Reklama

Nazwać, wyobrazić sobie, pokonać! (2)

2014-03-06 11:05

Ks. Grzegorz Bartko
Edycja zamojsko-lubaczowska 10/2014, str. 7


Kuszenie Chrystusa, Gustave Dore

W Piśmie Świętym można odnaleźć całe mnóstwo obrazów, które pomagają w wyobrażeniu sobie działania szatana. Podobnie wielu trafnych porównań używali Ojcowie Kościoła i pisarze duchowi, wśród których na szczególną uwagę w tej dziedzinie zasługuje Ewagriusz z Pontu. To właśnie on opracował i opisał strategię walki ze złym duchem, polegającą na „beznamiętności”, czyli wolności od jakiegokolwiek grzechu na płaszczyźnie wyobraźni. Wielkie wrażenie wywołują obrazy Hieronima Boscha ukazujące kuszenie św. Antoniego, czy też wizję sądu ostatecznego Hansa Memlinga, na których widnieją straszliwe demony. Dobrze jest jednak sięgnąć również do bardziej współczesnych metafor ukazujących działania złego ducha, które są być może bliższe mentalności współczesnego człowieka.

Wspaniałe odnowienie apologetyki chrześcijańskiej dokonało się w środowisku pisarzy anglojęzycznych na przełomie XIX i XX wieku. Nie można przejść obojętnie obok nazwisk takich pisarzy jak John Henry Newman, Gilbert Keith Chesterton czy w końcu J.R.R Tolkien i C.S. Lewis. Jedna z najbardziej znanych książek C.S. Lewisa „Listy starego diabła do młodego” poświęcona jest w całości ukazywaniu metod działania szatana. Pomysłowa konstrukcja książki oparta na korespondencji pomiędzy kusicielami sprawia, że jest ona niezwykle intrygującą lekturą. Znakomity autor wskazywał na nienawiść jako na główny motor działania szatana. Pokazał także jego bezsilność wobec mocy Bożej. Wuj Krętacz, po klęsce kusicielskich podstępów Piołuna, pisał do niego: „Pozwoliłeś duszy ludzkiej wyrwać się z twych rąk. Wycie podrażnionego głodu odbija się w tej chwili echem po wszystkich regionach Królestwa Hałasu, w dół aż do samego Tronu” (Listy starego diabła do młodego, Warszawa 1990). Angielskiemu pisarzowi udało się pokazać istotę relacji, a właściwie zaprzeczenie wszelkiej relacji, jakie zachodzą między demonami – jest nią nienawiść, która dąży do tego, aby zataczać coraz szersze kręgi.

Zasadzki szatana prowadzące do pogrążania się w chaosie i ciemności zostały bardzo ciekawie pokazane przez tego samego autora w trzecim tomie „Opowieści z Narnii” – „Podróż wędrowca do świtu”. Bohaterska załoga narnijskiego okrętu po wielu przygodach dotarła w końcu do Wysypy Ciemności. Wyspa jest miejscem, w którym ożywają koszmary. Ciemność jak złowieszcza mgła wsącza się do wnętrza człowieka i budzi najtajniejsze lęki. Autor pokazał, że tak właśnie działa kusiciel, który wyolbrzymia problemy i paraliżuje działanie. Trzeba więc stoczyć bitwę z własnym lękiem. Ten motyw ciemności został rozwinięty w ekranizacji dzieła Lewisa („Podróż Wędrowca do Świtu” – 2010) wyreżyserowanej przez Michaela Adepta. W filmie pojawia się zielona mgła, która zatruwa myśli i uaktywnia największe lęki. Z książki i filmu wypływa następujący wniosek: trzeba stoczyć bitwę z lękiem podsycanym przez szatana.

Reklama

Niezwykle przekonujący obraz kuszenia udało się stworzyć J.R.R Tolkienowi. Olśniewająca wizja fikcyjnej krainy Śródziemia poruszyła w XX wieku wyobraźnię milionów czytelników. Symbolem najsilniejszej pokusy był pierścień władzy, czyli motyw przewodni genialnej trylogii „Władca Pierścieni”. W Polsce zostały niedawno wydane Listy Tolkiena. W jednym z nich autor streszcza przesłanie swojego dzieła nawiązując do pierścienia władzy. Został on wykuty, aby zarządzać innymi pierścieniami. Pierścienie miały mieć same dobre właściwości. Dobre elfy dały się zwieść podstępom złego Saurona, podobnie jak Ewa uległa podszeptom szatana. Tolkien w następujący sposób opisywał w swoich listach naturę podstępu Saurona, który wmawiał elfom, że: „Pomagając sobie nawzajem, mogliby uczynić zachód Śródziemia tak pięknym jak Valinor. W rzeczywistości był to ukryty atak na bogów, zachęcenie do próby utworzenia oddzielonego, niezależnego raju” (J R.R. Tolkien, Listy, Warszawa 2010, s. 291). Pisząc w dużym uproszczeniu można stwierdzić, że skutkiem tego działania okazały się długotrwałe wojny i wielkie nieszczęścia, jakie spadały na Śródziemie. Tragedie zakończyły się jednak dopiero wraz ze zniszczeniem pierścienia. Ten oryginalny symbol potęgi zła można odnieść do wielu wymiarów realnego świata. Ważne jest jednak, aby chrześcijanin podobnie jak bohater powieści, hobbit Frodo, bez żalu zniszczył wszelkie punkty zaczepienia, które może wykorzystać zło (pragnienie władzy, nałogi, brak zawierzenia swojego życia Bogu).

Tolkien w swojej mitologii ukazał również imponującą wizję stwarzania świata. Na początku dzieła „Silmarilion” czytamy o tym, że wszystko powstało z jednej melodii. Zły Melkor wprowadził jednak w tę piękną muzykę fałszywy akord, od którego rozpoczęły się wszelkie nieszczęścia w świecie. Powstało wiele opracowań interpretujących chrześcijańskie motywy w twórczości J.R.R Tolkiena. To niesamowite dzieło wymyka się jednak wszelkim klasyfikacjom. Z lektury „Władcy Pierścieni” płynie wiele pouczających treści. Chociażby na przykładzie Golluma widać, że podążanie za złem prowadzi do deformacji osobowości. A jednocześnie w literaturze Tolkiena ukryta jest głęboko prawda o tym, że jednak dobro jest silniejsze.

Warto jeszcze zajrzeć do książki dla dzieci i dla dorosłych autorstwa Michaela Endego „Momo”. Bohaterką książki jest mała dziewczynka, przy której wszyscy czują się bardzo dobrze. Momo to symbol pierwotnej niewinności i zachwytu. Jej przeciwieństwem są „szarzy panowie”, którzy pewnego dnia pojawili się w miasteczku. Szarzy panowie chodzą w szarych ubraniach i ciągle palą cygara. Są dyskretni i ciągle rozmawiają z ludźmi. Właśnie oni wsączają w umysł ludzi zwątpienie mówiąc im o tym, że już nie mają czasu, że muszą się śpieszyć, że do tej pory jeszcze niczego nie osiągnęli. Właśnie w ten sposób kradną ludziom czas i radość. Mała dziewczynka musi im stawić czoła. Michael Ende stworzył znakomitą metaforę procesu kuszenia i radzenia sobie z nim. Ratunkiem dla świata okazała się niewinna, mała dziewczynka. Motywy i myśli niemieckiego autora odnoszą się bardzo wyraźniej do Ewangelii.

W literaturze światowej można odnaleźć wiele takich obrazów, które pomagają zrozumieć pokusy, pomagają także bronić się przed nimi. Trzeba nazwać i wyraźnie umiejscowić pokusę, aby móc ją pokonać. Najważniejsze jest jednak to, aby nieustannie wierzyć w potężną moc Boga, który sprawia, że: „rozpraszają się Jego wrogowie” (Ps 68, 2).

Tagi:
szatan

Reklama

Bp Dec: zakusy szatana pokonamy przez różaniec

2018-10-06 19:59

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„Modląc się na różańcu zwyciężymy szatana, jego zakusy i wszelkie zło, które nam zagraża” – mówił bp Ignacy Dec 6 października, w sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej w Bardzie podczas Pielgrzymki Róż Żywego Różańca diecezji świdnickiej. Bardzkie sanktuarium zgromadziło blisko 2 tyś. wiernych oraz 50 kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii bp Dec zwrócił uwagę, że każda modlitwa powinna być połączona z czynami. „W życiu człowieka wierzącego, ważne miejsce zajmuje modlitwa, która powinna być połączona z czynami, które idą za nią. Same słowa niewiele zmienią, lecz słowa połączone z czynami, wydadzą wspaniałe owoce” – podkreślał kaznodzieja.

„Człowiek wierzący, którego Bóg postawił w danym miejscu i danym czasie, nie jest przypadkowy, gdyż ma do wykonania zadanie polecone mu przez Boga. Dlatego, nie opierajmy się łasce Bożej, i przyjmując ją z pokorą w sercu, bądźmy dobrym narzędziem w ręku Pana Boga” – zachęcał ordynariusz świdnicki.

Następnie celebrans wskazując na niektóre zjawienia się Maryi w czasach nowożytnych tłumaczył, że z woli Bożej od czasu do czasu w widzialnej postaci Matka Boża zjawiała się na ziemi, by się ludziom przypomnieć, że jest i pragnie dla ludzi szczęścia w życiu ziemskim i w życiu wiecznym.

Mówiąc o objawieniach w Fatimie bp Dec zauważył, że treść słów wypowiedzianych przez Maryję w 1917 roku była bardzo ewangeliczna, zgadza się na wskroś z nauką Pana Jezusa.

„Już w pierwszym spotkaniu 13 maja 1917 roku, zostało nakreślone orędzie Maryi, w którym są trzy wezwania, znane z Ewangelii: wezwanie do nawrócenia (Maryja prosi, by dzieci ofiarowały cierpienie, jako prośbę o nawrócenie grzeszników). Następnie w orędziu tym jest wezwanie do pokuty: ‘Będziecie, więc musieli wiele cierpieć’. Jest także wezwanie do modlitwy: ‘Odmawiajcie codziennie Różaniec’. Jeszcze raz należy powtórzyć, że te wezwania są rodem z Ewangelii” – nauczał biskup.

Mówiąc o sytuacji kościoła w Europie kaznodzieja podkreślał, że wspólnota Unii europejskiej i cały jej kontynent może przetrwać dzięki chrześcijaństwu. „Czujmy się odpowiedzialni nie tylko za nasz naród, ale i za cały kontynent europejski, który w obecnym czasie jest najbardziej zlaicyzowany, aby modlitwą, przykładem wartości chrześcijańskich zmieniać oblicze tego kontynentu i tej ziemi” – mówił biskup świdnicki.

Na zakończenie celebrans zachęcał wszystkich pielgrzymów, aby w każdej sytuacji prosili Pana Boga za wstawiennictwem Maryi o ożywienie i pogłębienie wiary. – Pamiętajmy tu, przed Maryją Strażniczą Wiary Świętej o nas samych, naszych bliskich, w których wiara może już umarła, aby Maryja pomogła odzyskać wiarę, zaufanie Bogu i łaskę godnego życia dzieci Bożych.

Po Mszy św. biskup świdnicki odmówił akt zawierzenia Matce Bożej. Wszyscy uczestnicy uroczystości wzięli też udział w procesji różańcowej z figurą Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej.

Figura Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej, która znajduje się w głównym ołtarzu w bazylice pw. Nawiedzenia NMP w Bardzie jest najstarszą zachowaną drewnianą romańską rzeźbą na Dolnym Śląsku. Rzeźba ma 43 cm wysokości i przedstawia Matkę Bożą w koronie siedzącą na tronie. Na kolanach trzyma dzieciątko, które przytrzymuje jedną ręką oparta na kolanach matki księgę, drugą rękę unosi w geście błogosławieństwa.

19 kwietnia 2016 r. w klasztorze ojców Redemptorystów w Bardzie przedstawiono sensacyjne wyniki badań figury Matki Bożej, które zostały przeprowadzone metodą izotopową, mającą szerokie zastosowanie w badaniach archeologicznych, szczególnie w określaniu wieku dzieł sztuki. Analizy dokonali naukowcy z Laboratorium Datowania Bezwzględnego z Krakowa pod kierunkiem prof. Krąpca. Ustalono, że figura posiada 1008 lat, zaś materiał, z którego jest wykonana pochodzi z 1010 roku. Tym samym można przypuszczać, że jest to najstarsza figura w Polsce i jedna z najstarszych w Europie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dożynki parafialne w parafii św. Marii Magdaleny w Ożarowie

2019-08-25 18:51

Zofia Białas

Tegoroczne trudne żniwa zakończone. Nadszedł dzień radosnego świętowania i dziękczynienia Bogu, Gospodarzowi Świata, za tegoroczne plony.

Uroczystości dożynkowe odbyły się 25 sierpnia. Rozpoczęły się przed Domem Ludowo – Strażackim gdzie uformował się korowód dożynkowy. W korowodzie dożynkowym członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z pięknym, własnoręcznie wykonanym wieńcem dożynkowym, starostowie dożynek z bochenkiem chleba upieczonym z tegorocznego ziarna oraz koszem tegorocznych owoców i warzyw, orkiestra dęta z Ożarowa, przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Ożarowie, poczty sztandarowe Koła Gospodyń Wiejskich, Ochotniczej Straży Pożarnej, Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie. Na miejsce formowania się korowodu przybył ksiądz proboszcz, organista i ministranci. Tu, przed przejściem do kościoła, ksiądz proboszcz pobłogosławił wieniec dożynkowy, chleb i owoce, dając tym aktem sygnał do radosnego świętowania.

Korowód dożynkowy wraz z księdzem proboszczem udał się do kościoła, gdzie w intencji rolników, ogrodników, sadowników i ich rodzin była sprawowana Eucharystia dziękczynna za szczęśliwe żniwa. Przed ołtarzem wieniec dożynkowy, na stole ofiarnym chleb i owoce.

W homilii nawiązującej do Ewangelii wg św. Łukasza o królestwie Bożym i drodze do zbawienia, rozważając słowa: ”Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam będzie chciało wejść, a nie zdołają…”, ksiądz Sylwester mówił o poszanowaniu Bożego Prawa i nie obieraniu drogi prowadzącej do zbawienia na skróty (szeroka brama). Od chwili chrztu świętego, który włączył nas do królestwa Bożego, kontynuował, mamy obowiązek wobec Boga i bliźnich – mamy wydawać owoce wiary i miłości, strzec się niesprawiedliwości i nie pozwolić by współczesny świat przesłonił nam nasze powołanie do zbawienia.

Po homilii nastąpiło uroczyste poświęcenie wieńca dożynkowego, chleba i owoców - symboli zakończonych żniw.

Dziękując Bogu za udane żniwa, zapowiedź tego, że nikomu nie zabraknie „ chleba powszedniego”, o którym mówimy w codziennej modlitwie „Ojcze nasz…” rolnicy prosili o Boże błogosławieństwo na zbliżający się czas siewu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem