Reklama

Aspekty

Świadek życia bł. Jana Pawła II

27 stycznia w Zielonej Górze gościł świadek życia bł. Jana Pawła II kard. Stanisław Dziwisz. Tego dnia Ksiądz Kardynał uczestniczył w sympozjum poświęconym wizycie papieża Jana Pawła II na Pomorzu Zachodnim. Konferencja odbyła się z okazji 10-lecia powstania Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim. W sympozjum uczestniczyli także bp Stefan Regmunt i bp Tadeusz Lityński.

Spotkanie w Szczecinie stało się okazją do odwiedzenia diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Kard. Stanisław Dziwisz spotkał się z bp. Stefanem Regmuntem i bp. Tadeuszem Lityńskim w domu biskupim w Zielonej Górze. Podczas spotkania kard. Dziwisz znalazł także czas dla naszych diecezjalnych tygodników katolickich. Wspominając związki bł. Jana Pawła II z naszą diecezją, Ksiądz Kardynał powiedział: – Jan Paweł II był zakochany w tej ziemi, w tych lasach, w tych jeziorach. Jemu jako patriocie bardzo zależało na utrwaleniu chrześcijaństwa, utrwaleniu polskości tych ziem. On żył Polską. Podkreślał to wielokrotnie: „Ja pełnię funkcję, do której Pan mnie posłał, ale zawsze jako Polak”. Bardzo był przywiązany do kultury polskiej – zaznaczył kard. Dziwisz.

Karol Wojtyła wielokrotnie gościł w naszej diecezji. Przybywał tu na spotkania Episkopatu Polski, udzielił święceń biskupich bp. Pawłowi Sosze w katedrze gorzowskiej. Tu także wypoczywał. Szczególna relacja łączyła go ze sługą Bożym bp. Wilhelmem Plutą.

Reklama

– Biskupi bardzo cenili bp. Wilhelma Plutę. Cenili jego prostotę, miłość do Chrystusa, jego pobożność. Jako człowiek nikogo nie skrzywdził. Jan Paweł II bardzo go cenił – dodał kard. Dziwisz.

Bł. Jan Paweł II odwiedził naszą diecezję 2 czerwca 1997 r.

2014-02-06 15:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Specjalista od Kominka

2020-03-10 10:35

Niedziela wrocławska 11/2020, str. VI

[ TEMATY ]

wspomnienia

Wrocław

kard. Bolesław Kominek

Agnieszka Bugała

Dr Marek Mutor, dyrektor Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”, specjalista od życiorysu kard. Bolesława Kominka

Zachwyt i pasja Marka Mutora podążyły śladem kardynała, a owocem jest świeżutki doktorat.

We wspomnieniach o nim mówi się krótko: kardynał Kominek. Ale był nim zaledwie rok. 5 marca 1973 r. papież Paweł VI kreował go kardynałem, a rok później, 10 marca 1974 r., zmarł we Wrocławiu. Urodzony w 1903 r. miał imponujący życiorys i odcisnął mocny ślad w Kościele. „Gdyby nie było kard. Kominka we Wrocławiu – mówił kiedyś ks. Andrzej Dziełak – to nie byłoby Jana Pawła II w Rzymie”.

– Jest podwójny owoc tego dzieła: Jan Paweł II i młodziutki w porównaniu z Kominkiem ks. Ratzinger, a później Benedykt XVI – mówi Marek Mutor.

W pierwszych dniach wojny Kominek uciekł z Katowic z rzeszą uciekinierów. Zatrzymał się w Lublinie, a potem wrócił, podobno rowerem. Wielu zadaje sobie pytanie: Dlaczego uciekł?

Na stronie Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego podana jest informacja, że przewód doktorski mgr. Marka Mutora pt. Kardynał Bolesław Kominek (1903-1974) – biografia został otwarty w 2013 r. – To nie jest doktorat dla doktoratu, to jest pasja, która ma to szczęście, że może owocować w życiu zawodowym – mówi historyk. A dlaczego doktorat o Kominku? – Pracowałem nad nim prawie 9 lat. Selekcja i przeglądanie dokumentów zajęło dużo czasu. Ostatecznie napisałem biografię pt. Droga do Wrocławia, moja rekonstrukcja kończy się na roku 1956, czyli wtedy, gdy abp Kominek przybył do Wrocławia i odbył się ingres do katedry wrocławskiej. Chciałem zrozumieć dlaczego ten człowiek był taki, jaki był. Jego osiągnięcia z okresu wrocławskiego są znane i dokładnie opracowane, ale wcześniejszy okres życia, może poza epizodem opolskim, są już słabo zbadane. I to mnie pociągało – dodaje Marek Mutor.

Kim był ten człowiek?

Wymyślił Orędzie Biskupów Polskich do Biskupów Niemieckich, sprawnie poruszał się w kręgach kościelnych i na arenie międzynarodowej, umiał grać z władzą komunistyczną, przyczynił się do uregulowania statusu Kościoła na Ziemiach Zachodnich. – Wiedziałem o tym wszystkim i postawiłem sobie pytania: Kim był ten człowiek, że tego wszystkiego dokonał i jakie czynniki, czyj wpływ, ukształtowały go na taką osobowość? – mówi Mutor. Szef Ośrodka jest w tym szczęśliwym położeniu, że praca o Kominku mogła powstać z zainteresowań prywatnych i zawodowych. – Gdy powołaliśmy do życia Ośrodek „Pamięć i Przyszłość” szukaliśmy ważnych, emblematycznych postaci i wydarzeń z powojennej historii Wrocławia, które są ważne nie tylko dla nas, ale też dla Polski i Europy. Bez Kominka tej historii nie da się opowiedzieć. Podjęliśmy w Ośrodku projekt badawczy skupiony wokół Orędzia i wtedy zaczęło się moje zainteresowanie postacią kardynała – opowiada Mutor.

Gdy w ubiegłym roku dr Wojciech Kucharski odnalazł rękopis Orędzia w Polskim Papieskim Instytucie Kościelnym w Rzymie, doktorat był już gotowy. Pan Marek nie ustaje jednak w promocji zasług kardynała i uchyla rąbka tajemnicy. – Być może da się szerzej mówić o Orędziu, a nawet umieścić to dzieło na liście światowego dziedzictwa UNESCO „Pamięć świata”.

Skąd się wziął taki Kominek?

– Zaważyła formacja, którą w naturalny sposób zdobył w wielokulturowym środowisku śląskim. Urodził się w Radlinie – dziś to cześć Wodzisławia Śląskiego, wychowywał się między Polakami, Niemcami i ludnością, która na początku XX wieku nie czuła identyfikacji narodowościowej. Jego rodzice byli świadomymi, zadeklarowanymi Polakami. Chodził do szkoły pruskiej, gdzie karano biciem za mówienie po polsku, w domu dostawał w ucho za mówienie po niemiecku. Ojciec widział w Bolku talent i mimo że chłopak rwał się do udziału w zrywach narodowych, utwierdził go w przekonaniu, że to nauka jest zadaniem i powołaniem – dla Polski i dla Kościoła. Po gimnazjum w Rybniku Kominek wstąpił do śląskiego seminarium, które swój pierwszy rocznik miało w Krakowie. To ważne, bo studenci uczą się na Uniwersytecie Jagiellońskim. Kominek odnalazł się tu świetnie – ujawnił talent do języków obcych. Oglądałem jego świadectwa i wszystkie oceny są bardzo dobre. Miał tylko kłopot ze śpiewem – mówi Mutor.

Nowa, tworząca się diecezja śląska potrzebowała wykształconych kapłanów, a to, że na studiach szło mu dobrze sprawia, że został wysłany na studia dalsze, do Instytutu Katolickiego w Paryżu. Zaczyna pracę nad doktoratem. Pisze z filozofii, ale interesuje go także katolicka nauka społeczna, poznaje luminarzy Kościoła, m.in. Jacquesa Maritain’a, który później odegra ważną rolę w czasie Soboru Watykańskiego. Tam też spotyka się po raz pierwszy z kard. Wyszyńskim, poznaje ks. Jean-Marie Villot, który w latach 1969-79 będzie sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej.

– To tłumaczy, w jaki sposób Kominek tak dobrze odnajdywał się w Watykanie w latach 60., dlaczego jeździł jako wysłannik Pawła VI do Jugosławii, jak to się stało, że był jednym z organizatorów rady Konferencji Episkopatów Europy. Studia paryskie trwają 3 lata, wraca i przez rok pracuje w parafii. Wtedy do diecezji katowickiej przychodzi bp Adamski i powierza Kominkowi zadanie zbudowania Akcji Katolickiej. Od tej chwili aż do końca wojny Kominek będzie pracował w kurii. Ujawni niezwykły talent organizacyjny. Bp Adamski staje się jego mentorem. Nie można zrozumieć Kominka bez szkoły Adamskiego – mówi historyk.

Po powrocie z Rzymu w 1973 r. kardynał przyniósł kapelusz do katedry i powiedział do s. Sylwiny, zakrystianki: „Siostro, proszę go schować, przecież nie będę go nosił”.

Złoto w ogniu

– W pierwszych dniach wojny uciekł z Katowic z rzeszą uciekinierów. Zatrzymał się w Lublinie, a potem wrócił, podobno rowerem. Wielu zadaje sobie pytanie: Dlaczego uciekł? – snuje opowieść Mutor i odpowiada, że pewna konwencja hagiograficzna kazała mówić, że Kominek chciał towarzyszyć uciekinierom. – Być może tak. Mnie udało się ustalić, że jego nazwisko znalazło się na tzw. liście gończej, którą sporządzali Niemcy przed wejściem na tereny okupowane. On, jako zadeklarowany polski ksiądz, musiał znaleźć się na tej liście – wyjaśnia. Po wojnie prymas Hlond nominuje Kominka na administratora apostolskiego w Opolu i od tej chwili życiorys biegnie już w kierunku… biskupstwa. – Już w Opolu możemy dostrzec źródła Orędzia. Kominek ściera się z kwestią narodowościową – na mocy decyzji poczdamskiej i działań władz komunistycznych Niemcy byli wysiedlani. Polacy przyjeżdżali, ale pozostawali ci, którzy byli zadeklarowanymi Polakami. Starły się dwie koncepcje: Kominek chciał ich wygrać dla Polski, komuniści działali odwrotnie, np. w celu przejęcia gospodarstwa dla prominentnego komunisty kwalifikowali właściciela jako Niemca, żeby go wysiedlić. To były ludzkie dramaty. Myślę, że Kominek chciał polonizować te tereny, ale z szacunkiem dla Niemców. Widząc nieludzkie traktowanie tych ludzi musiał to bardzo przeżyć. Owszem, to byli przedstawiciele narodu, który wywołał wojnę, ale sami z siebie często niczemu nie byli winni. Kominek oddzielał te rzeczywistości. Zresztą, Orędzie też je oddziela – mówi i dodaje, że w Orędziu jest zdanie, którego wielu nie rozumie: „Udzielamy przebaczenia i prosimy o przebaczenie”. Ludzie pytają: A za co mamy przepraszać? On rozumiał cierpienie Niemców, być może to zrozumienie zrodziło się właśnie już na Opolszczyźnie, i potrafił rozumienie zamienić nie tylko w sukces dyplomatyczny, między dwoma narodami i krajami, ale przede wszystkim w sukces ewangeliczny – tłumaczy specjalista od Kominka.

CZYTAJ DALEJ

TVP zapowiada transmisje liturgii Triduum Paschalnego z Jasnej Góry

2020-03-30 13:51

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Transmisje liturgii Triduum Paschalnego z kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze przeprowadzi Telewizja Polska. Liturgie w Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielką Sobotę rozpoczną się o godz. 18.00. Transmisje zostaną przeprowadzone na antenie TVP3 w paśmie ogólnopolskim.

W sobotę, 4 kwietnia, przed Niedzielą Palmową, w TVP1 o godzinie 20:00 zostanie nadane Orędzie okolicznościowe abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

W Wielki Piątek, 10 kwietnia, TVP1 o godz. 20.50 przeprowadzi transmisję Drogi Krzyżowej z udziałem papieża Franciszka.

W Niedzielę Wielkanocną, 12 kwietnia o godz. 7.00 TVP1 będzie transmitować Mszę św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, a o godz. 11.00 - Mszę św. Zmartwychwstania Pańskiego i błogosławieństwo Urbi et Orbi z Watykanu.

W Poniedziałek Wielkanocny, 13 kwietnia, o godz. 7.00 w TVP1 będzie transmitowana Msza św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, o godz. 11.00 Msza św. z Jasnej Góry, a o godz. 12.00 na tej samej antenie - modlitwa Regina Coeli z Watykanu.

W Wielką Sobotę 11 kwietnia, o godzinie 20.00 w TVP1, Orędzie Wielkanocne wygłosi abp Stanisław Gądecki.

W Niedzielę Wielkanocną o 9.00 w TVP1 pokazany zostanie program "Ziarno", zatytułowany "Z miłości za nas wszystkich!" a o 9.30 - reportaż "Wielkanocna radość śpiewania z Arką Noego".

Redakcja Programów Katolickich TVP rekomenduje także inne pozycje. W Wielką sobotę w TVP1 o godz. 9.00 pokazane zostaną świąteczne wydania Studia Raban i Rodzinnego Ekspresu - kolejno o 9.00 i 9.30 - oraz dwa filmy fabularne: o godz. 10.00 "Bernadetta. Cud w Lourdes" a o 21.30 - "Niebo istnieje naprawdę".

CZYTAJ DALEJ

W najbliższą niedzielę 35. Światowy Dzień Młodzieży w diecezjach całego świata – jak będzie wyglądał w Polsce?

2020-03-31 19:04

[ TEMATY ]

młodzi

Światowe Dni Młodzieży

Adobe.Stock.pl

To będzie przedziwny i zarazem piękny Światowy Dzień Młodzieży i aż trudno uwierzyć, jak „prorocze” w kontekście tego, co teraz przeżywamy, okazało się papieskie orędzie przygotowane na ten dzień – mówi w rozmowie z KAI ks. Emil Parafiniuk. Wyjaśnia, w jaki sposób obchody 35. ŚDM będą wyglądały w polskich diecezjach w czasie pandemii koronawirusa.

Zgodnie z decyzją papieża Jana Pawła II z grudnia 1985 r., Światowe Dni Młodzieży w wymiarze diecezjalnym są obchodzone w kościele na całym świecie w Niedzielę Palmową. Tegoroczne obchody, z powodu pandemii koronawirusa, zostały w wielu diecezjach świata przełożone lub odwołane. Decyzje w tej sprawie musieli podjąć także diecezjalni duszpasterze młodzieży w polskich diecezjach. Jak wyjaśnia dyrektor KBO ŚDM ks. Emil Parafiniuk, część diecezji zdecydowała się przenieść obchody w przestrzeń wirtualną, niektóre przełożyły datę na późniejsze miesiące tego roku, w oczekiwaniu zakończenie zagrożenia epidemiologicznego.

- Młodzi ludzie i duszpasterze wykazują w tych dniach wielką kreatywność. Część biskupów będzie w Niedzielę Palmową sprawować Msze św. w intencji młodzieży, transmitowane online, będą organizowane spotkania wirtualne, łącznie grupami dzielenia, jedna z diecezji przygotowała też na piątek przed Niedzielą Palmową Drogę Krzyżową z rozważaniami w oparciu o papieskie orędzie na 35. ŚDM. Także w piątek zostanie opublikowana Droga Krzyżowa autorstwa bp. Marka Solarczyka, także inspirowana tym orędziem – wylicza ks. Parafiniuk. Jak podkreśla, inicjatyw online jest bardzo dużo i do biura przy Konferencji Episkopatu Polski wciąż spływają informacje o kolejnych. Zostaną one zebrane i opublikowane na stronie internetowej, poświęconej przygotowaniom do ŚDM w Lizbonie, która w nowej odsłonie zostanie zaprezentowana w najbliższy piątek.

- Ta strona, pod adresem lizbona2022.pl będzie informowała o przygotowaniach do najbliższych Światowych Dni Młodzieży, a także zbierze archiwum dotyczące poprzednich spotkań – wyjaśnia, dodając, że ważną rolę w przygotowaniach do ŚDM w Lizbonie będą odgrywały także media społecznościowe, m.in. Facebook, gdzie będą funkcjonowały trzy oficjalne grupy: dla organizatorów grup, wolontariuszy i diecezjalnych duszpasterzy młodzieży. Z kolei na stronie internetowej znajdzie się m.in. interaktywna mapa diecezjalnych i zakonnych centrów ŚDM, oraz grup, które już teraz tworzą się z myślą o udziale w spotkaniu młodych w Lizbonie.

- Natomiast najbliższa niedziela, to będzie przedziwny i zarazem piękny Światowy Dzień Młodzieży i aż trudno uwierzyć, jak „prorocze” w kontekście tego, co teraz przeżywamy, okazało się papieskie orędzie przygotowane na ten dzień. Papież dzieli swój tekst na następujące punkty: zobaczyć cierpienie i śmierć, ulitować się, przystąpić i „dotknąć”, „młodzieńcze, tobie mówię wstań” i nowe życie jako „zmartwychwstałych”. Przecież to jest to, co w tej chwili przeżywamy! Wpatrując się w rozważany przez papieża fragment Ewangelii o młodzieńcu z Nain, możemy zobaczyć także obraz współczesnego świata, w którym do młodych ludzi Jezus podchodzi ze słowami: „Tobie mówię, wstań” po to, aby na nowo, od nowego punktu rozpocząć życie. Ciekawe jest też to, jak wiele miejsca Ojciec Święta poświęca komunikacji elektronicznej, mówiąc, że często jest ona łącznością, ale nie komunikacją. Dziś widzimy, jak bardzo te narzędzia, przez trwającą pandemię, stały się dla nas drogą komunikacji. Transmitujemy Eucharystie, nabożeństwa, zamieszczamy rozważania, organizujemy spotkania grup parafialnych – to jest odpowiedź na to, o co prosił papież Franciszek.

Najbliższy 35. Światowy Dzień Młodzieży powinien odbyć się w Niedzielę Palmową 5 kwietnia pod hasłem: „Młodzieńcze, tobie mówię wstań” (por. Łk 7, 14). Decyzja o jego organizacji lub przełożeniu pozostaje w gestii diecezji na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję