Reklama

Zakochani w Różańcu z Maryją

2014-02-11 15:46

Z Zofią Chmielewską rozmawia ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 7/2014, str. 22-23

Graziako

KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: – Jest Pani osobą, która zakochała się w Różańcu. Do tej modlitwy wprowadzał Panią założyciel Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej – o. dr Bronisław Matyszczyk OSPPE. Jak Pani przypomina sobie katechezę różańcową, której uczył o. Bronisław?

ZOFIA CHMIELEWSKA: – O. Bronisław był człowiekiem wielkiej modlitwy i miał szczególne upodobanie do modlitwy różańcowej. Jego katechezą było jego życie codzienne. Modlił się na różańcu dniem i nocą. Osoby, które gromadził wokół siebie, z których powstała Jasnogórska Rodzina Różańcowa, miały zaszczepiony charyzmat tej modlitwy. Darzyły wielką miłością Matkę Bożą, która nigdy nie rozstawała się z różańcem w swych objawieniach. O. Bronisław, dla którego Matka Boża była Wszechmocą Błagającą, ofiarowywał Jej tę modlitwę nie tylko sam, ale także w gronie innych, w dziele Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

– Co jest najważniejsze w historii Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej?

– Historia Rodziny Różańcowej nie jest bardzo długa, ale dojrzała. Wspólnota została założona w 1968 r. 6 stycznia br. obchodziliśmy 46. rocznicę jej powstania. Różaniec, który jest modlitwą każdego człowieka wiary, bo każdy styka się z tajemnicami Różańca, w oczach o. Bronisława był modlitwą bardzo potrzebną. Serce Matki Bożej Jasnogórskiej bije w rytm modlitwy różańcowej. Jasna Góra to miejsce, w którym łączy się ruch – mam na myśli pielgrzymki, wizyty. Sanktuarium to centrum duchowości różańcowej. Co jest najważniejsze w tym dziele? Bardzo ważne są intencje naszej modlitwy. Modlimy się za Ojca Świętego, za duchowieństwo, w intencjach naszej Ojczyzny, a także za całe społeczności nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Dla dzieła i dla naszej wspólnoty faktem wielkiej wagi jest, że zostaliśmy uformowani w jakiś sposób tu, u tronu Matki Bożej. Co roku mamy zjazd, rekolekcje październikowe, spotykamy się wtedy w licznym gronie, bo tysiące osób przybywają do Matki Bożej Różańcowej, i sama osoba ojca założyciela, jego charyzmat wielkiej modlitwy – Ksiądz Arcybiskup nazwał go Bogomódlcą – zadecydowały, wydaje się, o tym, że modlitwa na Jasnej Górze została odrodzona, a jej nurt poszerzony. Najważniejsza jest duchowość różańcowa, zaangażowanie tak wielu ludzi. Po pierwszych 10 latach od założenia JRR wspólnota liczyła sobie 10 mln osób. To bardzo duża rzesza. Nie wszyscy mają bezpośredni kontakt z Jasną Górą, jak podczas zjazdów październikowych, ale tam, gdzie są, w swoich środowiskach, modlą się na różańcu w więzi duchowej z Jasną Górą, z ojcem wspólnoty; modlą się w zawierzeniu Matce Bożej Jasnogórskiej.

– Czy do Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej należą tylko osoby świeckie, czy są w niej także siostry zakonne, księża?

– Środowisko wspólnoty jest zróżnicowane. Członkami JRR są przede wszystkim osoby świeckie, ale też osoby zakonne. Często rodzina parafialna ze swymi kapłanami zapisuje się do JRR, jest wielu księży biskupów, którzy interesują się JRR, przybywają na nasze rekolekcje. Najwięcej jednak jest osób świeckich.

– Czy księża przyprowadzają swoich wiernych, grupy, kółka różańcowe do Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej?

– Dotychczas modlitwa różańcowa w parafiach organizowana była w kołach różańcowych. W 1997 r. ojciec założyciel wystosował memoriał do księży biskupów w całej Polsce z prośbą o zawiadomienie, że na Jasnej Górze istnieje wspólnota modlitwy różańcowej i żeby parafie włączyły się do tej modlitwy. W statucie jest wyraźnie powiedziane, że raz w roku, na początku października, odbywają się rekolekcje różańcowe. Wtedy koła różańcowe, które pragną więzi z Jasną Górą, przybywają do Matki Bożej Jasnogórskiej. Wiele parafii, a nawet całych diecezji, jak np. łomżyńska, dołączyło do JRR. Dla wielu księży proboszczów rekolekcje to okazja, by przybyć do tronu Królowej Polski i przywieźć ze sobą jak najwięcej osób. Są miejsca, w których jest po kilka tysięcy członków JRR. Tak się szczęśliwie złożyło, że w każdej diecezji mamy swoje ośrodki.

– Na czym konkretnie polega łączność między Jasnogórską Rodziną Różańcową a poszczególnymi kołami różańcowymi?

– W październiku zjeżdżamy się na doroczne rekolekcje, na nauki formacyjne, spotkania. Cztery razy do roku spotykamy się jako Rada Główna JRR (20 osób) i zapraszamy księży, którzy chcieliby opowiedzieć o swoim apostolstwie w terenie. Przede wszystkim mamy adiutorów i moderatorów. Są to osoby, które kontaktują się z nami przy różnych okazjach, np. podczas uroczystości na Jasnej Górze, czasami zapowiadają przyjazd pielgrzymki i proszą ojca dyrektora, którym po o. Bronisławie Matyszczyku został o. Bogumił Schab, o spotkanie. Są też sytuacje, że ojciec dyrektor zapraszany jest do parafii z okazji różnych uroczystości, jak np. ślub czy jubileusz. My na Jasnej Górze modlimy się w intencji tych wydarzeń.
Od kilku lat w każdą trzecią sobotę miesiąca o godz. 17.30 ojciec głosi katechezy na temat Różańca i JRR. Emituje je Radio Jasna Góra i choć zasięg nie jest największy, to szersze grono ma okazję je usłyszeć.
Najistotniejszym elementem w naszych kontaktach jest korespondencja. Pozdrawiamy się świątecznie na Wielkanoc, Boże Narodzenie. Istnieje sekretariat, do którego przychodzi dużo korespondencji. Otrzymujemy listy z parafii i odpisujemy na nie. Wiemy, co się dzieje, bo czasami są przysyłane świadectwa, opisywane przeróżne sprawy, które dotyczą terenu.

– JRR przygląda się również wszystkiemu, co dzieje się w Ojczyźnie. Czy zauważa się pragnienie modlitwy za Polskę?

– Jedną z naszych głównych, podstawowych intencji jest modlitwa za Ojczyznę. Ta intencja jest objęta ofiarą Mszy św. każdego dnia na Jasnej Górze. Ojciec dyrektor odprawia tę Eucharystię w kaplicy Serca Pana Jezusa. Dla każdego z nas, w Polsce i wśród Polonii, jest to bardzo ważna intencja modlitwy różańcowej.
Gdy zrodziła się Krucjata Różańcowa za Ojczyznę (w 2011 r.), została chętnie przyjęta i oddana pod opiekę ojców paulinów z Jasnej Góry, z myślą, że JRR, ruch powstały wiele lat wcześniej, w jakiś sposób będzie towarzyszyć Krucjacie, a może i łączyć się z nią. Byliśmy obecni na pierwszym spotkaniu na Jasnej Górze we wrześniu 2011 r. i przyjęliśmy sugestię ojców zakonu, ale i prośbę Krucjaty Modlitwy Różańcowej za Ojczyznę. Nasze zadanie polega na tym, że u nas gromadzone są wszystkie dokumenty, spisy, rejestry tych osób, które już włączyły się i włączają się sukcesywnie do modlitwy za Ojczyznę. Tomów jest dużo, na początek otrzymaliśmy ponad 11 tys. zgłoszeń uczestników Krucjaty, teraz jest ich dużo więcej.
Ożywienie modlitwy w tej intencji miało miejsce podczas obchodów 40-lecia JRR. Wówczas nawiązaliśmy współpracę ze wszystkimi największymi grupami maryjnymi w Polsce. W roku 2011, jako poszerzona Rodzina Różańcowa, opracowaliśmy folder z wizerunkiem Matki Bożej na pierwszej stronie i zawołaniem: „Królowo Polski, módl się za nami”. W treści są podane Jasnogórskie Śluby Narodu w pełnym brzmieniu i modlitwa za Ojczyznę Ojca Świętego bł. Jana Pawła II. Folder podpisał o. Izydor Matuszewski, generał zakonu. W dziesiątkach tysięcy egzemplarzy rozprowadzały go: Rodzina Różańcowa, Legion Maryi, Rycerstwo Niepokalanej, Stowarzyszenie Cudownego Medalika (w „Niedzieli” nr 13/2012 ukazał się na ten temat artykuł). Nie działamy w odosobnieniu. Działamy we współpracy, w porozumieniu i staramy się ogarnąć każdą nową inicjatywę różańcową. I takie też intencje miał ojciec założyciel, żeby wszystkie ruchy różańcowe w Polsce połączyły się, bo Ojczyzna potrzebuje modlitwy. I tak popierał nas w tym kard. Stefan Wyszyński, bo za jego czasów – był naszym protektorem – wydarzyło się bardzo wiele: z Instytutu Prymasowskiego czerpaliśmy materiały o treściach patriotycznych, angażowaliśmy się wspólnie w modlitwę za nasz kraj. Podobnie było za czasów Jana Pawła II. Błogosławił nam; jako wspólnota otrzymaliśmy trzy razy jego błogosławieństwo, a nasz statut podpisał on osobiście na Jasnej Górze. Jesteśmy wspólnotą, która ma możliwość działania w całym Kościele świętym, nie tylko na terenie Polski, ale i poza jej granicami.

– Serdecznie dziękuję za cenną wypowiedź, ponieważ jest Pani świadkiem. To ważne, że Jasnogórska Rodzina Różańcowa jest otwarta na wszystkie inne ruchy maryjne – różańcowe, stowarzyszenia, że nikogo się nie wyklucza i nie wyłącza. To bardzo piękne, bo ta szeroka modlitwa, zwłaszcza za Polskę, za wszystkich Polaków w kraju i gdziekolwiek są na świecie, jest bardzo ważna. Nasz naród i Polska są piękne, to wielka kultura chrześcijańska. Dziś przeżywamy wiele dramatów, kłopotów, jesteśmy przerażeni tym, co się w kraju dzieje, polityką gospodarczą, np. martwimy się o polskie lasy. Widzimy, że uratować mogą nas Pan Bóg i Matka Boża Królowa Różańca Świętego, Królowa Polski z Jasnej Góry.
Dziękuję JRR za przyjęcie wszystkich, którzy chcą uciekać się do Matki Najświętszej i Jej się zawierzają.

Tagi:
różaniec

Wojownicy Maryi

2019-05-15 09:02

Ks. Piotr Czarniecki
Edycja przemyska 20/2019, str. 1

Ks. Piotr Czarniecki
Pierwsze spotkanie Męskiego Różańca

W sobotę 4 maja po raz pierwszy w Przemyślu odbył się Męski Różaniec. Zgromadził on wielu mężczyzn na Eucharystii w kościele Ojców Franciszkanów, której przewodniczył bp Stanisław Jamrozek.

Przybyłych na modlitwę przywitał o. Zbigniew Kubit OFMConv, gwardian klasztoru i proboszcz parafii. Modlitwa męskich serc – jak wskazał o. Zbigniew – to piękna inicjatywa, aby publicznie wyznać wiarę i wynagrodzić za grzechy ojców i mężów, jak również, aby się modlić o ratunek dla małżeństw i rodzin, o bezpieczeństwo przed pokusami i zniewoleniami, polecając sprawy miasta i Ojczyzny.

Biskup Stanisław podkreślił w homilii, że każdy powołany jest do poszukiwania woli Bożej, stąd potrzeba ciągłej troski, by angażować się w poznawanie Jezusa.

W spotkaniu wzięło udział 5 Wojowników Maryi, którzy przybyli z Warszawy, aby dać podbudowę pod formację mężczyzn na ziemi podkarpackiej. Jeden z nich, Piotr Kowalski, ukazał, jak ważne jest, by we współczesnym świecie mężczyzna w trosce o piękno życia swoje miejsce odnajdywał przy boku Maryi. Po Mszy św. – już pod przewodnictwem o. Edwarda Stasiukiewicza OFMCOnv – uczestnicy porannej modlitwy przeszli, niosąc figurę Matki Bożej Fatimskiej, na plac przy kościele pw. Świętej Trójcy. Po dotarciu na miejsce, gdzie stoi figura Maryi Niepokalanej, została odmówiona modlitwa, aby wynagradzać za ostatnie bluźnierstwa i zniewagi w naszej Ojczyźnie.

Po spotkaniu chętni wyruszyli w Pierwszej Męskiej Pieszej Pielgrzymce na Kalwarię Pacławską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy europejski szlak pielgrzymkowy: od Bałtyku do Rzymu

2019-06-24 17:58

vaticannews / Akwilea (KAI)

Do Rzymu będzie można dojść pieszo również przez Alpy Wschodnie. Trwają starania o odtworzenie dawnego szlaku pielgrzymkowego, po którym do grobów apostołów zmierzali pątnicy z krajów bałtyckich, Polski, Czech i Austrii.

pixabay.com

Dziś w Akwilei spotkali się założyciele stowarzyszenia "Romea Strata", które stawia sobie za cel reaktywacje ruchu pątniczego po tej właśnie drodze. Są to przedstawiciele pięciu włoskich regionów, przez które wiedzie szlak, zanim w Toskanii połączy się z główną trasą pielgrzymkową do Rzymu Via Francigena. Obecne są także delegacje z Austrii, Czech i Polski, a także przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, ks. Eugenio Bruno z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Zapewnia on, że Watykan popiera odnowę starych tras pielgrzymkowych. Doświadczenie drogi do świętego miejsca jest bowiem sprawdzonym sposobem na ewangelizację. W ten sposób Kościół wychodzi na zewnątrz, może spotkać tych, którzy poszukują sensu życia i zbawienia – mówi ks. Eugenio Bruno.

"Odwieczne prawdy o człowieku nie przemijają, są wciąż te same. Okazuje się, że pod pewnymi względami pielgrzymi średniowieczni i współcześni pątnicy są do siebie podobni. Zmienił się sposób pielgrzymowania, aspekty organizacyjne, ale nie zmienia się to, co skłania człowieka do wyruszenia w drogę. Patrząc powierzchownie, można by sądzić, że dla wielu pielgrzymka to doświadczenie czysto turystyczne, bo nie ujawniają na zewnątrz zainteresowania sprawami duchowymi. Jeśli jednak przebijemy się przez te pozory, jeśli dotrzemy do prawdziwych pytań, jakie stawiają sobie ci ludzie, okazuje się, że jest to wciąż ten sam człowiek, taki sam, jak w średniowieczu. Również we współczesnych pielgrzymach jest poszukiwanie sensu, pragnienie zakorzenienia w historii, kulturze. I to właśnie ci piesi pielgrzymi pokazują nam, że sama turystyka już nie wystarcza. Widzimy, że turyści chcą być pielgrzymami, dążą do jakiegoś sensu, kultury integralnej. A Europa jest matką takiego pielgrzymowania” - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Eugenio Bruno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wizyta biskupów starokatolickich i anglikańskich w lubelskiej archikatedrze

2019-06-25 19:19

dab / Lublin (KAI)

Piętnastu biskupów starokatolickich i anglikańskich odwiedziło dzisiaj lubelską archikatedrę pw. św. Jana Ewangelisty i św. Jana Chrzciciela. Ich przewodnikiem był abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. Duchowni zwiedzili zabytkową świątynię i wspólnie modlili się przy grobie abp Bolesława Pylaka.

wikipedia.org

W rozmowie z KAI, abp Budzik wyznał, że bardzo cieszy się z ekumenicznej wizyty hierarchów.

- Lublin jest miastem zgody religijnej. Biskupi starokatoliccy z całej Europy goszczą w naszym mieście, mieszkają w naszym domu na Podwalu i tutaj odbywają swoją jakby coroczną konferencję. Bardzo mi miło, że najpierw spotkaliśmy się w moim domu, następnie wspólnie pomodliliśmy się w kaplicy biskupiej – wyjaśniał.

Jak zauważył, centralnym punktem odwiedzin było wspólne zwiedzanie lubelskiej archikatedry. - Na koniec odwiedziliśmy naszą piękną Matkę Kościołów, gdzie zwiedziliśmy nie tylko kościół, ale zeszliśmy do krypt, gdzie są pochowani dawni biskupi lubelscy. Wspólnie pomodliliśmy się przy grobowcu abp Bolesława Pylaka. Biskupi byli pod wrażeniem naszej katedralnej świątyni – powiedział metropolita lubelski.

Jak tłumaczył ks. Sławomir Pawłowski SAC, wikariusz biskupi ds. ekumenizmu, tegoroczna konferencja biskupów starokatolickich jest pierwszą, która odbywa się w Lublinie.

– Każdy z przybyłych zwierzchników kościelnych jest odpowiedzialny za starokatolickie wspólnoty w obrębie jednego państwa. Obecny jest abp Joris Vercammen, przewodniczący Międzynarodowej Konferencji Biskupów Starokatolickich, a także biskupi m.in. z Holandii, Niemczech, Austrii, Szwajcarii i Czech. Polskę reprezentuję bp Wiktor Wysoczański, zwierzchnik Kościoła Polskokatolickiego – wymieniał teolog.

Ks. Pawłowski zwrócił także uwagę na obecność biskupów anglikańskich. – Kościoły starokatolickie i anglikańskie zawarły między sobą wspólnotę dotyczącą wzajemnego posługiwania sakramentalnego i posługiwania słowem Bożym – dodał pallotyn.

Do wspólnoty starokatolickiej należą Kościoły powstałe w wyniku sporów doktrynalnych i dyscyplinarnych pomiędzy lokalnymi grupami wiernych a Stolicą Apostolską. Pierwszy nurt powstał już w 1724 r., kiedy kapituła Utrechtu wyświęciła bez zgody papieża jednego z prezbiterów na biskupa. Drugi nurt powstał w wyniku odrzucenia nauki Soboru Watykańskiego I, a trzeci, jako efekt nieporozumień na tle narodowym.

Liturgia starokatolicka jest zbliżona do rzymskokatolickiej. Podzielają też część prawd wiary, odrzucając ostatnie dogmaty maryjne oraz te dotyczące papieża, z którym nie trwają w łączności. Zachowują jednak sukcesję apostolską i sprawują siedem sakramentów. Pomiędzy sobą różnią się m.in. zgodą na udzielanie święceń kapłańskich kobietom, co nie ma miejsca w polskich wspólnotach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem