Reklama

Wiara

Codzienne rozważania do Ewangelii

Przyjmij ster na miłość, a zaczniesz doświadczać prawdziwej przemiany serca!

Rozważania do Ewangelii Mk 4, 35-41.

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sobota, 1 lutego. Dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę

• Hbr 11, 1-2.8-19 • Łk 1, 69-75 • Mk 4, 35-41

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach. Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: «Przeprawmy się na drugą stronę.» Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź się już napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?» On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!» Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?» Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: «Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?».

Reklama

Ster na miłość. Mieszkając w Swarzewie (nad Morzem Bałtyckim) od trzech lat i odwiedzając okoliczne kościoły, miałem okazję wielokrotnie przekonać się, że wewnątrz wielu z nich znajdują się morskie, rybackie bądź okrętowe elementy. Ambony wykonane z myślą jakby to był mostek sterowniczy kutra rybackiego. Ściany tych świątyń z charakterystycznymi okrągłymi oknami, a ławki dla ludzi umieszczone tak, jakby człowiek siedzący wewnątrz miał wrażenie, że znajduje się pod pokładem statku. Spotkałem także strzeliste dachy, których konstrukcyjnie w całości trzymają się na wielkich okrętowych śrubach. Te obrazy przywodzą mi na myśl, że Kościół Święty jest faktycznie łodzią, nieraz znajdującą się na niebezpiecznych wodach. A na spokojne i bezpieczne morskie szlaki może nas przeprowadzić tylko Jezus. Dobrze jest zatem pływać razem z Nim, a Jego Ewangelię mieć za ster. Najlepiej jest dla człowieka, gdy okrywa go jeszcze mocny dach sakramentów świętych. Ale czy zawsze tak jest? W samym środku dzisiejszej akcji ewangelicznej widzimy uczniów, którzy wymawiają się Jezusowi – „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?”. Jezusa zawsze obchodzi to, gdy dzieje nam się źle. Pytanie jest jednak inne; czy to my zawsze jesteśmy skorzy do współpracy z Nim i Jego łaską? Czy może czekamy na cudowną Bożą interwencję z założonymi rękoma, tak jakby Bóg był nam ją winien? Dziś wielu ludzi zniechęca się brakiem Bożych interwencji. Wówczas relacja w modlitwie staje się coraz słabsza, aż całkowicie zanika. Człowiekowi wydaje się, że bez Kościoła radzi sobie całkiem dobrze, a jednocześnie gwałtownie narasta współczynnik zgorzknienia, rozczarowania, smutku, depresji, rozwodów, samobójstw, aborcji, apostazji (wyrzeknięcie się wiary, wypisanie z Kościoła). Najczęstsze ludzkie postawy to mieć pretensje do Pana Boga za choroby i wojny; do świata za wszystkie inne nieszczęścia i ogólnie, że jest taki zły; do rodziny za brak miłości rodziców i rodzeństwa, przez co człowiek nie umie okazać jej teraz dalej w swojej rodzinie; do zwierzchników w pracy, bo mało płacą, wykorzystując talenty i zdolności pracownika. Nie ma się co dziwić, skoro świat woli żyć bez Boga, bez sakramentów Jego łaski, udzielanej w Kościele. Ktoś powiedział: „Człowiek, który przestaje się modlić, oddala się od Boga i staje się jak wół: pracuje, je, śpi”. Czy jednak jest ratunek dla świata, dla współczesnego człowieka? Oczywiście, że tak! Przyjąć ster na miłość, a zaczniesz doświadczać prawdziwej przemiany serca z pretensjonalności do bezinteresowności, z niewoli grzesznych myśli do wolności i świętości. Kochając, doświadczysz uzdrowienia, a dając o tym świadectwo, nawrócisz niejedną smutną i zimną duszę, bo przecież: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!” (Ga 5, 1).

F.P.

ROZWAŻANIA NA ROK 2025 DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2025".

2025-01-13 10:43

Oceń: +48 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miejmy przed oczami miłość Chrystusowego Serca

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Łk 6, 36-38.

Poniedziałek, 26 lutego. Wielki Post
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiona augustianka

Nauczyła się czytać i pisać, dopiero gdy wstąpiła do klasztoru. Była mistyczką, otrzymała dar łez i ekstaz. Upominała papieża Aleksandra VI.

Giovanna Negroni, znana wszystkim jako Nina, pochodziła z bardzo biednej, wieśniaczej rodziny Zanina i Giacominy Negroni. W Żywotach świętych z 1937 r. czytamy: „Rodzice jej, ludzie pobożni i cnotliwi, byli tak ubodzy, że nie mogli Weroniki posyłać do szkoły, tak że nie nauczyła się czytać ani pisać. Nie przeszkadzało jej to jednak nauczyć się od rodziców cnotliwości i gorącej miłości Pana Boga”. Nina zapragnęła życia zakonnego. W wieku 18 lat zapukała do drzwi surowego mediolańskiego klasztoru Sióstr Augustianek św. Marty, ale jej nie przyjęto. Giovanna Negroni nie zrezygnowała jednak ze swoich marzeń. W 1466 r., już jako 22-letnia dziewczyna, wstąpiła do klasztoru, gdzie pozostała do śmierci. Po przyjęciu otrzymała imię Weronika i powierzono jej najprostsze zadania. Opiekowała się portiernią, ogrodem i kurnikiem. Dla Weroniki najważniejsze były sprawy Boże i zjednoczenie się z Oblubieńcem. Dużo się modliła, podejmowała posty i pokutę. Została mistyczką. W kontemplacji osiągnęła taki stopień zaawansowania, że otrzymała dar łez, a nawet ekstaz. Otrzymała również dar proroctwa i czytania w ludzkich sercach. Bardzo intensywnie odczuwała swój stan jako grzeszny. Często rozważała Mękę Pańską. Gdy ze względu na jej słabe zdrowie proszono ją, by się oszczędzała, mówiła: „Chcę pracować, póki mam czas”. Ilekroć rozmyślała nad życiem Chrystusa i Jego cierpieniami, otrzymywała mistyczne wizje. Dopiero w klasztorze nauczyła się czytać i pisać. „Przez modlitwę i rozmyślanie rosła w niej znajomość rzeczy Boskich i w cnotach wielkie czyniła postępy” – czytamy w Żywotach świętych.
CZYTAJ DALEJ

Czy prezydent Nawrocki podpisze ustawę budżetową? Był o to pytany w Londynie

2026-01-13 15:56

[ TEMATY ]

Londyn

budżet

Prezydent Karol Nawrocki

weto

PAP

Prezydent Karol Nawrocki z wizytą w Londynie

Prezydent Karol Nawrocki z wizytą w Londynie

Jest dużo wątpliwości wokół polskiego budżetu - ocenił we wtorek w Londynie prezydent Karol Nawrocki. Zapowiedział, że jego decyzja co do podpisania tej ustawy albo skierowania jej do TK zapadnie w odpowiednim terminie. Nie wiem co zrobię, dopuszczam każdą możliwość - oświadczył.

Prezydent był pytany na briefingu w Londynie - gdzie przebywa z wizytą - o to, kiedy można spodziewać się jego decyzji w sprawie budżetu na 2026 r., czy rozważa skierowanie go do Trybunału Konstytucyjnego oraz co budzi jego wątpliwości. Dopytywano go, czy może są to cięcia budżetu na IPN, KRS lub inne kwestie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję