Reklama

W trosce o najuboższych

2013-12-05 11:07

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 49/2013, str. 1, 4

Sylwia Jurczyńska

URSZULA BUGLEWICZ: – Caritas Archidiecezji Lubelskiej prowadzi wiele dzieł miłosierdzia…

KS. WIESŁAW KOSICKI: – Działalność lubelskiej Caritas związana jest zarówno z kalendarzem liturgicznym, jak i licznymi wydarzeniami, które generują różne potrzeby w naszym regionie i na świecie, a przez to wymagają naszej reakcji. W ostatnim czasie, dzięki zaangażowaniu wolontariuszy z całej archidiecezji, udało nam się zrealizować wiele dzieł i kampanii. Ich celem było pozyskanie nowych darczyńców, którzy przez przekazanie nam środków finansowych i darów rzeczowych przyczynili się do tego, iż mogliśmy skutecznie pomóc osobom wymagającym wsparcia.

– Które z realizowanych dzieł okazało się w ostatnim czasie najważniejsze?

– Jednym z naszych najważniejszych osiągnięć jest utworzenie funduszu pomocowego o nazwie „Caritas dzieciom”. Pierwsze środki na uruchomienie funduszu pozyskaliśmy w ramach kampanii o nazwie „77 km dobra”. Akcja, która trwała przez okres jednego miesiąca (na przełomie sierpnia i września br.), polegała na zbieraniu monet jednozłotowych. Chcieliśmy ułożyć z nich ciąg monet jednonominałowych, pobijając rekord Guinessa, który w tej kategorii aktualnie należy do organizacji charytatywnej z Austrii. Rekordu nie udało się pobić, ale to wydarzenie spowodowało mobilizację wielu środowisk, wrażliwych na potrzeby dzieci znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Zgromadzona w ramach kampanii kwota ok. 60 tys. zł w całości została przeznaczona na utworzony fundusz. Pieniądze, które na nim gromadzimy, przeznaczone są na konkretną pomoc dla dzieci, jak dożywianie, wyprawki szkolne i stypendia dla uczniów czy finansowanie leczenia i rehabilitacji.

– Na czym konkretnie ta pomoc polega?

– Dzięki wielu darczyńcom, w bieżącym roku szkolnym finansujemy obiady dla ok. 100 uczniów, a także przygotowaliśmy wyprawki szkolne dla kilkuset osób z naszej archidiecezji. W ramach organizowanej przez nas – już po raz drugi – akcji „Tornister pełen uśmiechów”, na przełomie sierpnia i września prowadziliśmy zbiórkę pieniędzy w parafiach. Zgromadzone środki przeznaczyliśmy na przygotowanie 400 tornistrów z wyprawkami, które przekazaliśmy uczniom z ubogich rodzin. Uroczyste podsumowanie akcji odbyło się w parafii pw. św. Michała Archanioła w Lublinie, gdzie podczas Mszy św. z poświęceniem przyborów szkolnych ok. 50 uczniów odebrało przygotowane przez nas wyprawki. Tę akcję chcemy kontynuować również w kolejnych latach.

– W jaki sposób Caritas pozyskuje środki?

– Jedną z wielu możliwości jest pozyskanie środków finansowych w ramach 1% podatku. Na początku jesieni Urząd Skarbowy podał informacje o pieniądzach przekazanych organizacjom pożytku publicznego w ramach 1% podatku dochodowego za rok 2012. Caritas Archidiecezji Lubelskiej otrzymała od podatników ok. 75 tys. zł, które zostały przeznaczone na działalność statutową naszej organizacji, czyli na pomoc dla potrzebujących z terenu naszej archidiecezji. Dzięki osobom, które zaufały naszej Caritas i przekazały nam swoje pieniądze, możemy pomagać osobom ubogim, bezrobotnym i bezdomnym przez organizowanie dla nich pomocy żywnościowej, dofinansowanie zakupu leków czy udzielanie zapomóg w trudnych sytuacjach losowych. Z głębi serca chciałbym podziękować wszystkim, którzy przekazali nam 1% podatku i prosić o dalsze wspieranie naszych działań.

– Od kilku miesięcy działania Caritas wspiera grupa osób wchodzących w skład działu rozwoju. Czym te osoby się zajmują?

– W kwietniu br. w strukturach Caritas Archidiecezji Lubelskiej powstał dział rozwoju. Ta nowa jednostka organizacyjna planuje działania naszej instytucji, by z jednej strony jeszcze lepiej pomagać potrzebującym, a z drugiej pozyskiwać coraz to nowych darczyńców. Jej zadaniem jest również budowanie dobrego wizerunku organizacji, a także współpraca z mediami, by za pośrednictwem środków społecznego przekazu jak najwięcej osób dowiedziało się o organizowanych przez nas akcjach i mogło włączyć się w liczne działania, które niosą pomoc najbardziej potrzebującym. Chcemy też rozbudować bazę darczyńców oraz usprawnić kontakt centrali z parafialnymi oddziałami i wolontariuszami, w tym e-wolontariuszami, którzy za pośrednictwem Internetu promują działania Caritas i pomagają nam w codziennej pracy na rzecz bliźniego. Ważnym zadaniem działu rozwoju jest również rozbudowa stron internetowych i wersji mobilnych oraz aktywność na portalach społecznościowych. Od kwietnia br. za pośrednictwem Internetu pozyskaliśmy ponad 2300 osób, które wspierają naszą działalność.
Planujemy nasze zadania nie tylko na najbliższy czas, ale staramy się zbudować strategię rozwoju na kilka lat, by optymalnie wykorzystać możliwości Caritas wobec pojawiających się potrzeb. Chcemy zainicjować nowe formy działalności, których celem będzie niesienie pomocy i wsparcia dla osób bezrobotnych, niepełnosprawnych oraz dzieci z rodzin ubogich i zagrożonych patologią. Myślimy również o nowych inwestycjach w placówkach zarządzanych przez CAL w Lublinie, Dąbrowicy, Firleju i Krasnymstawie. Na te cele chcemy pozyskać środki m.in. przez udział w konkursach ogłaszanych przez jednostki samorządu terytorialnego oraz inne instytucje przekazujące granty na działalność charytatywną i na inwestycje.

– Pomoc świadczona przez lubelską Caritas przekracza wiele granic…

– Lubelska Caritas włącza się w programy pomocowe, które przekraczają nie tylko granice naszej archidiecezji, ale również Polski. Ostatnio przeprowadziliśmy dwie zbiórki do puszek: na pomoc dla uchodźców z Syrii oraz dla poszkodowanych wskutek huraganu mieszkańców Filipin. Pomoc dla Syrii przekazaliśmy częściowo za pośrednictwem Caritas Polska, a częściowo za pośrednictwem parafii pw. św. Antoniego w Mersin w Turcji, prowadzonej przez polskich kapucynów z prowincji warszawskiej. Proboszcz tej parafii o. Paweł Szymala OFMCap, otacza opieką uchodźców z Syrii, szczególnie chrześcijan. Również na terenie Lublina przybywają uchodźcy z Syrii, którzy zostali objęci opieką prowadzonego przez nas Centrum Pomocy dla Migrantów i Uchodźców.

– Zbliżające się święta Bożego Narodzenia zapowiadają jedną z najważniejszych akcji Caritas…

– Jedną ze sztandarowych akcji Caritas jest Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Ta akcja, zainicjowana przed 20 laty w naszej archidiecezji, już na stałe wpisała się w działalność Caritas. Polega na rozprowadzaniu świec, które zapłoną na stołach podczas wieczerzy wigilijnej jako znak rodzącego się Chrystusa i naszej solidarności z potrzebującymi, którzy proszą najciszej – z dziećmi. W ramach kampanii świece z logo Caritas sprzedawane są w Adwencie we wszystkich parafiach archidiecezji; można je nabyć również w naszej centrali w Lublinie. Uroczysta inauguracja akcji odbyła się 28 listopada na pl. Litewskim w Lublinie. Podczas happeningu na centralnym placu miasta zapłonęła „Świeca Tysiąca Świec”, stając się symbolem rozesłania światła Chrystusa do wszystkich domów na nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Wydarzeniu towarzyszyła oprawa muzyczna przygotowana przez Łukasza Jemiołę, a osoby uczestniczące w spotkaniu miały okazję nauczyć się i wykonać utwór Natalii Kukulskiej pt. „Piosenka światłoczuła”. Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom przebiega w tym roku pod hasłem: „Rozjaśnij dzieciom przyszłość” i jak zawsze ma wymiar ekumeniczny; swoim zasięgiem obejmuje również Kościół prawosławny i ewangelicko-augsburski.

– W tym roku Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom ma nowe propozycje…

– Nowymi propozycjami związanymi z akcją są świece sprzedawane w dwupakach oraz możliwość zapalenia świecy Caritas w świecie wirtualnym. Nabywając wigilijne świece, można od razu zakupić dwie: jedną dla siebie na świąteczny stół, a drugą dla bliźniego. Możemy ją przekazać, np. komuś z naszych bliskich, chorej lub samotnej sąsiadce, rodzinie pozostającej w trudnej sytuacji materialnej albo wysłać za granicę tym, którzy wyemigrowali z Polski. Inną formą włączenia się w dzieło pomocy dzieciom jest zapalenie świecy za pośrednictwem specjalnej aplikacji na naszej stronie: www.lublin.caritas.pl. Dostępna na stronie instrukcja krok po kroku przeprowadzi zainteresowanych przez kolejne etapy zapalania e-świecy.

– Jakie są inne formy przedświątecznej pomocy?

– Jeszcze inną formą pomocy jest przekazanie pieniędzy do znajdujących się w kościołach puszek, oznaczonych logo akcji „Gwiazdka nadziei” lub udział w zbiórce żywności. Środki finansowe zebrane podczas Adwentu zasilą fundusz „Caritas dzieciom”, a żywność zebrana w dniach 6-7 grudnia w wybranych sklepach Lubelszczyzny pozwoli na przygotowanie świątecznych paczek dla najuboższych rodzin. W zbiórkach żywności prowadzonych przez naszą organizację wielką pomoc okazują wolontariusze szkolnych i parafialnych oddziałów Caritas, za co z serca – w imieniu naszych podopiecznych – dziękujemy.

– Z jakimi planami lubelska Caritas wchodzi w Nowy Rok?

– Przede wszystkim chcemy rozpropagować akcję przekazywania naszej organizacji, która ma status pożytku publicznego, 1% podatku. Pierwsze cztery miesiące roku stwarzają możliwość poszerzenia grona darczyńców, o co w imieniu naszych beneficjentów będziemy się bardzo mocno starać. Wszystkich ludzi dobrej woli prosimy o zaangażowanie się w dzieła miłosierdzia. Bez was nie pomożemy tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

Tagi:
wywiad Caritas

Reklama

Wotum wdzięczności za 50-lecie istnienia archidiecezji

2019-06-20 10:11

pk / Szczecin (KAI)

Archidiecezja Szczecińsko-Kamieńska chce zbudować kościół i szkołę na Madagaskarze. Ma to być wotum wdzięczności na zbliżające się 50-lecie istnienia archidiecezji. Zbiórka funduszy na ten cel już trwa, a konsekracja kościoła ma nastąpić w 2022 r. W Szczecinie w ostatnich dniach przebywał misjonarz oblat Maryi Niepokalanej o. Marek Ochlak z Madagaskaru, który opowiadał o całym projekcie. O szczegółach pomysłu i o chrześcijaństwie na Madagaskarze mówi KAI ks. dr. Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej.

Archiwum
Ks. dr Paweł Płaczek

KAI: – Skąd pomysł na kościół na Madagaskarze?

Ks. dr Paweł Płaczek, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej: – Wybudujemy szkołę i kościół na Madagaskarze jako wotum wdzięczności za zbliżające się 50-lecie istnienia archidiecezji. Wspomożemy tym projektem ojców oblatów, którzy już od 30 lat posługują wśród ubogich w Afryce. Będzie to dar naszego serca, a jednocześnie przywrócenie godności dzieciom, które żyją w Kościele pierwszej ewangelizacji. Tytuł kościoła będzie związany z główną patronką naszej Archidiecezji – Matką Kościoła i Jej ten dar dedykujemy. Konsekracja kościoła i otwarcie budynku szkoły planowane są w 2022 r.
Projekt kościoła i szkoły oraz kosztorys przedstawił misjonarz oblat Maryi Niepokalanej o. Marek Ochlak posługujący 24 lata na Madagaskarze. Budynek kościoła ma mieć wymiary 20 na 10 metrów. Będzie pełnił również funkcję szkoły. Poza tym budynkiem chcemy też wybudować przynajmniej dwie dodatkowe klasy, żeby grupa dziecięca, podstawowa i starsze dzieci mogły się uczyć. Kościół i szkoła kosztowałyby około 15 tys. euro. Taki kościół czy szkołę można wybudować w 4 miesiące, jeśli wszystko idzie według planów. Gdybyśmy wybudowali nowy kościół, który byłby też szkołą, to byłby to prawdziwy cud dla wioski. Budowa takich budynków jest bardzo droga, gdyż wszystko trzeba przywieźć z dużego miasta, którego odległość wynosi od 60 do 100 kilometrów i do tego trzeba przebyć wyschniętą rzekę. W porze suchej jest piaszczysta, a w porze deszczowej ma 7 m głębokości. Oczywiście nie ma mostu. Czasem nawet do 4 miesięcy miejscowi są odcięci od świata. Transporty mogą być tylko od czerwca do grudnia. Te warunki podrażają budowę. Na Madagaskarze są półpustynne warunki.

– Skąd Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej znalazło się na Madagaskarze?

– Przed 1980 r. biskup z Tamatave - największego miasta portowego na Madagaskarze - pojechał do Rzymu szukać misjonarzy, ponieważ przebywający tam monfortani się starzeli i była potrzeba poszukiwania nowych misjonarzy. Pierwsza piątka oblatów na wniosek Generała Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, który jest w Rzymie wyjechała z Polski 3 grudnia 1980 r. Na początku tylko do diecezji Tamatave, potem trafili również do stolicy Antananarywy, dziś są w 4 na 18 diecezji. W sumie jest 90 misjonarzy Zgromadzenia (miejscowych i polskich). Oblaci rozpoczęli misję na Madagaskarze właściwie od zera. Trzydzieści lat temu był mały kościół, który właściwie był ruiną. Najpierw zaadoptowali zdewastowany budynek, aby mieć gdzie mieszkać, na początku spali na workach po cemencie. Do misji przynależy 5 wiosek, w tym 3 duże wioski, czyli z 200 chat. Jedna z wiosek, której chcemy pomóc to Misokitsy. W tym roku zakonnicy rozpoczęli nauczać dzieci w baraku. Jest prawie 70 dzieci. W całej wiosce jest prawie 300 dzieci.
Gdybyśmy jednak chcieli podsumować liczbę misjonarzy na całym Madagaskarze, to jak podaje o. Marek Ochlak, jest około 70 misjonarzy z Polski. To księża, siostry i bracia zakonni. Jest też kilku Polaków misjonarzy świeckich. Ważną rolę w historii Madagaskaru odgrywają jezuici i tu szczególnie należy podkreślić rolę o. Jana Beyzyma, który posługiwał wśród trędowatych. Zgromadzenie Księży Misjonarzy św. Vincentego a Paolo, franciszkanie, kapucyni i salezjanie też zostawili swój ślad na Madagaskarze.
W sumie, patrząc na religijny przekrój społeczeństwa, 40 proc. to chrześcijanie, w tym 20 proc. to katolicy. Potem luteranie, kalwiniści i anglikanie, którzy, jak dodaje o. Marek Ochlak, stworzyli pierwszy przekład Biblii tłumaczony na oficjalny język malgaski. Najmniej wśród chrześcijan jest prawosławnych. 50 proc. społeczeństwa jednak stanowią animiści, dla których podstawa to oparcie się na wierzeniach plemiennych. Chrześcijaństwo na Madagaskarze to około 150 lat historii i Malgasi są otwarci na wiarę w Jezusa Chrystusa. Przy chorobach i pogrzebie jednak wciąż jeszcze udają się do miejscowych czarowników, by złożyć ofiary.
Na początku września z wizytą do stolicy Madagaskaru udaje się papież Franciszek i jak podkreśla o. Marek, to ma być okazja dla miejscowych, aby ludzie na świecie odkryli, że Madagaskar liczy się w Kościele Katolickim.
KAIŁ Jakie inne inicjatywy podejmują Papieskie Dzieła Misyjne Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej?

– To wsparcie duchowe – modlitwa za misje i o powołania misyjne, budzenie i pogłębianie świadomości odpowiedzialności za misje katolickie w świecie wśród katechetów, a poprzez nich wśród dzieci, młodzieży i rodziców.

– Inne formy pomocy to trzy wyjazdy do Kenii katechetów zaangażowanych w działalność misyjną w parafiach i szkołach posługi (2017, 2018 i 2019), warsztaty metodyczne dla katechetów Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej poświęcone zagadnieniom misyjnym, włączenie się w „Program adopcji ucznia” w Kenii. Obecnie pomocą stypendialną objętych jest 447 dzieci z przedszkoli, szkół podstawowych, średnich i z Niższego Seminarium Duchownego w Isiolo w Kenii, dwie animacje misyjne w szkołach i parafiach przeprowadzone przez ks. Jeremy Kabuga Murithi – proboszcza parafii w Kipsing i s. Mary Casty Kanyaki Kiraithe ze zgromadzenia sióstr felicjanek. Przeprowadziliśmy także akcję pt. „Piórnik i lizak dla ucznia z Kipsing”. W trakcie trwania akcji zebrano około sześciu tysięcy piórników wraz z lizakami. Finansowo wspieramy przedszkole w Kipsing w wysokości 2 tys. dol. rocznie, w ramach akcji „Okulary dla Kenii” zebraliśmy już ok. 28 tys. par okularów.
Kupiliśmy 25 materacy dla internatu przy szkole podstawowej w Kipsing, pompę wodną dla Kipsing oraz sfinansowaliśmy przeszkolenie miejscowego pracownika do jej obsługi. Dzięki funduszom jest też 40 ławek w szkole podstawowej w Kipsing, 15 stołów i 30 ławek do jadalni szkoły podstawowej w Kipsing. Kupiliśmy ok. 1500 kg kukurydzy i 1500 kg fasoli (podczas każdego z 3 wyjazdów do Kenii - dla dzieci ze szkoły w Kipsing), a także wózek inwalidzki. Wspieramy działalność misyjną placówek prowadzonych przez siostry felicjanki (Zgromadzenie Sióstr Św. Feliksa z Kantalicjo), szczególnie misję w Kipsing - najbardziej ubogi z ośrodków. Wsparliśmy misję Missiones w Argentynie – o. Bernardynów; wspieramy obecnie projektem ojców Oblatów z Madagaskaru. Wszystkie dzieła są owocem zbiórek w zachodniopomorskich szkołach, ale także hojności przedsiębiorców i indywidualnych darczyńców.

– To wszystko wpisuje się szczególnie w miesiąc misyjny...

– Niebawem rozpocznie się ogłoszony przez Ojca Świętego Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny w całym Kościele. Będzie to październik. Ufam, że ten czas pozwoli nam wszystkim zrozumieć, że misje są dla nas wszystkich zadaniem. Kościół ze swojej natury jest misyjny. Jednym z sześciu zadań katechezy jest wprowadzenie do misji. Misje są sprawą całego Ludu Bożego. Każdy kapłan musi mieć w sobie choć małą cząstkę zapału misyjnego. To jest również wyznacznik jego codziennego powołania. Jestem przekonany, że to nasze wotum na Madagaskarze będzie z jednej strony potwierdzeniem serca, że rozumiemy naturę Kościoła, a z drugiem strony pokazaniem wdzięczności, bo przecież i my 50 lat temu dostaliśmy finansowe wsparcie na budowę struktur pastoralnych w naszej Archidiecezji. I nie było to przecież z Polski. Dlatego czas i teraz na nas, by w ten symboliczny sposób uruchomić pomost materialnej pomocy dla Kościoła na misjach.

– Skąd ta pasja i miłość do misji?

– Z jednej strony z usłyszanego słowa, a z drugiej z doświadczenia Kościoła pierwszej ewangelizacji. Pamiętam jak św. Matka Teresa z Kalkuty apelowała do ludzi: „Jeśli nie potrafisz nakarmić głodnych całego świata, nakarm choć jedno dziecko”. Słowo plus nasze doświadczenie mobilizują nas do działania na rzecz misji. Wszystkie nasze spotkania, zarówno w Kenii, jak i tutaj – to wzajemne ubogacanie się poprzez poznawanie innej kultury, innego sposobu życia, wyznawania wiary i chwalenia Pana Boga. To działa w obie strony: my poznajemy ich, a oni nas. My im dajemy coś materialnego, a oni modlą się za nas. Siostra Casty, felicjanka posługująca w Kipsing powiedziała, żegnając w Kipsing szczecińskich katechetów: „Chociaż Rok Miłosierdzia już się skończył, jesteście dla nas jednym z jego owoców. Dziękujemy za wiarę i nadzieję, którą się z nami podzieliliście. Dziękujemy za wszystko, co przywieźliście, ale jeszcze bardziej dziękujemy za waszą obecność wśród nas”. Grono ludzi zainteresowanych projektami misyjnymi w naszej Archidiecezji stale rośnie. Widać wyraźne ożywienie w tej dziedzinie. Katecheci promują Papieskie Dzieła Misyjne, biorą czynny udział w Orszaku Trzech Króli, uczniowie naszych szkół uczestniczą w konkursach misyjnych i olimpiadzie misyjnej. Zawsze brali udział w akcjach misyjnych, ale były to zadania wyznaczane odgórnie, a więc nie wzbudzały takiego entuzjazmu. Może nie do końca katecheci rozumieli te inicjatywy misyjne. W tej chwili wszelkie inicjatywy dotyczące misji przyjmowane są z pełnym zrozumieniem, wielkim entuzjazmem i chęcią działania.

– Dziękuję za rozmowę.

– Rozmawiał Piotr Kołodziejski
Część pieniędzy jest już zebrane podczas zbiórek szkolnych, parafialnych. Każdy może wesprzeć nowe dzieło ofiarą na specjalne konto misyjne diecezjalnej Fundacji “Szczecińska”:

18 1750 0012 0000 0000 2691 4078 z dopiskiem: budowa szkoły i kościoła na Madagaskarze Bank BGŻ BNP Paribas S.A. Fundacja SZCZECIŃSKA ul. Królowej Korony Polskiej 28E, 70-485 Szczecin

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł ks. Michał Łos FDP

2019-06-17 14:29

Z przykrością zawiadamiamy, że dzisiaj przed południem zmarł Neoprezbiter Zgromadzenia Księży Orionistów ks. Michał Łos FDP. Wierzymy, że spotkał się z Chrystusem Zmartwychwstałym, któremu tak mocno pragnął służyć jako Kapłan. Dziękujemy za wszelkie modlitwy i wsparcie.

Orioniści - Prowincja Polska

Ks. Michał Łos został wyświęcony na kapłana 24 maja. Ceremonia odbyła się przy jego łóżku w szpitalu w Warszawie, na oddziale onkologicznym, odkąd przebywał od kwietnia, kiedy to zdiagnozowano mu zaawansowaną chorobę nowotworową. Święceń diakonatu i prezbiteratu udzielał mu biskup pomocniczy warszawsko-praski Marek Solarczyk. Wcześniej specjalnej dyspensy udzielił, na prośbę Księży Orionistów, papież Franciszek. Jego największym marzeniem było odprawienie choć jednej Mszy św. zanim umrze. Tak się stało, a po błogosławieństwo prymicyjne od nowo wyświęconego kapłana udał się nawet prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Głogów: Wieczór Chwały

2019-06-20 22:39

Emilia Walczak

W Boże Ciało po raz trzeci na głogowskim rynku odbył się Wieczór Chwały organizowany przez parafię św. Mikołaja i Miejski Ośrodek Kultury.

Emilia Walczak

W koncercie w sercu miasta wzięły udział tłumy mieszkańców Głogowa i okolicznych miejscowości. Głównym wykonawcą religijnych pieśni był chór składający się z przedstawicieli wszystkich parafii nad którym czuwała Dorota Drozd. Ze sceny płynęły pieśni, których tekst wyświetlano na telebimach, czytano też Słowo Boże i wspólnie się modlono. – To wspaniały czas, kiedy możemy wspólnie przebywać i cieszyć się pięknym dniem, który dostaliśmy od tego, który ten dzień stworzył – mówili prowadzący koncert. Miejsce, w którym odbył się Wieczór Chwały nie jest przypadkowe. Jest ono w pobliżu kościoła Bożego Ciała, a jeszcze wcześniej, bo od XV wieku, była tu kaplica zamkowa też Bożego Ciała. - Dziś na ulicach polskich miast, Europy i całego świata, dziękowaliśmy za dar Eucharystii. Ten wieczór niech będzie wspólnym spotkaniem, radością, cieszeniem się sobą, tym dniem, który za nami i tym co przed nami – mówił ks. Stanisław Brasse, proboszcz parafii św. Mikołaja.

Zobacz zdjęcia: Głogów: Wieczór Chwały 20 czerwca 2019
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem