Reklama

Mija bardzo ważny rok

2013-12-18 09:21

Z bp. Stefanem Regmuntem rozmawia ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 51/2013

Ks. Adrian Put

Ks. Adrian Put: – Księże Biskupie, w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata Kościół zamknął obchody Roku Wiary. Proszę powiedzieć, czym był ten okres osobiście dla Księdza Biskupa?

Bp dr Stefan Regmunt: – Muszę rozpocząć od tego, że papież Benedykt XVI zainicjował na sposób stały rozważanie pewnych prawd w ciągu roku przez Kościół powszechny. Pamiętamy Rok Kapłański, który nas zachęcał, abyśmy zastanowili się nad własnym kapłaństwem. Abyśmy sprawdzili, na ile misję zleconą nam przez Chrystusa realizujemy i żyjemy w entuzjazmie. To, co przeżywaliśmy w ostatnim roku, jest i było dla nas inspiracją do tego, aby zastanowić się nad tematem: wiara w moim życiu, moje odniesienie do Chrystusa, do Boga Ojca, życie wiarą i obrona wiary. To także pytanie, jak podejmujemy dzieło nowej ewangelizacji. Jest to również zaproszenie do troski o innych, którzy jeszcze w Boga nie uwierzyli, a którzy na drodze bycia chrześcijaninem przeżywają różnego rodzaju kryzysy. Myślę, że Rok Wiary był dla mnie osobiście właściwym impulsem do tego, aby tę tematykę i to zagadnienie osobiście rozważyć i odnieść do siebie. Ten rok był dla mnie również zachętą, aby w kontaktach z wiernymi temat ten poruszać i pobudzać ich do refleksji.

– Nasza diecezja rozpoczęła Rok Wiary specjalnym nabożeństwem w katedrze gorzowskiej oraz Kongresem Stowarzyszeń, Ruchów i Wspólnot dla Nowej Ewangelizacji. Jak Kościół zielonogórsko-gorzowski przeżywał ten szczególny rok?

– Myślę, że każda parafia w jakiś sposób włączyła się w tę szczególną propozycję, którą dał nam Ojciec Święty Benedykt XVI. Dykasterie Stolicy Apostolskiej przekazywały nam różne inspiracje. Zostaliśmy zachęceni choćby do tego, aby odwiedzić miejsca święte – Ziemię Świętą czy groby apostolskie. Rzymskie dykasterie podpowiadały nam także, jak sięgać do dokumentów którymi Kościół powinien nadal żyć. To dokumenty Soboru Watykańskiego II i Katechizm Kościoła Katolickiego. W tym przeżywaniu Roku Wiary diecezja skupiała swoją uwagę na głoszeniu prawdy o wierze, z drugiej strony na modlitwie, która wyrażała się w liturgii. Ważne były także te uroczystości, które przeżywamy każdego roku, ale w tym czasie były przeżywane w kontekście Wyznania wiary i zwrócenia uwagi na tych świętych, którzy patronują wspólnotom parafialnym. I po trzecie Rok Wiary zachęcał do tego, abyśmy kontrolowali, na ile wiara ma przełożenie na nasze codzienne życie. W jaki sposób uwidacznia się ona w kontakcie z drugim człowiekiem, w mojej rodzinie, w stosunku do osób biednych i potrzebujących, ale też w odniesieniu do mojej parafii. Wiara musi być rzeczywistością czynną. Dynamizm wiary wyraża się m.in. w moim zaangażowaniu w grupach parafialnych.
Diecezja podjęła się zorganizowania Kongresu Stowarzyszeń, Ruchów i Wspólnot dla Nowej Ewangelizacji. Mamy świadomość tego, że nasze kościoły lokalne potrzebują nowej ewangelizacji. Miejscem, gdzie już dokonuje się nowa ewangelizacja, są ruchy i stowarzyszenia. Przyszli ewangelizatorzy już w tej chwili doświadczają odnowy swojej wiary: sięgają do chrztu świętego i analizują, co się w ich życiu dokonało. Dlatego wszystkie działania, które były podejmowane, niewątpliwie odnowiły Kościół. Jednak sprawdzenie stopnia tej odnowy i ożywienia nie jest takie łatwe. To jest przecież osobiste odniesienie się do Jezusa. Moje wierzę w kontekście parafii, w kontekście człowieka chorego i cierpiącego, biednego i w rodzinie wielodzietnej. Można powiedzieć, że to był czas jakiegoś wysiłku w duszpasterstwie parafialnym. Jedne parafie były bardziej zaangażowane i dynamiczne, inne mniej. Chcieliśmy nawiązywać do tego, czym żył Kościół powszechny, chociażby do Światowych Dni Młodzieży. I dlatego, mając świadomość, że nie wszyscy mają możliwość udać się na spotkanie z papieżem ze względu na brak potrzebnych środków, zorganizowaliśmy spotkanie młodzieży w Świebodzinie. To była taka prawdziwa stacja spotkania z Ojcem Świętym.
Można powiedzieć, że żyliśmy zagadnieniem nowej ewangelizacji, która od strony refleksji teologicznej i pasterskiej rozpoczęła się od naszej diecezji. To u nas, w Kostrzynie, odbył się pierwszy Kongres Nowej Ewangelizacji. Te wskazania, które przekazano tam dla Kościoła w Polsce, znajdowały już zastosowanie podczas Roku Wiary.
Pod koniec tego roku kalendarzowego otrzymamy sprawozdania duszpasterskie z poszczególnych dekanatów. Myślę, że nie będzie takiej parafii, która mogłaby powiedzieć, że Rok Wiary był dla niej rokiem obojętnym.

– Czy możemy mówić już o jakiś konkretnych owocach Roku Wiary w życiu wspólnoty diecezjalnej?

– Wspomniałem wcześniej, że zmierzyć te owoce, określić, co się dokonało w duszy człowieka, nie jest łatwo. Jestem jednak przekonany, że Rok Wiary inspirował do podejmowania pewnych działań. Jednym z owoców zewnętrznych jest powołanie Centrum Duchowości Maryjnej w Rokitnie. Sanktuarium w Rokitnie jest dla nas miejscem bardzo ważnym. Tam spotykają się osoby konsekrowane, prezbiterzy, ale też ludzie świeccy o różnych powołaniach. Dlatego chcieliśmy, aby w tym miejscu powstał taki ośrodek, gdzie będziemy pogłębiali naszą więź z Matką Najświętszą i będziemy wykorzystywali myśl soborową i katechizm do tego, aby nasza pobożność maryjna była właściwa. Takie centrum zostało powołane. Ma ono swój program. Zostało wyznaczone grono odpowiedzialnych ludzi, którzy wspierają to centrum.
Innym zewnętrznym owocem jest powołanie Instytutu Biskupa Wilhelma Pluty w Gorzowie. Były Dom Biskupów Gorzowskich odremontowaliśmy i w dużej części przeznaczyliśmy na kształcenie i szerzenie kultury chrześcijańskiej oraz na edukację młodego pokolenia. Chcemy we współpracy z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Gorzowie prowadzić badania nad dorobkiem sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. Upowszechniamy wiedzę o Kościele na zachodzie Polski. Została przygotowana specjalna wystawa dla młodzieży, która prezentuje działalność Kościoła po II wojnie światowej. W instytucie zorganizowaliśmy Studium Ochrony Obiektów Sakralnych. Bardzo chcemy, aby księża pogłębiali swoją wiedzę na temat ochrony i konserwacji zabytków.
Prowadzimy także spotkania modlitewne w małych grupach w pierwsze soboty miesiąca. Trwa peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego. To wszystko staje się okazją, by tematyka wiary była obecna w życiu wiernych.

– W ostatnim roku byliśmy świadkami wielu historycznych wydarzeń, jak np. ustąpienie z posługi Piotrowej papieża Benedykta XVI czy też wybór papieża z Argentyny – Franciszka. Z drugiej strony widzimy wiele aktów wrogości pod adresem Kościoła. Jak rozumieć te wydarzenia w duchu wiary?

– To, co się dokonało na Stolicy Piotrowej, było dla nas czymś nowym. W pierwszych momentach nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Dzisiaj widzimy, że jest to decyzja z Ducha Świętego. Papież Benedykt XVI omadla Kościół. Przebywa na odosobnieniu w swoim skromnym mieszkaniu w Ogrodach Watykańskich. Nie ingeruje w to, co czyni następca. Jego obecność jest jednak twórcza. Czuje się, że wspiera duchowo swojego następcę. Papież Franciszek przyniósł ze sobą spontaniczność krajów południowoamerykańskich. Z jednej strony widać wielkie otwarcie się na człowieka, ale jednocześnie religijność, która nie domaga się wielkich rytuałów. Działania papieża Franciszka pobudziły wielu ludzi, aby wyszli z ukrycia. To, co Ojciec Święty przekazuje każdego dnia w sposób zwyczajny, dla jednych staje się inspiracją, a dla innych materiałem do tego, aby wyrzucać pewne niedociągnięcia przedstawicieli Kościoła. Mogę powiedzieć, że w Polsce przyszedł trudny czas złożenia świadectwa wierności Chrystusowi, który niósł krzyż. Wielu kapłanom, biskupom i członkom Kościoła zarzuca się, że odeszli od ideału, który nakreślił nam Jezus Chrystus. Incydenty, które się pojawiają, a często nie są sprawdzone, stają się argumentem przeciwko Kościołowi. Próbuje się w usta Polaków czy nawet ludzi należących do Kościoła wkładać słowa, że Ojciec Święty zreformuje Kościół. A przecież Ojciec Święty głosi prawdę ewangeliczną, która jest obecna od 2 tys. lat. Zmieniła się jednak forma. Papież Franciszek telefonuje do kogoś z wiernych, odpisuje internetowo na zapytanie, staje przed ludźmi w postawie otwartości i odrzucenia lęku. Nawet w takich okolicznościach, kiedy można spodziewać się, że to dla niego niebezpieczne. My, patrząc na postawę Franciszka, radujemy się, że następca św. Piotra cieszy się takim autorytetem. Kiedy patrzymy na Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka, to widzimy, że są to różne osobowości, a wszyscy podejmują tę samą misję. I każdy z nich wnosi coś do tego Kościoła. Papież Franciszek mówi: Idźcie na peryferie, nie zatrzymujcie się u tych, którzy już wierzą. Idźcie do potrzebujących i pomagajcie im odnaleźć się.
Bolejemy nad faktem, że próbuje się Kościół dyskryminować i pokazywać jako grupę, która posiada kapłanów nieprzygotowanych do tej misji, kapłanów, którzy popełniają grzechy związane z molestowaniem seksualnym. Kapłanów, którzy są krzywdzeni przez biskupa. Bolejemy nad tym, że pokazuje się twarze kapłanów, nawet przedstawicieli dyplomacji watykańskiej, próbując przypisać im takie czy inne grzechy. Wiemy, że po tych prezentacjach media nie prowadzą dalej sprawy, aby powiedzieć, jaki był werdykt sądu. Tylko nieliczni dowiadują się, że zarzuty były bezzasadne. A nawet kiedy były zasadne, często brakuje śmiałości, by powiedzieć, że w obliczu tych wszystkich, którzy podejmują pracę ewangelizacyjną, to jest bardzo rzadki wypadek. To nie znaczy, że nie należy tego potępiać i nie wydawać temu zjawisku negatywnych opinii.

– Rok Wiary zakończył się, ale nie kończy się czas zbawienia. Jakie zadania stoją teraz przed nami? Zaczynamy rok Syna Bożego. Czym teraz powinniśmy żyć?

– Dobrze się składa, że nowy rok duszpasterski, który rozpoczęliśmy od Adwentu, podejmuje temat „Wierzę w Syna Bożego”. Przez 3 lata będziemy odnosili swoją refleksję do Syna Bożego. Będziemy patrzyli, jak przez chrzest, w mocy odkupieńczej ofiary Jezusa Chrystusa na krzyżu, na nowo staliśmy się dziećmi Bożymi. Będziemy patrzyli, jakie są skutki tego, że jesteśmy członkami Kościoła. Już nikt z nas nie może powiedzieć, że zostaliśmy sami. Nie może też powiedzieć, że wszyscy o nas zapomnieli. Bo w każdej Mszy św. ponawiana jest ta prawda, że Jezus przyszedł do wszystkich, aby wszyscy życie mieli i mieli je w obfitości. Będziemy więc wracać do osoby Jezusa Chrystusa i będziemy odkrywać aspekty obecności Jezusa wśród nas. Jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Patrząc na osobę Jezusa, będziemy się także przypatrywali osobie bł. Jana Pawła II, który zostanie pokazany światu jako święty. Święty, z którym spotykaliśmy się i który był wśród nas. Ten nowy rok jest więc przedłużeniem tego wszystkiego, co rozpoczęło się w Roku Wiary. Trzeba dziękować Panu Bogu, że przez Ducha Świętego uzdalnia ludzi Kościoła, by nie było w nim bezrobocia. Mamy wytyczone zadanie i nie obędzie się bez naszego osobistego zaangażowania. Bo nie chodzi tylko o samo głoszenie prawdy, ale także życie tym na co dzień.

Tagi:
Rok Wiary

Przez Maryję do Jezusa

2014-02-05 12:12

Ks. Jan Robakowski
Niedziela Ogólnopolska 6/2014, str. 18

Graziako

Słynna dewiza św. Ludwika Marii Grignion de Montfort: „Wszystko dla Jezusa przez Maryję”, bo to „droga najłatwiejsza, najkrótsza, najdoskonalsza i najpewniejsza”, jest aktualna szczególnie w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, gdzie przez swe objawienia Bernadetcie w Grocie Massabielskiej Niepokalana Dziewica szeroko otworzyła bramy prowadzące do nawrócenia grzeszników i umocnienia wiary.

Lourdes bramą wiary

To temat, jaki został zaproponowany w 2013 r. pielgrzymom do rozważań i przeżywania w czasie ich pobytu w tym słynnym sanktuarium Niepokalanej. 24 listopada 2013 r. zakończył się Rok Wiary, ogłoszony jeszcze przez Benedykta XVI. Jednak temat ten będzie zawsze aktualny dla ludzi szukających sensu życia: prawdy i Boga.

Lourdes jest wyjątkowo szeroką i skuteczną bramą prowadzącą do wiary, bo wszystko tu sprzyja nawróceniu i umocnieniu religijności.

Jeżeli pielgrzym stojący przed grotą z pokorą przyznaje w swoim sercu, że jego wiara jest bardzo słaba, ma szczególną okazję prosić w tym miejscu Jezusa, aby przez wstawiennictwo Maryi, która jest błogosławiona, bo uwierzyła, wyleczył go z niedowiarstwa i pozwolił przejść przez bramę prowadzącą do wiary.

Znak krzyża świętego

W czasie objawień w Lourdes Matka Boża nie tylko Bernadettę, ale wszystkich tu przybywających prowadzi do wiary przez wypowiedziane słowa, przez cudowną wodę, przez gesty i znaki pokutne.

Pierwszym gestem uczynionym przez Maryję i powtórzonym przez Bernadettę jest znak krzyża świętego. Matka Boża uczy nas przez Bernadettę, jak należy się żegnać. Kreśląc pobożnie na sobie ten znak, wyznajemy i składamy dziękczynienie Bogu Ojcu, który nas stworzył, Synowi, który nas zbawił, i Duchowi Świętemu, który nas oświeca i uświęca. Jak przypomina Benedykt XVI: „W znaku krzyża zawarta jest synteza naszej wiary”. Pozwólmy, aby Matka Boża z Lourdes nauczyła nas czynić ten znak, bo on ukazuje wiarę Kościoła i wyraża naszą wiarę.

Szczególnie poleca się pielgrzymom przejść Drogę Krzyżową, bo ona przez pobożną modlitwę i medytację każdej stacji prowadzi do najpełniejszego zrozumienia świętości i zbawczej mocy zawartej w znaku krzyża.

Cudowna woda i nawrócenie

Matka Boża mówi do Bernadetty: „Proś Boga o nawrócenie grzeszników”; „Pokuty, pokuty, pokuty”; „Idź do źródła napić się i umyć w nim”. Bernadetta, zawsze posłuszna Pani, na kolanach drąży rękami w głębi groty ziemię w poszukiwaniu wody. Z początku ukazuje się samo błoto. Gdy tylko zamieni się ono w błotnisty płyn, Bernadetta natychmiast, zgodnie z życzeniem Pani, pije go i myje się w nim, przez co jej twarz staje się szkaradnie brudna. Robi to na wszystkich obecnych negatywne wrażenie.

Tymczasem przez tych kilka gestów uczynionych przez Bernadettę Matka Boża ukazuje, jakie spustoszenie w ludzkiej egzystencji powoduje grzech. Przez grzech tracimy naszą przynależność do Boga, a tym samym – nasze podobieństwo do Niego. To właśnie oznaczało błoto na twarzy Bernadetty.

Na szczęście: „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20b). Błoto w grocie zostaje szybko oczyszczone przez krystalicznie czystą wodę z cudownego źródła, już od 150 lat przypominającą tę, która wytrysnęła z boku Chrystusowego na krzyżu, a która nas oczyściła w sakramencie chrztu św. i nieustannie oczyszcza w sakramencie pokuty.

Cudowna woda z Groty Massabielskiej uzdrowiła nie tylko tysiące chorych na ciele, ale też miliony chorych na duszy.

Chrystus wyraźnie nas zapewnia i zachęca obietnicą: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Dlatego jak najobficiej korzystajmy z naszej pielgrzymki.

Podczas pobytu w Lourdes mamy okazję każdego dnia wspólnie uczestniczyć we Mszy św., w adoracji Najświętszego Sakramentu, w Różańcu uroczyście odmawianym w grocie oraz w procesji chorych, uwieńczonej błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. A wieczorem, na zakończenie dnia, należy i warto wziąć udział w Maryjnej procesji różańcowej z lampionami, która jest niezwykle wzruszającą i niezapomnianą manifestacją wiary wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostatnie wołanie Maryi - o kryzysie w Kościele i nadziei w Matce Bożej

2019-11-15 10:04

ks. Piotr Glas /Esprit

Nakreślony przez Matkę Bożą w przesłaniu z Quito obraz świata, Kościoła i stanu wiary jest dość przerażający. Masowa apostazja, odejście od Boga i wiary, brak świadomości grzechu, bluźnierstwa i świętokradztwa – odnosimy wrażenie, że to wszystko dziś nas otacza. Maryja wiedziała, jako los czeka świat, opisała duchowe źródła tej tragedii, a także – i to jest nasza nadzieja – wskazała nam wszystkim już w tamtym czasie drogi wyjścia. - pisze w swojej najnowszej książce ks. Piotr Glas

Maryja wiedziała, że na przełomie XX i XXI wieku będziemy przeżywać potężny kryzys wiary, Kościoła, rodzin i tożsamości kapłańskiej i z tego powodu już wtedy nas na to przygotowywała i jednocześnie zapewniała, że bardzo nas kocha i będzie z nam towarzyszyć także w trudnych momentach.

Dla wielu współczesnych teologów płynąca z objawień w Quito diagnoza obecnej sytuacji jest nie do przyjęcia. Są przekonani, że żyją w cudownych czasach posoborowego triumfu otwartości, tolerancji oraz dialogu, wspaniałego rozwoju ekumenizmu i odrzucenia przestarzałych koncepcji. Na to co się teraz dzieje, warto jednak spojrzeć z perspektywy ewangelicznej. Warto uświadomić sobie, jakie owoce przynosi współczesność czy owo słynne posoborowe otwarcie. Skoro podobno jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Dlaczego tylu ludzi odchodzi od Kościoła? Dlaczego tylu księży przeżywa wielkie problemy duchowe lub nawet rezygnuje z kapłaństwa? Dlaczego jest tak mało powołań? Te pytania trzeba sobie stawiać.

Dzięki ostrzeżeniom Maryi wiemy, iż czekają nas trudne czasy. Powinniśmy być na nie przygotowani. Lecz Matka Boża nie straszy, nie chce wprowadzić nas w depresję duchową – Ona jak kochająca Matka pokazuje drogę, którą musimy podążać jako ludzie, ale także jako wspólnota Kościoła. Obiecuje, że przeprowadzi nas przez wszystkie zawirowania, że nie zostawi nas samych. Mówi do nas: „Walczcie, jesteście wybrani. Jestem po waszej stronie. To minie, nie załamujcie się, nie zniechęcajcie się, kiedy doświadczycie zgorszenia.”

Fragmenty książki ks. Piotra Glasa pt. "Ostatnie włanie Maryi" wyd. Esprit, Kraków 2019 Link do książki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert z okazji 35-lecie męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:32

Marian Florek

Z okazji 35 lecia męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki 16 listopada br. pod stropami jasnogórskiej bazyliki wybrzmiały przenikliwe dźwięki instrumentów i ludzkich głosów, w ramach kompozytorskiego koncertu Grzegorza Majki.

Marek Kępiński Biuro Jasna Góra

Urszula Borzęcka (sopran), Stanisław Duda (baryton), akordeonowy duet DUO ACCOSPHERE w składzie Alena Budziňáková-Palus i Grzegorz Palus oraz sam kompozytor przekazali licznie zgromadzonej widowni głębokie treści zawarte w poetyckich strofach zmarłego w tym roku Tadeusza Szymy, a będące hołdem poety wobec kapłana ludzkiej wolności ks. Jerzego Popiełuszki.

Jako pierwszy wybrzmiał utwór utwór do tekstu Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej pt. „Czarny portret” na sopran i akordeon; swoista kontemplacja oblicza Madonny. Całość wydarzenia muzycznego zwieńczyło prawykonanie „Testamentu ran”, dzieła w formie poematu wokalnego na sopran, baryton, dwa akordeony i realizatora-sonorystę.

Warstwa tekstowa złożona z 5 wierszy Tadusza Szymy, osnuta wokół postaci bł. Jerzego Popiełuszki, jego działalności, męczeństwa, wstawiennictwa, współczesnej czci, stała się nie tyle pretekstem do zbudowania muzycznej formy, ale tę formę wypełniła i dodała do warstwy dźwiękowej swoistą autonomię słowa, fundowaną na artystycznej i etycznej uczciwości poety. Choć poszczególne wiersze łączy wspólny temat, to odróżnia je od siebie perspektywa podmiotu lirycznego.

Raz jest on bacznym obserwatorem bieżących wydarzeń, relacjonującym je w czasie rzeczywistym i rzucającym na nie poetyckie światło osobistego przeżycia, a innym razem (po upływie mniej więcej 35. lat) jest autorem modlitewnych refleksji. Te wymienione i pozostale utwory, składające się na koncert, zmusiły słuchaczy do „uważności”. Do tej uważności do jakiej nawoływał zamordowany ks. Popiełuszko, aby nie zagubić się w trudnych czasach. Świadkami artystycznego wydarzenia, zorganizowanego pod patronatem „Niedzieli” przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” byli m.in. przedstawiciele województwa śląskiego i śląskiego samorządu, znakomity kompozytor - prof. Juliusz Łuciuk, Lidia Dudkiewicz, członek Rady Programowej TVP i inni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem