Reklama

W trosce o najuboższych

2013-12-05 11:07

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 49/2013, str. 1, 4

Sylwia Jurczyńska

URSZULA BUGLEWICZ: – Caritas Archidiecezji Lubelskiej prowadzi wiele dzieł miłosierdzia…

KS. WIESŁAW KOSICKI: – Działalność lubelskiej Caritas związana jest zarówno z kalendarzem liturgicznym, jak i licznymi wydarzeniami, które generują różne potrzeby w naszym regionie i na świecie, a przez to wymagają naszej reakcji. W ostatnim czasie, dzięki zaangażowaniu wolontariuszy z całej archidiecezji, udało nam się zrealizować wiele dzieł i kampanii. Ich celem było pozyskanie nowych darczyńców, którzy przez przekazanie nam środków finansowych i darów rzeczowych przyczynili się do tego, iż mogliśmy skutecznie pomóc osobom wymagającym wsparcia.

– Które z realizowanych dzieł okazało się w ostatnim czasie najważniejsze?

– Jednym z naszych najważniejszych osiągnięć jest utworzenie funduszu pomocowego o nazwie „Caritas dzieciom”. Pierwsze środki na uruchomienie funduszu pozyskaliśmy w ramach kampanii o nazwie „77 km dobra”. Akcja, która trwała przez okres jednego miesiąca (na przełomie sierpnia i września br.), polegała na zbieraniu monet jednozłotowych. Chcieliśmy ułożyć z nich ciąg monet jednonominałowych, pobijając rekord Guinessa, który w tej kategorii aktualnie należy do organizacji charytatywnej z Austrii. Rekordu nie udało się pobić, ale to wydarzenie spowodowało mobilizację wielu środowisk, wrażliwych na potrzeby dzieci znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Zgromadzona w ramach kampanii kwota ok. 60 tys. zł w całości została przeznaczona na utworzony fundusz. Pieniądze, które na nim gromadzimy, przeznaczone są na konkretną pomoc dla dzieci, jak dożywianie, wyprawki szkolne i stypendia dla uczniów czy finansowanie leczenia i rehabilitacji.

– Na czym konkretnie ta pomoc polega?

– Dzięki wielu darczyńcom, w bieżącym roku szkolnym finansujemy obiady dla ok. 100 uczniów, a także przygotowaliśmy wyprawki szkolne dla kilkuset osób z naszej archidiecezji. W ramach organizowanej przez nas – już po raz drugi – akcji „Tornister pełen uśmiechów”, na przełomie sierpnia i września prowadziliśmy zbiórkę pieniędzy w parafiach. Zgromadzone środki przeznaczyliśmy na przygotowanie 400 tornistrów z wyprawkami, które przekazaliśmy uczniom z ubogich rodzin. Uroczyste podsumowanie akcji odbyło się w parafii pw. św. Michała Archanioła w Lublinie, gdzie podczas Mszy św. z poświęceniem przyborów szkolnych ok. 50 uczniów odebrało przygotowane przez nas wyprawki. Tę akcję chcemy kontynuować również w kolejnych latach.

– W jaki sposób Caritas pozyskuje środki?

– Jedną z wielu możliwości jest pozyskanie środków finansowych w ramach 1% podatku. Na początku jesieni Urząd Skarbowy podał informacje o pieniądzach przekazanych organizacjom pożytku publicznego w ramach 1% podatku dochodowego za rok 2012. Caritas Archidiecezji Lubelskiej otrzymała od podatników ok. 75 tys. zł, które zostały przeznaczone na działalność statutową naszej organizacji, czyli na pomoc dla potrzebujących z terenu naszej archidiecezji. Dzięki osobom, które zaufały naszej Caritas i przekazały nam swoje pieniądze, możemy pomagać osobom ubogim, bezrobotnym i bezdomnym przez organizowanie dla nich pomocy żywnościowej, dofinansowanie zakupu leków czy udzielanie zapomóg w trudnych sytuacjach losowych. Z głębi serca chciałbym podziękować wszystkim, którzy przekazali nam 1% podatku i prosić o dalsze wspieranie naszych działań.

– Od kilku miesięcy działania Caritas wspiera grupa osób wchodzących w skład działu rozwoju. Czym te osoby się zajmują?

– W kwietniu br. w strukturach Caritas Archidiecezji Lubelskiej powstał dział rozwoju. Ta nowa jednostka organizacyjna planuje działania naszej instytucji, by z jednej strony jeszcze lepiej pomagać potrzebującym, a z drugiej pozyskiwać coraz to nowych darczyńców. Jej zadaniem jest również budowanie dobrego wizerunku organizacji, a także współpraca z mediami, by za pośrednictwem środków społecznego przekazu jak najwięcej osób dowiedziało się o organizowanych przez nas akcjach i mogło włączyć się w liczne działania, które niosą pomoc najbardziej potrzebującym. Chcemy też rozbudować bazę darczyńców oraz usprawnić kontakt centrali z parafialnymi oddziałami i wolontariuszami, w tym e-wolontariuszami, którzy za pośrednictwem Internetu promują działania Caritas i pomagają nam w codziennej pracy na rzecz bliźniego. Ważnym zadaniem działu rozwoju jest również rozbudowa stron internetowych i wersji mobilnych oraz aktywność na portalach społecznościowych. Od kwietnia br. za pośrednictwem Internetu pozyskaliśmy ponad 2300 osób, które wspierają naszą działalność.
Planujemy nasze zadania nie tylko na najbliższy czas, ale staramy się zbudować strategię rozwoju na kilka lat, by optymalnie wykorzystać możliwości Caritas wobec pojawiających się potrzeb. Chcemy zainicjować nowe formy działalności, których celem będzie niesienie pomocy i wsparcia dla osób bezrobotnych, niepełnosprawnych oraz dzieci z rodzin ubogich i zagrożonych patologią. Myślimy również o nowych inwestycjach w placówkach zarządzanych przez CAL w Lublinie, Dąbrowicy, Firleju i Krasnymstawie. Na te cele chcemy pozyskać środki m.in. przez udział w konkursach ogłaszanych przez jednostki samorządu terytorialnego oraz inne instytucje przekazujące granty na działalność charytatywną i na inwestycje.

– Pomoc świadczona przez lubelską Caritas przekracza wiele granic…

– Lubelska Caritas włącza się w programy pomocowe, które przekraczają nie tylko granice naszej archidiecezji, ale również Polski. Ostatnio przeprowadziliśmy dwie zbiórki do puszek: na pomoc dla uchodźców z Syrii oraz dla poszkodowanych wskutek huraganu mieszkańców Filipin. Pomoc dla Syrii przekazaliśmy częściowo za pośrednictwem Caritas Polska, a częściowo za pośrednictwem parafii pw. św. Antoniego w Mersin w Turcji, prowadzonej przez polskich kapucynów z prowincji warszawskiej. Proboszcz tej parafii o. Paweł Szymala OFMCap, otacza opieką uchodźców z Syrii, szczególnie chrześcijan. Również na terenie Lublina przybywają uchodźcy z Syrii, którzy zostali objęci opieką prowadzonego przez nas Centrum Pomocy dla Migrantów i Uchodźców.

– Zbliżające się święta Bożego Narodzenia zapowiadają jedną z najważniejszych akcji Caritas…

– Jedną ze sztandarowych akcji Caritas jest Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Ta akcja, zainicjowana przed 20 laty w naszej archidiecezji, już na stałe wpisała się w działalność Caritas. Polega na rozprowadzaniu świec, które zapłoną na stołach podczas wieczerzy wigilijnej jako znak rodzącego się Chrystusa i naszej solidarności z potrzebującymi, którzy proszą najciszej – z dziećmi. W ramach kampanii świece z logo Caritas sprzedawane są w Adwencie we wszystkich parafiach archidiecezji; można je nabyć również w naszej centrali w Lublinie. Uroczysta inauguracja akcji odbyła się 28 listopada na pl. Litewskim w Lublinie. Podczas happeningu na centralnym placu miasta zapłonęła „Świeca Tysiąca Świec”, stając się symbolem rozesłania światła Chrystusa do wszystkich domów na nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Wydarzeniu towarzyszyła oprawa muzyczna przygotowana przez Łukasza Jemiołę, a osoby uczestniczące w spotkaniu miały okazję nauczyć się i wykonać utwór Natalii Kukulskiej pt. „Piosenka światłoczuła”. Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom przebiega w tym roku pod hasłem: „Rozjaśnij dzieciom przyszłość” i jak zawsze ma wymiar ekumeniczny; swoim zasięgiem obejmuje również Kościół prawosławny i ewangelicko-augsburski.

– W tym roku Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom ma nowe propozycje…

– Nowymi propozycjami związanymi z akcją są świece sprzedawane w dwupakach oraz możliwość zapalenia świecy Caritas w świecie wirtualnym. Nabywając wigilijne świece, można od razu zakupić dwie: jedną dla siebie na świąteczny stół, a drugą dla bliźniego. Możemy ją przekazać, np. komuś z naszych bliskich, chorej lub samotnej sąsiadce, rodzinie pozostającej w trudnej sytuacji materialnej albo wysłać za granicę tym, którzy wyemigrowali z Polski. Inną formą włączenia się w dzieło pomocy dzieciom jest zapalenie świecy za pośrednictwem specjalnej aplikacji na naszej stronie: www.lublin.caritas.pl. Dostępna na stronie instrukcja krok po kroku przeprowadzi zainteresowanych przez kolejne etapy zapalania e-świecy.

– Jakie są inne formy przedświątecznej pomocy?

– Jeszcze inną formą pomocy jest przekazanie pieniędzy do znajdujących się w kościołach puszek, oznaczonych logo akcji „Gwiazdka nadziei” lub udział w zbiórce żywności. Środki finansowe zebrane podczas Adwentu zasilą fundusz „Caritas dzieciom”, a żywność zebrana w dniach 6-7 grudnia w wybranych sklepach Lubelszczyzny pozwoli na przygotowanie świątecznych paczek dla najuboższych rodzin. W zbiórkach żywności prowadzonych przez naszą organizację wielką pomoc okazują wolontariusze szkolnych i parafialnych oddziałów Caritas, za co z serca – w imieniu naszych podopiecznych – dziękujemy.

– Z jakimi planami lubelska Caritas wchodzi w Nowy Rok?

– Przede wszystkim chcemy rozpropagować akcję przekazywania naszej organizacji, która ma status pożytku publicznego, 1% podatku. Pierwsze cztery miesiące roku stwarzają możliwość poszerzenia grona darczyńców, o co w imieniu naszych beneficjentów będziemy się bardzo mocno starać. Wszystkich ludzi dobrej woli prosimy o zaangażowanie się w dzieła miłosierdzia. Bez was nie pomożemy tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

Tagi:
wywiad Caritas

Reklama

Milanów: w niedzielę kampania Caritas Polska w TVP

2019-12-13 15:00

C M Caritas Polska, tk / Siedlce (KAI)

Odzyskujący dawny blask pałac Uruskich w Milanowie, gdzie powstaje Centrum Kulturalne Caritas Diecezji Siedleckiej, w niedzielę, 15 grudnia, stanie się sceną kampanii „Polska pomaga”, w ramach której na antenach TVP są przedstawiane dzieła Caritas w całej Polsce.

Archiwum

O tym jak uratować cenny zabytek XIX-wiecznej architektury i sprawić, aby służył lokalnej społeczności – opowiedzą m.in. ks. Marek Bieńkowski (dyrektor Caritas Diecezji Siedleckiej) oraz Elżbieta Zielińska-Gomółka (kierowniczka Warsztatu Terapii Zajęciowej Caritas Diecezji Siedleckiej w Parczewie, odpowiedzialna z ramienia Caritas za powstanie Centrum Kulturalnego w Milanowie). W remontowanym obecnie obiekcie, oprócz Centrum Kulturalnego, znajdzie siedzibę dom samotnej matki, a już teraz, dzięki wykorzystaniu części zabudowań i pięknego parku, odbywają się tu spotkania integracyjne dla okolicznych mieszkańców.

W relacjach telewizyjnych, nadawanych z Milanowa, zostaną też przedstawione prężnie działające centra wolontariatu Caritas Diecezji Siedleckiej, a z sąsiadującego z nim Parczewa prace podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej, przygotowane specjalnie na potrzeby kiermaszu świątecznego.

W ramach specjalnych bloków tematycznych będą też emitowane materiały z Krakowa i Zielonej Góry. Partnerem kampanii jest Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi.

To już trzecia niedziela tegorocznego adwentu, podczas której ekipy TVP odwiedzają placówki Caritas, przedstawiając widzom działalność pracowników i wolontariuszy, a także losy ich podopiecznych. W poprzednich tygodniach relacje były nadawane m.in. z Sanoka i podkieleckiego Piekoszowa.

– Dzięki tym programom zachęta do niesienia pomocy w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego ma szansę mocno wybrzmieć w polskich domach. Okres przedświąteczny służy takiej mocnej refleksji nad sobą, nad tym, co daję z siebie innym. Wierzę, że pokazanie tak wielu przykładów dobra będzie inspirujące – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Zapraszamy do śledzenia niedzielnego programu w TVP1 oraz TVP Info  oraz programów regionalnych.  Relacje w postaci wywiadów, połączeń z placówkami Caritas w różnych rejonach Polski z kolejnych niedziel adwentu są dostępne na stronie https://polskapomaga.tvp.pl/

KAMPANIĘ „POLSKA POMAGA” MOŻNA WESPRZEĆ POPRZEZ: SMS charytatywny o treści POLSKAPOMAGA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT), Świecę – cegiełkę Caritas dostępną w parafiach, Wpłaty na konto CARITAS POLSKA, ul. Okopowa 55, 01-043 Warszawa: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem „POLSKA POMAGA”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak powstały Jasnogórskie Śluby Narodu

Maria Okońska
Niedziela Ogólnopolska 19/2006, str. 10

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego

W bieżącym roku obchodzimy 50. rocznicę Jasnogórskich Ślubów Narodu. Jak one powstały i kto je napisał?
Był rok 1955. Prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński przebywał w Komańczy, w czwartym miejscu swego uwięzienia. Po swoim uwolnieniu mówił, że gdy go przewożono z Prudnika na południowy wschód Polski - do Komańczy, miał świadomość, że jedzie tym samym szlakiem, którym przed 300 laty jechał do Lwowa król Jan Kazimierz z Prymasem Leszczyńskim, aby tam złożyć swe Królewskie Śluby (1 kwietnia 1656 r.) i ogłosić Maryję, Matkę Chrystusa, Królową Polski. Wszystko po to, aby Polska była Królestwem Maryi.
Przypominając sobie to wielkie historyczne wydarzenie, Ksiądz Prymas postanowił, że w następnym roku - 1956, a więc w 300-lecie Ślubów króla Jana Kazimierza, musi powstać tekst Ślubów odnowionych, już nie królewskich, ale narodowych. Z tą myślą jechał do Komańczy i rozpoczął trzeci rok swego uwięzienia.
Takie same myśli nurtowały biskupów Polski i ojców paulinów na Jasnej Górze. Wiedzieli, że musi powstać nowy tekst Ślubów Narodu, uwzględniający potrzeby czasów współczesnych. Wszyscy uważali, że śluby może napisać tylko uwięziony Prymas Polski.
Przebywałam wtedy na Jasnej Górze. Miałam możność otrzymać przepustkę do Komańczy, o czym wiedzieli generał Zakonu Paulinów o. Alojzy Wrzalik i niektórzy biskupi. Wysłano więc mnie z prośbą do Księdza Prymasa o napisanie nowego tekstu Ślubów.
24 marca 1956 r. znalazłam się w Komańczy. Towarzyszyła mi członkini Instytutu Prymasowskiego Janka Michalska. Przedstawiłyśmy prośbę biskupów i ojców paulinów. W pierwszym momencie twarz Ojca rozpromieniła się radośnie. Widoczne było, że Ojciec nie tylko uradował się naszym przybyciem, ale także tą prośbą. Jednak byłyśmy zdumione, bo czas mijał, a Ojciec tych Ślubów nie pisał.
„Ojcze, dlaczego?” - pytałam codziennie. Dawał wymijające odpowiedzi. Wreszcie, a było to 15 maja, padła odpowiedź: „Gdyby Matka Boża chciała, abym Śluby napisał, byłbym wolny, a ja jestem więźniem i nie uczynię dobrowolnie niczego, co mogłoby się Jej nie podobać”.
Wtedy przyszła mi nagle olśniewająca myśl i powiedziałam: „Ojcze, przecież św. Paweł Apostoł najpiękniejsze swoje listy do wiernych pisał z więzienia!”. Ojciec popatrzył na mnie jakoś dziwnie, jakby mnie pierwszy raz zobaczył, i odpowiedział: „Masz rację, najpiękniejsze jego listy pochodziły z więzienia”.
Na drugi dzień rano Ojciec wszedł do domowej kaplicy, aby odprawić Mszę św. Był dziwnie radosny. Na moim klęczniku położył plik papieru maszynowego, zapisanego jego drobniutkim pismem. Tytuł widniał: „Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego”. Szczęście moje nie miało granic. A więc są Śluby!
22 maja Ojciec wysłał Janeczkę Michalską na Jasną Górę z tekstem Ślubów i z listem do Ojca Generała. W liście tym prosił, aby 26 sierpnia 1956 r. tekst Ślubów został odczytany z wałów jasnogórskich wobec zebranych pielgrzymów przez bp. Michała Klepacza, który zastępował uwięzionego Prymasa. Jeżeli władze komunistyczne przeszkodzą, niech tekst Ślubów przeczyta generał Paulinów o. Alojzy Wrzalik. Jeżeli i ten będzie „przeszkodzony”, niech przeczyta przeor Jasnej Góry o. Jerzy Tomziński. A jeżeli i jemu zabronią, „niech to uczyni kuchcik jasnogórski, byleby tylko Śluby były złożone”. Widać, jak bardzo zależało na tym Księdzu Prymasowi, bo przecież w Ślubach zawarł cały program religijnej i moralnej odnowy Narodu, program, który uczyniłby Polskę rzeczywistym Królestwem Maryi.
W czasie od maja do sierpnia 1956 r. tekst Ślubów był przepisywany przez siostry klauzurowe i nasz Instytut. Osoby przepisujące zostały zobowiązane do tajemnicy pod przysięgą. Rano 26 sierpnia tekst Ślubów - w tysiącach egzemplarzy - został rozdany pielgrzymom, których było ok. półtora miliona.
Zanim to jednak nastąpiło, wszyscy przeżywaliśmy narastające związane z tym napięcie. Będąc znowu na Jasnej Górze, dowiedziałam się, że Ojciec Generał będzie nieobecny w dniu złożenia Ślubów, bo - jak powiedział - „serce by mi pękło w czasie tej uroczystości bez Prymasa”. Mnie także serce by pękło. Pojechałam więc do Komańczy, do uwięzionego Ojca.
Przyjechałam do Komańczy 25 sierpnia wieczorem. Przywiozłam dokładny program uroczystości na Jasnej Górze i prośbę ojców paulinów, aby Ksiądz Prymas czynił to samo w Komańczy, z 10-minutowym wyprzedzeniem. Tak też się stało.
Bardzo przeżyłam moment składania Ślubów. Ojciec stanął przed ogromnym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej, wziął tekst Ślubów do ręki i powiedział do mnie: „Powtarzaj - «Królowo Polski - przyrzekamy!». Jesteśmy jakby symbolem ludu zebranego pod Szczytem Jasnej Góry”. Czytał dobitnie, wyraźnie, z ogromnym wzruszeniem. Ja drżącym głosem powtarzałam: „Królowo Polski, przyrzekamy!”.
Po skończonej uroczystości Ojciec był radosny i szczęśliwy jak nigdy przedtem. Dokonało się to, czego tak bardzo pragnął: Naród złożył Śluby i Prymas złożył Śluby. W zadumie Ojciec powiedział: „Stała się wielka rzecz. Jakiś ogromny, wielki, ciężki kamień przetoczył mi się z ramion na ziemię. Czuję się wolny jak ptak. Ufam, że Królowa Niebios i Polski doznała dziś wielkiej chwały na Jasnej Górze!”.
Na drugi dzień, 27 sierpnia, musiałam wyjechać z Komańczy. Kończyła mi się przepustka. Przy pożegnaniu Ojciec powiedział mi: „Dostałem wiadomość, że Śluby zostały złożone. Było przeszło milion ludzi. To był prawdziwy cud”. I dodał: „Wiedziałem, że Matka Boża Jasnogórska jest najpopularniejszą Postacią w Narodzie, ale nie wiedziałem, że Jej potęga w tym Narodzie jest aż tak wielka. Miał rację Generalny Gubernator w okupowanej Polsce, Hans Frank, mówiąc: «Gdy wszystkie światła dla Polaków zgasną, zostaje jeszcze zawsze dla nich Święta z Częstochowy i Kościół». A inny Niemiec powiedział: «Polacy to najbardziej katolicki naród, bo swoją wiarę w Chrystusa zaczynają od Panienki z Nazaretu»”.
Kończę to szczególne wspomnienie do mojej ukochanej Niedzieli. O, zaprawdę, Matka Boża z Jasnej Góry to największy cud w Narodzie Polskim. Dzięki niech będą Bogu za Nią, za Wielkiego Prymasa Tysiąclecia i za Jasnogórskie Śluby Narodu, które są niejako Magna Charta dla wszystkich Polaków w zwycięskiej pracy nad sobą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: więźniowie pomogli w budowie gigantycznej szopki w Bradze

2019-12-13 19:19

mz (KAI/AE) / Braga

Więźniowie z zakładu karnego w Bradze w północno-zachodniej Portugalii pomogli przygotować jedną z największych w tym kraju żywych szopek w miejscowości Priscos. Na powierzchni ponad 30 tys. m kw. powstała tam scenografia z czasów narodzin Jezusa. Do 12 stycznia kilkuset statystów będzie przedstawiało sceny biblijne. Współodpowiedzialny za budowę szopki ks. João Torres powiedział, że w pracach przy budowie 90 scen uczestniczyło łącznie ponad 40 więźniów.

Ks. Jerzy Uchman

Priscos jest jednym z etapów szlaku bożonarodzeniowych żłóbków, do których odwiedzenia co roku zachęca archidiecezja Bragi. Na trasie zwiedzający mogą zobaczyć m.in. szopkę w tamtejszej katedrze, w muzeum Piusa XII, a także w kilkunastu parafiach miasta i okolicznych miejscowości.

Oryginalny projekt w Priscos ruszył po raz pierwszy jako owoc wystosowanego w 2006 r. przez portugalskich biskupów apelu, aby w okresie Adwentu i Bożego Narodzenia bardziej eksponować postać Dzieciątka Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem