Reklama

Oddany bez reszty

2014-03-06 11:05

Ks. Paweł Białek
Edycja rzeszowska 10/2014, str. 3

Ks. Paweł Białek

12 lutego w Tarnowcu obyło się uroczyste wprowadzenie relikwii bł. ks. Władysława Findysza – pierwszego męczennika wśród ofiar systemu komunistycznego w Polsce. Nieprzypadkowo wydarzenie to wpisuje się w serię comiesięcznych nabożeństw w intencji Ojczyzny, które będą odprawiane w tarnowieckim sanktuarium.

To historyczne wydarzenie w myśl idei ks. kustosza Jerzego Uchmana ubogaci charyzmat sanktuarium, które jest miejscem szczególnej modlitwy w intencji dzieci nienarodzonych, rolników a teraz przez przyczynę bł. Władysława stanie się miejscem modlitwy w intencji Ojczyzny.

Reklama

Bł. Władysław Findysz – oddany do reszty sprawie Bożej i Matce Ojczyźnie, który odprawiał Msze św. u Tronu Tarnowieckiej Pani, w swojej posłudze był bezkompromisowy wobec zła. Jego praca duszpasterska przypadła w bardzo trudnym okresie dwóch systemów totalitarnych: faszyzmu i komunizmu, które nie oszczędziły ziemi jasielskiej, zadały wiele ran w duszach ludu tej ziemi i niosły zagrożenie dla wiary i moralności. Ks. Findysz odważnie stanął w obronie wartości chrześcijańskich oddając za nie swoje życie i wolność. Został aresztowany i skazany za głoszenie Ewangelii, a pobyt w więzieniu i doznane tam cierpienia fizyczne i duchowe doprowadziły do jego śmierci.

Uroczystościom przewodniczył kustosz sanktuarium ks. Jerzy Uchman, który nawiązując w homilii do sytuacji panującej w naszej Ojczyźnie, porównał ją do kąkolu, który został posiany przez Złego i doprowadził do uśpienia narodu, któremu coraz trudniej odróżnić dobro od zła i stanowczo reagować na tych, którzy szkodzą Polsce. Zachęcał, aby nie poddawać się bezradności i bezsilności, ale tak jak bł. Władysław walczyć orężem wiary, modlitwy i ufności w pomoc Bożą, ponieważ zło nie ma ostatecznego słowa w ekonomii Bożej. Ostatnie słowo należy do Boga. Po liturgii, w której wzięła udział wielka rzesza parafian wraz z przedstawicielami władz samorządowych, pocztami sztandarowymi i delegacjami dzieci i młodzieży, każdy mógł uczcić relikwie Kapłana Męczennika poprzez ich ucałowanie.

Tagi:
relikwie

Relikwie I stopnia św. Jana Pawła II w Żórawinie

2019-11-16 11:10

Anna Majowicz

Za kilka miesięcy będziemy obchodzić 100-lecie urodzin Ojca Świętego. Z tej okazji parafia św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie ogłosiła Rok św. Jana Pawła II.

Anna Majowicz
Instalacji relikwii dokonał abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski

Wczoraj (15 listopada) abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, dokonał w żórawińskiej świątyni instalacji relikwii I stopnia św. Jana Pawła II.

- Jako wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II, jesteś Arcybiskupie szczególnym świadkiem Jego życia i świętości. Dziękujemy Ci za to, że tak wspaniale przez całe lata pokazujesz nam drogę do świętości, którą wskazał Ojciec Święty. Niech osoba św. Jana Pawła II jednoczy nasze serca, abyśmy czerpali na co dzień ze świętości papieża Polaka – przywitał metropolitę lwowskiego, ks. Cezary Chwilczyński, proboszcz żórawińskiej wspólnoty. Arcybiskupa powitał także wójt Gminy Żórawina Jan Żukowski oraz dzieci z parafii.

W homilii, abp Mieczysław Mokrzycki podzielił się wspomnieniami o św. Janie Pawle II, u boku którego miał szczęście trwać przez ostatnich 10 lat jego pontyfikatu. - Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem. Wyróżniała Go modlitwa i pokora. Żył Bogiem i dla Boga – mówił metropolita lwowski. Podkreślił, że Ojciec Święty ciągle myślał o drugim człowieku, na co wskazywało Jego nauczanie o obronie życia, o prawie do pracy, do wolności, do godności i do solidarności. - Można powiedzieć, że całe nauczanie Ojca Świętego było uderzające – zaznaczył.

Hierarcha wyraził także wdzięczność, że świat nie zapomniał o Janie Pawle II. - Po kanonizacji wiele osób prosi o Jego relikwie, o modlitwę przy Jego ołtarzu. Powiedziałbym, ze Ojciec Święty jest nadal żywy, tyle, że w nas. Naśladujmy Świętego, bo przecież mogliśmy widzieć na czym polega kroczenie do świętości. Niech teraz ta bliskość Jana Pawła II zachęca nas do świętego życia. Papież niestrudzenie powtarzał, ze prawdziwi uczniowie Chrystusa sa zakorzenieni w glebie świętości. I nauczył nas prostej modlitwy o świętość: ,,Panie, przyjmij mnie takim jakim jestem, z moimi wadami, z moim słabościami, ale spraw, abym stał się takim jakim pragniesz”. Dzisiaj co do skuteczności tej modlitwy nie możemy mieć żadnych wątpliwości. Dzisiaj każdy z nas powinien uczynić ją swoją. Moi drodzy, do takiego Świętego dzisiaj przyszliście i takiego Świętego dzisiaj wam zostawiam – powiedział abp Mieczysław Mokrzycki.

Zobacz zdjęcia: Instalacja relikwii I stopnia św. Jana Pawła II w Żórawinie

Papieski sekretarz otrzymał dar od żórawińskiej wspólnoty – obraz św. Józefa. - Kiedy w sierpniu odwiedziłem Lwów, razem z ks. abp zatrzymaliśmy się na chwilę w bocznej kaplicy katedry lwowskiej, gdzie spoczywają doczesne szczątki św. Zygmunta Gorazdowskiego, założyciela sióstr Józefitek. Jesteśmy w parafii św. Józefa. Dlatego przyjmij do katedry lwowskiej ten obraz, św. Józefa, jako dar naszej wspólnoty parafialnej. Tak jak św. Zygmunt Gorazdowski tam, w katedrze lwowskiej łączy trochę Wrocław i Lwów, tak myślę, ze św. Józef, nasz patron, będzie też wypraszał wiele łask dla archidiecezji lwowskiej – mówił ks. Cezary Chwilczyński.

Po Eucharystii wierni mogli ucałować relikwie i nabyć książki autorstwa Księdza Arcybiskupa z Jego podpisem, z których dochód przeznaczony zostanie na utrzymanie Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie.

W uroczystości udział wzięli księża z terenu archidiecezji, przedstawiciele władz województwa dolnośląskiego, powiatu wrocławskiego, dyplomaci, gospodarze gminy oraz bracia z polskiej prowincji zakonu templariuszy.

Wydarzenie uświetniła Orkiestra Hanys Band z Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

(Nie)Planowana przemiana

2019-11-13 08:09

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 32

Film „Nieplanowane” jest atakowany, bo prawda przemienia Polaków. Jego premiera uruchomiła lawinę społeczną, której nie da się powstrzymać

Materiały prasowe

„Nieplanowane” bije rekordy popularności. Mimo skromnej liczby seansów i świątecznego weekendu film obejrzało 50 tys. widzów. Pod względem liczby wypełnionych miejsc na kinowych salach to bez wątpienia nr 1. W wielu kinach przez cały tydzień trzeba było ze sporym wyprzedzeniem rezerwować bilety, bo zwykła wycieczka do kina z nadzieją, że przed seansem w kasie będą bilety, kończyła się niespodzianką.

Film opowiada historię z USA, ale także mocno dotyka Polski, bo przecież u nas też są zabijane dzieci, i to często w późnej aborcji – po 20., a nawet 24. tygodniu życia prenatalnego. – Mam nadzieję, że ten film masowo zmieni serca Polaków. Jeżeli wyraźnie się zmienią nastroje społeczne, to także rządzący politycy będą wiedzieli, że ten temat jest dla nas ważny – mówi Cezary Krysztopa, autor rysunków pro-life i szef portalu Tysol.pl .

Aborcyjny atak

Na Twitterze wywiązała się cała dyskusja. Ludzie wychodzący z kina dzielą się swoim pierwszym wrażeniem. „Właśnie obejrzałem #Nieplanowane. Ten obraz mną wstrząsnął. Kurtka, którą miałem na kolanach, została zmiażdżona przez zaciśnięte dłonie i z trudem powstrzymywałem głośne łkanie. Wszyscy na sali bardzo przeżyli ten film” – napisał Mateusz Maranowski, dziennikarz Polskiego Radia oraz telewizji wPolsce.pl .

Rzecznik prasowy Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów ks. Piotr Kieniewicz MIC napisał z kolei, że po projekcji widział łzy niemal we wszystkich oczach. „Nie da się tego filmu odzobaczyć, a zobaczyć trzeba koniecznie” – podkreślił zakonnik. Film zapada w duszę i tego właśnie najbardziej boją się feministki, lewica i różne środowiska proaborcyjne. Krytykują formę, ale także próbują podważać treść filmu.

Jeszcze przed premierą w dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazała się „recenzja” napisana przez dwie feministki z Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wiadomo, czy kobiety w ogóle widziały film „Nieplanowane”, bo wszystkie przytoczone sceny i cała argumentacja pochodzą z proaborcyjnego amerykańskiego portalu HuffPost. Tekst zamieszczony w „Wysokich Obcasach” był w zasadzie nieudolnym tłumaczeniem argumentów z USA. „Obejrzałyśmy ten film, żebyście Wy nie musiały tego robić. Nie warto, naprawdę” – napisały na końcu polskie feministki.

„Nieplanowane” to film opowiadający historię Abby Johnson – kobiety, która była szefową kliniki aborcyjnej, ale po splocie kilku wydarzeń stała się zwolenniczką obrony życia. Podobną historię ma za sobą prof. Bogdan Chazan, który jako ginekolog wykonywał aborcje, ale nawrócił się na pro-life. I właśnie dlatego został zaproszony na specjalny pokaz filmu w Łodzi. Nie spodobało się to feministkom z proaborcyjnej grupy Dziewuchy Dziewuchom, które zrobiły awanturę i doszło w kinie do agresywnej szarpaniny.

Aborcja dla 15-latek

Ataki skrajnej lewicy na film można było przewidzieć, bo dokładnie to samo działo się w USA. Najbardziej się boją, że film obejrzą młodzież i młode kobiety. Dlatego protestują, że w Polsce „Nieplanowane” można obejrzeć już od 15. roku życia. „Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu” – przestrzega jeden z lewicowych portali.

A przecież lewicowa seksedukacja zachęca 15-latków do stosunków płciowych. Te dzieci są więc za małe, by iść na poważny film, a mogą, a nawet powinny uprawiać seks? – Przypomnę, że lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” pozwalał 15-latkom na dokonanie aborcji bez zgody rodziców. 15-latki są wystarczająco dojrzałe, aby dokonać aborcji, ale za małe, aby obejrzeć o niej film? – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Dyskusja pojawiała się także wśród przeciwników aborcji. Na kanwie filmu Marta Brzezińska-Waleszczyk na portalu Aleteia zaatakowała polskich obrońców życia za to, że pokazują ofiary aborcji na plakatach. Rzeczywiście podobny wątek pojawia się w „Nieplanowanych”, ale ten spór między miękkim pro-life i twardym pro-life jest zupełnie jałowy i niepotrzebny. To tak, jakby ktoś w Kościele chciał wykazać wyższość modlitwy uwielbienia nad nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Przecież od kilkunastu lat to właśnie środowiska pokazujące nagą prawdę o aborcji zbierają miliony podpisów w obronie życia, a teraz są krytykowane, często przez tych, co nic nie robią.

Oczywiście, w Polsce brakuje aktywności modlitewnego i masowego miękkiego pro-life, czyli pięknej afirmacji życia i macierzyństwa. Ale nie zmienia to faktu, że krytyka mocnego przekazu w pro-life jest podobna do krytyki filmu „Nieplanowane” przez środowiska lewicowe. W obydwu przypadkach odpowiedzią mogą być słowa Jezusa z Ewangelii według św. Jana: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (18, 23).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Jedlni odsłonięto pomnik ku czci gen. Dąbrowskiego

2019-11-19 19:10

ar, awg / Jedlnia (KAI)

We wsi Jedlnia w województwie mazowieckim odsłonięto pomnik ku czci gen. dyw. Jana Henryka Dąbrowskiego. Monument powstał z okazji 210. rocznicy stacjonowania naczelnego dowódcy wojsk polskich w podradomskiej wiosce. Autorami projektu monumentu i jego fundatorami są ks. kan. Janusz Smerda, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Jedlni i prezes Stowarzyszenia Jedlnia Wojciech Pestka.

youtube.com

W kościele parafialnym pw. św. Mikołaja odbyła się uroczysta Msza święta w intencji Ojczyzny, odprawiona przez ks. kan. Janusza Smerdę. Po zakończeniu liturgii zebrani wysłuchali prelekcji na temat gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, którą wygłosił prof. dr hab. Marek Wierzbicki z Delegatury IPN w Radomiu. Następnie zebrani parafianie przeszli na Skwer króla Jagiełły. Odśpiewano tam Mazurek Dąbrowskiego, który, jak dowodził w swoim przemówieniu badacz historii Księstwa Warszawskiego Adam W. Gorycki z Kielc, pierwszy raz w historii rozbrzmiewał w Jedlni w lipcu 1809 r., śpiewany przez żołnierzy z dywizji gen. Jana Henryka Dąbrowskiego.

Prelegent zwrócił uwagę, że w miejscu, w którym zebrali się uczestnicy uroczystości, 210 lat temu znajdował się budynek, który najprawdopodobniej był dworem - być może plebanią - i wszystko wskazuje, na to że właśnie tu z niedzieli 2 lipca na poniedziałek 3 lipca 1809 r. przebywał gen. Jan Henryk Dąbrowski.

Ostatnim elementem uroczystości przy Skwerze króla Jagiełły było odsłonięcie monumentu składającego się z cokołu z szarego granitu oraz tablicy z napisem:

„W 210. ROCZNICĘ POBYTU GEN. JANA HENRYKA DĄBROWSKIEGO W JEDLNI W DNIACH 2-3 LIPCA 1809 ROKU. PAMIĘCI WIELKIEGO RODAKA MIESZKAŃCY PARAFII ŚW. MIKOŁAJA W JEDLNI A.D. 2019 ROKU”.

Na tablicy została również wygrawerowana pięciolinia z nutami czterech pierwszych taktów i słowami Mazurka Dąbrowskiego autorstwa gen. Józefa Wybickiego, a także wizerunek rewersu medalu z popiersiem gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, zaprojektowanego przez Jana Wysockiego, ufundowanego przez prawnuka gen. Dąbrowskiego, hr. Henryka Mańkowskiego i wyemitowanego w 1918 r. w 100. rocznicę śmierci gen. Dąbrowskiego przez Towarzystwo Numizmatyczne w Krakowie. Autorami projektu monumentu i jego fundatorami są ksiądz kan. Janusz Smerda, proboszcz parafii w Jedlni oraz Wojciech Pestka, prezes Stowarzyszenia Jedlnia.

Odsłonięcie monumentu, które odbyło się 11 listopada 2019 r., było już trzecią w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy uroczystością w Jedlni upamiętniającą gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Pierwszą była Msza św. w intencji gen. Dąbrowskiego odprawiona 6 czerwca 2018 r. z okazji przypadającej tego dnia 200. rocznicy śmierci gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Drugą zaś był zorganizowany w dniach 22-23 czerwca 2019 r. Festyn Historyczny „Przeciw niepamięci”, poświęcony 210. rocznicy stacjonowania gen. Jana Henryka Dąbrowskiego w Jedlni.

Monument odsłonięty w Jedlni jest jednym z nielicznych w Polsce miejsc pamięci o twórcy Legionów Polskich we Włoszech. Sympatycy Dąbrowskiego uważają tę postać za powszechnie zapomnianą, jako przykład podają Warszawę czy Kraków, gdzie brakuje monumentów upamiętniających generała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem