Reklama

Święte Triduum

2014-04-16 15:58

Antoni K. Janicki
Edycja szczecińsko-kamieńska 16/2014, str. 3

Bożena Sztajner

Po Niedzieli Palmowej, od Wielkiego Czwartku aż do poranka Wielkiej Niedzieli, Kościół uobecnia w swojej liturgii najważniejsze dla nas wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa. W swej bogatej treści te dni stanowią pewną całość. Są najwymowniejszym świadectwem, że zło nie jest wieczne, że śmierć jest ostatecznie zwyciężona przez życie, kłamstwo przez prawdę, noc przez dzień.

„Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał”
(Łk 22,15)

Wielki Czwartek w życiu Jezusa to przede wszystkim spożywana wraz z Apostołami Wieczerza Paschalna oraz samotna modlitwa w Getsemani zakończona pojmaniem i doprowadzeniem przed Wysoką Radę. Ponieważ zbliżało się wielkie żydowskie święto Paschy, zgodnie z tradycją, należało w poprzedzający je wieczór w gronie najbliższych spotkać się na wspólnej wieczerzy. Najważniejszym momentem takiej wieczerzy było spożywanie baranka, ponieważ krew baranka ocaliła kiedyś domy żydowskie w Egipcie od zagłady.

Baranek paschalny jest też biblijną figurą i zapowiedzią, którego Krew ma wyzwolić ludzi z niewoli grzechu. Do tej biblijnej symboliki nawiązał już kiedyś św. Jan Chrzciciel, gdy wskazując ludziom Jezusa, powiedział: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1,29).

Reklama

Wieczerzę paschalną Jezusa z Apostołami nazywamy Ostatnią Wieczerzą, gdyż przed swoją męką Jezus już więcej ze swoimi uczniami wieczerzy nie spożywał. Był to zatem dla Jezusa wieczór pożegnania z najbliższymi, w czasie którego daje im swoje przykazanie wzajemnej miłości i przekazuje im dar Eucharystii.

Zanim wspólnie z Apostołami zajął miejsce przy eucharystycznym stole, nalał wody do miednicy i zaczął umywać swoim uczniom nogi oraz ocierać je prześcieradłem, którym był przepasany (J 13,5). Przez tę posługę Jezus pokazał, że prawdziwa miłość nie polega na wielkich słownych deklaracjach, lecz codziennej służbie bliźniemu.

Ostatnia część wielkoczwartkowej liturgii nawiązuje już bezpośrednio do tajemnicy męki i śmierci Chrystusa. „Po odśpiewaniu hymnu wyszli ku Górze Oliwnej” (Mt 26,30). Tam miała miejsce pełna trwogi modlitwa Jezusa, a potem Jego pojmanie i doprowadzenie przed arcykapłana Kajfasza (por. Mt 26,30). Na pamiątkę właśnie tych bolesnych dla Jezusa godzin pod koniec wielkoczwartkowego nabożeństwa kapłan przenosi Najświętszy Sakrament do ciemnicy, gdzie odbywa się adoracja do późnych godzin nocy i trwa również przez cały Wielki Piątek aż do wieczornego nabożeństwa.

„Za grzechy mego ludu został zabity na śmierć”
(Iz 53,8)

Wielki Piątek to dzień męki i śmierci Jezusa jako Człowieka. Jest to jedyny dzień w roku, w którym nie sprawuje się w kościele ofiary Mszy św. dla podkreślenia, że tego dnia sam Chrystus jako jedyny kapłan Nowego Przymierza składa swemu Ojcu, oddając swoje życie dla naszego zbawienia. O tej właśnie ofierze, o męce i śmierci Pana – możemy rozmyślać o wielkiej miłości Jezusa i Boga do ludzi (por. Łk 22,19-20; 1 J 4,9-10).

Prorok Izajasz już ponad pięć wieków wcześniej zapowiedział, że dzieła zbawienia oczekiwany Mesjasz dokona nie inaczej, jak właśnie przez swoje cierpienia i dobrowolną śmierć za grzeszników. Gdy dziś słyszymy jego pieśń o cierpiącym słudze Boga, zadziwia nas dokładność tej przepowiedni. „On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, gdy On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy (...) ”. Dokładny przebieg tych tragicznych wydarzeń przypomina nam Kościół święty, przekazując w tym dniu dokładny opis cierpienia ukrzyżowanego Pana Jezusa, przekazany przez naocznego świadka, św. Jana.

Po wielkopiątkowej Liturgii Słowa i modlitwach za całą ludzkość następuje adoracja krzyża. Kapłan odsłania uroczyście wniesiony do kościoła krzyż, który przez śmierć Syna Bożego stał się dla Jego wyznawców znakiem zbawienia. Adorując ten święty znak, nie tyko pragniemy wyrazić swoją wdzięczność Jezusowi za Jego niepojętą miłość, lecz także zapewniamy Go o swojej gotowości przyjęcia swoich wyznaczonych przez Niego nam krzyży i pójścia wyznaczoną przez Niego drogą.

„A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa”
(J 19,41-42)

Sobota po śmierci Jezusa była u Żydów świętem szabatu. Zabronione w tym dniu były wszelkie prace. Zakazane było nawiedzanie grobów. Lecz chociaż Ewangelie w swoich relacjach pomijają ten dzień milczeniem, jednak liturgia Kościoła tego dnia jest w swej treści bardzo bogata.

Na początku wielkosobotniej liturgii odbywa się poświęcenie ognia, źródła światła i ciepła. Od poświęconego ognia kapłan zapala paschał i procesjonalnie wnosi światło do zaciemnionego kościoła. Kościół widzi w ogniu i w świetle zapalonego od ognia Paschału symbol samego Jezusa Chrystusa, który o sobie powiedział: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12). Jego światłość objawiła się szczególnie w czasie zmartwychwstania, gdyż ukazała ludziom możliwość wiecznego życia z Bogiem.

Drugim obrzędem Wielkiej Soboty jest poświęcenie wody chrzcielnej. Razem z kapłanem dziękujmy Bogu za dar wody, a przede wszystkim tej, która dzięki męce i śmierci Jezusa zgładza grzechy i czyni nas dziećmi Bożymi. Wraz z całym Kościołem dziękujmy Panu za dar sakramentu chrztu. Jeszcze raz wyrzekajmy się uległości pokusom szatana i odnawiajmy swoje chrzcielne przyrzeczenia.

Bogata w swej treści jest wielkosobotnia Liturgia Słowa. W oparciu o czytania biblijne Kościół przybliża nam zarówno znaczenie samego sakramentu chrztu św., jak i tajemnicę zmartwychwstania Pana, abyśmy w przejściu Jezusa ze śmierci do życia widzieli swoje duchowe ocalenie.

Tagi:
Triduum Paschalne

Europa powinna powstać z grobu niewiary

2019-04-30 09:16

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 18/2019, str. 1-3

Święta wielkanocne są najważniejszymi świętami chrześcijańskimi. Te trzy dni od wieczora Wielkiego Czwartku do wieczora Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego stanowią jedno wielkie święto, największe święto naszej wiary

Ks. Grzegorz Umiński, Stanisław Bałabuch
Procesję rezurekcyjną w katedrze świdnickiej poprowadził bp Ignacy Dec

Tym, czym jest niedziela dla tygodnia, tym są te trzy dni dla całego roku. W tym czasie adorujemy krzyż Chrystusa, żeby potem cieszyć się Jego zmartwychwstaniem, zwycięstwem nad cierpieniem, nad śmiercią. Poprzez mękę, śmierć i zmartwychwstanie wchodzimy w nową, głęboką i trwałą więź z Chrystusem.

Wielkanocnym obrzędom sprawowanym w katedrze świdnickiej przewodniczył ordynariusz bp Ignacy Dec. W homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek podczas porannej Mszy św. Krzyżma Ksiądz Biskup dziękował zgromadzonym kapłanom za ich dotychczasową służbę.

– Chcę zauważyć, że prawdopodobnie jest to dla mnie ostatni Wielki Czwartek, kiedy dane jest mi przemawiać do was jako wasz biskup diecezjalny. W roku przeżywanego piętnastolecia naszej diecezji dziękuję wam za waszą modlitwę, głoszenie Słowa Bożego, sprawowanie Liturgii Świętej, za troskę o chorych i biednych, za zatroskanie o mienie materialne waszych wspólnot parafialnych: świątynie, plebanie, budynki gospodarcze, cmentarze.

W czasie tej Eucharystii kilkunastu kapłanów uhonorowano godnościami kanonickimi. kanonikami EC zostali księża: Leszek Baranowski, Krzysztof Doś, Wojciech Drab, Paweł Kilimnik, Mateusz Pawlica, Ryszard Pasieka, Sebastian Nawrocki, Mariusz Walas, Grzegorz Todorowski. Godność kanonika RM nadano księżom: Marcinowi Czchowskiemu, Janowi Kwiatkowskiemu, Pawłowi Łabudzie, Danielowi Rydzowi, Marcinowi Ogórkowi, Marianowi Malikowi, Jackowi Stali, Pawłowi Paździurowi oraz Grzegorzowi Umińskiemu – sekretarzowi bp. Ignacego Deca. Kanonikami honorowymi Kapituły Katedralnej zostali: Alfred Gryniewicz i Józef Siemasz. O nowych kanoników honorowych powiększyły się również Kapituły Kolegiackie. Do wałbrzyskiej włączono w ten sposób ks. Zbigniewa Chromego, do kłodzkiej – Marka Bordjakiewicza, Adama Łyczkowskiego, Jana Kustasza i Andrzeja Majkę, a do strzegomskiej – Jana Mrowca, Adama Woźniaka i Marka Mielczarka. Nominację na diecezjalnego duszpasterza nauczycieli otrzymał ks. Krzysztof Cora.

Celebrację Triduum Paschalnego rozpoczęto wieczorną Msza Wieczerzy Pańskiej, Paschy Chrystusa, czyli Jego przejścia z życia ziemskiego, przez cierpienie i śmierć na krzyżu i pobyt w grobie do życia chwalebnego w zmartwychwstaniu.

W homilii Ksiądz Biskup pytał, dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Jego zdaniem, jest to spowodowane brakiem modlitwy, niedoceniania mocy Eucharystii. – W naszej diecezji na niedzielną Mszę św. uczęszcza regularnie 30 procent, a w niektórych parafiach nawet i ok. 10 procent mieszkańców. We wschodnich diecezjach naszego kraju czyni to ok. 60-70 procent. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych ojców, szlachetne matki, dobrych nauczycieli.

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku Ksiądz Biskup apelował, byśmy, adorując krzyż Pana, prosili, aby nauczył nas tak przeżywać cierpienie wpisane w nasze życie, aby nie zamykało ono nas na Boga i bliźnich, ale także, aby mój krzyż był drzewem, które owocuje, rodzi życie, miłość. A w czasie Wigilii Paschalnej wskazywał, że życie wieczne zaczyna się już na ziemi. Jest to życie Boże w nas. Jesteśmy przecież świątynią dla Ducha Świętego. W naszym sercu kryje się wiara, mamy kontakt, więź z osobowym Bogiem. Wielkanoc przypomina nam, że mamy dbać nie tylko o piękno życia biologicznego, o zdrowie fizyczne, ale także o jakość życia duchowego, życia wiary, przyjaźni z Bogiem.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. rezurekcyjnej bp Ignacy Dec wskazał, że obchodzone w chrześcijaństwie święta wielkanocne są po to, abyśmy duchowo zmartwychwstali do życia w bliskości z Bogiem, na nowo stali się posłuszni Panu Bogu, Jego słowu, Jego przykazaniom. Przez pielęgnowanie na ziemi naszej przyjaźni z Bogiem winniśmy przyzwyczajać się do przebywania z Bogiem w wieczności.

Zdaniem Księdza Biskupa, Europa powinna zmartwychwstać – powstać z grobu niewiary.

Pasterz Kościoła świdnickiego wskazał w tym kontekście, że w radosny dzień Rezurekcji Chrystusa nie możemy nie zauważyć tego, co dzieje się w bliskim i dalekim świecie.

Chrześcijaństwo w Europie jest mocno zagrożone. W Europie Zachodniej przemienia się świątynie na restauracje, biblioteki, muzea. Słyszymy o pożarach kościołów. 15 kwietnia ofiarą pożaru padła katedra Notre Dame w Paryżu, ikona chrześcijaństwa we Francji i w Europie. Kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że to symbol płonącej Europy. Wielu mówi, że to mocne ostrzeżenie dla naszego kontynentu. Niektórzy pytają, czy będzie odbudowana, czy zostanie odbudowane chrześcijaństwo we Francji, które w pierwszej córze Kościoła stopniało do 5-6 procent? Przywódcy Unii Europejskiej gardzą wartościami chrześcijańskimi i Chrystusa chcą wyrzucić na margines życia, a może nawet na śmietnik historii – akcentował bp Ignacy Dec.

Wskazał, że niepokoimy się także o los chrześcijaństwa i Kościoła w naszym ojczystym domu. Kiedyś wiał do nas nieprzyjazny wiatr ze Wschodu. Przynosił nam do praktykowania utopijną ideologię marksistowską, która przyniosła tyle nieszczęścia ludziom i na naszych oczach poniosła klęskę. Niestety, diabeł nie daje za wygraną. Podejmuje nadal beznadziejną walkę z człowiekiem. Od pewnego czasu wieje utopijny wiatr, tym razem z Zachodu, wieje od przefarbowanych zwolenników wspomnianej ideologii marksistowskiej. Marksizm ideologiczny zamieniono na marksizm kulturowy; walkę klas na walkę płci. Promuje się ideologię gender, a w niej seksualizację dzieci. Zmierza się w poszczególnych krajach zachodnich do legalizacji: aborcji, eutanazji, związków partnerskich. Wszystko to nie podoba się Panu Bogu. Święta wielkanocne przypominają nam, że potrzebne i możliwe jest zmartwychwstanie, powrót do życia Bożego w wierze i miłości do Pana Boga, powrót do prawideł moralnych, które Bóg nam dał, abyśmy żyli w światłości: w prawdzie i miłości. Jeśli nie możemy inaczej, to wspierajmy tę sprawę naszą modlitwą.

Do tego, abyśmy świat czynili lepszy, bardziej bezpieczny i sprawiedliwy, potrzeba zdrowego lekarstwa. Tym najlepszym lekarstwem jest prawo Boże, zwłaszcza Ewangelia Jezusa Chrystusa. Oparcie życia ludzkiego: osobistego, rodzinnego narodowego i międzynarodowego, oparcie kultury gospodarki i polityki na wskazaniach Chrystusa jest nadzieją na lepszy świat. Jest także drogą do wiecznego utrwalenia naszego ludzkiego życia w Bogu. Zmartwychwstały Chrystus prowadzi nas do końcowego zmartwychwstania. To jest najważniejszy cel naszego pobytu na ziemi – akcentował, kończąc rezurekcyjną homilię, bp Ignacy Dec.

Bp Adam Bałabuch przewodniczył Liturgii Paschalnej w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy. W homilii wskazał, że tej nocy wszędzie na ziemi Kościół czuwa i na nowo przeżywa najważniejsze etapy historii zbawienia. – Czuwając w tę świętą noc, pochylamy się nad tekstami Pisma Świętego, które ukazują zarys Bożego zamysłu od Księgi Rodzaju po Ewangelię, a wraz z historycznymi obrzędami, poświęceniem ognia i wody nadają tej szczególnej uroczystości wymiar kosmiczny. Całe stworzenie jest wezwane do tego, by w tę noc czuwać przy grobie Chrystusa – stwierdził kaznodzieja.

Natomiast w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. rezurekcyjnej w parafii pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu Ksiądz Biskup podkreślił, że kiedy właściwie zaczniemy przeżywać Eucharystię, to pojmiemy, co Bóg przekazuje nam przez naszą wiarę, a mianowicie daje nam najwspanialszy dar z wszystkich – największą istniejącą miłość. – Zakosztowawszy Jego miłości, odkryjemy, że warto dla niej żyć, wszystko za nią oddać. Wówczas spojrzymy na nasze życie ziemskie we właściwej perspektywie. Odtąd ważna będzie tylko wieczna miłość Boga i w niej nasze życie na ziemi uzyska sens i właściwy kierunek – akcentował bp Adam Bałabuch.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: kasowy sukces antyaborcyjnego filmu „Nieplanowane”

2019-08-19 12:50

rk (KAI) / Los Angeles

„Unplanned”(Nieplanowane) – film o nawróconej aborcjonistce Abby Johnson, która niegdyś kierowała jedną z największych amerykańskich klinik aborcyjnych, bije rekordy popularności w USA. Mimo nieprzychylnego nastawienia dystrybutorów i wielu krytyków filmowych, pełnometrażowa produkcja okazała się nie tylko hitem kasowym, lecz tytuł ten już w pierwszym tygodniu sprzedaży zajmuje pierwsze miejsce wśród filmów DVD oferowanych przez sklep Amazon.

unplannedfilm.com

W filmie, który w Polsce zobaczyć będzie można w kinach jesienią tego roku, występuje Ashley Bratcher w roli szefowej teksańskiej filii aborcyjnego giganta Planned Parenthood. Produkcja kosztowała 6 mln dolarów, a po 19 tygodniach wyświetlania jej w 1500 kinach w USA zarobiła prawie 19 mln dolarów. Dochodzą do tego nieobjęte statystyką zyski z pokazów za granicą.

Tymczasem sukces kinowy przełożył się także na sprzedaż filmu w formie DVD. Od ubiegłego tygodnia, kiedy ukazał się w formie wideo, dotąd sprzedano około 225 tys. jego kopii. Można go nabyć też na dysku Blu-ray oraz obejrzeć za pomocą streamingu na Amazon Prime Video.

Film pokazywany jest też w kinach Kanady, Wielkiej Brytanii, Filipin oraz krajach latynoamerykańskich. Planowana jest jego dystrybucja w Pakistanie.

Wyświetlanie film niejednokrotnie napotykało na trudności. Największą miało być przyznanie kategorii „R” – stosowanej wobec filmów z obrazami przemocy i seksu – przez stowarzyszenie filmowców Motion Picture Association of America.

Opisana w filmie i książce historia Abby Johnson dowodzi, iż liczne czuwania modlitewne obrońców życia przed klinikami aborcyjnymi mają olbrzymi sens. Bohaterka przeszła niemal wszystkie szczeble kariery w największej proaborcyjnej organizacji na świecie. W pewnym momencie zrezygnowała z pracy i stała się gorącą obrończynią życia. Przełom nastąpił w chwili, gdy na obrazach ultrasonograficznych zobaczyła, jak nienarodzone trzynastotygodniowe dziecko broni się przed aborcją. „Widziałam, jak to dziecko walczyło o życie” – wspominała Johnson, dziś członkini grupy „Koalicja dla Życia”. Johnson zaapelowała do działaczy pro-life, by się nie poddawali, i zawsze byli tak obecni, żeby mogło to „odmienić serca zwolenników aborcji”.

Autorka w swej książce opowiada także o osobistej tragedii, gdy, mimo stosowania środków antykoncepcyjnych, dwukrotnie poddała się aborcji, zabijając swoje nienarodzone dzieci. Organizacja Planned Parenthood bezskutecznie próbowała sądownie zabronić swej byłej pracownicy mówienia o swoich doświadczeniach na stanowisku dyrektorskim.

Johnosn założyła organizację „And Then There Were None” (I nie było już nikogo). Pomaga też byłym pracownikom klinik aborcyjnych w trudnym procesie przejścia z pracy dla „przemysłu aborcyjnego” do normalnego funkcjonowania na co dzień. Ci, którzy zdecydują się odejść z pracy w klinikach aborcyjnych, otrzymują pomoc prawną i finansową. Osobom takim zapewniona jest także duchowa opieka ze strony kapłanów, pastorów czy duchownych różnych wyznań i religii.

Reżyserami i autorami scenariusza są Cary Solomon i Chuck Konzelman.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek zachęcił Polaków do dzielenia się z potrzebującymi

2019-08-21 10:41

st (KAI) / Watykan

Do naśladowania Apostołów i ducha, jakim żył Kościół pierwszych wieków - konkretnych gestów dzielenia się z potrzebującymi - zachęcił Ojciec Święty pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

disha1980/fotolia.com

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Serdecznie witam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, wasze pielgrzymowanie do Rzymu, do grobów Apostołów i świętych, jest okazją, by ponownie przyjąć ich świadectwo i uczyć się jak żyć z oddaniem Chrystusowi i braciom w duchu komunii miłości. Wy również dajcie przykład braterskiej wrażliwości i hojności, przez konkretne gesty dzielenia się z potrzebującymi. Niech Pan wam błogosławi! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Temat dzisiejszej katechezy brzmi: „Wszystko mieli wspólne”. Ten zapis z Dziejów Apostolskich odnosi się do wspólnoty chrześcijańskiej, która rodzi się z wylania Ducha Świętego i rozwija się dzięki zaczynowi dzielenia się między braćmi i siostrami w Chrystusie.

Istnieje pewien dynamizm solidarności, który buduje Kościół jako rodzinę Bożą, jako doświadczenie koinonii. To greckie słowo oznacza „oddanie do wspólnego użytku”, „dzielenie się”, „przekazywanie, udział w czymś”. W pierwotnym Kościele koinonia odnosi się przede wszystkim do uczestnictwa w Ciele i Krwi Chrystusa, co przekłada się na braterską jedność, a zatem także na oddanie dóbr do wspólnego użytku i zbieranie pieniędzy na składkę na rzecz Kościoła-matki w Jerozolimie (por. Rz 12,13; 2 Kor 8–9).

Koinonia staje się nowym sposobem relacji między uczniami Pana. Więź z Chrystusem ustanawia więź między braćmi, która zespala i wyraża się także w komunii dóbr materialnych. Mocni wspierają słabych (por. Rz 15, 1) i nikt nie doświadcza ubóstwa, które poniża i oszpeca ludzką godność. Konkretny przykład dzielenia się i wspólnoty dóbr pochodzi ze świadectwa Barnaby: posiada on pole i sprzedaje je, aby przekazać dochody apostołom (por. Dz 4,36-37). Ale obok jego pozytywnego przykładu pojawia się inny, negatywny: Ananiasz i jego żona Safira, sprzedawszy kawałek ziemi, postanawiają przekazać tylko jedną część apostołom, a drugą zatrzymać dla siebie (por. Dz 5, 1-2). Ta postawa – określona przez św. Jana Chryzostoma jako prawdziwe „świętokradztwo” (Homilia na Dzieje Apostolskie, 12) – sprowadza na nich śmierć. Brak szczerości w dzieleniu się oznacza bowiem kultywowanie hipokryzji, oddalenie od prawdy, samolubstwo, gaszenie ognia wspólnoty i wprowadza w chłód śmierci wewnętrznej. Niech Pan ześle na nas swego Ducha komunii, który jest niezbywalnym wyrazem natury Kościoła, czułej matki wszystkich, zwłaszcza najuboższych.

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi: pielgrzymi z parafii Miłosierdzia Bożego w Sasinie (diec. pelplińska); z parafii św. Bogumiła w Kole (diec. włocławska); Dzieci i młodzież z parafii Matki Bożej Królowej Rodzin z Białki (arch. krakowska); Grupa młodzieży – laureatów konkursu wiedzy o św. Janie Pawle II; Grupa pielgrzymkowa z Biura Pielgrzymkowego Santiago ze Szczecina; Pielgrzymi z Polskiego Związku Niewidomych z Ełku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem