterech decyzji o żałobie w PRL-u, tylko tę związaną ze śmiercią Prymasa kard. Wyszyńskiego w dniach 28-31 maja 1981 r. Polacy przeżywali naturalnie głęboko ze względu na niekłamaną miłość do swojego Pasterza. Decyzję o jej ogłoszeniu podjęto na Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu. Władza ludowa nie ogłaszała żałoby narodowej po różnych tragicznych wydarzeniach losowych czy politycznych, by nie dawać sposobności do patriotycznych manifestacji. W 2005 r. decyzję o żałobie narodowej podjęto aż trzykrotnie: 5 stycznia ze względu na tsunami na Oceanie Indyjskim – około 290 tys. ofiar, po śmierci Jana Pawła II – od 3 do 8 kwietnia oraz 14 lipca po zamachu w Londynie, gdzie zginęły 52 ofiary, w tym 3 Polaków. W dniu 10 kwietnia 2010 r. ogłoszono wielodniową żałobę, której przyczyną była katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem, w której zginął Prezydent RP i 95 innych osób.

Warto, w związku z przeżywaną 150. rocznicą wybuchu Powstania Styczniowego, zauważyć, że żałoba narodowa nie jest wydarzeniem najnowszej historii Polski. Czas utraty niepodległości w czasie rozbiorów, a także restrykcje związane z próbami jej odzyskania zrodziły manifestację uczuć narodowych w takiej właśnie formie. Przed Powstaniem Polki nosiły ciemne suknie, a po nim żałoba stała się czymś obowiązkowym i wyrażała się dodatkowo w noszonej patriotycznej biżuterii. Nawiązywała ona w swych kształtach do kajdan, łańcuchów jako symboli zniewolenia. Używano symboli narodowych i religijnych takich jak krzyż, serce i kotwica, które oznaczają wiarę, nadzieję i miłość. Ozdoby wykonywano ze zwykłego metalu, laki lub drewna, a następnie malowano je na czarno. Biżuteria była prosta, gdyż tę ozdobną i wartościową wyprzedano dla zdobycia broni i organizacji Powstania. Żałoba narodowa wykreowała nawet pewien styl w modzie. Ten okresowy trend był tylko formą tego co dla człowieka stałe w jego duchowości i czego domaga się miłość do siebie, bliźnich, Ojczyzny i Boga.

Tagi:
żałoba

Prezydent Andrzej Duda wprowadzi żałobę narodową po śmierci Jana Olszewskiego

2019-02-09 11:37

mip (KAI/KPRP) / Warszawa

Jan Olszewski był wielkim państwowcem, służącym Polsce do ostatniej chwili; zawsze był gotów służyć swoją życzliwością, radą i niezwykłym doświadczeniem - powiedział prezydent Andrzej Duda, wspominając zmarłego w czwartek w wieku 88 lat Jana Olszewskiego. - Zarządzenie żałoby narodowej uważam za konieczne - zapowiedział.

wikipedia.org

Prezydent podkreślił, że "pożegnanie wybitnego prawnika i polityka, Kawalera Orderu Orła Białego, premiera rządu wolnej i suwerennej Polski wymaga stosownej powagi". - Zarządzenie żałoby narodowej uważam za konieczne i w porozumieniu z premierem Mateuszem Morawieckim podejmę w tej sprawie odpowiednie czynności urzędowe - powiedział w piątek Andrzej Duda.

Były premier, opozycjonista w czasach PRL i twórca Ruchu Odbudowy Polski Jan Olszewski zmarł w czwartek wieczorem w stołecznym szpitalu przy ul. Szaserów. Występował jako oskarżyciel posiłkowy w procesie zabójców księdza Jerzego Popiełuszki. Był też pełnomocnikiem rodziny duchownego.

Uczestniczył też w rozmowach księdza Alojzego Orszulika z generałami Czesławem Kiszczakiem i Zbigniewem Pudyszem w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, gdzie dyskutowano na temat „potrzeby ratowania kraju”. Podejmował działania celem wyjaśnienia okoliczności zabójstw dokonanych w 1989 na księżach Stefanie Niedzielaku, Stanisławie Suchowolcu i Sylwestrze Zychu.

Wspierał organizacje ogólnopolskiego związku zawodowego "Solidarność", brał udział w procesach przeciwko organizatorom strajków i podziemnym wydawcom. Był obrońcą m.in. Lecha Wałęsy, Zbigniewa Romaszewskiego, Zbigniewa Bujaka. Współtworzył Komitet Obywatelski, który z ramienia Porozumienia Centrum odpowiadał za przygotowania obrad Okrągłego Stołu.

W latach 1991-1992 był premierem rządu. Przez trzy kadencję zasiadał w ławach Sejmu RP. Był doradcą prezydentów Lecha Wałęsy i Lecha Kaczyńskiego. W latach 1989–1991 i 2005–2006 był członkiem Trybunału Stanu.

Kawaler Orderu Orła Białego. Od 1982 do 1989 publikował w „Przeglądzie Katolickim”, w 1989 rozpoczął współpracę z „Tygodnikiem Solidarność”. W 1989 został członkiem Niezależnego Komitetu Historycznego Badania Zbrodni Katyńskiej, a w 1990 był współzałożycielem i fundatorem Polskiej Fundacji Katyńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Libera spędzi pół roku u kamedułów

2019-05-18 13:56

lk / Płock (KAI)

Biskup płocki Piotr Libera od 1 lipca spędzi pół roku na modlitwie w klasztorze kamedulskim - poinformował na Twitterze biskup pomocniczy diecezji płockiej Mirosław Milewski. Informując o swojej decyzji, ordynariusz płocki zasugerował, że traktuje ją w kontekście pokuty za grzechy wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele w Polsce.

Maciek 86/wikipedia.pl
Bp Piotr Libera

"Mój biskup Piotr Libera idzie na pół roku, od 1 VII, do kamedułów. Spełnia się jego wielkie życiowe pragnienie" - napisał bp Milewski.

Zacytował też słowa samego bp. Libery, w których wyjaśnia on swoją decyzję: „Czynię to w pełnej wolności. Będę modlił się za Kościół w Polsce, za moją diecezję. W kontekście tego, co się dzieje, siłą rzeczy, mój pobyt nabiera wymiaru pokutnego”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja w parafii Matki Bożej Różańcowej w Jasieniu Żarskim

2019-05-19 12:14

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 16-17 maja peregrynował w parafii Matki Bożej Różańcowej w Jasieniu Żarskim. Pierwszego dnia w programie nawiedzenia były uroczysta Eucharystia, konferencja dla mężczyzn oraz Apel Jasnogórski i nabożeństwo eucharystyczne. Peregrynacji w Jasieniu przewodniczył misjonarz ks. Tomasz Gierasimczyk z Kurii Diecezjalnej.

S. Buczyński
Powitanie obrazu św. Józefa w kościele w Jasieniu
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii Matki Bożej Różańcowej w Jasieniu Żarskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem