Reklama

Aspekty

W drodze na kanonizację (1)

Biskup Karol Wojtyła na naszej ziemi

2014-02-12 16:05

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 7/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Archiwum Aspektów

Wraz z całym Kościołem 27 kwietnia będziemy przeżywali podwójną kanonizację papieży Jana Pawła II i Jana XXIII. Każda kanonizacja to wielkie wydarzenie w życiu kościelnym. Tym bardziej że wyniesieni na ołtarze będą równocześnie dwaj wielcy papieże XX wieku. W naszym „Aspektowym” cyklu będziemy starali się odnaleźć więzi łączące tych dwóch błogosławionych papieży z naszą diecezją. W ten sposób nasze diecezjalne oczekiwanie na uroczystości kanonizacyjne zostanie wpisane w przygotowania całego Kościoła. Pierwszą część poświęcimy oficjalnym wizytom biskupa, arcybiskupa i wreszcie kardynała Karola Wojtyły w naszej diecezji.

Na początek kilka faktów

4 lipca 1958 r. Karol Wojtyła został mianowany biskupem tytularnym Ombrii i jednocześnie biskupem pomocniczym Krakowa. 13 stycznia 1964 r. po śmierci swego poprzednika, arcybiskupa Eugeniusza Baziaka, Karol Wojtyła został mianowany arcybiskupem metropolitą krakowskim. Kardynałem został mianowany podczas konsystorza z 26 czerwca 1967 r. Do 1978 r., kiedy to został wybrany papieżem, aktywnie uczestniczył w pracach polskiego Episkopatu. Z racji posługi, którą pełnił, był również z urzędu zastępcą przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Jako biskup ściśle współpracował z bp. Wilhelmem Plutą. Łączyła ich osobista przyjaźń, którą obaj wielokrotnie publicznie deklarowali. Z bp. Plutą łączyła Karola Wojtyłę także ten sam dzień nominacji biskupiej. Bp Pluta 4 lipca 1958 r. został mianowany przez papieża Piusa XII administratorem apostolskim i wikariuszem kapitulnym Ordynariatu Gorzowskiego oraz biskupem tytularnym Leptis Magna.

Reklama

Nasz szczery przyjaciel

Pierwszą oficjalną wizytą bp. Wojtyły w Ordynariacie Gorzowskim był udział w uroczystościach Milenium Chrztu Polski w 1966 r. Od zakończenia II wojny światowej aż do pielgrzymek Jana Pawła II do Polski były to największe uroczystości religijne w naszej ojczyźnie. Ówczesny Ordynariat Gorzowski był największą jednostką administracyjną Kościoła w Europie. Obok Gorzowa – stolicy ordynariatu – należały do niego następujące miasta: Szczecin, Koszalin, Słupsk, Piła, Zielona Góra i okoliczne miasta i miejscowości.

Uroczystości Milenium Chrztu Polski w Ordynariacie Gorzowskim odbyły się w dniach 5 i 6 listopada 1966 r. Ich początek miał miejsce 5 listopada jednocześnie w Szczecinie, jako największym mieście diecezji, Gorzowie i Międzyrzeczu oraz w 21 mniejszych miejscowościach. Na uroczystości przybył Episkopat Polski. Głównym punktem w Gorzowie była uroczysta Msza św. odprawiona o godz. 11 przy katedrze. Ołtarz ustawiono z boku katedry. Władze nie zgodziły się na usytuowanie go przed głównym wejściem do katedry, stąd taka lokalizacja. Przybyli biskupi byli bardzo owacyjnie witani przez wiernych. Warto podkreślić, że w Gorzowie zgromadził się prawie cały polski Episkopat. Witając przybyłych biskupów, ordynariusz gorzowski szczególnie ciepło zwrócił się do bp. Karola Wojtyły. Przywitał go „jako naszego szczerego przyjaciela”. Bp Wojtyła nie koncelebrował Mszy św. w Gorzowie. Wówczas jeszcze mało znany arcybiskup krakowski nie zwrócił zbyt dużej uwagi zgromadzonych wiernych. Same jednak uroczystości zostały bardzo pozytywnie ocenione przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. W opublikowanych w 2001 r. pamiętnikach napisał on o gorzowskich uroczystościach: „Jest to potężny dziś ośrodek życia kościelnego, którego nie można nazwać inaczej, tylko diecezją. Toteż wszyscy posługujemy się tymi terminami: katedra, diecezja, Biskup Ordynariusz, Biskup Gorzowski. Dyktuje to rzeczywistość życiowa i wynik rzetelnej pracy Kościoła na tym terenie gorzowsko-szczecińsko-kołobrzeskim”.

Bp Pluta w liście do diecezjan napisał: „Wszyscy Biskupi Goście jednomyślnie ocenili – gorzowski obchód Milenium był z tych 22 obchodów chyba jednym z najpiękniejszych. A postawa Wasza kazała im orzec – kapłani i wierni diecezji gorzowskiej przekonali nas, że oni tu są u siebie, nie od 21 lat, ale od 1000 lat”.

Konferencja Episkopatu

Kolejny oficjalny pobyt – tym razem – kard. Wojtyły w naszej diecezji związany był ze 126. posiedzeniem plenarnym Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi polscy obradowali w gmachu Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu w dniach 23-24 czerwca 1971 r. W Paradyżu obradowało 59 biskupów, arcybiskupów i kardynałów. W obradach tych uczestniczył również kard. Wojtyła. Jego obecność w Paradyżu związana była także z posiedzeniem Komisji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ogólnego 25 czerwca 1971 r. Na spotkaniu komisji obecny był także dr Mieczysław Habicht, wicesekretarz Watykańskiej Rady ds. Apostolstwa Świeckich. Posiedzenie komisji odbyło się w Sali św. Tomasza. Kard. Wojtyła od samego początku aktywnie pracował w Podkomisji ds. Apostolstwa Świeckich Komisji Duszpasterskiej Episkopatu Polski.

Warto zaznaczyć, że miejsce 126. spotkania plenarnego Episkopatu Polski nie było przypadkowe. Od dłuższego czasu bp Pluta zabiegał o podział wielkiego obszaru Administracji Apostolskiej w Gorzowie na mniejsze diecezje. Konferencja Biskupów uznała „za szczególną okoliczność (…), że w tym właśnie czasie Sejm PRL uchwalił ustawę, na mocy której Kościół na ziemiach zachodnich i północnych odzyskał prawo do świątyń, budynków kościelnych i zakonnych oraz otrzyma na własność inne nieruchomości potrzebne mu do normalizacji stosunków między Kościołem a państwem i naprawienia wyrządzonych w minionym okresie krzywd temu Kościołowi, pracującemu w trudnych warunkach dla dobra społeczeństwa”.

Po zakończeniu paradyskiego spotkania bp Pluta i rektor seminarium ks. Gerard Dogiel dzielili się radością, że wszyscy biskupi powtarzali, że to najpiękniejsze seminarium Polsce.

Święcenia biskupie

Po dwóch latach kard. Wojtyła znów przybył oficjalnie do diecezji gorzowskiej. Tym razem jako główny konsekrator nowego biskupa pomocniczego dla Gorzowa. Ale po kolei.

W 1962 r. podjął pracę w seminarium w Paradyżu ks. Paweł Socha. Wykładał teologię fundamentalną, dogmatyczną oraz religiologię. Ks. Socha pracował w seminarium jako wykładowca, prefekt i ojciec duchowny. 30 października 1973 r. ks. Socha został ustanowiony biskupem tytularnym Tunigaba oraz biskupem pomocniczym gorzowskim. 16 listopada 1973 r. ks. Socha został o tym poinformowany przez Prymasa Polski. Wspólnotę seminaryjną o nominacji nowego biskupa pomocniczego poinformował bp Pluta 20 listopada. Informacja ta wywołała wielką radość, zarówno wśród alumnów, jak i wykładowców paradyskich.

Święcenia biskupie ks. Paweł Socha otrzymał 26 grudnia 1973 r. z rąk kard. Karola Wojtyły oraz biskupów Wilhelma Pluty, Jerzego Stroby i Ignacego Jeża. Uroczystość odbyła się w katedrze gorzowskiej przy bardzo licznym udziale biskupów, kapłanów i świeckich. Kard. Wojtyła był nie tylko głównym konsekratorem, ale także wygłosił okolicznościowe kazanie. Było to szczególne wydarzenie także dla seminarium duchownego, z którym bp. Paweł Socha był – i jest to dzisiaj – związany. Była to pierwsza sakra biskupia po kanonicznym utworzeniu diecezji gorzowskiej w 1972 r. Następna sakra w gorzowskiej katedrze udzielona została dopiero w 2012 r. bp. Tadeuszowi Lityńskiemu.

I jeszcze na koniec

Te trzy oficjalne wizyty w diecezji gorzowskiej to nie wszystko. Były także spotkania te nieoficjalne, bardziej robocze. Wiemy, że kard. Wojtyłę i bp. Plutę łączyła przyjaźń i wzajemny szacunek. Spotykali się głównie na posiedzeniach Episkopatu Polski i komisjach. Kard. Wojtyła również wypoczywał na naszych ziemiach. Słynne spływy kajakowe Drawą czy Obrą w 1960 r. są na nowo odkrywane i stają się historycznym doświadczeniem nowych pokoleń. Wytyczne są szlaki im. Jana Pawła II. To pokazuje, że jego obecność na naszej ziemi była i jest ważna dla nas także dziś. Gdy bł. Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym, te miejsca, świątynie i szlaki nabiorą nowego znaczenia – ziemi, po której kroczył święty.

W następnej części spróbujemy pokazać związki Ojca Świętego z naszą diecezją. Choć jako papież Jan Paweł II był u nas tylko raz, to jednak szczególna więź łączyła go przez cały pontyfikat z naszymi ziemiami.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Migliore: racje państw Europy Środkowo-Wschodniej

2020-01-16 19:05

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Polska

Polska

Europa

Vatican News/ANSA

Szczyt Grupy Wyszehradzkiej i Austrii

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej chcą jedynie poczuć się równoprawnymi członkami klubu europejskiego, bez konieczności ponownego poddania się kulturowej uniformizacji – uważa abp Celestino Migliore, czołowy watykański dyplomata. W ubiegłą sobotę Papież mianował go nowym nuncjuszem we Francji. Wcześniej był przedstawicielem Stolicy Apostolskiej w Rosji i Uzbekistanie, Polsce i ONZ.

Informacyjny blog włoskich sercanów SettimanaNews opublikował jego obszerny artykuł pod tytułem „Racje suwerenistów ze Wschodu”. Stanowi on zapis wystąpienia abp Migliore podczas spotkania w włoskimi sercanami w sierpniu ubiegłego roku. Pierwsza jego część jest poświęcona sytuacji w naszej części Europy, a druga w Rosji.

Abp Migiliore zauważa, że dziś bardzo modne jest dzielenie, czy raczej dyskryminowanie rządów, a także samych narodów, określając je mianem proeuropejskich albo suwerenistycznych. Przy czym oczywiście suwerenizmowi nadaje się znaczenie pejoratywne.

Nowy nuncjusz we Francji przypomina, że suwerenizm nie jest postawą, która dotyczy jedynie krajów takich jak Polska czy Węgry. Przejawia się on również w Brexicie, w postawie partii rządzących w Austrii i Włoszech, a także wśród coraz silniejszych ruchów i partii we Francji, Niemczech, Holandii i Danii. Choć jego przyczyny są złożone i choć nie brak w nim wypaczeń, to jednak w suwerenizmie krajów Europy Środkowo-Wschodniej przejawiają się słuszne aspiracje do własnego modelu demokracji.

Abp Migliore, który w latach 1989-92 pracował w nuncjaturze w Warszawie, przypomina o rozgoryczeniu Jana Pawła II, kiedy mówiono wówczas o wejściu Polski do Europy.
Dla Papieża Polaka takie stwierdzenia były upokarzające, był on bowiem świadomy, że jego ojczyzna od wieków jest w Europie i kształtuje jej dziedzictwo.

Abp Migliore zauważa, że do rozwoju suwerenizmu przyczynia się również postawa tak zwanych europejskich elit, forsowany przez nich na siłę model rozwoju. Papieski dyplomata powołuje się tu na analizy Dominiqua Woltona, który już w 1993 r. twierdził, że twórcze intuicje ojców założycieli Unii Europejskiej, zostały szybko przejęte przez rozrastający się aparat europejskich biurokratów, który stracił kontakt z obywatelami.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Oświęcim: 75. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau (zapowiedź)

2020-01-17 20:17

[ TEMATY ]

rocznica

Oświęcim

obóz koncentracyjny

Wikipedia/Bibi595

Brama wjazdowa do obozu Auschwitz-Birkenau

Modlitwy międzyreligijne i ekumeniczne na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau będą jednym z kulminacyjnych momentów obchodów 75. rocznicy jego wyzwolenia. W tegorocznych uroczystościach, 27 stycznia, udział weźmie ponad 200 byłych więźniów obozu Auschwitz oraz ocalałych z Holokaustu. Aby złożyć hołd ofiarom, przyjadą do Oświęcimia przedstawiciele kilkudziesięciu krajów – reprezentanci kilku europejskich monarchii, prezydenci i premierzy – a także duchowni różnych wyznań oraz przedstawiciele lokalnej społeczności.

Specjalnym wysłannikiem Ojca Świętego będzie kard. Zenon Grocholewski – emerytowany prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.

Piotr M. A. Cywiński, dyrektor Muzeum Państwowego Muzeum w Oświęcimiu, podkreślił, że słów wypowiedzianych przez ocalałych z Holokaustu słuchać będzie cały świat. „Ta rocznica, ta pamięć, ten symbol, jakim jest wyzwolenie Auschwitz, ukazują jeden z najważniejszych fundamentów europejskiej i światowej powojenności. Dlatego nie dziwi mnie, że tak wielu decydentów doskonale rozumie, że trudno być w tym akurat dniu gdziekolwiek indziej” – przyznał i podkreślił, że w 75. rocznicę uczestnicy uroczystości chcą „stanąć we wspólnych szeregach z żyjącymi ocalałymi z Auschwitz”.

Wśród uczestników będzie delegacja byłych więźniów Auschwitz oraz ocalałych z Holokaustu ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Izraela, Australii i kilku krajów europejskich. Jak poinformowało Muzeum, swoją obecność potwierdza coraz więcej polskich więźniów obozu. Potwierdzono dotychczas obecność 21 delegacji oficjalnych, w tym par królewskich z Hiszpanii i Holandii, Wielkiego Księcia Luksemburga, księżnej Wiktorii ze Szwecji i innych.

Uczestnicy uroczystości 27 stycznia zasiądą w namiocie, który wzniesiony zostanie nad historyczną bramą byłego obozu Auschwitz II-Birkenau. Za pośrednictwem mediów wydarzenie to będzie można oglądać na żywo na całym świecie.

Głos zabiorą m.in. byli więźniowie. Zabrzmi żydowski szofar, modlić się będą razem Żydzi i chrześcijanie kilku wyznań. Na koniec wyznaczone delegacje przejdą pod pomnik ofiar obozu i zapalą tu znicze.

W przededniu głównych uroczystości, 26 stycznia, w Centrum Dialogu i Modlitwy sprawowana będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji bielsko-żywieckiej Piotra Gregera. W modlitwie udział wezmą m.in. byli więźniowie Auschwitz-Birkenau.

Honorowy patronat nad obchodami 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz objął prezydent RP Andrzej Duda.

Niemiecki obóz zagłady wyzwolili żołnierze 100. Lwowskiej Dywizji Piechoty 60. Armii I Frontu Ukraińskiego. W barakach obozowych było wtedy ponad 7,5 tys. chorych i skrajnie wyczerpanych więźniów, w tym także dzieci. W walkach o oswobodzenie Auschwitz, Birkenau, podobozu Monowitz oraz Oświęcimia zginęło około 200 żołnierzy radzieckich.

W czasie funkcjonowania niemieckiego obozu w Auschwitz zamordowano około 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, radzieckich jeńców wojennych oraz ludzi innych narodowości.

Ze względu na znaczenie miejsca i wagę symbolu, jakim dla całego świata jest były obóz Auschwitz-Birkenau, Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w listopadzie 2005 r. ustanowiło dzień 27 stycznia – rocznicę wyzwolenia obozu – Międzynarodowym Dniem Pamięci o Holokauście.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję