Reklama

Księża Pallotyni ze Świętej Katarzyny

Być dla ludzi, nie dla siebie

2014-02-12 16:05

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 7/2014, str. 4-5

Archiwum Zgromadzenia

„Szukamy cudów, a dla nas cudem jest to, że dziś młodzi pośród całego tego zgiełku, atrakcji, jakie niesie im świat, możliwości i dróg, potrafią usłyszeć głos Pana Boga” – mówią Księża Pallotyni z Ośrodka Powołań „Apostoł” w Świętej Katarzynie, którzy są świadkami jak Pan wyprawia robotników na swoje żniwo

Co mówią Księża Pallotyni ze Świętej Katarzyny o swoim założycielu – św. Wincentym Pallottim (1795-1850)? – Nazywano go Apostołem Rzymu. Miał niezwykłą wrażliwość serca. Wiedział, że dobro czynione razem ma o wiele większą siłę niż to czynione w pojedynkę. To był Boży szaleniec, jak św. Paweł.

Wyprzedził swoją epokę

– Chciał być wszystkim dla wszystkich. Do dziś nie możemy zrozumieć, jak sam jeden mógł tyle zrobić i miał na to wszystko czas! – opowiadają. Św. Wincenty chciał być wszędzie. Pracował z młodzieżą, dziećmi, tworzył sierocińce. Przebywał w różnych środowiskach: wśród robotników, żołnierzy, studentów, chorych, opuszczonych, duchowieństwa. Opiekował się ubogimi i sierotami, odnajdował ludzi pozbawionych sensu życia, zagubionych i wszystkim głosił Dobrą Nowinę. Miał niesamowity dar rozeznania człowieka, a kolejki do jego konfesjonału nie znikały nigdy. Przełomowy był dla niego 9 stycznia 1835 roku. Miał wówczas czterdzieści lat i siedemnasty rok kapłaństwa. Otrzymał wizję od Pana Boga na temat dzieła, któremu miał poświęcić swoje życie. Do tej misji przygotował się solidnie poprzez dyskusje i spotkania, które organizował systematycznie w swoim domu z przedstawicielami różnych grup społecznych, poszukując nowych możliwości działania duszpasterskiego. Podjął się zadania najważniejszego, by obudzić i pogłębić wśród ludzi świeckich świadomość ich apostolskiego powołania. – Wyprzedzał swoją epokę. Podkreślał, że każdy wierzący jest odpowiedzialny za Kościół i każdy może być apostołem na miarę swoich możliwości: słaby, chory, zdrowy, młody, wykształcony, niewykształcony, bezrobotny, samotny... Zjednoczenie rozwijało się. Powstała Wspólnota Księży i Braci. W 1837 roku wyodrębniła się grupa współpracowników Pallottiego, którzy zapragnęli życia wspólnego, by oddać swoje życie na rzecz dzieła. Oficjalne założenie miało miejsce w 1846 roku. Jeszcze za życia Pallottiego ta mniejsza wspólnota, której nadał nazwę Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego, uległa rozwiązaniu z powodu prześladowań Kościoła. Gdy ponownie zaistniała, nie zezwolono na poprzednią nazwę, której bronił Pallotti. Do 1947 roku obowiązywała nazwa „Pobożne Stowarzyszenie Misyjne”. Jednak słowa wypowiedziane przez Ojca Założyciela na łożu śmierci – „Bóg pobłogosławi Stowarzyszeniu i ono się rozwinie” – sprawdzają się, a Stowarzyszenie dalej istnieje i się rozwija. Obecnie w Stowarzyszeniu posługuje dwa i pół tysiąca pallotynów. Najwięcej w tym gronie jest Polaków. Widać, że charyzmat ten bardzo przyjął się u nas.

Pallotyni w Świętej Katarzynie

Do Świętej Katarzyny Księża Pallotyni przybyli w 1990 r., zajmując odkupiony od prywatnego gospodarza dom w sąsiedztwie kościoła i klasztoru Sióstr Bernardynek. Utworzono tutaj Dom Misyjny dla osób konsekrowanych, księży i świeckich przygotowujących się do wyjazdu na misje oraz dla pracujących na misjach, którzy chcieli podreparować swoje zdrowie w sercu Gór Świętokrzyskich u podnóża Łysicy. Ośrodek skupiał wszystkich współpracowników i przyjaciół misji. Po niezbędnych remontach i zaadoptowaniu budynku do potrzeb bieżącej działalności powstały: kaplica, pokoje, sala jadalna. W dniu 5 marca 1992 r. dom został erygowany. Zaczęły się tutaj zjeżdżać diecezjalne i pozadiecezjalne wspólnoty, ruchy, stowarzyszenia na dni skupienia, rekolekcje, wypoczynek.

Reklama

W 1999 r. zmieniono formułę domu, tworząc w nim Dom Rekolekcyjny „Wieczernik” mieszczący także Pallotyński Ośrodek Powołań „Apostoł”. To miejsce, w którym cały rok trwa praca powołaniowa i centrum spotkań dla młodych poszukujących swojej drogi życia. Obecnie w Świętej Katarzynie posługuje czterech pallotynów. Wspólnotę tworzą: ks. Wojciech Świderski – rektor koordynujący pracę Domu Rekolekcyjnego „Wieczernik” i Ośrodka Powołań, ks. Mariusz Leszko – wicerektor, duszpasterz i animator powołań, ks. Marian Łagód – przebywający na roku sabatycznym, br. Marcin Rurkowski, który ma pieczę nad sprawami gospodarczymi, remontami, zajmuje się administrowaniem budynkiem, zaopatrzeniem etc.

Księża nadal przyjmują grupy i wspólnoty, chcące skorzystać z oferty Ośrodka. Włączają się w pomoc tym grupom poprzez posługę Słowa i sakramentów, służą radą i pomocą duchową. Jednak głównym zadaniem jest praca powołaniowa.

Pozwól działać Panu Bogu

Do Ośrodka przyjeżdżają młodzi na weekendy powołaniowe i rekolekcje, dni skupienia. – Pomagamy młodym ludziom rozeznać ich drogę życia – podkreśla ks. Mariusz. Młodzi potrzebują ciszy, muszą się zatrzymać. – Zawsze mówię im: „ty masz tylko słuchać Słowa, a Pan Bóg pokaże ci więcej”. W czasie spotkań młodzi mogą podzielić się swoimi problemami, zmaganiami i rozterkami. Księża Pallotyni w swojej praktyce zauważają, że „dzisiejszej młodzieży bardzo trudno podjąć jakąkolwiek decyzję, ponieważ świat wydaje im się tak atrakcyjny. Widzą tyle dróg, że nie potrafią rozeznać swoich prawdziwych pragnień. Z drugiej strony młodzi mają problem z podejmowaniem ryzyka. A przecież każda decyzja łączy się z ryzykiem” – zaznaczają. Na rekolekcjach poprzez obcowanie ze Słowem, modlitwę, sakramenty, rozmowę, mogą się wewnętrznie wzmocnić. – Staramy się im pokazać, że tutaj chodzi o Pana Boga, On jest najważniejszy. „Masz mu tylko pozwolić na to, by mógł przez ciebie działać” – tłumaczy ks. Mariusz. – Kontakt ze Słowem otwiera ich na Boga, oni zaczynają słyszeć Jego głos, czują się bardziej bezpiecznie, bardziej odważni, zdolni, by pójść tam, gdzie chce ich poprowadzić Bóg. „Sam tak odnalazłem swoje powołanie właśnie przez duszpasterstwo powołań. Jeździłem na rekolekcje, dni skupienia, odwiedzaliśmy Seminarium w Ołtarzewie i zaskoczyło – opowiada ks. Marian.

Ośrodek organizuje co roku ogólnopolski Konkurs Apostoła, adresowany dla dzieci i młodzieży, które pragną poznać bliżej Pismo Święte i Katechizm Kościoła Katolickiego oraz osobę św. Wincentego Pallottiego. Organizatorzy gwarantują równe szanse, dobrą zabawę oraz piękne przeżycie wspólnotowe. W tym roku odbędzie się siedemnasta edycja konkursu. W ubiegłym roku wzięło w nim udział aż dziewiętnaście wspólnot z całej Polski – każdą z nich osobiście odwiedzili odpowiedzialni za konkurs, ks. Mariusz i ks. Wojciech. Pokonują setki kilometrów, by dotrzeć na spotkania z młodzieżą konkursową, ale także, by głosić rekolekcje, prowadzić dni skupienia. Nagroda pieniężna po finale finałów w Seminarium w Ołtarzewie jest przyznawana dla drużyny (z danej parafii, wspólnoty, klasy) na wspólny cel np. doposażenie salki, odpowiedni sprzęt, by wypracowane dobro służyło wszystkim.

Co daje konkurs? To nie tylko rywalizacja o wiedzę, ale także możliwość poznania charyzmatu pallotynów. To święto wspólnoty. W ramach tego spotkania jest Eucharystia, wprowadzenie ministrantów w posługę lektora, konferencja i pełna wrażeń spartakiada sportowa. Na to księża z młodzieżą pracują cały rok. W pracę nad finałem zaangażowanych jest wiele osób. Wśród nich klerycy, katecheci, księża.

„Apostoł” w działaniu

Dużą popularnością cieszy się pallotyńska strona Duszpasterstwa Powołań „Apostoł” www.powolania.org. W ciągu tygodnia odwiedza ją ponad siedemset osób, w ciągu miesiąca blisko osiemnaście tysięcy. Czego szukają młodzi? Dla wielu prawdziwą moc ma świadectwo i konkretna historia kogoś o podobnych problemach, rozterkach, pytaniach. W świadectwie potrafią odnaleźć cząstkę własnej historii. Przydatne są praktyczne informacje o bieżących inicjatywach i wydarzeniach oraz o planowanych akcjach powołaniowych, rozważania na każdy tydzień, propozycje lektury duchowej, ciekawe artykuły, skrzynka intencji, linki do stron. Można zadzwonić, zapisać się on line na rekolekcje. Ks. Mariusz dba o to, by strona była zawsze aktualna i na czasie. W kwietniu pallotyni organizują pielgrzymkę na kanonizację bł. Jana Pawła II. Będzie ona miała charakter powołaniowy, ponieważ pielgrzymi odwiedzą także miejsca życia i działalności św. Wincentego Pallottiego. Latem odbędzie się także męska wyprawa dla wytrwałych i odważnych – powołaniowy Rajd Rowerowy z północy na południe Polski. Uczestnicy jechali już rowerami z Zakopanego na Hel, szlakiem domów pallotyńskich w Polsce, w tym roku pojadą ze Szczecina do Bóbrki. Podobny charakter, choć krótszą trasę, ma pielgrzymka rowerowa na Jasną Górę. I zawsze znajdują się chętni, by jechać w intencji powołań. Są także inne atrakcje: spływ kajakowy, obozy wędrowne, zimowe obozy, Pallotyńskie Spotkania Młodych – oferta więc bardzo bogata.

Być pallotynem

Dla pallotyńskiej wspólnoty jedynym momentem w ciągu dnia oprócz wspólnej modlitwy, Eucharystii jest wspólna kawa. Zazwyczaj każdy z księży ma pełne ręce pracy. Wyjazdy, opieka nad grupami odwiedzającymi Dom. Księża bardzo często proszeni są o głoszenie rekolekcji w diecezji i poza nią. Są przygotowani na taki styl duszpasterstwa, choć jest on niewątpliwie obciążający. Ks. Marian Łagód pracował już w sześciu placówkach w całej Polsce, przeważnie posługiwał w parafiach, nauczając katechezy. Prowadził grupy ministrantów, oazę i zajmował się zwyczajną pracę duszpasterską. Jak było z jego powołaniem? Podkreśla, że duże znaczenie miały pallotyńskie weekendy i rekolekcje. Poznał na nich wielu Pallotynów, spodobała mu się otwartość i normalność księży. Myślę, że w tak bogatym charyzmacie każdy może się odnaleźć – mówi. – Być pallotynem dla mnie to znaczy być dla ludzi, nie dla siebie, być dla nich i z nimi, słuchać ich i w miarę możliwości, sił, zdolności towarzyszyć im w drodze do Boga. Oznacza to także dla mnie bycie w ich sprawach, a także serdeczność i gościnność. Ksiądz to jest ten, który przede wszystkim służy, który chce poznawać problemy ludzkie i poprzez tę otwartość prowadzić ich do Boga – tłumaczy ks. Leszko.

W następnym numerze zaprezentujemy Polską Prowincję Pijarów – Dom w Hebdowie

Tagi:
pallotyni

Reklama

Odpowiedzi na wyzwania czasu

2019-03-20 09:25

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 28-29

Pallotyni, którzy 100 lat temu założyli wspólnotę w Ząbkowicach Śląskich, odeszli już do Pana, ale owoc ich pracy trwa

Archiwum Księży Pallotynów
Klasztor Księży Pallotynów w Ząbkowicach Śląskich

Ząbkowice Śląskie to miasto malowniczo położone u stóp Sudetów. 100 lat temu, krótko po zakończeniu I wojny światowej, przybyli tu pallotyni z prowincji niemieckiej. 28 marca 1919 r. ówczesny biskup wrocławski kard. Adolf Bertram wydał zgodę na ich osiedlenie się w mieście.

Pierwsi pallotyni zamieszkali na terenie szpitala prowadzonego przez siostry boromeuszki. Kilka lat później zakupili dom, w którym urządzono kaplicę, sale lekcyjne oraz pokoje dla uczniów. W 1924 r. cały budynek został przeznaczony na konwikt dla młodzieży męskiej. Było to możliwe, ponieważ rok wcześniej na terenie dawnego Przedmieścia Srebrnogórskiego rozpoczęto budowę domu misyjnego i kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, która została poświęcona 28 czerwca 1924 r.

Kolejna ważna inwestycja – kupno niewielkiego pałacyku w Kietrzu – umożliwiła zorganizowanie gimnazjum św. Wincentego Pallottiego, a tym samym realizację jednego z charyzmatów pallotyńskiej wspólnoty. W 1940 r. dom misyjny został przejęty przez hitlerowskie władze, które w następnym roku zabrały wspólnocie budynek konwiktu i nakazały zamknięcie szkoły.

Jeden z tutejszych pallotynów – ks. Richard Henkes za krytykowanie rządu Hitlera został uwięziony w KL Dachau, gdzie zmarł na tyfus. W grudniu ubiegłego roku zakończył się jego proces beatyfikacyjny.

Po II wojnie światowej i zmianie granic do Ząbkowic Śląskich zaczęła napływać ludność polska. Polscy pallotyni przejęli placówkę 17 lipca 1945 r. i podjęli aktywną pracę duszpasterską. Jak wynika z zapisów w kronice parafialnej, w 1947 r. udzielono tutaj 33 chrztów, 17 par przyjęło sakrament małżeństwa, rozdano 15 tys. komunikantów. 1 września 1949 r. natomiast w Ząbkowicach Śląskich erygowano nowicjat, który był miejscem formacji tak znanych pallotynów, jak bp Alojzy Orszulik, abp Henryk Hoser i abp Tadeusz Wojda.

– 100-letnia obecność pallotynów w Ząbkowicach Śląskich ukazuje, jak różne aktywności i przed wojną, i po wojnie podejmowali tutaj nasi współbracia – mówi ks. dr Marek Chmielniak SAC, rektor wspólnoty w Ząbkowicach Śląskich. – Ta dyspozycyjność wobec potrzeb, umiejętność odczytywania znaków czasu, jest szczególnym rysem pallotyńskiego charyzmatu. Nasz założyciel, św. Wincenty Pallotti, zachęcał, abyśmy zawsze rozeznawali, do czego nas Pan Bóg wzywa, abyśmy patrzyli na rzeczywistość wokół i starali się odpowiadać na potrzeby. Stąd tak różne działania i różne dzieła, które pallotyni podejmowali i nadal podejmują. Parafia jest szczególnym wymiarem naszej posługi w Ząbkowicach Śląskich, ale istotnym rysem naszej obecności w tym miejscu jest też działalność formacyjna. Nowicjat to posługa dla tych, którzy dążą do kapłaństwa albo też chcą pozostać w naszej wspólnocie jako bracia – podkreśla ks. Chmielniak.

Stopniowo parafia stała się oddziałującym na całą okolicę miejscem kultu maryjnego. Powstała tu grota na wzór tej w Lourdes. W październiku 1963 r. parafię nawiedziła figurka Matki Bożej Fatimskiej, a kilka miesięcy później, w dniach 30-31 marca 1964 r., kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Wizerunek umieszczono wtedy w prezbiterium, które zostało udekorowane dwoma białymi orłami trzymającymi koronę. 14 maja 1989 r. w kościele powitano figurę Matki Bożej Fatimskiej – dar pallotyńskiej wspólnoty z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem. W parafialnych kronikach odnotowano liczne pielgrzymki do sanktuariów maryjnych w kraju, m.in. do Lichenia i Częstochowy, a także za granicą, np. do Lourdes i Fatimy. Tradycją stała się zainicjowana w 1987 r. piesza pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Bardzkiej – Strażniczki Wiary.

W parafii działają grupy modlitewne i wspólnoty świeckich. Te widoczne na zewnątrz to Liturgiczna Służba Ołtarza, schola „Serduszka”, chór parafialny „Gloria”. Owocną pracę ewangelizacyjną prowadzą również Domowy Kościół, Stowarzyszenie „Osiedlowy uśmiech”, grupa AA. Jest także Żywy Różaniec. W 1986 r. zawiązała się wielopokoleniowa grupa teatralna, która miała w swoim dorobku m.in. Misterium Męki Pańskiej, „Gościa oczekiwanego” oraz inscenizację „Maryja w dziejach narodu wybranego”. 9 lutego 1991 r. rozpoczęło działalność pierwsze katolickie radio w Polsce – „Wspólnota Serc”, które nadawało program przez 2,5 roku.

W kalendarium 100-letniej posługi trzeba też wymienić dom rekolekcyjny, który zorganizowano w 2000 r., po generalnym remoncie skrzydła budynku. To centrum formacji duchowej dla grup i osób indywidualnych, które przyjeżdżają z całej Polski i z zagranicy. – W ostatnich latach szczególnym naszym zaangażowaniem i owocem wcześniejszej posługi pallotyńskiej jest dom rekolekcyjny – podkreśla ks. Chmielniak. – W ten sposób wychodzimy naprzeciw tym, którzy szukają czegoś więcej niż tylko duszpasterstwo parafialne i pragną wejść na drogę rekolekcji, np. lectio divina. Różne aktywności prowadzą nas do odczytywania tego, co aktualnie jest potrzebne. Historia uczy, że w każdej chwili mamy być uważni i czujni, by dać właściwą odpowiedź na czas, który przeżywamy – podsumowuje ks. Marek.

Jubileuszowy rok ząbkowickiej wspólnoty zainaugurowano 22 stycznia 2019 r., we wspomnienie św. Wincentego Pallottiego. Na 24 kwietnia zaplanowano otwarcie wystawy pt. „100 lat Pallotynów w Ząbkowicach Śląskich” autorstwa Kamila Pawłowskiego i ks.  Mariusza Marszałka SAC oraz poświęcony założycielowi program literacko-muzyczny pt. „Jedno życie to za mało”. 1 czerwca odbędzie się sympozjum naukowe na temat pallotyńskiej duchowości, natomiast 2 czerwca – adresowany do mieszkańców miasta koncert oraz festyn pt. „Ewangelizacja na Rynku”. Duchowym zakończeniem jubileuszu będzie, poprzedzona czuwaniem modlitewnym, uroczysta Msza św. z udziałem gości z Polski i z zagranicy – 20 października 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: prawie 200 tysięcy pszczół z dachu katdery Notre-Dame przeżyło pożar

2019-04-23 09:35

kg (KAI/B-I) / Paryż

Około 180 tys. pszczół z uli umieszczonych na dachu katedry Notre-Dame przeżyło niedawny wielki pożar tej świątyni. Oznajmił o tym 19 kwietnia pszczelarz świątyni Nicolas Géant w rozmowie z amerykańską agencją Associated Press. Wyznał, że doświadczył "wielkiej ulgi", gdy zobaczył zdjęcia satelitarne, na których widać, że żaden z trzech znajdujących się na szczycie katedry uli nie ucierpiał.

marina_foteeva – stock.adobe.com

Według niego we wszystkich tych ulach żyje łącznie prawie 180 tys. pszczół. Jednocześnie Géant przypomniał, że owady te nie mają płuc a wydzielający się w czasie pożaru dwutlenek węgla wywołuje tzw. efekt sedatywny, czyli obniżenia aktywności w połączeniu z sennością. Zaznaczył, że gdy pszczoły poczują ogień, wówczas trutnie zaczynają jeść miód i chronić główną postać w ulu - matkę (królową).

Pszczelarz podkreślił, że występujące w Europie pszczoły w żadnych okolicznościach nie porzucają swych uli.

Wielki pożar, który ogarnął paryską katedrę, wybuchł 15 kwietnia wieczorem i został ugaszony nazajutrz nad ranem. Rozpoczął się na rusztowaniach, wznoszących się nad dachem świątyni, po czym przeniósł się do jej środka, powodując m.in. zawalenie się iglicy i dachu oraz inne ogromne straty we wnętrzu. Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył już, że wciągu najbliższych 5 lat katedra powinna zostać odbudowana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Łukasz Łaszkiewicz: Na Święto Biblii zaproszeni są wszyscy, którzy chcą świętować wokół słowa Bożego

2019-04-26 12:00

Kamil Krasowski

Już jutro 27 kwietnia w parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze odbędzie się III Święto Biblii pod hasłem "W mocy Ducha głośmy Słowo". Do udziału w wydarzeniu zaprasza ks. dr Łukasz Łaszkiewicz, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia uBIBLIJNIEni.pl .

Karolina Krasowska
- Na Święto Biblii są zaproszeni wszyscy: dzieci, młodzież, dorośli, całe rodziny - mówi ks. Łukasz Łaszkiewicz

– Święto Biblii ma dwa wymiary. Z jednej strony jest świętem stowarzyszenia i tych wszystkich, którzy są w nie zaangażowani, jest zwieńczeniem całorocznej pracy stowarzyszenia. Z drugiej strony na to święto są zaproszeni wszyscy: dzieci, młodzież, dorośli, całe rodziny – wszyscy, którzy chcą świętować wokół słowa Bożego – mówi ks. dr Łukasz Łaszkiewicz.

W tym roku oprócz Mszy św. i spotkań w grupach po raz pierwszy odbędzie się Festiwal Pieśni Biblijnej pod hasłem „W mocy Słowa” oraz koncert rapera ks. Jakuba Bartczaka.

Święto Biblii objął patronatem honorowym bp Tadeusz Lityński, zaś Festiwal Piosenki Biblijnej objęła patronatem lubuska kurator oświaty Ewa Rawa.


RAMOWY PLAN III ŚWIĘTA BIBLII

10:00 – powitanie i prezentacja grup

10:30 – EUCHARYSTIA

11:30 – gry i zabawy dla dzieci, – warsztaty dla młodzieży z raperem ks. Jakubem Bartczakiem – konferencja biblijna dla dorosłych

12:30 – wspólny posiłek

13:00 – początek Festiwalu Piosenki Biblijnej pod hasłem „W mocy Słowa” i festyn

15:00 – ogłoszenie wyników festiwalu i wręczenie nagród

15:20 – koncert ks. Jakuba Bartczaka

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem